Spotkana wiśniowa gelenda z początku lat 90, środek jak marzenie.
Jeździłbym!
#parkology #carboners #samochody





Spotkana wiśniowa gelenda z początku lat 90, środek jak marzenie.
Jeździłbym!
#parkology #carboners #samochody





Zaloguj się aby komentować
Też Was żony w nocy budzą z jakimiś durnymi pytaniami?
Dziś sobie smacznie śpię ale słyszę że się kręci, więc może niepotrzebnie ale zapytałem:
Czemu nie śpisz?
No bo tak myślę, w nowym domu jak będziemy spać to nogami w którą stronę?
Nie wiem, śpij
A tutaj jak mamy nogi?
Możemy o tym rano porozmawiać?
Tutaj mamy chyba na północ. Nie lubię na północ.
Chyba będzie na zachód.
O to dobrze, na zachód dobrze.
I poszła spać. Ja oczywiście rozbudzony juz tak szybko nie zasnąłem.
Zgłosić ja do specjalisty czy jeszcze r⁎⁎⁎ac, obserwować?
#obudzony
Zaloguj się aby komentować
Cześć moi mili.
Cieszę się bo ostatnio wróciła mi zajawka na rower, ogólnie miałem dziś przemyślenie że karbonowa szosa nie dawała mi tyle frajdy co ten trekking kupiony za 250zl ( miało nie być szkoda jak mi ukradną spod dworca), bo nie boję się wjechać w pole ani skakać po krawężnikach, mijałem po drodze sklep firmowy browaru amber (chyba świeżo otwarty) a że było grubo po południu (12:05) to pomyślałem że wypije sobie jakieś małe piwo bez alko a że nie było no to trudno, wziąłem smakowe





Zaloguj się aby komentować
25 528,14 + 4,21 = 25 532,35
Zdecydowanie wolę biegać rano niż w południe. Nie chodzi o temperatury, po prostu brak chęci do wysiłku. Ale ważne że coś zrobione
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
1077 + 1 = 1078
Tytuł: Rzeki Londynu
Autor: Ben Aaronovitch
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: ebook
Liczba stron: 424
Ocena: 6/10
Do sięgnięcia po 1 tom serii zachęciła mnie zapowiedź premiery 3 tomu, która ma mieć miejsce za około 2 tygodnie.
Przyznam, że po "Rzekach Londynu" spodziewałem się trochę więcej. Sam pomysł na połączenie kryminału z urban fantasy jest naprawdę świetny. Główny bohater, młody policjant Peter Grant, podczas zabezpieczania miejsca zbrodni przesłuchuje... ducha. To wydarzenie sprawia, że trafia pod skrzydła inspektora Thomasa Nightingale'a – ostatniego angielskiego czarodzieja-policjanta zajmującego się sprawami, których zwykłe wydziały Scotland Yardu nie potrafią wyjaśnić. Od tego momentu Peter uczy się magii, poznaje ukryty świat Londynu zamieszkiwany przez duchy, bóstwa rzek i inne nadprzyrodzone istoty, jednocześnie próbując rozwiązać sprawę serii brutalnych morderstw powiązanych z tajemniczym Panem Punchem. Sam zarys fabuły brzmi naprawdę intrygująco i właśnie dlatego miałem wobec tej książki spore oczekiwania.
Największym problemem okazało się jednak wykonanie. Przez dużą część książki miałem wrażenie, że autor bardziej skupia się na przedstawianiu zasad funkcjonowania magicznego Londynu (a i to wychodzi mu słabo) niż na prowadzeniu samej historii. Kolejne elementy świata są ciekawe - personifikacje londyńskich rzek, magia oparta na nauce czy policyjne podejście do zjawisk nadprzyrodzonych naprawdę mają potencjał, ale sama intryga kryminalna często schodzi na dalszy plan. Tempo jest nierówne, pojawia się sporo dygresji i momentami trudno poczuć, że fabuła rzeczywiście zmierza do jakiegoś konkretnego celu. Dopiero pod koniec książka wyraźnie przyspiesza, ale dla mnie było to trochę za późno.
Jeśli chodzi o bohaterów, również pozostał pewien niedosyt. Peter Grant jest sympatycznym protagonistą i jego droga od zwykłego posterunkowego do ucznia Nightingale'a zapowiada się interesująco, jednak w pierwszym tomie nie zdążyłem się z nim mocniej zżyć. Thomas Nightingale to chyba najciekawsza postać całej książki - tajemniczy, opanowany i sprawiający wrażenie człowieka, który wie znacznie więcej, niż mówi. Szkoda tylko, że autor nie poświęca mu więcej uwagi. Podobnie jest z postaciami trzecioplanowymi. Każda z nich ma potencjał, ale na razie bardziej zapowiada przyszłe wydarzenia, niż rzeczywiście odgrywa dużą rolę w tej historii.
Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z tą książką. Świat ma spory potencjał i widać, że autor stworzył fundament pod dłuższą serię. Jestem jednak trochę zawiedziony tym pierwszym tomem. Liczę, że kolejne części rozwiną się nie tylko pod względem bohaterów, ale również samej historii. Bo na razie "Rzeki Londynu" bardziej sprawiają wrażenie długiego wprowadzenia do uniwersum niż samodzielnej, w pełni satysfakcjonującej opowieści. A potencjał jest tu zdecydowanie większy niż to, co udało się pokazać w pierwszym tomie.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 142/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
#cobarcolrobi
Projekt podpórki do klawiatury
Uznałem że chce dodać jakąś ręcznie robioną część do mojej klawiatury. Najprostsze wydawały się podpórki pod nadgarstki. Wziąłem więc kawałek spałka, wyciosałem klinami coś na kształt deski, potem obróbka, żywicowanie pęknięć, olejowanie powierzchni, dłutowanie mocowania... i oto jest.
Skoro klawiatura nazywa się ZSA Moonlander, to w mojej wersji będzie to... Woodlander
Olejowosk okazał się mega przyjemny w dotyku po wychnięciu.
#majsterkowanie #diy

Zaloguj się aby komentować
37 131 + 50 + 50 + 50 = 37 281
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
25 515,14 + 13,0 = 25 528,14
Lipa, ciężko dzisiaj. Deficyt snu się kumuluje.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Tak, to ja uznałem, że to już. Zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
To były czasy prosperity dla takich jak ja xD
#heheszki #introwertyzm

Zaloguj się aby komentować
25 474,74 + 12,73 + 10,64 + 17,03 = 25 515,14
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
796 + 1 = 797
Tytuł: Tootsie
Rok produkcji: 1982
Kategoria: Komediodramat
Reżyseria: Sydney Pollack
Czas trwania: 1h 59m
Ocena: 6/10
Chłop przebiera się za babę i zaczyna robić karierę w telewizji.
Świetna rola Dustina Hoffmana, ale sam film nieco gorszy od opowiadającej podobną historię Pani Doubtfire, może dlatego, że wątek ojca walczącego o kontakt z dziećmi był ciekawszy, niż wątek miłosny Michaela i niewiedzącej na czym jej d⁎⁎a jeździ Julie. Odnoszę wrażenie, że finał był poprowadzony nieco po łebkach - ciężko mi uwierzyć, że w 80s media nie komentowałyby sytuacji, w której popularna żeńska bohaterka serialowa okazuje się facetem.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Wiem, nie ma na to super rady, w szczególności ze RCB dociera teraz także do babc lat 80, ktore maja komórki, a potem pocztą pantoflową dzieki czemu redukuje sie ilość zgodnoów.
Ale gdybym byl sobie taką Rosją, to bym wlasnie w ten dzien zaatakował sobie jakis kraj, bo wszyscy wtedy beda mowic " to tylko cwiczenia".
#przemyslenia #przemysleniazdupy #rcb #alertrcb

Zaloguj się aby komentować
Słuchałem sobie jakiejś losowej playlisty z muzyką z gier, kiedy nagle naszła mnie ochota, żeby pograć znowu w Hollow Knighta.
Będzie grany jak skończę z Hadesem.
Hollow Knight - Greenpath
#muzyka #muzykazgier #pcmasterrace #hollowknight
Zaloguj się aby komentować
w przeciwieństwie do mustanga xD
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Połowa aut jakie płyną z USA, przypływa w podobnym lub gorszym stanie niż ten mustang. Ostatnio 4 auta sprowadzone z USA oglądałem, dwa były po urwaniu koła, a właściciel zarzekał się "zrobiona geometria, na 100% prosto wszystko jest, igła". xD
Czasem faktycznie jest po delikatnej szkodzie, i dobrze naprawionej, ale masa jest po stłuczkach, po jakich bym już nie wsiadł do auta.
Zaloguj się aby komentować
25 466,26 + 8,48 = 25 474,74
Standardowe bieganko z rana. Niski HR, co cieszy. Starałem się trzymać w okolicach tego 5:50/k.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Analiza trwała dłużej niż trzeba. Wynik - zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
#mundial #piłkanożna #sport
Nareszcie koniec! Nie wiem ile meczów oglądałam - w każdym razie wszystkie które leciały wieczorami (godziny 19, 21, 22 czy 23). Nocne odpuszczałam, ewentualnie skróty na YT ogarniałam.
Kilka fajnych meczów, ale największy fun był w fazie grupowej - wszystko wydawało się świeże, zachwycały zespoły mniej uznane, zachwycały zespoły uznane. Potem to tempo trochę mnie zmęczyło, a kolejne mecze zaczęły rozczarowywać - drużyny, które mnie wzięły za serce w fazach finałowych zaczynały rozczarowywać.
Sam finał? Cieszę się, że Hiszpania wygrała. Zagrali mało paździerzy, udowodnili, że są "teamem", mimo że było czuć chuć ambitną młodego Dżamala.
Sama oprawa? Nie przeszkadzały mi tak bardzo przerwy na piciu-piciu - przynajmniej piłkarze mogli się legalnie nawodnić, by dalej biegać po boisku.
Kontrowersje? Zawsze są - deal with that, co nie przeszkadza co 4 lata i tak narzekać - to tradycja!
Cieszę się, że mundial jest co cztery lata - to odpowiedni czas by zatęsknić i znów mieć hajp, ale mam nadzieję, że nie będą już rozszerzać formatu - naprawdę, za dużo jednak tych meczów ogólnie.
Po prostu mam ogromny przesyt i zamiast cieszyć się, że zaraz #ekstraklasa to cieszę się, że ominie mnie początek sezonu i odpocznę trochę od fubtolu.
Podepnę się. Zdecydowanie nie jestem fanem piłki nożnej, wiec nie śledzę dokładnie zmian w zasadach. Wydawało mi się, że football stał się dużo bardziej brutalny, a w finale była jakaś kulminacja. Wg. mnie to było niesmaczne, gdy jeden gracz technicznie przechodzi przez kilku graczy tylko po to, żeby później zostać zwyczajnie popchniętym, pociągniętym itp. tak, że traci równowagę. Czasem był faul, często nie było. Mam wrażenie, że
kiedyś to była kalkulacja: czy lepiej zaryzykować stratę gola czy dostać kartkę,
teraz: po co się męczyć, jeśli można j⁎⁎⁎ąć z łokcia
Pomińmy komentarze w stylu "sędzia kalosz". Czy nastąpiła znaczącą zmiana w przepisach? Inne zalecenia?
@zakar szef sędziów miał im polecić, by obniżyli kary o 1 szczebel na czas Mundialu. Czyli w takim sporym uproszczeniu to, co dawniej było na żółtą kartkę, tu było tylko upomnieniem. Tak przynajmniej mówił ekspert który miał kontakt z naszym sędzią na mundialu, czyli Marciniakiem. Pierluigi Collina (ten szef) był znany z ostrego sędziowania i chciał podostrzyć, żeby piłkarze nie kładli się od podmuchów powietrza. Wyszło karykaturalnie, bo rzeźnicy mogli miejscami kosić dryblerów, jak chcieli.
Akurat te zasady nie wejdą do europejskiej piłki.
Zaloguj się aby komentować
Marzenie spełniło się, jeszcze raz gorąco zapraszam na wystawę do kawiarni 8m2 przy Pl. Grunwaldzkim we #wroclaw aż do połowy sierpnia!!!
#wystawa #zaproszenie #spam




Zaloguj się aby komentować
#metal #smieszneobrazki #heheszki
źródło: https://www.instagram.com/masowanewpaincie/

Zaloguj się aby komentować