Ostatnio klientka robiła u mnie okulary, recepta z zewnątrz - od okulisty na NFZ.
Już przy odbiorze coś kręciła głową, że wydają się za mocne. Zmiana dość duża, pewnie musi się przyzwyczaić. Powiedziałem niech ponosi parę dni i jak będzie źle to niech wróci. Wróciła po kilku dniach. Zaprosiłem ją na badanie do gabinetu.
Wyszło, że jest przekorygowna o 0,50 dptr w sferze i aż o 1,25 w cylindrze! K⁎⁎wa, to nie jest jakaś drobna pomyłka, to nie jest niedopatrzenie. To spierdolona robota.
Wystawiłem jej receptę, podbiłem, podpisałem. Myślała, że ja jej za darmo wymienię soczewki. Czasem tak robię, ale po pierwsze: to były zbyt drogie szkła. Po drugie: lekarze nigdy się nie nauczą, że popełniają błędy, jeśli ludzie nie będą chodzić z reklamacją. Powiedziałem jej, że daję jej receptę, i że lekarze mają obowiązkowe ubezpieczenie, i niech do niego idzie i powie o wszystkich objawach związanych z noszeniem tych okularów. Poradziłem też, aby nie wyskakiwała od razu z moją receptą, bo lekarze nie lubią, żeby ktoś ich pouczał, zwłaszcza jakiś magister.
Dziewczyna dziś wróciła. Lekarz jej powiedział, że owszem on jej odda za okulary, gdy tylko będzie trzymała w ręku... wyrok sądu w tej sprawie.
Markery nowotworowe w normie, jeszcze tylko wizyta ostateczna z wynikami, ale wychodzi na to że oficjalnie raka nie mam.
#badaniekrwi #lekarz #hmmmmmmmmmmmm
Czemu lekarze, którzy sponsorowani są przez firmy farmaceutyczne obowiązkowo nie są zobligowani do noszenia ich nazw na fartuchach, żeby pacjenci od razu widzieli z kim mają do czynienia? Niektórzy "dostają" od nich po kilkadziesiąt - kilkuset tysięcy złotych.
Przecież nawet w głupich serialach jest obowiązek umieszczenia informacji o lokowaniu produktów
Oto lista polskich lekarzy, którzy oficjalnie przyjęli sponsoring od firmy GSK, która produkuje szczepionki, a była karana za nielegalny marketing leków, ukrywanie danych o NOP, korupcję lekarzy oraz wprowadzanie ludzi w błąd:
Od firmy pfizer, która produkuje szczepionki, a wypłacała miliardowe odszkodowania za kłamstwa. za nielegalny marketing leków, wprowadzanie w błąd co do bezpieczeństwa swoich produktów i NOPów.
AstraZeneca, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:
Sanofi, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:
Bayer, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:
To jest to o czym mówił Sienkiewicz. Państwo teoretyczne, które działa jako części bez koordynacji. Szpital jest województwa, a więc z podatków go wybudowano i wyposażono. Zatrudnia się też lekarzy i resztę personelu.
Jednocześnie inna komórka państwa, NFZ, nie może zakontraktować wykorzystania istniejących i gotowych do użycia zasobów, ma się marnować.
Czy orientuje się ktoś ile w aptece zamówiony minoksidil oralny by kosztował (na miesiąc)?
Ewentualnie szukam strony na której by się dało zamówić zdalnie. W USA mają ro.co gdzie hiper tanio wychodzi, w UK dało się zamawiać zanim wyszli z UE...
Będę próbować pertraktować z dermatolog żeby mi dała receptę na oralny, ale ona ździebko jest pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta i mam duże wrażenie że siedzi w kieszeni big pharmy z tym jak ochoczo wciska Nezyr.
Mam dosyć bawienia się w pryskanie, a teraz od wiosny stosuję w piance która jest droższa. I tylko raz dziennie, a tak to bym miał dużo lepsze efekty.
#lysienie #apteka #medycyna #dermatologia #lekarz #farmacja
@Acrivec Nie widzę tego w żadnej aptece gdzie zamawiam leki ale w takim wypadku chyba nic więcej nie zostanie jak podzwonić. Sam kiedyś obdzwoniłem apteki w mieście by się dowiedzieć gdzie leki dostanę taniej i było warto bo rozrzut był ogromny.
Nie no, muszę to rozchodzić. Medicover to mega gówno. Jestem przeziębiony, więc myślę, że samo zadzwonienie na infolinię powinno być szybkie i bezproblemowe. O nie nie, nie może być tak łatwo, nawet pomimo tego, że mam najwyższy pakiet.
Otóż dzwonię sobie wczoraj koło 14 na infolinię i siedziałem na niej jakieś pół godziny i w między czasie bot puszczał informacje, że jak się zadzwoni wieczorem, to będą mniejsze kolejki. No dobra, to dzwonię o 22 i po 1,5h czekania zrezygnowałem, bo dostawałem szału od tej cholernej muzyczki. W tym samym czasie bot mówił, żeby nadal dzwonić późnym wieczorem, bo są mniejsze kolejki...
No dobra, dzwonię więc kolejnego dnia koło 11 i tym razem nie musiałem czekać tak długo... Bo po 50 minutach oczekiwania na infolinii bot poinformował mnie, że usługa jest niedostępna i zakończył połączenie...
No dobra, to spróbuję inne medium. Wbijam na czat z lekarzem. Czas oczekiwania 40 minut, gdzie faktycznie oczekiwałem z 1h. Ale udało się. Yay! Mówię o objawach i że to przeziębienie. Ta mówi, żeby zrobić zdjęcie termometru przy karteczce z dzisiejszą datą - wtf?? (A co jeśli ktoś nie ma termometru?) Prosi jeszcze o zdjęcie migdałków!!! (Co ja mam sobie aparat do buzi wsadzić???) No ale dobra. Zrobiłem zdjęcie, wrzucam na Google Driva, żeby móc pobrać na kompie (bo tam miałem odpalony czat) wchodzę na nowej karcie, pobieram fotki, wracam na czat a tam kurna czat zakończony z powodu braku aktywności... Nóż k⁎⁎wa... To jak mam inaczej wgrać zdjęcia. Oczekiwanie na kolejny czat to następna godzina.
Wkurwiony odpaliłem płatny serwis że zwolnieniami, zapłaciłem 79 zł i mam zwolnienie w 5 minut bez zbędnego pierdolenia.
Byłem przeziębiony miesiąc temu. 38 stopni i takie tam. Umówiłem się na następny dzień, bo co chwila się terminy zwalniały. Myk, telefon od lekarza i załatwione. Tak mi coś podpowiadało, że te chaty i "dyżurny telefon" to samobójstwo :D