#zeglarstwo

30
384

Zastanawiam się nad zapisaniem się na kurs na patent żeglarza jachtowego. Tylko nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł. Gdyby kurs był za darmo - bierę w ciemno. Ale kosztuje prawie 2 tys (do tego egzamin). Z plusów: popływałabym sobie żaglówką, zdobyłabym ciekawą wiedzę i umiejętności, mogłabym trochę oderwać się od kieratu pracy, mogłabym też może poznać jakieś nowe osoby (mam bardzo mało znajomych) no i trochę urozmaicić życie, które jest po prostu bardzo nudne. Z minusów: dla mnie samej wygląda to jak taka "zachcianka" (choć od czasu do czasu od lat przychodzi mi na myśl), jeśli potem nie będę pływać to patent będzie tylko "papierkiem" (a pływanie to dodatkowe koszty), trzeba poświęcić na to czas, trzeba przygotować się i zdać egzamin. No i przede wszystkim - to kosztuje prawie 2 k. I nie umiem podjąć decyzji. Może potraficie mi doradzić? Będę wdzięczna. #pytanie #zeglarstwo

Trochę zaspałes, bo we wro wszystkie szkoły już odpaliły kursy weekendowe. Kolejne jakoś w lato beds. Wiem bo w jednym biorę udzial i jest fajnie. No ale jak mówisz to drogie hobby i jeśli sam kurs Cię gniecie to dalej lepiej nie bedzie

@rain mogę napisać ze swojej perspektywy: Jeżeli masz klaustrofobię to bym nie robił, jeżeli nie masz z tym problemu to czemu nie. Co do kosztów to akurat te 2k na start to jeszcze najmniejszy koszt nowego hobby Pływając z pełną grupą koszt będzie mniejszy, pływając samemu dużo wyższy.

Ja trochę popłynę "pod prąd" (albo "pod wiatr"): Jak masz mało znajomych to pływać nie będziesz, bo samemu się źle pływa.
Łódka to duże bydlę i w zasadzie nawet Omegą bardzo ciężko jest poprawnie i bezpiecznie zrobić jakikolwiek np. manewr portowy samemu, szczególnie jak jest silniejszy wiatr, albo w porcie jest ciasno, albo silnik ci zgaśnie w trakcie itd.
Ale jeżeli ciągnie cię w stronę wody/żeglarstwa - naucz się pływać na windsurfingu!

Zalety:
- Bezpośredni kontakt z wodą (czyli d⁎⁎a w wodzie)
- Szybkość, żagłowki to muły w porównaniu z windsurfingiem
- Pływa się samemu, ale można "w grupach", blisko siebie na tej samej wodzie. Podobnie jak np. rowery.
- Nie robimy sobie "tymczasowego domku" na wodzie, który potem trzeba sprzątać, od początku wiadomo że jedynym celem jest fun, fun, fun.
- Nie potrzebujesz żadnego świstka od leśnych dziadków z "polskiego związku" ha, tfu. Ja mam patent ale dziś - dla zasady - bym nie robił, żeby nie sponsorować tego burdelu.
- Masz w nosie "białe szkwały", jak mocniej zawieje, to d* do wody i tyle.

Wady:
- Cena sprzętu i hoteli. Dobre miejscówki to są w Grecji i Egipcie, tanio nie ma - wydatek podobny do wyjazdu na narty w Alpy.

Jeżeli chodzi o "emocje" - ja bym to podsumował tak: Pływanie żaglówką to jak jazda ciężarówką, a pływanie na windsurfingu to jak jazda motocyklem :)
Żeby zacząć wystarczy ci kurs na byle jakim akwenie w Polsce, pewnie znajdziesz coś w okolicy. Kursy są prostsze niż na żaglówkę, bo i sprzęt jest "prostszy".

Zaloguj się aby komentować

K⁎⁎wa, ale po⁎⁎⁎⁎na akcjum!

Siedzimy na lódkach, gdzieś na dziko i mnożą się piardy w głowach ludzi co juz nie muszą pilnować bezpieczeństwa na wodzie bo na wodzie nie są (ale juz są na wudzitsu).

Przypucowałem się że "coś tam na siłkę mnie młody wyciąga i widzę, ze rok zamykam z prawie 100% progresem".

I tera się włącza "challange" najebusów i kolega, jakieś 30 kilo lepszy ode mnie i wzrostowo tez lepij mówi "sprawdzam" xD.

A jebaniutki wszystkie szoty wybiera w rękach, bez wspomagania kabestanem, choć mu powiedziałem, ze w zeszłym roku tak właśnie rozjebałem dłoń i do dzisiaj cierpię (palec nie zrosł sie i jestem inwalida trochę).

No, ale alko i dobra atmosfera zabawy wzięła górę i pato-koledzy dopingowali to mówię "- A c⁎⁎j bawimy sie!"

Arm-wrestling wchodzi!🙃

Przyznaje, ze bylem ciut zcykany, bo kontuzji się zebrało tez na rękach ostatnio a kolega to kawał chuopa.

I cyk, jedziemy. Przaciągnął mnie na swoją stronę, trochę zrobił "łychę", ale wytrzymałem i po 15 sekundach bylo pozamiatane.¯\_(ツ)_/¯

Bo nie wytrzymał "pressingu" stałej siły ode mła czy ki djabeł. Ukłonił się z szacunkiem i tekstem coś w deseń "Anrzej dziękuję za lekcję!"

Przyznaje, ze nie spodziewałem takiego obrotu sprawy "na redukcji ".

Konsekwencja treningu robi robotę i to, że z mlodym szliśmy raczej na "wytrzymałkę" aka kondycjum a nie na pompę. Hell Yeah!

Warto się kondycjonować..chocby dla takich zabawnych epizodów z przyjaciółmi!

#stareludzia #hejtokoksy #pompujwpoprzekziemi bez wpisu #zeglarstwo #alkoholizm #smiechomniebylokonca

d1da1688-496e-4153-a034-f53f5ea130d4
4de78bdc-4b39-4dbb-8bda-c9e2993a8bb8
fc646b50-5658-429f-b279-ed1cd6c83413

Zaloguj się aby komentować

Mazury, dzień drugi.

Fajnie pożeglowane. W sumie fajen, że patent wszedł w zeszłym roku bo manewry są bardziej ogarnięte niz kilka lat temu - wszedłem na dziko w zatokę od pierwszego strzała i ogarnąłem i nie ro⁎⁎⁎⁎⁎iłem łódki at all.🙃

#polecam #jebacbiede #zeglarstwo

35048ae0-9f16-42fd-aac4-1b55c37c83cf
1e6bc662-343e-47f8-9870-dd865f4fa167
6f944615-4e14-44b3-8171-70913be6f0c3

@AndrzejZupa Wyściskaj Michasia Szatanka ode mnie jak będziesz łajbę zdawał. Ehh pamiętam jak rozkręcał ten biznes pod szyldem "Fundacja Lekarskie Żagle" i pływaliśmy jako "kadra" na obozach. Nostalgłem...

Dobrze widzę, że to Zatoka Kula od strony Jagodnego?

Zaloguj się aby komentować

Ahoj kurwiesyny!

Sezon żeglarski uważam za otwarty! But... Uwaga frajerzy, mam ważny komunikat!

Dzisiaj rano, śpiąc na łódce @AndrzejZupa zmarzł.🙃

Co prawda w tym tygodniu byłem cale 2 dni w fabryce, ale dobrze mi zrobi 4 dniowe odłączenie od fabryko-cywilizacji. Póki co żeglowanie szuwarowo-bagienne ma się dobrze.( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mamy też okrągłe urodziny naszego komandora od męskich/gejowskich pato-rejsów.

Z tej okazji kolega dostaje prawdziwy dzwon z zatopionego szkopskiego statka z grawerem naszego klubu zrzeszonego przy PTTK (historii krypy nie znam, moze ktoś zinwestyguje po nazwie jednostki). Chyba, ze to fejur.

Dodatkowo w bonusie dajem komandorowi pasek męski od rzemieślnika.

#toniejestzwyklypasek #rzemioslo

Zapowiada sie dłuugi wieczór! Trzymajcie fciuki za Kapitana Anrzeja!


Ps' - Wpis zawiera lokowanie produktu bo produkt na to zasługuje!

#urlop #zeglarstwo #stareludzia #jebacbiede #burtan #nietylkoszuwary #pttk

db659d56-007b-4ce7-b097-2dac44b4d720
86e3273f-1295-42ff-b5f6-a4c8992fb327
29202e1f-aee0-4fa8-b2bd-e856730489fd
07f139b8-ceac-47c8-8970-c86193c14e27
b1e27233-95c9-4cb3-98c5-02061b682920

Jak dostanę wolne to my jedziemy w maju i tak w sumie popatrzyłam i chyba jestem bardziej zmotywowana żeby powalczyć z szefową o ten jeden dzień wolnego do weekendu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem na imprezie branżowej gdzie gościem jest kpt. Paszke. Całkiem ciekawe historie, choć jakimś fanem żeglarstwa nie jestem.

Na załączonym zdjęciu jacht, który skończyli budować na 3 dni przed regatami i na szybko transportowali samolotem do Grecji.

Właściciel MK Cafe (sponsor) chętnie zapłacił za taki transport, bo media się o tym rozpisywały, a o to w tym przecież chodzi. Moją uwagę przykuło jednak coś innego. Mianowicie... piesek na płycie lotniska!

#ciekawostki #zeglarstwo #paszke

2650eddd-c1ab-4bb8-9824-901cf489e0e1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem dzisiaj na spotkaniu wigilijnym klubu żeglarskiego zrzeszonego przy warszawskim PTTK, którego jestem członkiem-założycielem z ramienia wysuniętym na czoło.¯\_(ツ)_/¯

Spotkanie "szuwarowo-bagiennego" klubu pływania śródlądowego (ale nie tylko) było mocno rodzinne...żeglarze przybyli tłumnie z rodzinami, ale bardziej tłumnie było z potrawami. #szkurwa

Tyle jedzenia, że przez tydzień muszę głodować żeby to zbilansować siakoś.

Ale do brzegu. Jako, że "rodzinne" to komandor klubu zadbał o atrakcje dla szczypiorów co by dzieciaki sie nie nudziły pośród wapna. Były zadania, które trzeba było wypełnić, żeby na koniec odebrać nagrodę. Dzieciaki sie zmaksowały i wkręciły sie po całości! #hellyeah 💪

Nawet był czelendż na dziarę piracką z kotwicą i stałem się wyróżnioną ofiarą tej inicjatywy - kotwa za⁎⁎⁎⁎sta!

Tak, było wigilijne mocno w temacie gastro. Tak, było perfekcyjnie zorganizowane. Tak, poczułem się dobrze wśród przyjaciół. Tak potrzebowałem takiego day-break!

#nietylkoszuwary #swieta #zeglarstwo #stareludzia #wigilia #przyjaciele

400694eb-9910-4974-bca0-686b464d17de
6c14b57c-7baf-4ce7-b2b4-00389bdd9ca1
86bfddc0-057a-41dd-b0ee-426a8824d849

Zaloguj się aby komentować

Kilka lat temu miałem przyjemność poznać żeglowanie po Mazurach. W tym roku udało się spędzić czas na morzu (przy Korfu) i mam pewne #rozkminy


Zacznijmy od tego, że nie lubię wody (chyba, że codziennepiciu) i w pewnym sensie boję się wody. Dodatkowo lekki stopień klaustrofobii.

Z ostatniego powodu kompletnie nie odpowiadała mi łódka mazurska (nie pamiętam modelu, standardowa wielkość).


Głównie minusy, które mnie wtedy nie przekonały do ponownego pływania po jeziorze:

- spanie z kilku powodów 2/10

- konieczne opróżnianie WC na lądzie

- dodatkowo ograniczona przestrzeń przez stół centralnie po środku (gdzie chowa się miecz)

- ruchomy miecz sam w sobie, wciągany manualnie

- składanie masztu

- kotwica też manualna

- w zależności od pogody podczas samego pływania częste zmiany kierunku (zwrot przez sztag)

- polska pogoda, która może być różna


Jeżeli chodzi o przyjemne aspekty to dużym plusem jest możliwość stania na dziko z ogniskiem i stosunkowo niski koszt takiego urlopu.

Oczywiście moje minusy mogą być dla innych plusem


To teraz porównanie do morskiego jachtu:

+- spanie bardziej komfortowe, większe kabiny

+- zawartość z WC jest wypompowywana do morza (kiedy jesteśmy w miarę daleko od brzegu), eko

+- w salonokuchni dużo mniejsza klaustrofobia i lepiej rozmieszczone meble (brak stołu po środku), w przypadku katamarana to już całkiem high life

+- nie ma miecza, jest za to obciążający kil z którym nie trzeba nic robić (jedynie sprawdzać, czy przy brzegu nie jest za płytko)

+- nie ma składania masztu, nawet jeżeli jacht posiada taką funkcję to nie ma po co go składać

+- nie tak częste zmiany kierunku dzięki większym dystansom

+- opcja prysznica na łódce, chociaż w łazience mało komfortowe


W tym przypadku nie staniemy na dziko bezpośrednio przy brzegu (czyli pomijając płatne mariny), ale stojąc na kotwicy ma się bardzo ładne widoki.


Ogólnie potrafię zrozumieć dlaczego ludziom może się podobać zarówno pływanie np. po Mazurach jak i po morzu. W moim przypadku jednak ciągle mam tylko uczucie, że już się nie mogę doczekać kiedy będę na lądzie Na obu wyjazdach nie miałem choroby morskiej, jedynie chorobę lądową. Różowa za to na morzu pięknie się pochorowała. Pewnie kiedy widzi się w tym wszystkim przygodę i chce się aktywnie sterować i bawić linami to całość faktycznie może być hobby nr. 1. Na wyjazdach lubię dużo chodzić i zwiedzać, ale po całym wysiłku mieć dużo przestrzeni i warunków na odpoczynek, a na jachcie czuję się przez większość czasu uwięziony.


Ale po co to w ogóle piszę?

Jak ktoś jeszcze nie pływał to nadal polecam spróbować xD najlepiej wyrobić sobie zdanie, szczególnie, jeżeli macie w znajomych/rodzinie kogoś ogarniętego z patentem. Mi już wody wystarczy


#zeglarstwo

6e33ddbf-0131-4594-bd62-4ddb12afe176

Dzięki za wpis :) Bardzo lubię żeglować po Mazurach i faktycznie, wszystkie Twoje minusy są dla mnie plusami :D

Jest też "trik" z toaletą taki, że się jej nie używa, a całe pomieszczenie robi za składzik na kamizelki, napoje, grill, gabarytowy prowiant.

@fisti pływając z kobietami nie było łatwo zrezygnować nawet z takiej toalety do tego jeszcze jedna miała problemy z brzuchem.. opróżniania po prawie tygodniu nie zapomnę nigdy xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przez Panamę przepływa, a Suez be, lepiej napierdalać dookoła Afryki. Co to za planowanie (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zaloguj się aby komentować

Chociaz to juz dwa dni to krotka refluksja tego co sie dzialo na utkach... aka podsumowanie.

W tym roku w ogole nie stawalismy w portach...wszedzie cumowanie w szuwarach. W okartowie wieczorem cos dziwnwgo sie zadzialo - ktos z naszych łodek zmalal loze masztu na rufie (takie "U" co sie pakuje maszt przy skladaniu). Wg mnie jakas pała zle opuszcala maszt i przyjebala w te rurke i rurka poszla. Ale najlepsze jest to, ze to nie moi zaloganci tylko ktos inny podmienil jak bylismy na innych jachtach towarzysko albo po prostu sralismy...no slabe fchuj ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Z Okartowa polecielismy na Ryn wysadzic jednego zaloganta, po drodze naprawa łoża silver taoem i przy okazhi manewry portowe (podejscie rufa, cumowanie) Szybkie wyjscie na silniku bo juz sie sciemnialo i dotarlismy na szczescie przed blackoutem do noclegowni calej ekipy. Troche kropilo, "kociołków" jedzeniowych tego wieczoru nikomu nie chcialo sie nastawiac, byla kielba z ogniska...

Wieczor mega symaptico z odrobina substancji, wszyscy pokazali poziom.

Niedziela rano pobudka wczesnie bo mamy prawie godzine zeglowania do portu a tu trzeba klamoty z lodek wy⁎⁎⁎ac na lad, sprawdzic wyposazenie, umyc z syfu i ugulem przygotowac jacht do zdania u bosmana portu.

Potem krotkie pozegnania bo ekipa z calej polski, jeszcze spotkalem kolege z kwietniego szkolenia z mojej zalogi (ale niespodziewajka!), a potem kazdy pali wrotki i w droge...na obiad do Szczechow Wielkich #pdk Ale to bylo dobre....

Zameldowalem sie jakos pk 18:00. Godzina odpoczynku i potem musialem d⁎⁎e ruszyc i jechac na SOR (no nie odpoczalem) - ale to juz inne story ¯\_(ツ)_/¯ Ahoj! #zeglarstwo #mazury #przygoda #kapitandupa #patologia

43a871a0-ac1b-493d-bbf6-410df87e92fb
1dc89d65-831a-4556-a6cd-9b8f7b04c0e4
c5788f94-8538-4788-8ef4-799a085a3e82
5fe5fb17-ef53-4099-aa16-f4deeed00a24
9801460c-4f12-416e-afd7-80b10d9539df

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wlasciwie dzien drugi plywania szuwarowo-bagiennego...

Wczoraj warunki ciut trudne, lało fest, decyzja komandora to zejscie do bezpiecznej zatoki.

Wieczorne jedzenie i party dla 7 łodek bylo w pytkę. Dzis piekna pogoda i troche slaby wiater, ale walczymy!

Nie bylo relacji bo w szuwarach brak zasiegu! ¯\_(ツ)_/¯

Ahoj!

#kapitan

#mazury

#zeglarstwo

#patologia

#zyciejestdobre

#stareludzia

0cf88349-5429-4c1f-9089-de9c4a2eb34f
dc71e3f5-b25b-48ba-8666-2dcac02a3a04
9d3f6531-0653-4744-b583-41b00b92a797
f463e743-35d5-4b86-b933-55e7b20545b4
4b78abc3-e94a-4538-8c4b-c3aa94003c8e

Zaloguj się aby komentować

Wieje "dwójka" ....za godzine wychodzimy. Chyba nie uda sie bez refowania zagli...heh

Co za pogoda. I jeszcze ma padać.

#noszkurwa

#zeglarstwo

#stareludzia

#urlop

#mazury

f916a41a-b17d-4b70-8511-4c7f622af9cf

@lukmar "mocna dwojka" - miejscami piana na falach ¯\_(ツ)_/¯, zaloga "wczorajsza", ja zlamany palec prawej reki od maja wiec #inwalida...i wszedl deszcz (mocno zacina) analiza ryzyka mowi, zeby mitygować🙃

Zaloguj się aby komentować

Kawka z aeropressu, ritter z marcepanem i tak można żyć.


Zaraz ruszamy z powrotem z Ebeltoft do domu do Aarhus. Może i zimno ale za to wieje. Ale za darmo, to można pływać.


#zeglarstwo #dania #morze #niedzielarano #kawa #czekolada

6b86c40d-31f9-4ffe-b3c7-2bf159624582

Hej, gdzie na Mazurach polecacie wynająć łódkę do 7,5 metra (bez patentu) na weekend - w rozsądnej cenie?


#mazury #warminskomazurskie #podroze #zeglarstwo #jachty

Zaloguj się aby komentować