Cła to zwykły instrument polityczny. Trzeba z nich korzystać rozsądnie. Brak ceł na rynku międzynarodowym zwykle dzała z korzyścią dla najśilnieszego gracza na arenie. Brytyjczycy w czasach imperium podeszli do sprawy ideologicznie. Kiedy niemiecka gospodarka zalała ich swoimi produktami, ich pozycja międzynarodowa zaczęła podupadać. W tej chwili widzimy dominującą pozycje chin, jeśli chodzi o produkcję i amerykańska gospodarkę, która prubuje obronić się cłami.
Zaloguj się aby komentować
mam na statku drugiego oficera, ktory ma konto bankowe u ruskich. trzyma ta czesc swoich pieniedzy i na wolnym teraz byl w kaliningradzie WPLACIC troche kasy, bo
Jedyny problem, ze musi przekonwertowac te pieniadze na ruble, a jak wiadomo ich wartosc zapierdala na dol.
Roczny limit wyplat dolarow na osobe to 10k $
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
#bekazkacapow #rosja #ekonomia
Zaloguj się aby komentować
Ile średnio wydajecie na tygodniowe zakupy spozywczo-domowe? Mieszkacie sami czy z kimś?
#pytanie #ekonomia #pieniadze #inflacja #zakupy #zwiazki
Miesięcznie ok 5000, czyli ~1300/tydzień. Wliczone:
2 dorosłych + 2 dzieci
3 posiłki dziennie w domu
W szkole lunch dla dzieci ok 20pln/dzien/os
Średnio 2x w miesiącu zamiast gotować to coś zamawiamy albo gdzies idziemy, np sushi czy pizza.
Nie oszczędzamy na dobrej jakości
Nie marnujemy jedzenia. Czasami zdarzy się piętka z bohenka, ostatnia sucha bułka, otwarta śmietana która za długo stała w lodówce i "wyszła" albo jakiś nowy rodzaj sera, który okazal się być "fe"
Zaloguj się aby komentować

Trump z Muskiem zamierzają drastycznie zwiększyć efektywność i konkurencyjność amerykańskiej gospodarki. Musk zapowiedział ok 30% cięcia budżetowe, a Trump kolejną wielką obniżkę podatków. USA obierają kurs na mocny rozwój gospodarczy.
#gospodarka #ekonomia #uniaeuropejska #wiadomosciswiat #usa

Europejskie demokracje zawodzą młodzież, a krótkowzroczne programy polityczne odpowiadają przede wszystkim na potrzeby starszych pokoleń. Młodych pozostawiają bez głosu i bez przyszłości.
W słynnym kryminalnym neowesternie z 2007 roku nie pierwszej już młodości szeryf, wspaniale zagrany przez...
no dobra może i mamy rekordowe zyski, ale proponujemy Ci lokatę na 7% maksymalnie na 3 miesiące do 100tys, pasi?
aa, jesteś naszym stałym klientem? to niech będzie 4%
#ekonomia #banki #gospodarka #kredythipoteczny

Zaloguj się aby komentować

Eksperci KIG, w swoim najnowszym comiesięcznym przeglądzie województw, podkreślają zróżnicowanie sytuacji gospodarczej w poszczególnych regionach kraju.
Główny Urząd Statystyczny przedstawił najnowsze dane dotyczące sytuacji gospodarczej w poszczególnych województwach Polski w okresie od stycznia...

Polacy przeciętnie oceniają swoją sytuację finansową jako średnią. Dwóch na pięciu (41 proc.) określa ją co najmniej jako „raczej dobrą”, a co trzeci (29 proc.) ankietowany, deklaruje, że ma finansową stabilność. Aż 70% badanych spodziewa się, że sytuacja finansowa ich gospodarstw domowych nie...
![Bujak: Deficyt w budżecie to może być „zakładka” na przyszły rok [WYWIAD]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/ce39196f3de36db9f79a30bc251c2538.jpg)
Być może chodzi o to, że rząd chce w tegorocznym budżecie ująć de facto jakąś część deficytu budżetowego w przyszłym roku. A więc chodzi o to, by deficyt budżetowy w tym roku był większy, niż to wynika wprost z faktycznej sytuacji w finansach publicznych - mówi Piotr Bujak.
A jednocześnie, aby w...
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Moja perspektywa to zachowanie jak największej liczby miejsc pracy i zapewnienie przetrwania tej instytucji - mówi Sebastian Mikosz, nowy prezes Poczty Polskiej. Sprawę też stawia jasno - dziś nie ma miejsca na podwyżki.
Kiedy 25 marca 2024 roku przyjął pan propozycję objęcia prezesury Poczty...
Obudzili się xD
Ale w sumie link warty zapisania bo mocny argument dla fanbojów orania gotówki
#ekonomia #gospodarka #pieniadze #banki #cybersecurity
#technologia
Zaloguj się aby komentować

Wzrost cen w ostatnich miesiącach przyspieszył. To efekt wyższych cen energii oraz usług. I choć listopad i grudzień mogą przynieść wyhamowanie wzrostów, to około 5-proc. poziom prawdopodobnie będzie się utrzymywać przez całą pierwszą połowę 2025 roku. Zdaniem dr. Jakuba Rybackiego z PIE dopiero w...

Już nawet neoliberałowie z MFW wskazują palcem polskiemu rządowi, co ma zrobić, żeby zwiększyć wpływy budżetowe, a ten i tak woli się zadłużyć, niż nadepnąć na odcisk wyższej klasy średniej, która w Polsce jest prawdziwym hegemonem.
Wywołana sprawozdaniem rządu ws. realizacji 800 plus dyskusja na...
Adam Smith czerpał swój optymizm wobec kapitalizmu z wiary, że zysk kapitalistów nadal będzie przeważał nad rentą feudalną. (...) Smith starał się patrzeć całościowo na gospodarkę, stąd jego optymizm: renta może przetrwać wyłącznie jako pasożyt na ciele zysku i w jego cieniu. Wszystko się zmieniło po 2008 roku.
Polityka dopłat skrojona pod finansistów zrodziła finansowych mocarzy – trzy amerykańskie firmy o władzy przewyższającej spółki private equity oraz wszystkich tradycyjnych kapitalistów razem wziętych: BlackRock, Vanguard i State Street. Te trzy firmy, w kręgach finansowych zwane Wielką Trójką, przejęły amerykański kapitalizm na własność. Nie, nie ma wtym stwierdzeniu ani grama przesady.
Większość ludzi nigdy o nich nie słyszała, ale z pewnością kojarzy firmy, które Wielka Trójka kontroluje, w tym największe amerykańskie linie lotnicze (American, Delta, United Continental), znaczną część banków z Wall Street (JPMorgan Chase, Wells Fargo, Bank of America, Citigroup) oraz producentów samochodów, w tym Forda i General Motors. Czyni to Wielką Trójkę największym udziałowcem wśród niemalże 90 procent firm notowanych na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, włączając w to Apple, Microsoft, ExxonMobil, General Electric i Coca-Colę. Próbując oszacować wartość akcji Wielkiej Trójki w dolarach, szybko pogubimy się w gąszczu zer. W chwili gdy piszę te słowa, BlackRock zarządza aktywami o wartości 10 bilionów dolarów, Vanguard – 8 bilionów, a State Street – 4 bilionów. Nadajmy tym liczbom jakąś skalę: połączone aktywa firm wynoszą niemalże tyle, ile PKB Stanów Zjednoczonych albo połączone PKB Chin i Japonii czy też łączny dochód narodowy wszystkich państw strefy euro, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady i Szwajcarii.
Jak w ogóle do tego doszło? Zgodnie z oficjalną wersją założyciele firm z Wielkiej Trójki dostrzegli atrakcyjną lukę w rynkach finansowych: ludzie oraz instytucje dysponujący gigantycznymi środkami chcieli zostać „pasywnymi inwestorami”, innymi słowy, kupować akcje bez zastanawiania się, co kupują, a nawet opłacać fachowców, którzy podejmowaliby te decyzje za nich. Aby zaspokoić ich głód pewnego i bezrefleksyjnego kupowania akcji, Wielka Trójka brała pieniądze od bardzo bogatych ludzi i kupowała, co tylko się dało – a konkretnie akcje każdej firmy notowanej na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Tym samym, kiedy przekazywałeś pieniądze Wielkiej Trójce, aby kupowała w twoim imieniu akcje, do twojego portfela nie trafiał po prostu kawałek jednej firmy, ale kolaż całej Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych!
Przed 2008 rokiem nie byłoby to możliwe, gdyż najbogatsi nie dysponowali jeszcze taką ilością gotówki, jaka pozwoliłaby Wielkiej Trójce kupić znaczną porcję nowojorskiej giełdy. Już jednak po 2008 roku finansowany przez banki centralne socjalizm dla najbogatszych zapewnił odpowiednie zasoby pieniądza. Firmy z Wielkiej Trójki nieuchronnie sięgały zatem po pełnię władzy w świecie finansowym, a raz ją zdobywszy, wyprzedziły konkurencję o dwa kroki: uzyskały niespotykany dotąd monopol nad całymi sektorami gospodarki, od linii lotniczych i bankowości po energię i Dolinę Krzemową, a także zapewniały niebotyczne zyski za niewielką prowizję. Te dwie przewagi umożliwiły Wielkiej Trójce pozyskiwanie rent na skalę, która Adama Smitha przyprawiłaby o rozpacz.
Niemalże jestem w stanie usłyszeć głos Smitha, z nutą szkockiego akcentu, utyskującego, że po 2008 roku, w imię ratowania kapitalizmu, banki centralne zdusiły jego dynamizm oraz silne strony. Potrafię sobie wyobrazić niesmak, jaki by go zdjął na myśl, że renta rodem z epoki feudalnej zdołała dokonać historycznej zemsty na produktywnym i opartym na zyskach kapitalizmie, a jedyną grupą, dla której to zysk jest celem aktywności gospodarczej, stała się drobna, lecz ambitna burżuazja, podczas gdy ludzie naprawdę zamożni szepczą między sobą, że praca dla zysku jest dla frajerów. Już widzę, jaką złość wzbudza w nim fakt, że święci strażnicy kapitalizmu, na przykład Fed czy Bank Anglii, sfinansowali coś tak odmiennego jak kapitał w chmurze, duszący rynki i przekształcający konsumentów z niezależnych agentów w zabaweczki algorytmów pozbawionych jakiejkolwiek kontroli ze strony rynków, rządów, a zapewne też ich własnych twórców.
#gospodarka #ekonomia #antykapitalizm

Zaloguj się aby komentować
Scenariusz wzrostu długu publicznego powyżej 60 proc. jest już nieunikniony. To dla Polski sytuacja bez precedensu, bo w III RP nic takiego wcześniej się nie zdarzyło. Nie powinno to stanowić jednak zagrożenia, pod warunkiem że ustabilizujemy inflację i stopy procentowe.
Ponieważ dług wywołuje często złe skojarzenia, w społeczeństwie mogą narastać obawy, że za rogiem czeka nas kryzys destabilizacji finansów publicznych i gospodarki. Takie nastroje byłyby uzasadnione ekonomicznie, gdyby faktycznie istniał nadmierny poziom długu publicznego, czyli taki, który niesie niekorzystne konsekwencje w gospodarce i prowadzi do systemowych turbulencji. Jednak w rzeczywistości nie ma takiej bariery. Wszystko zależy od kontekstu.
O ile niektóre modele teoretyczne wskazują na ujemną zależność między długiem publicznym a wzrostem gospodarczym, o tyle na gruncie empirycznym naprawdę trudno dowieść tej zależności. Według sugestii niektórych ekonomistów krytyczną barierą ma być poziom długu fiskalnego w wysokości 90 proc. PKB, ale wiele innych badań empirycznych obaliło tę zależność. A to dlatego, że w rzeczywistości zależność między długiem a wzrostem gospodarczym może przebiegać w dwie strony, a oddziaływanie może być zarówno pozytywne, jak też negatywne. Na przykład niski wzrost gospodarczy może podnosić relację długu do PKB, ale może też ułatwiać obsługę zadłużenia, jeżeli wraz z niskim wzrostem niskie są także stopy procentowe. Najważniejsza dla bezpieczeństwa zadłużenia jest zdolność jego obsługi, a ta zależy od stóp procentowych oraz tempa wzrostu gospodarczego.
Polska pójdzie zapewne standardową ścieżką innych państw. Dług publiczny wzrośnie, a w gospodarce nie dojdzie do większych zmian, a tym bardziej rewolucji. To jest scenariusz bazowy.
Z rosnącym długiem wiąże się jednak pewne ryzyko, jeżeli pogorszeniu ulegnie relacja stóp procentowych do wzrostu PKB. Czyli wtedy, kiedy stopy będą trwale wyższe, a wraz z nimi koszt obsługi długu, a jednocześnie przyrost bazy podatkowej będzie niższy. Polska ma bardzo restrykcyjną politykę monetarną (wysokie stopy) i bardzo ekspansywną politykę fiskalną (głęboki deficyt). Ten brak spójności w polityce gospodarczej może zaprowadzić kraj w niebezpieczne rejony, jeżeli będzie się utrzymywał długo.
W związku z rosnącymi wydatkami finansowanymi deficytem inwestorzy mogą oczekiwać coraz wyższej premii za ryzyko. I to w warunkach, gdy rentowność obligacji już jest bardzo wysoka. Rząd może więc w szybkim tempie akumulować deficyt, płatności odsetkowe i potrzeby pożyczkowe, czyli wartość obligacji emitowanych w walucie krajowej i obcej, które rynek musi kupić. Wtedy będzie podążać ścieżką coraz wyższych kosztów obsługi długu. Jeżeli Polska ma utrzymać pozycję kraju o stabilnych fundamentach makroekonomicznych, to absolutnie nie tędy droga. Zwłaszcza gdy potencjał rozwojowy i eksportowy zacznie się sypać, a saldo na rachunku obrotów bieżących będzie trwale ujemne. Polska zacznie wtedy kumulować dług zagraniczny emitowany w obcej walucie. To on często był źródłem kryzysu fiskalnego bilansu płat- niczego i w efekcie gospodarczego w krajach na obecnym poziomie rozwoju gospodarczego Polski. Na nim więc powinna skupiać się uwaga ekonomistów i rządu.
Od wyżej zarysowanego czarnego scenariusza Polska jest raczej jeszcze daleko.
W nadchodzących latach i rachunek obrotów bieżących, i koszty obsługi długu będą w Polsce w stosunkowo rozsądnych granicach zarówno z punktu widzenia danych historycznych, jak też stosunku do poziomów płatności odsetkowych i salda na rachunku bieżącym, przy których inne kraje popadały w kryzys makroekonomiczny (kraje Europy Południowej, Argentyna, Rosja czy Brazylia).
Gdy Polska utrzyma potencjał rozwojowy, to nic złego się nie wydarzy - kraj zacznie wyrastać z deficytu fiskalnego, na rynku finansowym utrzyma pozytywny sentyment, polskie obligacje pozostaną atrakcyjne, a dług zagraniczny będzie niski.
Wymarzony scenariusz jest taki: deficyt jeszcze przez parę lat będzie wysoki, ale jednocześnie wzrost PKB będzie przyspieszał, dzięki czemu w ciągu 3-4 lat Polska wejdzie na stabilną trajektorię wskaźników fiskalnych.
Źródło: Puls Biznesu
#polityka #gospodarka #ekonomia

@smierdakow Pytanie co przez te kilka lat będzie robił Glapa w NBP i jakie podejmował decyzje - czy będzie mu zależało na pobudzeniu gospodarki i podążanie drogą ekonomii czy partyjnym byciem przeciw "aby im było ciężej".
Zaloguj się aby komentować

Niepokojące są plany rządu, by w kolejnych latach nie waloryzować wysokości świadczenia wychowawczego - powiedział Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Wskazał jednocześnie, że konieczna jest przebudowa 800 plus.
W październiku do Sejmu wpłynęło sprawozdanie Rady Ministrów z realizacji...

Z badań opublikowanych w piątek wynika, że islandzka gospodarka osiąga lepsze wyniki niż większość europejskich krajów po ogólnokrajowym wprowadzeniu krótszego tygodnia pracy bez utraty wynagrodzenia.
W latach 2020-2022 51% pracowników w kraju zaakceptowało ofertę krótszych godzin pracy, w tym...

Nieustające przerwy w dostawie prądu budzą obawy mieszkańców Kuby o dostawy żywności, wody i przyszłość państwa.
Maria Elena Cárdenas ma 76 lat i mieszka w schronisku miejskim na ulicy Amargura w kolonialnej starówce Hawany. Budynek ma elegancką przeszłość, ale od kilku dni Maria gotuje na...
Koledze @100mph skończyły się argumenty i spytany czemu Japonia mimo 260% PKB długu jeszcze nie zbankrutowała, a nawet ba, jest czwartą gospodarką świata, spierdolił za blocka.
EDIT: Jeszcze pisze tam do mnie, mimo że dał mi blocka, no geniusz. Znalazł jeden prosty sposób na wygranie dyskusji - zablokować oponenta a potem mu odpisywać.
@NieMamZdania nie odpiszę ci w tamtym wątku bo autor wątku dał mi blocka.
#ekonomia

@GazelkaFarelka Argentyna już z 4 razy zbankrutowała. Gość jest ogólnie niezły, mnie ochraniał, że pieniądze nie są najważniejsze i najważniejsze to być dobrym człowiekiem a w poście dot. Co wynieśliśmy z szkoły to napisał, że manipulowanie ludźmi tak by robili co chce, a gdy go zapytałem jak nauczyć się manipulacji to dał mnie ja czarno. Też robił post, że kobiety w pracy to się nie nadają do niczego niż robienie gały szefowi.
Zaloguj się aby komentować