Najpierw pojawiły się teorie, jakoby szczepienia powodowały choroby typu ADHD i inne bzdury i część społeczeństwa to podłapało, a inna część stanęła w opozycji i tak się to kreciło przez kilka lat, co doprowadziło do podziałów.
Doszły do tego brednie o płaskiej ziemii, UFO, reptilianach itp. wykorzystujące łatwowierność i to że większość ludzi nie sprawdza informacji na własną rękę.
Szurów nie brakuje po obu stronach, a głosy rozsądku są wyśmiewane, albo padają różne oskarżenia.
To wszystko wygląda jak jeden wielki eksperyment socjologiczny, nakierowany na podział społeczeństw, a jedynym rozwiązaniem, jest przestać wierzyć komukolwiek i prowadzenie dyskusji, kierując się przy tym chęcią poznania prawdy, a nie posiadaniem racji.