Zastanawiam się nad zapisaniem się na kurs na patent żeglarza jachtowego. Tylko nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł. Gdyby kurs był za darmo - bierę w ciemno. Ale kosztuje prawie 2 tys (do tego egzamin). Z plusów: popływałabym sobie żaglówką, zdobyłabym ciekawą wiedzę i umiejętności, mogłabym trochę oderwać się od kieratu pracy, mogłabym też może poznać jakieś nowe osoby (mam bardzo mało znajomych) no i trochę urozmaicić życie, które jest po prostu bardzo nudne. Z minusów: dla mnie samej wygląda to jak taka "zachcianka" (choć od czasu do czasu od lat przychodzi mi na myśl), jeśli potem nie będę pływać to patent będzie tylko "papierkiem" (a pływanie to dodatkowe koszty), trzeba poświęcić na to czas, trzeba przygotować się i zdać egzamin. No i przede wszystkim - to kosztuje prawie 2 k. I nie umiem podjąć decyzji. Może potraficie mi doradzić? Będę wdzięczna. #pytanie #zeglarstwo
