Zdjęcie w tle

Sheppard30

Koneser
  • 62wpisy
  • 91komentarzy

Chciałem wypróbować nowy basen w powiatowym u moich rodziców, cieszyłem się że w końcu będzie co tam robić jak zajadę do nich. Zadowolony idę, szatnia duża elegancka, cieplutko, wchodzę na pływalnie i zonk. Wszystkie 5 czy 6 torów takie same, zaczynają się niby od 1.30m ale ja mając 1.80m miałem wodę przy szyji, nie wiem ile tak pite było monkey przy pomiarach ale XD. Zrobiłem dwa kroki i już miałem stracha bo traciłem grunt pod nogami. Jaki jest sens tworzenia tego typu basenów w miastach powiatowych gdzie wiekszosc ludzi nigdy na basenie nie było a dla dzieciaków to jedna z nielicznych atrakcji z której nie mogą skorzystać bo taki basen nie nadaje się do nauki? Jestem mega zawiedziony #plywajzsheppardem

@Sheppard30 Brzmi jak pływalnia w moim mieście, gdzie po wyjściu z szatni jest strefa głęboka, a strefa płytka jest po przeciwnej stronie

@Sheppard30 no nie wiem, w moim powiatowym z którego pochodzę już od dobrych 25 lat każdy rocznik w podstawówce ma lekcje pływania. Więc nikomu nie robi różnicy czy 1,5m czy 21,37m ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Mały update z pływania 1.5 miesiąca za mną, mogę się pochwalić, że już co raz swobodniej czuję się w wodzie. Co prawda nie ma wizyty na basenie żeby jej z litr nie wypić i się nie zakrztusić ale np ostatnio już "pływam" na plecach bez niczego. Na ostatniej lekcji dorzuciliśmy ruch rąk, jutro będę to testował Szczerze to nie czuję, żebym jakiś postęp zrobił jeśli chodzi o technikę czy coś, po prostu nagle zacząłem się utrzymywać na wodzie. Przytyć też nie przytyłem. Największy problem to mam z pływaniem na brzuchu, nie jestem w stanie wystawić głowy nad wodę, wg instruktorki mam zwyczajnie zbyt pospinane mięśnie i mi ciało na to nie pozwala. Muszę się zapisać na jakieś masaże i rozciągać #plywajzsheppardem #plywajzhejto

Gratulacje bo też się późno uczyłem pływać. Tyle że z daleka od instruktorów bo mnie ich technika nie przekonuje, nie chce zostać wszyschsttonnym mistrzem tylko nauczyć się przyjemnego pływania dwoma stylami. Dlatego paru kluczowych wskazówek udzielił mi kolega, też instruktor ale oni włosy ten cały pierdolnik z pływaniem z deską itd. Jeżeli chodI o pływanie żabką i wystawianie głowy nad wodę to nie robi się tego wyginając się w plecach, to się dzieje samo od prędkości w wodzie, samo cię wypycha.

Najważniejsze to się nauczyć podstaw, to jest niestety też najtrudniejsze, ale jak już złapiesz, to potem to już jest pamięć mięśniową i nauka idzie 10x szybciej i jest bardziej satysfakcjonująca

@Sheppard30 Za⁎⁎⁎⁎ście! A właśnie mi się przypomniałeś niedawno, jak byłem z dzieciakiem na basenie i miałem cię poszukać, zapytać jak idzie

Jak już opanowałeś unoszenie się na wodzie, to teraz trochę techniki i będzie gitara!

Zaloguj się aby komentować

Czy według Was taki zapis w umowie deweloperskiej jest ok?


Inwestor (deweloper) bedzie uprawniony do przeszacowania ceny nabycia okreslonej w ust 1 wedlug wskaznika cen produkcji budowlano-montazowej publikowanego przez GUS przy czym kwota wynikajaca z przeszadcowania o ktora zostanie zmienianona ww cena nabycia, nie moze byc wyzsza niz 4.5% tej ceny (...) Informacja o przeszacowaniu ceny zostanie dostarczona Nabywcy najpozniej z informacja o pierwszym wyznaczonym przez Inwestora terminie odbioru lokalu, zas termin platnosci kwoty wyniakjacej z przeszacowania, do zaplaty ktorej zobowiazany bedzie Nabywca, przypadac bedzie napozniej w terminie na 3 dni robocze przed pierwszym wyznaczonym przez Inwestora dniem odbioru Lokalu. W przypadku, gdy Nabywca nie wyraza zgody na przeszacowanie ceny przysluguje mu prawo odstapienia od umowy."


Mam taki zapis, deweloper w ten sposób się bronił przed inflacją kilka lat temu. Potem musiałem przed odbiorem dopłacić 35k. Po paru latach napisał do mnie przedstawiciel, że chcą mi oddać 25% tej kwoty bo UOKiK "wyraził wątpliwości".


Wygląda to trochę jak próba przez dewelopera zamknięcia tematu po cichu. Jak podpisze znowu akt, że przyjąłem te 25% to o całość nie będę mógł walczyć #mieszkanie #dom #deweloperka #mieszkaniedeweloperskie #patodeweloperka #prawo

@Sheppard30 to 35 patoli bylo, idz zaplac komus te 5 stow i niech ci odpowie na wszystkie pytania, a tak serio to wpisz w google teamt, pewnie juz jest wykwalifikowana kancelaria ktora wali to z uatomatu xD

Zaloguj się aby komentować

Czy ktos kupowal lub zna dewelopera Develia? Chce od nich kupic mieszkanie w Krakowie w inwestycji Centralna Vita, takie najtansze 33m2 do okazyjnego pomieszkania w Krakowie. Interesuje mnie:


  • jaka jest jakosc tych mieszkan / inwestycji? Wydaja sie tansi nawet niz DomDevelopment a DD to ma bidne te mieszkania

  • Czy idzie cos ponegocjowac cene? Widze ze teraz lekki zastoj w sprzedazy, fajnie byloby ten garaz dostac za friko

  • Może jakiś inny deweloper w Krakowie godny sprawdzenia?

#krakow #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #kredythipoteczny

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, będę trochę bardziej składnie to relacjonował i nie będę tagował #plywanie #naukaplywania żeby nie spamować (to ostatni raz). Jak ktoś ma ochotę czytać te smęty to będę wrzucał pod #plywajzsheppardem


2 kolejne wyjścia za mną, jedno sam, drugie z trenerką. Miałem zastępstwo z inną Julką. Chyba ta pierwsza nie bardzo powiedziała jej na jakim jestem poziomie bo najpierw mówiła żebym poszedł na 2m tor a jak jej powiedziałem, że jestem na etapie przezwyciężenia strachu przed deszczownicą w łazience to kazała mi się rozgrzać "przepłynąć jedną długość na plecach i brzuchu" co też musiałem jej szybko wyperswadować, że ja nie jestem w stanie się na powierzchni utrzymać a co dopiero płynąć No ale dobra:


Wziąłem tym razem deskę zamiast makaronu. To co mi wychodzi jako tako, to leżenie plecami na wodzie z deską. Nie tonę i potrafię sobie tak leżeć co jest dla mnie sporym sukcesem.


Problem mam natomiast z pracą nóg. Totalnie nie potrafię nimi machać tak, żeby pływać. Dziś z trenerką założyłe, płetwy i płynąłem do przodu ale niestety nie bardzo skumałem co robię nie tak bo potem bez znowu stałem w miejscu. Czasami też potrafiłem się kręcić w kółko.


Zdecydowanie najbardziej przeraża mnie pływanie na brzuchu, ponieważ od razu idę na dno z makaronem i deską. Boję się, że nie będę mógł zaczerpnąć powietrza. Mam wrażenie że to przez niski body fat. Widzę jak ludziom łatwo idzie leżenie na brzuchu ale zwykle to osoby z dużą ilością tkanki tłuszczowej. Trenerka mówi, że jestem bardzo ale to bardzo spięty. Zgadzam się, ciężko mi się wyluzować skoro myślę tylko jak się wodą nie zachłynsnąć. Ciężko mi się skupić na dwóch rzeczach na raz jak oddychanie i machanie nogami. Albo macham nogami a oddech mi się miesza, wydech ustami, wdech nosem albo skupiam się na oddychaniu i nogami macham byle jak. Nie wiem za bardzo jak pozbyć się strachu przed wodą, trochę mam wrażenie że Julka instruktorka założyła że skoro stary ze mnie chłop to można pominąć etap oswajania się z wodą...


No nic, zobaczymy jak pójdzie. Twierdziła, że jako takie płynięcie to nawet pół roku. NIe wiem czy to faktycznie tak czy chciała mnie pocieszyć

@Sheppard30 niski body fat ma małe znaczenie. Dużo większą ma ilość powietrza w płucach. Masz tam czas żeby sobie poeksperymentować w basenie? Jeśli tak, to spróbuj się oswoić z byciem pod wodą, zobacz jak działa na ciebie, ile jesteś w stanie wytrzymac bez oddechu na płytkim(może nie minute czy dwie od razu, ale 30sek luźno). Ale najważniejsze - dopóki masz pełne płuca - zawsze sam wypłyniesz. To nogi toną, dlatego trzeba nimi kopać, ale trzeba złapać rytm, a od tego już masz instruktorki. Najważniejsze żeby się oswoić, bo bez tego robi się dużo niepotrzebnych rzeczy.

Nie poddawaj sie, będzie git

@Cinkciarz Tak, generalnie mam czas, tak właśnie robię, gdy przychodzę sam to sobie robię takie proste ćwiczenia oswajające z wodą. To co sugerował @bandziorek to właśnie ostatnio robiłem, czyli nogi do klatki i lewitacja. Na początku się bałem bo myślałem, że zrobię fikołka do przodu i spanikuję. Co do powietrza w płucach to właśnie wiem, że tak jest, tylko mam z tyłu głowy - to jest chyba mój największy bloker - że to powietrze się kończy i co potem? Bo jak nie masz powietrza to Cię nie wybija żebyś mógł sobie nabrać tylko przeciwnie - toniesz. Mi się panika włącza jak już kończy mi się powietrze i "płynąc" ja myślę tylko o tym kiedy i czy będę mógł je zaczerpnąć. A niestety płynąć na brzuchu mam ciągle głowę w wodzie więc po prostu muszę się zatrzymywać, wstać, wziąć powietrze i znowu.

@fisti mam trenerkę, właśnie taka Juleczka, zawodniczka ale ona mi każe od razu trudne rzeczy robić mam wrażenie. Nie wiem, czy po prostu faceci zwykle szybciej to opanowują czy po prostu tak trafiłem ale no ja mam wrażenie, że potrzebuję więcej oswojenia z wodą i przezwyciężenia spięcia (które może wynika ze strachu przed brakiem powietrza)

@Fafalala dziękuję, napewno obejrzę bo ciągle szukam takich poradników

Startowałem z nauką pływania w wieku 28-29lat z podobnym problem jak u Ciebie, czyli strach przed wodą.

Trener który mnie uczył od samego początku, mocno zwracał uwagę mi na poprawne oddychanie. Robiliśmy za każdym przeskoczonym brodzikiem ćwiczenie które polecało na zanurzaniu głowy i wypuszczaniu bąbli nosem.

Cel jest taki że uczysz się nawyku, dzięki temu pływając nie zachłystniesz się wodą. Powietrze pobierasz sobie tylko ustami, nosem wypuszczasz a to dlatego że jak pociągniesz nosem wodę to przeleci do gardła i się przytkasz.

Zaloguj się aby komentować

Trzecia wizyta na basenie i kolejna relacja. Pierwsza bez trenerki. Wypiłem trochę wody. Byłem obsrany na coś ambitniejszego więc głównie ćwiczyłem wypuszczanie powietrza pod wodą, leżenie na makaronie na plecach, próbowałem też na brzuchu. Z moich doświadczeń:


  1. Zacząłbym od tego, że w internecie jest sporo różnych porad, które sobie przeczą. Jedni mówią że powinno się robić wdech nosem, drudzy że ustami i tak samo wypuszczać powietrze. Jedni mówią, że brzuch musi być napięty, drudzy że nie, więc chyba muszę do wszystkiego dojść sam.

  2. Mam wrażenie, że przez to że mam dość niski body fat, jestem szczupły, mam duży problem z utrzymaniem się na wodzie. Robię mam wrażenie to co inni a nawet bardziej a idę na dno jak Di Caprio w Tytanisie. Może woda była zła. xD

  3. Na plecach jestem w stanie się chwilę utrzymać jak mam pod głową makaron. Nie mam pojęcia jak miałbym się utrzymać bez niego skoro z nim tonę. Na brzuchu to nie ma mowy, od razu biodra lecą w dół.

  4. Powietrze pod wodą wypuszczam właściwie w sekundę (wypuszczam nosem bo wtedy mi się woda nie dostaje nieprzyjemnie do nosa). Mam wrażenie, że normalnie jestem w stanie bardzo powoli oddychać a w wodzie woda wyciska ze mnie powietrza jak keczup.

  5. Nie wiem czy wpływu na to też nie ma to że mam słabe mięśnie brzucha, core'a. W martwym to biorę mniej niż większość lasek a tam trzeba mocno wypychać biodra do góry a to pewnie wymaga sporo siły

  6. I klasycznie, mam problem z robieniem wszystkiego na raz - potrafię się skupić tylko na jednej rzeczy. Albo macham nogami albo oddycham.

  7. Muszę też obczaić jakiś patent na parowanie okularków bo właściwie nic tam nie widzę.

Niemniej bardzo mi się to podoba. Denerwuje brak postępów, liczyłem że po kilku lekcjach będę w stanie już normalnie pływać, w końcu to tylko machanie nogami i rękoma... jutro pewnie też pójdę


#plywanie #basen #naukaplywania #plywajzsheppardem

@Sheppard30 troche brzmi jakbyś nie oddychał przeponą. W sensie przy tym leżeniu na wodzie. Używasz przepony?


A co do oddychania przy pływaniu to wdech zawsze ustami, przyjrzyj się kiedyś zawodnikom np przy kraulu, że zawsze używają ust. Prosta sprawa męczysz sie i musisz szybko dostarczyć powietrze a masz na to tylko tyle ile machnięcie ręką:)


A wypuszczać możesz nosem

@Sheppard30 zamiast okularów kup sobie maskę - jest o wiele wygodniejsza i nie będzie parować. Ja mam jakąś najtańszą z Decathlona

Zaloguj się aby komentować

Dzis pierwszy raz w zyciu ide na basen na lekcje plywania z instruktorem. Trzymajcie kciuki bo ostatnio bylem tak obsrany 20 lat temu przed maturą. Jak kogoś to interesuję i się nie utopię to więcej info po 16:00 #plywanie #sport

@ciszej @jedikk @owczareknietrzymryjski witam Panowie, ja już po, żyję. Generalnie jechałem tak speniany, że w pewnej chwili miałem zawracać ale wtedy sobie przypomniałem, że przecież już zapłacone. Oczywiście nie bardzo ogarnąłem szatnie, co gdzie i jak działa. Ale trochę mi pomógł jeden Pan z dzieckiem (w sensie, dziecko też mi pomogło xD) ale udało się przebrać i wyszedłem najpierw z ręcznikiem na halę ale zobaczyłem, że nikt go tam nie wnosi to wróciłem i schowałem do szafy xD


Po chwili podeszła Julka instruktor pytając czy czekam do X. Myślałem, że zaczniemy od czegoś lajtowego, obejrzymy jakiś filmik o wodzie, pochlapiemy nogi i elo a ta żebym spróbował wypuścić ustami powietrze w wodzie. Czyli coś czego się mega bałem. Po pierwszej próbie wypuszczenia ustami trochę się zachłysnąłem, woda dostała się do nosa i było to nieprzyjemne. Zapytałem, czy nie lepiej wypuścić nosem, Pani powiedziała, że wg niej ustami łatwiej ale mogę spróbować. Spróbowałem i serio, jest dużo lepiej nosem, nie piecze, nie trzeba wydmuchiwać. Potem od razu zabraliśmy się za płynięcie za pomocą tych takich gumowych falusów, nie pamiętam nazwy. Najpierw na brzuchu, potem na grzbiecie. Na grzbiecie udało mi się z tą pomocą lajtowo, na brzuchu gorzej bo leciały mi nogi w dół i ciężko było je zarzucić z powrotem na górę. Jestem osobą single-thread więc albo dawałem radę oddychać i kontrolować gdzie wydycham a gdzie wdycham albo machałem nogami. Nie jestem w stanie robić więcej niż 1 rzeczy jednocześnie. Ogólnie mega skomplikowane jest to pływanie i szacun, że tyle ludzi to potrafi, ja to jednak nie jestem chyba przystosowany do takich rzeczy. Ale ogólnie było bardzo przyjemnie i nie żałuję, chcę zacząć chodzić częściej i progressować bo czułem trochę wstyd że wszyscy dookoła pływali a ja na jakiś falusach xD Dzięki wielkie koledze @owczareknietrzymryjski za zmotywowanie i pomoc w wyborze szkoły

Zaloguj się aby komentować

Cześć

Planuję kupić mieszkanie w #krakow i mam pytanie. Założenia:


  • metraż około 35-40m (2 pokoje)

  • lokalizacja raczej z dala od centrum niestety, Płaszów, Czyżyny ale też nie jakieś Rybitwy

  • wykończenie będzie raczej budżetowe ale estetyczne, sporo mieszkam w #airbnb i wiem co jest ważne dla kogoś kto chce te kilka dni pomieszkać

  • budżet 550-600tys (liczę na jakiś rabat)

Mieszkanie chciałbym aby było wynajmowane na krótki termin przez jakąś agencję ale też raz w miesiącu/dwa bym sobie przyjechał na tydzień. Możemy więc założyć, że 1/6 roku mieszkałbym tam ja.


  1. Jak wygląda opłacalność takiego interesu? Nie zależy mi na generowaniu zysku netto na tym mieszkaniu a raczej na minimalizacji kosztów, tj kredytu. Rata jaką mi wyliczył doradca to około 3200 zł. Czy jest realne przy tej lokalizacji zejść chociaż o połowę z raty (uwzględniając już koszty firmy, możliwe średnie obłożenie) a więc wygenerowanie netto tych 1500zł? Przy krakowskich cenach, to około 7-10 dni obłożenia w miesiącu + pewnie kilka dni aby wyrobić na prowizję - tu trochę zmyślam, proszę o koretkę

  2. Czy jeżeli mam obecnie JDG ale robię w IT to czy da się to jakoś wykorzystać w celu optymalizacji kosztów?


#mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #airbnb #jdg

Zaloguj się aby komentować

Dobra w końcu się na te indywidualne lekcje pływania zapisałem, stary chłop 34 lvl co na basenie nigdy nie był xD Przydzielili mi jakąś młodą Julkę z kadry PL i to mnie jakoś powinno motywować żeby nie było kompromitacji cwela chociaż liczyłem że to będzie jakiś doświadczony instruktor płci męskiej żeby aż takiego stresu nie było. No ale, od razu - że tak użyję terminologii basenowej -będę rzucony na głęboką wodę xD #basen #plywanie #sport #zdrowie

Jak wystartujesz i złapiesz to coś to będą kolejne treningi. Ja zaczęłam gdy miałem 28, też strach i za dzieciaka nie było kiedy.

@Sheppard30 Pokochasz to, zapewniam Cię. Pływanie to cudowny sport, kontakt z wodą uspokaja i rozwija mięśnie wzdłuż kręgosłupa. Ja pływam od 8 roku życia, czyli już 85 lat i chyba nigdy mi się nie znudzi.

Zaloguj się aby komentować

Z rok nic nie majsterkowałem tym razem dość prosty temat, bo musiałem uruchomić dwie stare drukarki OKI 3220 a więc stworzyłem print-server na Raspberry Pi Zero. Funkcje:

- obsługa wielu różnych drukarek (oprogramowanie cups) przez microUSB

- przycisk funkcyjny, który można dowolnie zaprogramować (teraz czyści kolejkę druku)

- trzy diody kontrolne (uruchomiony serwis, podłączona i widoczna drukarka, wydruk w trakcie


Z błędów jakie popełniłem to, jak widać na pierwszy rzut oka, śruby powinny być na dole obudowy xD No ale tak mi było łatwiej wydrukować (btw macie jakiś sprawdzony patent jak mierzyć sobie te wszystkie odległości tak żeby wydrukować od razu dobrze zwymiarowaną obudowę?).


Gdyby kogoś coś takiego interesowało, zrobię na zamówienie ( ͡°͜ʖ͡°)


#raspberrypi #diy #druk3d #elektronika #programujzpasterzem #programowanie

bdd2b574-8f73-4c0b-8454-3cb6037404d8

Zaloguj się aby komentować

Ktoś z Was jeździ na "szybkie czwartki" w #trojmiasto #gdansk w Oliwie? Fajnie byłoby nie stać tam sam jak debil wśród tych Oskarków i Julek ( ͡°͜ʖ͡°)


#nightdrive

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kilka pytan przed #opener bo ide pierwszy raz i sam. Ide tylko na Linkin Park. Tak czytalem info na stronie ale wole zapytac praktyków


1. Czy warto sie pchac tam autem i jak czlowiek dojechac na miejsce? Wiem ze bilety na parkingu to az 50-70zl i to za niestrzezony parking. Czy moze lepiej podjechac sobie do Gdyni i z tamtad autobusem ktore ponoc jezdza co kilkanascie minut?

2. Ile wczesniej warto byc zeby nie stac kilometr od sceny i cos widziec? Czy to i tak bez znaczenia bo ludzie beda tam okupowali miejscowki od rana?

3. Na co ogolnie uwazac? Jakies rzeczy, ktore dla bywalcow sa normalne ale dla kogos kto jest tam pierwszy raz moga byc uciazliwe? Da sie tak samemu dobrze bawic i wszystko zalatwic?


#koncerty #linkinpark #gdynia #trojmiasto

Co prawda ostatni raz na opku byłem 10 late temu (k⁎⁎wa jak ten czas zapierdala) ale raczej nie pchałbym się autem. Czas bez znaczenia, jest tam tyle scen że ludzie się rozpełzła a i nie wszyscy są zainteresowani LP. A co do ostatniego to ciężko powiedzieć, nigdy samemu na koncercie/festiwalu/imprezie nie byłem ale jak ogarniesz dobre piguły to pewnie da radę xD

@Donald_Tusk czemu piguły? Jakie są trudności z pójściem samemu? Czy to dżołk taki? Pytam serio bo nigdy nie byłem na takiej imprezie i chcę uniknąć fakapów xD

1. Byłem 3 ostatnie razy, za każdym razem autem i parkowałem na ich parkingu na lotnisku. Wygodnie, podjeżdża się blisko. Zawsze zostawałem do ostatnich koncertów i nie było tłoku przy wyjeździe.

A jak była burza i ewakuacja imprezy, to sobie elegancko w aucie przeczekałem i wrocilem na koncerty :-)

2. Zawsze się da dopchać do przodu, nie ma co przychodzić wcześniej. No chyba, że chcesz być przy samych barierkach na jakiejs megagwiezdzie, to wtedy trzeba być bezpośrednio po zakończeniu występu poprzedniego wykonawcy.

3. Jedzenie jest według mnie drogie i w porze "obiadowej" sa zawsze kolejki. Trzeba to sobie jakoś sprytnie zaplanować albo uzbroić się w cierpliwość.

Ad 3. Z piciem jest jszcze myk, że się płaci kaucję za kubek i potem wszelkie napoje do niego wlewają. Nie wiem, czy to częste na takich imprezach, spotkałem się z tym tylko tu i na zagranicznych meczach piłkarskich. No ale może nie bywam w świecie jakoś dużo ;-)

Co do 2 to ja mam pytanie, czy na openerze się poguje, czy to tylko grzeczna impreza dla nastolatek? Bo normalnie przy takiej muzyce jeśli nawet uda ci się dojść na tyle blisko sceny, żeby coś widzieć, to szybko po rozpoczęciu koncertu zmienisz to miejsce, bo jest pogo.

Ale protip: jeśli będzie pogo, to najlepsze widoki są zawsze tak, żeby przed tobą było miejsce do pogowania. Minus: co jakiś czas trzeba odpychać pogujących ludzi do środka

@Sheppard30 a więc to jest wśród rzeczy, które wkurzają ludzi, którzy idą pierwszy raz w życiu na koncert rockowy. Są ludzie którzy się przepychają by dotrzeć bliżej sceny, to raz. Nie ma co się denerwować, po prostu ich przepuść.

Dwa, na koncertach rockowych, zwykle na środku przed sceną, w bardzo dogodnej lokalizacji by oglądać koncert tworzy się okrągły obszar, w którym ludzie się od siebie odbijają. Jeśli będziesz w tym miejscu, doświadczysz silnych uderzeń w swoje ciało, co jest bardzo nieprzyjemne jeśli jesteś nieprzygotowany.


Tylko nie wiem czy to się może zadziałać na openerze xd

Zaloguj się aby komentować

Szukam instruktora #plywanie w #gdansk #trojmiasto. Chce sie nauczyć pływać, pacjent wiek 35 lat, od wody chyba boję się tylko tańczyć i kobiet więc zależy mi na kimś dobrym, kto mnie przeprowadzi przez cały ten proces, tak żeby nie bać się pływać gdzieś sam na basenie czy nad morzem. Chodzi o lekcje indywidualne. Widzę jest sporo tych szkół ale ciężko o jakieś opinie samych instruktorów.

@Sheppard30 szkoła pływania Barrakuda, zajęcia na basenie na Stogach. Mają tam wypłycone tory, instruktorzy są super. Lekcje indywidualne nie mają sensu, bo tam na grupowych na poziomie początkującym są 2-3 osoby i każdy jest zaopiekowany.

@Wrzoo nie no nie chce z dziadkami plywac. Gosc spusci mnie z oczu i pojde na dni jak Di Caprio w ostatniej scenie. Wzialbym najchetniej ze dwoch jeszcze dla bezpieczenstwa ;D Baracude obczajalem, mowisz ze spoko wyrozumiali instruktorzy?

@Sheppard30 tak jest :) w razie czego pisz z pytaniami do @owczareknietrzymryjski - powie, jak to tam wygląda od podszewki (jak będzie mógł odpisać). A efekt jest taki, że chłop w 3-4 miesiące nauczył się u nich pływać.

Zaloguj się aby komentować

Drogi pamiętniczku. Po 3 dniowym pobycie w #chorwacja już przypomniałem sobie dlaczego nienawidzę krajów południa Europy. Los tak mnie pokarał znajomymi, którzy "zmuszali" mnie to wyjazdów, czy to #portugalia, #wlochy, #hiszpania a na propozycję ciekawszych wycieczek np na #islandia czy do #norwegia to było zawsze "hurrr durr ale tam zimno/drogo/ciemno/jasno/pusto/jak ja się tam opalę". Teraz pojechałem do #chorwacja (ale z nieco innych powodów, było to dla mnie poświęcenie) i utwierdziłem się w przekonaniu, że to totalnie nie dla mnie i prawdopodobnie już nigdy nie zawitam <45 równoleżnika.


Po pierwsze niewyobrażalny wręcz upał praktycznie od maja do września. Wychodzisz na zewnątrz i już jesteś spocony. Głowa boli po chwili od spiekoty od której nie ma ucieczki.


Po drugie tłumy ludzi wszędzie, nawet w pozornie mało popularnych miejscach. Ja uwielbiam odludne, dzikie i piękne miejsca gdzie możesz poczuć że jesteś w tej elitarnej mniejszości ludzi, którzy potrafią docenić majestatyczne norweskie fiordy, które wymagały godzin wędrówki w zimnie czy deszczu żeby je zobaczyć, arktyczną bryzę przy islandzkim lodowcu, proste jedzenie w górskim schronisku.


Odliczam więc dni do powrotu do Polski i planuję wyjazd gdzieś gdzie faktycznie odpocznę


#podroze #podrozujzhejto

7f9f9bdb-c41b-4ecf-9362-a38a3581097e

@Sheppard30 wyspa korfu, miasteczko kavos -w lipcu miałem tam 25 stopni- zadupie na południowym krańcu wyspy, psy dupami szczekają, ciepłe morze, ładne wzgórza z gajami oliwnymi i trochę dzikiego lasu, spacerkiem na ukrytą plażę około 40 minut

Polacy są tak agresywni a to dlatego że nie ma tu słońca nieomal przez siedem miesiące w roku, a lato bywa niegorące

Zaloguj się aby komentować

@parabole a to nie znalem tagu, dzieki. W sumie chcialem dzisiaj nawet xD Ale moze byc kiedykolwiek bo cieplo i nie chce mi sie siedziec na chacie a na plazach juz pootwierane w razie czego miejscowki tez

Zaloguj się aby komentować

Popracuj nad słownictwem- “wersja biedacka” - jak Lexus to obejrzy, to domyślam się, że to był ostatni raz gdy dali Ci samochód do testów.

Jak mówisz, że to nie jedzie przy tej masie i wielkości, to podaj jakieś dane.

Bagażnik to bardzo istotna kwestia, możesz np wsadzać różne walizki.

Popracuj nad wymowa, masz tendencję do zacinania się na yyyyyy… yy… to brzmi słabo.

Wybieraj trybów jazdy, tudzież jak to ładnie nazwałeś-dzyndzle, ma już dobre 10 lat w Lexusach.

To nie silnik wyje a skrzynia e-CVT, określenie “jak zarzynana świnia” mimo, iż zdecydowanie malownicze i poniekąd prawdziwe, nie do końca pasuje do rodzaju materiału/recenzji.


Ogólnie jest ok, szczególnie po pierwszych 10minutach jak Ci trochę emocje opadły. Sądzę, że gdybyś się przygotował do recenzji, zrobił notatki i przećwiczył materiał przed nagraniem, było by duuuzo lepiej.

Powodzenia.


“Dla mnie się to nie podoba” 07:33

Zaloguj się aby komentować

wzialem auto w leasing w 2017, w 2020 (grudzien) wykupilem i odliczam polowe VAT. Obecnie jestem na ryczalcie. Chce go sprzedac za miesiac. Czy moge go sprzedac bez VAT i PIT? Ewentualnie jak najoptymalniej to rozegrac? #jdg #dzialalnoscgospodarcza #samochody #prawo #motoryzacja

nie znam sie, ale sie wypowiem - jesli nie rozliczyles faktury wykupowej to dobrze i vatu chyba nie ma, ale pit fikniesz, wiec zeby go ominac musisz zrobic darowizne w grupie 0 (zona, dziecko, rodzenstwo, babcia itp) i oni po pol roku moga sprzedac, zeby nie bylo PIT

@bartek555 pit to tam grosze beda, kilka procent. Ja musze auto sprzedac juz w maju i nie chce go wystawiac z 23% faktura. Wiem ze musialbym wczesniej wycofac auto z majatku i czekac 6 miesiecy ale tego zrobic nie moge. Myslalem czy nie przejdzie wystawienie tego kwita z datą wsteczną i oddanie VATu ktory przez 6 miesiecy odliczalem.

@Sheppard30 No to najlepiej podpytać ogarniętego księgowego. Ja sam w takich sytuacjach mam alarmowy numer do księgowej, która zawsze poratuje radą.

@Fen chyba spanikowalem bo okazalo sie ze ja 5 lat temu wykupilem na osobe fizyczna bez wciagania do majatku firmy xD Ale ze czlowiek glupi i sie nie zna to niepotrzebnie zaczalem panikowac. Wychodzi na to ze od 4 lat moge go bez vat sprzedac

Zaloguj się aby komentować