Zastanawiam się nad zapisaniem się na kurs na patent żeglarza jachtowego. Tylko nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł. Gdyby kurs był za darmo - bierę w ciemno. Ale kosztuje prawie 2 tys (do tego egzamin). Z plusów: popływałabym sobie żaglówką, zdobyłabym ciekawą wiedzę i umiejętności, mogłabym trochę oderwać się od kieratu pracy, mogłabym też może poznać jakieś nowe osoby (mam bardzo mało znajomych) no i trochę urozmaicić życie, które jest po prostu bardzo nudne. Z minusów: dla mnie samej wygląda to jak taka "zachcianka" (choć od czasu do czasu od lat przychodzi mi na myśl), jeśli potem nie będę pływać to patent będzie tylko "papierkiem" (a pływanie to dodatkowe koszty), trzeba poświęcić na to czas, trzeba przygotować się i zdać egzamin. No i przede wszystkim - to kosztuje prawie 2 k. I nie umiem podjąć decyzji. Może potraficie mi doradzić? Będę wdzięczna. #pytanie #zeglarstwo
Komentarze (37)
Kurs żeglarski fajna sprawa, polecam. Zwróć uwagę na grupę wiekowa, ja robiłem mając 17 i byłem najstarszy XD
Sam kurs gdzieś lokalnie czy wyjazdowo? Często są to wyjazdy na dwa tygodnie nad jezioro, więc jeśli chcesz poznać ludzi, to dobra opcja.
Co do egzaminu, to większość materiału jest bardzo przyjemna i logiczna, można się nauczyć trochę o pogodzie, fizyce pływania, i budowie łódek. Część dotycząca prawa jest trochę gorsza, ale bez tragedii.
Jeszcze co do pływania jako koszt. Często są rejsy organizowane przez prywatnych ludzi, można się załapać na wyjazd za niewielkie pieniądze i zobaczyć fajne miejsca. Ja się nie pisze, bo z moją choroba morska tylko bym rzygał, ale kolega trochę świata zobaczył.
Z minusów takich wyjazdów to trzeba sprawdzić ekipę, bo cześć żeglarzy chce się tylko na⁎⁎⁎ać co noc i r⁎⁎⁎ać z kim popadnie. Kolega opowiadał xd
@rain robiłem w https://fundacja-hobbit.pl/szkolenia/ Kurs był mi potrzebny do zostania opiekunem na obozie żeglarskim. To było ćwierć wieku temu. Nic wartościowego po takim czasie nie umiem powiedzieć.
Patent się przydaje. Jeżdzę na Mazury co kilka lat. Lubię sterować jachtem. Mnie odpowiada takie spędzanie wolnego czasu. Przyroda, szum wody i wiatru, nocowanie na dziko. Spokój i pełnia relaksu.
@rain Rób, nie pytaj! 13 kwietnia tego roku minęło równo dziesięć lat od dnia, gdy zrealizowałem swoją "zachciankę" i zdobyłem uprawnienia w interesującym mnie sporcie. I mogę powiedzieć, że to było super 10 lat. Dało mi to mnóstwo frajdy, satysfakcji i wydałem przez ten czas kupę kasy i nie żałuję xD.
Nawet się nie zastanawiaj.
Wszystkie hobby kosztują i każde obarczone jest ryzykiem, że ci się nie spodoba. Mi zawsze wydawały się to jednak dobrze wydane pieniądze - nawet jeśli rzadko wracam do danej aktywności.
Jeśli szkoda ci kasy na kurs, możesz poszukać miejsca na łódce - niektórzy szukają ludzi do załogi i wtedy możesz popływać na żaglówce bez robienia kursu żeglarza czy sternika.
Ty jesteś z Wrocławia, prawda?
Słyszałeś o kursach z dofinansowaniami, tzw. BUR?
Na stronie https://www.warr.pl/projekty/ znajdziesz projekty 7.4B, 7.9C oraz 8.2, które są przeznaczone dla osób fizycznych, a 7.4A, jeśli masz firmę.
Istnieje możliwość uzyskania wsparcia w wysokości 60-90%, a widzę że są ośrodki co oferują szkolenia z tego zakresu: https://uslugirozwojowe.parp.gov.pl/wyszukiwarka/uslugi/szukaj?nazwaUslugi=%C5%BCeglarz%20jachtowy
Wiem coś o tym, jeśli chcesz więcej info, to odezwij się na priv.
Zaloguj się aby komentować