#jezykpolski

2
416

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Beka, w polskiej klawiaturze jedno po drugim "~z" robi "ż". Także żeby mieć tyldę w haśle i z, s, a itd. po tyldzie, najlepiej jest dać dwie tyldy i backspace

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@zosiasamosia1

Do gliny i gliniarza dorzucę komentarz historyczny: wyraz glina ‘policjant’ został zanotowany po raz pierwszy w 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego i poświadczony cytatami z lat 1946-1956. Tam też znajduje się wyjaśnienie: „w tym znaczeniu od »lepkich rąk«”. Miał zdecydowanie negatywne nacechowanie emocjonalne, ponieważ wszelkiego rodzaju skojarzenia z gliną wypadały na niekorzyść stróża porządku publicznego: lepkie ręce, łatwość przyczepiania się i kłopoty z jego pozbyciem się, plamy po takim kontakcie, twardość i kruchość zachowania zależne od okoliczności, a nawet przekonanie, że jest to gatunek ludzi z innej ulepiony gliny. Deprecjacja na poziomie formy językowej przejawiała się w tym, że nazwa bezkształtnej skały (gleby) stawała się określeniem człowieka: ten glina lub jeszcze mocniej ta glina (czyli rodzaj żeński w odniesieniu do mężczyzny).

Późniejsze pojawienie się formy gliniarz było – jak sądzę – przejawem melioracji znaczenia; ta jednostkowa nazwa osobowa (w porównaniu z gliną – nazwą substancji) nawiązywała do serii nazw męskich typu bałaganiarz, grzybiarz, kobieciarz, narciarz, prywaciarz, robociarz, rzeźbiarz.

W latach 60. XX w. w gwarze studenckiej na określenie milicjanta była używana nazwa adam, motywowana następująco: też z gliny zrobiony. Później wyszła z użycia.

Czy neosemantyzmy glina, adam pojawiły się w j. pol. pod wpływem obcym, czy są przejawem rodzimych tendencji – trudno rozstrzygnąć. Zapewne zbiegły się tu obie tendencje.

Pozdrawiam

Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski


https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/glina-i-gliniarz;3274.html

Zaloguj się aby komentować

@dotevo nie naciągane, š to sz, a č to cz. Czesi to wprowadzili w 15 wieku i wiele krajów nawet nie słowiańskich to wzięło, ale Polskę ten trend ominął. To jedna z głównych przyczyn dlaczego słowa w języku polskim są dłuższe niż w czeskim.


Podobnie Czesi nie wzięli naszego ą i używają ou, i piszą mnou - mną, tebou - tobą, soud - sąd etc. ale znacznie mniej tych słów jest niż sz, cz.


Nacje używającego s z haček jak widzą polskie sz to wiedzą, że to š, w drugą stronę to tak prosto nie działa. Też polskie ó Czech będzie widział jako o z akcentem a nie u. I jak my na škodę mówimy skoda a Czech szkoda, tak Czech mówi na opony dębica, debica przez e, a nie de(m)bica bo nie zna ę.

33285a9b-ab02-47f7-a4b8-8aa943776ead
905f4113-8a04-4979-a636-134402a16129

@Deykun No może, ale Czeskie š č to zupełnie inne dźwięki niż nasze sz i cz wg IPA. Słowackie może już brzmi podobnie. Domyślam się, że sz jest zamiast š aby nie myliło się z ś w pisowni.

Zaloguj się aby komentować

@Deykun Ciekawe, ze Sloweniec prawie w calosci rozumie Chorwata, a nie dziala to juz na odwrot.

Jako ciekawostke dodam, ze jakiś czas temu trafilem w internecie na jezyk miedzyslowianski. Wiekszosc uczestników z różnych krajów była w stanie go zrozumieć.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować