#irlandia

7
173

Historia tej polecajki jest taka. Obejrzałem miesiąc temu film o irlandzkiej ekipie rapsowej Kneecap pod tym samym tytułem. Film jak film, niezły chociaż dużo w nim ćpania. Postanowiłem sprawdzić jeden z ich albumów, Fine Art. Intro nosi tytuł 3CAG (po irlandzku to slangowe określenie MDMA czyli ecstasy, skrótowiec od trzy samogłoski i spółgłoska. Dodaję go jako bonus w komentarzu). Niesamowita atmosfera utworu a zwłaszcza wokal po irlandzku spowodował, że postanowiłem poszukać wokalisty Radie Peat, który się tam udziela. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że ten fenomenalny głos należy do kobiety a nie mężczyzny!


Do brzegu! Multiinstrumentalistka i wokalistka Radie należy do irlandzkiego zespołu Lankum. Założyli go dwaj bracia Lynch, którzy przez kilka lat grali punka żyjąc w squatach. Po powrocie do ojczyzny zainteresowali się muzyką folkową i tak dobrali Cormaca grającego na skrzypkach i Radie. A album jaki chciałbym Wam polecić to Live in Dublin. Częściowo nietypowe instrumenty jakich używa grupa nadaje jej mrocznego tonu a melodie rozwijają się powoli. Muzyka folkowa, chociaż dużo jej nie słucham, uważam że najlepiej brzmi na żywo. Studio odbiera jakoś wyjątkowo dużo magii temu gatunkowi. Tutaj linkuję do piosenki Go Dig My Grave: https://youtu.be/4BxC8OLnkso


Polecam jeszcze Rocky Road to Dublin, On a Monday Morning i instrumentalne Bear Creek i The Pride of Petravore.


Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam odkrywać muzykę w ten sposób, idąc od węzełka do węzełka w tej wielkiej muzycznej sieci. Spokojny wieczór, słuchanie, czytanie o wykonawcach i wyszukiwanie takich perełek to jest to co kocham robić.


Odsłuch:

YT: https://youtu.be/JPHWUWFhgLE

Spotify: https://open.spotify.com/album/4ybTiI274S6JVoECRA4QxJ?si=_X-UMFWARk-7nO8iInWIHA


#kacikmelomana #muzyka #folk #irlandia

@bishop Ja tak słucham muzyki właściwie od kiedy pamiętam. Dzięki temu odkryłem całą masę wykonawców i gatunków. Na "Kneecap" też byłem. Podobał mi się, bo lubię tego rodzaju humor, jaki się pojawia w tym filmie.

@WatluszPierwszy jestem pełen podziwu dla tego ziomka występującego ciągle w grubej, wełnianej kominiarce Może nasącza ją whisky i tylko dlatego daje radę w niej siedzieć

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Shamrock, czyli trójlistna koniczynka tradycyjnie kojarzona jako symbol Irlandii, jest najczęściej łączona z koniczyną drobnogłówkową (Trifolium dubium) lub z koniczyną białą (Trifolium repens). Obydwa te gatunki są rozpowszechnione na obszarze niemal całej Europy. Koniczyna drobnogłówkowa, w języku irlandzkim zwana seamair bhuí, ma drobne, żółte kwiaty i lekko wydłużone z jednej strony, odwrotnie jajowate listki. Koniczyna biała – po irlandzku seamair bhán – ma natomiast białe lub kremowe kwiaty, a jej listki mają ząbkowane brzegi i jasnozielone plamy w kształcie podkowy widoczne na górnej stronie.

Nazwa shamrock wywodzi się od irlandzkiego seamróg lub seamair óg – “młoda koniczyna”, “koniczynka”. W tradycji irlandzkiej święty Patryk, jeden ze świętych patronów Irlandii żyjący na przełomie IV i V wieku, używał podobno w swoim nauczaniu potrójnego listka koniczyny, kiedy wyjaśniał Irlandczykom istotę i tajemnicę Trójcy Świętej. W źródłach pisanych legenda ta została co prawda odnotowana dopiero w XVIII wieku, jednak symboliczny związek trójlistnej koniczynki z przypadającym 17 marca Dniem Świętego Patryka najprawdopodobniej istniał w kulturze irlandzkiej już wcześniej.

Podczas obchodów Dnia Świętego Patryka shamrock tradycyjnie przypinano do płaszcza lub do nakrycia głowy. Święto kończyło tak zwane “topienie koniczynki – pod wieczór shamrock odpinano od ubrania i wrzucano do szklanki trunku, którą wznoszono toast za świętego. Po spełnieniu toastu wybierano koniczynkę ze szklanki i przerzucano ją przez lewe ramię.

#ciekawostki #przyroda #rosliny #historia #irlandia #ciekawostkihistoryczne

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

26d5c91f-7520-4533-bae2-4de5adb3bf22

Zaloguj się aby komentować

Tradycyjny lament irlandzki (irl. caoineadh, ang. keening). Śpiewane lamenty były charakterystycznym elementem irlandzkiej kultury i obrzędów związanych z pogrzebami mniej więcej do połowy XVIII wieku - później, na skutek zmian kulturowych, tradycja ich śpiewania zaczęła zanikać, a około połowy XX wieku już niemal zupełnie się zatarła.


Lamenty były czymś pomiędzy improwizowaną, pozbawioną akompaniamentu pieśnią a zawodzeniem. Według tradycji, pierwszy lament w Irlandii miała podobno wyśpiewać bogini Brigid nad ciałem swojego syna Ruadana, który poległ w pierwszej bitwie pod Mag Tuireadh - w czasie walk toczących się pomiędzy Tuatha De Danann, czyli bogami Irlandii, i Fomorianami, rasą gigantów. W podaniach irlandzkich lamentować miały też banshee, kobiety-duchy często związane z określonymi rodami, które miały w zwyczaju głośno i przeraźliwie zawodzić, gdy jakiś członek rodziny miał umrzeć lub już zmarł.


W przeszłości lamenty śpiewali przede wszystkim bardowie. Średniowieczne przekazy wspominają też o irlandzkich lamentach śpiewanych przez całe chóry żałobników. W czasach bliższych współczesności lamenty śpiewały głównie kobiety - często specjalnie wynajmowano płaczkę-śpiewaczkę (bean chaointe, "lamentującą kobietę") na uroczystości pogrzebowe, by towarzyszyła żałobnikom podczas procesji i pochówku. W czasie śpiewu żałobnicy, zwykle stojąc lub klęcząc ze splecionymi dłońmi, kołysali się w przód i w tył, okazując w ten sposób swój żal. Lament składał się zazwyczaj z trzech części - po pozdrowieniu / przedstawieniu zmarłego była śpiewana właściwa pieśń żałobna, która kończyła się zawodzeniem połączonym z płaczem.


Jeśli kojarzycie Zombie The Cranberries, w utworze tym pojawia się nawiązanie do irlandzkiego lamentu.


#ciekawostki #muzyka #irlandia #historia

Na naszych ziemiach mieliśmy tzw. płaczki, których rolą było właśnie "lamentowanie" i płacz przy zmarłym. Można je było wynajmować do takich ceremonii.

Zaloguj się aby komentować

W takich dniach jak dzisiaj, cieszę się że mieszkam w głębi lądu zamiast w Irlandii albo na zachodnim wybrzezu UK. Jak na warunki Europy jest to naprawdę silny huragan.

Jego genezy należy upatrywać w tym, co kilka dni temu a konkretnie we wtorek miało miejsce w USA. Tam doszło do rzadkiej anomalii podczas której na zazwyczaj ciepłe wybrzeża Zatoki Meksykańskiej (Teksas, Luizjana, Missisipi, Alabama, Floryda, Georgia) spadło kilkanaście centymetrów śniegu a temperatury były poniżej zera.


https://weather.com/news/weather/news/2025-01-23-bomb-cyclone-storm-eowyn-ireland-united-kingdom-forecast?cm_ven=hp-slot-2


#uk #wielkabrytania #anglia #irlandia #usa #pogoda #huragan

04b85bf5-89af-4446-8e48-87c2d8eae642

@Gnojokok W tym sezonie jakby częściej te sztormy niż zazwyczaj... Czy może mi się wydaje bo co chwilę meteo office jakieś ostrzeżenia wypuszcza.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sztorm on nazwie Éowyn nadciąga w kierunku wysp. Uderzenie nastąpi jutro o 7 rano, a prędkość wiatru szacowana jest na 160 km/h. Miliony ludzi poproszono o pozostanie w domach – zalecono zamknięcie wszystkich szkół, w Irlandii Północnej, zaleca się również rezygnację z podróży do Szkocji.

Klasycznie, Januszexy się nie boją i wszystko będzie otwarte


Edit. Widzę, że coraz więcej dużych sklepów zamyka się jutro.

#irlandia #wielkabrytania #pogoda

aa67feb0-d608-4eaa-93ad-1a9c51942a53

Jutro o 20.20 mam wylot z Dublina. Czy raczej, powinienem napisać "miałem mieć"...

Córka też do szkoły rano nie idzie, bo także w Republice wszystkie szkoły zamknięte. Ja miałem mieć home-office tak czy siak, ale właśnie ogłosili go dla wszystkich. Biuro zamknięte.

Zaloguj się aby komentować

Spoko spoko, rudzi już nad tym pracują, całkiem przypadkiem masz industry planta w postaci Kneecap który rapuje republikansko, a jest z belfastu 👀 I używa irlandzkiego w tekstach.


All going as planned

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować