#medycyna

20
1512

Zaloguj się aby komentować

na kolonoskopii nic nie znaleźli.

Nie wiem czy sie cieszyć, czy nie, bo to znaczy że coś innego spowodowało krew utajoną w kale

#medycyna

@redve to teraz od góry muszą kamerę wsadzić jak od dołu nic nie wykryło, ale będziesz miał wszystkie flaki przejrzane przynajmniej gruntowny przegląd

Zaloguj się aby komentować

#medycyna dostałem przed kolonoskopią eziclen jako środek przeczyszczający. Po jakim czasie mniej więcej będę mógł zejść z kibla?

Boję się tego że jak wstanę, to będę najbardziej posranym człowiekiem na tym portalu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


serio nie mogę znaleść tej informacji w sumie xD

Jak kiedyś wypiłem litr mleka, mimo nietolerancji laktozy to 2h potrzebowałem żeby dojść do siebie

Parcie jak przy zwykłej dwojce tylko cześciej, wiec raczej nie powinieneś sie martwić ze nie zdążysz, ale wiadomo każdy inaczej reaguje, a na pierwszą kupkę czasem czeka sie poł dnia od rozpoczęcia picia tego środka.

@redve ten na siarczanach jak twój to z 2-3 h sranka. Jeśli jesteś typowym przypadkiem oczywiście.

A tak właściwie się skończy jak będziesz miał pusty bak na kupę

Zaloguj się aby komentować

#medycyna ostatnie 2 tosty przed kolonoskopią. Jutro rano jedna pszenna bułka, i od tej pory głodówka do czwartkowego wieczoru. Jeszcze to będe musiał połączyć ze środkami przeczyszczającymi...

@SuperSzturmowiec @Sahelantrop no nie wiem czy tak fajnie. Łeb mnie już teraz napieprza z głodu, bo nie mam diety od jutra, a od kilku dni

Zaloguj się aby komentować

Hej!


Mam na imię Paweł. Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym, Chirurgicznym i Paliatywnym na południu Polski.


Majaczenie alkoholowe (delirium tremens), które zszokowało rodzinę i współpracowników naszej pacjentki.


Opiszę Wam ciekawostkę ze swojej pracy, która nie tyle co nas (pracowników) zszokowała, ale bardziej zaintrygowała. 


Pokazała, że życie to jednak ciężki kawałek chleba, a nawet rodzina i najbliżsi czasami nie wiedzą z kim mieszkają pod jednym dachem. W sensie jak bardzo jesteśmy w stanie ukrywać się.


Będę starał się zanonimizować swój przypadek JAK TYLKO się da. Więc proszę nie gniewać się, gdy złapiecie mnie na sprzeczności, gdyż z racji zawodu i charakteru pracy, nie możecie Państwo w żaden możliwy sposób dojść o kim piszę czy ustalić tożsamość pacjentki, jej przypadek. 


A więc zaczynamy.


Przyjęcie chorego jak każde inne. Nic szczególnego. Na oddział wchodzi kobieta w asyście ratowników medycznych.


Z wywiadu zebranego na izbie przyjęć: dziwaczne zachowanie w domu (w skrócie). Rodzina wezwała pogotowie, w obawie o stan psychiczny chorej.


Czemu przyjęcie na oddział detoksykacyjny? Podejrzenie lekarza przyjmującego o majaczenie alkoholowe.


Na oddziale:

- orientacja allo i autopsychiczna w normie,

- napęd psychoruchowy w normie,

- hipobulia, nastrój obniżony,

- kontakt logiczny w normie,

- mimika czy gestykulacja w normie,

- reakcje emocjonalne w normie,

- brak zaburzeń spostrzegania,

- brak zaburzeń toku i treści myślenia,

- brak myśli suicydalnych,

- afekt w normie,

- brak zaburzeń funkcjonowania poznawczego,


No hello, o co tu chodzi? Co ta pacjentka u nas robi?


Zawód: aktywny nauczyciel.


Mężatka, dwójka dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. 


Stan materialny: dobry.


Brak chorób przewlekłych, nieobciążona somatycznie. 


Od 5 dni na antybiotykoterapii (to jest najistotniejsze w całej tej historii!).


Co wydarzyło się w domu: 

Chora przeziębiła się i poszła do lekarza POZ, który zalecił 1g amoksiklav + osłonka. Chora zaczęła zażywać antybiotyk i po 2-3 dniach (z relacji rodziny) zaczęła dziwnie zachowywać się. 


Najpierw przestawiała doniczki z kwiatami. Później do nich mówiła. Później zaczęła je wyrzucać przez okno. Krzyczeć na nie. 


Przyjechało pogotowie (pierwszy raz: podało 1amp relanium 10mg domięśniowo) sytuacja uspokoiła się na trochę, ale po kolejnym dniu wszystko wróciło. Pogotowie przyjechało drugi raz podało relanium i przywiozło pacjentkę do nas.


Chora była spokojna, w miarę ustabilizowana przy przyjęciu, bo godzinę wcześniej dostała relanium. 


Nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się za parę godzin.


Zapoznaliśmy pacjentkę z topologią oddziału, wskazaliśmy łóżko, wszystko wydawało się być w porządku. 


Około godziny 17:00 zaczęło się. Z racji tego, że na oddziale nie ma doniczek z kwiatami, chora zaczęła zrywać nam obrazy ze ścian. "Mówią do mnie", "patrzą na mnie", "to dyrektor mnie śledzi".


Zaczęło się (rozpędziło na chwilę uśpione!) majaczenie alkoholowe.


Pacjenta została zabezpieczona pasami bezpieczeństwa w obrębie łóżka. Stwarzała realne zagrożenie zdrowia i życia dla siebie, innych chorych i personelu.


Teraz zapytacie co się wydarzyło?


Otóż szanowni Państwo... nikt, mąż, dzieci (to jedno starsze), jej matka, ojciec, teść, teściowa, dyrekcja, współpracownicy nie zdawali sobie sprawy, że chora jest zaawansowanym alkoholikiem.


Dopiero gdy zaczęła brać antybiotyk i przestała pić alkohol na czas antybiotykoterapii (bo lekarz POZ nastraszył ją, że "nie wolno jednocześnie brać antybiotyku i pić jakiegokolwiek alkohol) organizm po nagłym odstawieniu alkoholu "zwariował".


Rodzina w szoku. Współpracownicy w szoku. No my z oddziału też trochę w "szoku", aczkolwiek niejedno już widzieliśmy.


Mój tag do obserwowania:

#hejtoangello 


Dodaję do zasięgu

#medycyna


Pytania? 


Pozdrawiam serdecznie

@angello pół roku nie piłem i ostatnio musiałem się jak ten debil na⁎⁎⁎ać. W Sylwka siedzę z żoną na chacie i nic poza herbatą nic w siebie nie wleję. Najgorszy i zaraz najbardziej popularny syf w tym kraju. Życzę każdemu z całego serducha odstawić dożywotnio tą truciznę. P.S. Ostatnio coraz częściej spotykam ludzi 0%.

@angello 

Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym, Chirurgicznym i Paliatywnym na południu Polski.

współczuję

Zaloguj się aby komentować

Chodzimy z młodą do lekarza i non stop dostajemy antybiotyk. Mam wrażenie że jakbyśmy poszli w odwiedziny to też byśmy wyszli z receptą na antybiotyk.


Teraz diagnoza: wirusowe zapalenie oskrzeli. Prawdopodobnie wirus RSV.

Recepta? Antybiotyk.


Czy ja czegoś nie rozumiem czy o co chodzi? Lekarz ma na pewno większe pojęcie ode mnie co robić, i może jest w tym jakiś sens, ale byłbym spokojniejszy jakbym wiedział jaki.


Słyszałem, że istnieją wirusy które głównie żerują na florze bakteryjnej i wtedy technika spalonej ziemi i wyjałowionych kiszek antybiotykiem może pomóc, ale k⁎⁎wa mać na każdą jedną przypadłość?


Lekarz z doświadczeniem, ubóstwiany przez wszystkich rodziców w promieniu 50km, i bardzo oblegany. Przez to wizyty strasznie krótkie, bo już kolejnej osobie się zaczyna zanim o cokolwiek zdążę zapytać...


#medycyna #pytanie #zalesie

@Barcol Ja bym zmienił lekarza. Osłonowo to można dawać jak rzeczywiście jest coś ciężkiego. Bakterie uodparniają się na antybiotyki i jak w końcu będzie rzeczywista potrzeba to okaże się, że te podstawowe nie będą działać.

@Barcol nie chce brzmieć jak znachor, ale poszukaj przyczyny. Młoda jest osłabiona i dlatego łapie co popadnie. Zależy ci, to powalcz o jej odporność. Babcine sposoby tak wyśmiewane przez lekarzy są skuteczne, a nie da się na nie wypisać recepty (więc na nich zarobić)


Zacznij od małych zmian. Ograniczaj cukier , wprowadzaj warzywa, siemię lniane, owoce jagodowe. Na śniadanie płatki owsiane. Nie dawaj soczków do picia. Zadbaj o dużo witamin, np Wit c i d .

Choć brzmi to jak horror, okrutne żarty, ale zmień dietę z typowo zachodniej na starowiejska :)


Takie szczegóły, przez które stracisz jednych znajomych, a u innych zyskasz pezylepe dziwaka.

Pełno tej zarazy ostatnio. Na RSV u nas pomógł Nebbud czy jakoś tak, lek do inhalacji, na receptę. Żadne "tradycyjne" metody nie działały.

Zaloguj się aby komentować

#nauka #medycyna #biologia #datascience #matematyka

czy da się jakoś uniwersalnie sprawdzić "jak bardzo pijany/naćpany jestem"?

Nie mam na myśli alkoholu w wydychanym powietrzu, czy ilości substancji we krwi.

Chodzi mi stricte o to, czy da się określić przykładowo, że jestem pijany tak na 76.5pkt w skali redve123

Pytam, bo chciałem zrobić porównanie stan upojenia / ilość substancji, bo jestem ciekawy jakie jest optimum opłacalności.


Zgaduje że we wzorze na to pojawiłaby się jakaś całka po czasie, ilość substancji, czas od zażycia, i tempo półrozpadu (żeby określić stężenie), parametry ciała, no generalnie byłby to po⁎⁎⁎⁎ny wzór. Ale czy w ogóle tak się da?

Możesz zbudować własną skalę wykonując szereg testów po różnych stanach spożycia.

Przykadowe testy:

- przejście w Lini prostej 20m w funkcji czas

- rozwiązanie 3 równianie matematycznych z mnożeniem i dodawaniem w funkcji czasu i ilości podejść

Itp.


Na podstawie zebranych wyników możesz określić w jakim stopniu upośledzone są twoja percepcja otoczenia, logiczne myślenie itp

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu Weź gorącą kąpiel i pomacaj dokładnie z każdej strony. Jeżeli wyczujesz jakiś guzek lub jeśli ból przez kilka dni nie minie zapisz się prywatnie na usg jąder.

@cebulaZrosolu może rozwijające się żylaki powrózka nasiennego. Jeśli masz zgrubienie, to idź do urologa, opisz temat i poproś USG dopplerowskie. Wycinają laparoskopowo na NFZ, mały zabieg, warto, trust me bro.


BTW, przeważnie wyskakuje po lewej stronie, bo lewa żyła uchodzi pod kątem prostym, co utrudnia przepływ

Zaloguj się aby komentować

Hej, byłem przeziębiony i poszedłem do lekarza.

Sprawdził mi przy okazji wagę i powiedział, że wg. BMI mam otyłość I stopnia. Dodatkowo sprawdził też ciśnienie - ale super niepoprawnie, siedziałem bokiem, nachylony, powykrzywiany, bo nie było jak inaczej i wyszło 160/90 - kazał mierzyć ciśnienie przez dwa tygodnie po 2-3 razy, zrobić badanie krwi.


Ale mam pewne zastrzeżenia. Bo wagę mam dużą w stosunku do wzrostu, tylko nie wynika ona tylko z tłuszczu, bo od około 10 lat chodzę 2-3 razy w tygodniu na siłownię - jasne mam z 5-10kg do zrzucenia.

Wyniki wszystkie wyszły mi w normie (Triglicerydy, Cholesterol HDL, Cholesterol całkowity, Cholesterol LDL)


A co do ciśnienia, to mierzyłem w domu i średnia wyszła mi 129/79, przy pulsie 58 i dostałem leki na nadciśnienie. Dodam, że nie było jakichś odchyleń, najczęściej to były wyniki 128-132/77-82 i się zastanawiam, czy to już tak bardzo złe ciśnienie, które kwalifikuje się do leczenia? Przecież realnie gdybym zrzucił 2-3kg i trochę lepiej się wysypiał i nawadniał, to pewnie miałbym idealne ciśnienie. Bo mało sypiam, 5-6h dziennie i mało piję wody.


No i stwierdziłem, że nie będę wykupywał tych tabletek, tylko może zadbam o siebie trochę i sprawdzę, czy się poprawią wyniki. Pytanie, czy robię dobrze, czy raczej głupio i powinienem brać tabletki?


#medycyna #kiciochpyta #lekarz #cisnienie

@HmmJakiWybracNick Olej BMI, jak tylko dotkniesz hantla to przestajesz pasować do modeli. Sam mam "1 stopień otyłości" a bf ~20% i w miarę płaski brzuch (przez koszulkę xD).

Za to ciśnienie trzeba kontrolować, ale potrzeba więcej pomiarów niż jeden żeby coś stwierdzić. Kup sobie sprzęt do mierzenia i sprawdzaj co jakiś czas.

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu a wolny? Odchudzasz się? Lub robisz jakiś ciężki wysiłek cały czas i jesteś przemęczony? No i najważniejsze czy czujesz się normalnie, Drąg dyga i masz popęd seksualny? ;)

@e5aar drąg coś tam dyga, ale to już nie to samo co kiedyś :/ popęd seksualny też mocno spadł i jest blisko dna :(


Odchudzać się nie odchudzam, raczej trzymam stała wagę 85kg przy 180cm wzrostu, no w zimę idzie do 88kg bo się mniej człowiek rusza. Ciężkich wysiłków nie robię, a co do przemęczenia to czuję się przemęczony cały czas, chociaż np nic nie robię :/


Wolny teść nie wiem bo nie sprawdziłem tego

@cebulaZrosolu To ile lat masz? Jezeli ze zdrowiem jest wszystko ok, nie jestes jakis mega stary,, to po prostu nigdy wysokiego nie miales, to az tak nie spada, jezeli nie obnizysz w wyniku jakis dzialan wplywajacych na zdrowie. Mi przy mega diecie po pol roku mialem 230 (nigdy wczesniej nie badany), po 2 miesiacach utrzymywania wagi i jedzenia wiecej bylo juz 640 (37 lvl). Ale, o zdrowie mniej wiecej dbam obecnie.

To chyba na to ma dość wiele czynników wplyw, niedobory cynku wit d kwasu foliowego i sporo innych, dieta, ruch bardzo dużo a i nawet pora badania, oraz sen. Nie badałem nigdy po prostu z tego co się orientuję to te rzeczy mogą wpływać:)

@e5aar @cebulaZrosolu testosteronu wolnego nie musisz badać. Lekarz i tak Ci zaleci zbadanie shbg. Wynik wolnego testa nie jest przydatny w diagnostyce. I gdzie reszta parametrów? LH FSH estro i prolka? Tarczycę sobie sprawdź przy okazji i zrób morfologie. USG jąderek możesz. Będziesz miał co pokazać lekarzowi, który i tak zaleci Ci zmianę stylu życia, siłownię, długi sen, może tłuszczy w diecie masz ekstremalnie mało, każe ograniczyć stres i inne takie tam.

Przemęczonym cały czas czuje się chyba większość ludzi. Wyniki nic nie znaczą. Powodzenia będzie dobrze 💪

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zycie #prezent #medycyna


Czytam tu czasem, że dziś nikt nie potrafi rozmawiać i takie tam podobne żale i być może miałbym dla was historyjkę, która mogłaby być początkiem interesującej rozmowy.

Leciałoby to tak (macie jeszcze kilka dni do Świąt i jeszcze więcej do Sylwestra, więc możecie się nauczyć na pamięć):


"Wchodzę czasem na takie forum w necie [wiadomo, że nie możecie powiedzieć, że całymi dniami przesiadujecie na hejto; i całe dnie i hejto dyskwalifikuje was jako potencjalnych rozmówców wykop jeszce bardziej, owszem] i tam gościu napisał, że będzie miał operację i że jak przestanie pisać, to znaczy, że nie przeżył. Napisał 'jutro mam operację, jak nie przeżyję, to się zorientujecie, bo przestanę pisać'. I nie wiadomo, czy naprawdę się liczył z opcją, że nie przeżyje, czy tylko tak pisał, ale to był jego ostatni wpis. Taka sytuacja. Nie znasz dnia ani godziny. Za chwilę zima się skończy, przyjdzie wiosna, potem lato, jesień [wiecie jak to dalej leci, nie?] i kolejny rok minie. Takie życie, Halinko".

Rozmówca powinien wtedy coś ze swoich doświadczeń przytoczyć, że ktoś zmarł, a potem jeszcze ktoś i jeszcze (bo każdy znał kogoś, kto zmarł) i impreza się powinna rozkręcić.


Ten ostatnio wpis z historyjki to trochę taka licencia poetica, bo pewnie jeszcze dziś coś skomentuję, ale mam jutro taką... taki zabieg i jak przestanę pisać - wiadomo.

Od razu informuję, że nie potrzebuję słów ani piorunów wsparcia. Uważam, że szkoda byłoby umrzeć tak bez niczego, więc jakby co, to chociaż ta historyjka zostanie.

Zaloguj się aby komentować