Zaloguj się aby komentować
No ten gdzie Tom Yorke jakies po⁎⁎⁎⁎ne harce robi, trudno to nazwać tańcem https://youtu.be/cfOa1a8hYP8?si=yV8a-g59mFTz0iCN
Zaloguj się aby komentować
Ludzki umysł ma tendencję do nadmiernego analizowania sytuacji, które jeszcze się nie wydarzyły i prawdopodobnie nigdy nie wydarzą się w takiej formie w jakiej Ci się wydaje. Mózg zawsze przesadnie dramatyzuje i praktycznie zawsze później wychodzi lepiej niż to sobie myśleliśmy o tym. Nie ma się co poddawać tym myślom. Póki co masz rodziców masz to wsparcie, ciesz się tym, że teraz to masz. Wiem, że nie jest różowo, że mogłoby być lepiej, ale co zrobić? Warto docenić chociaż to co się ma, że w tym momencie masz rodziców, że Cię wspierają i postarać się cieszyć trochę choćby z tego. Bo co będzie jutro nigdy nie wiadomo, tak jak kolega wyżej napisał może jakieś leki na Ciebie lepiej podziałają, albo wynajdą jakieś nowe i wtedy to, że teraz to wszystko przeżywasz okaże się niepotrzebne i tylko zatruwające Twoje życie w tym momencie. A może ruskie j⁎⁎ną atomówkę i jutro wcale nie nadejdzie
Przyszłość jest nieprzewidywalna i trzeba się starać nadmiernie o niej nie myśleć, bo nie ma to sensu. Jedyne co możesz zrobić dobrego dla siebie teraz i w przyszłości, to starać się cieszyć małymi rzeczami, tym że teraz rodzice są obok, czy tym, że zebrałeś w sobie tyle odwagi, że nagrywasz te vlogi. Niby są to małe rzeczy ale tak naprawdę duże i cholernie ważne.
Zaloguj się aby komentować
Wcinam se na prawdę, ch0jowego kebsa, ale wołowinka mi smakuję więc na plus, zaraz jeszcze skoczę sobie na stację po jakąś małą cole, i idę na chwilowy #spierdotrip ...
Oczywiście samotny... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Witamy w świecie samotności...
( ͡° ʖ̯ ͡°)(╥﹏╥)
"BARANOVSKI - Chcę być sobą".
https://youtu.be/xhiUVwMjVTM?si=7rn7VcEdeTEpzBmK
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

Zaloguj się aby komentować
Taki mały #spierdotrip po mieście, bo z roboty wracam... Chociaż samemu będę przez krótką chwilę...
Witamy w świecie samotności...
( ͡° ʖ̯ ͡°)(╥﹏╥)
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

Hmm.. A ja zobaczyłem tę fotkę i bardzo mi się podoba. Aż bym tam wykrzyczał jak pięknie żyć w taki wieczór
Widzę tagi i od razu piszę, że już od 11 miesięcy miałem nie żyć.
Ale poszedłem do lekarza
Zaloguj się aby komentować
Rok temu przeprowadziłem się do dużego miasta. Za lepszymi perspektywami. W moim rodzinnym nie miałem źle - miasto średniej wielkości (przedział 80-120k), niczego mi w sumie nie brakowało. Praca nie była zła, choć trzeba było się namęczyć, by zarobić (praca w sprzedaży, wiadomo prowizje i podstawa nie takie jak w dużych miastach).
I czuję się wypłukany ze wszystkiego. Będąc na studiach zawsze wracałem w weekendy, potem mgr zaocznie. Teraz czuję co innego - pustkę. Wracam rzadziej. Zostawiłem tam wszystkich znajomych. Tu mam ledwie kilku ze studiów. Moja dziewczyna też nie jest stworzona do wielkomiejskiego życia.
Wiecie co jest najgorsze? Świadomość, że przyjechałem wziąć poniekąd udział w wyścigu szczurów. Teraz zacznę pracę w IT jako handlowiec. Niezła kasa, ale co z tego? Nie czyni mnie szczęśliwym. Nie interesuje mnie ta branża, ale jest dochodowa. Będę się trochę męczyć, ale trzeba poprawić byt. Paradoks, bo rok temu odchodziłem z roboty, która mnie interesowała, ale perspektywy rozwoju żadne, zarobki nawet dobre jak na średnie miasto, ale inflacja zaraz by zjadła. (Moja 1 praca w dużym mieście to rozczarowanie tak jakby kto pytał i po roku zmieniam)
Żyję ze świadomością, że na 100 % będę w ciągu kilku lat chciał tam wrócić. Może pracując zdalnie, może 1-2x w tyg dojeżdżając. Jestem ledwie ok 100 km od domu, a czuję się jak na emigracji. Brakuje mi wszystkiego, nawet głupiego krajobrazu nad rzeką.
Jak wracam, to wiadomo - do rodziców. I choć to mój dom rodzinny, to czuję się jakoś inaczej. Przez ostatnie 2 lata mieszkałem z dziewczyną na swoim. I to za tym chyba tęsknie, naszym pierwszym mieszkaniem, codziennym życiem, które toczyło się powoli, bez wielkomiejskiego zgiełku.
Jedyne o czym marzę, to złapać dobrą pracę, która umożliwi mi mieszkanie poza dużym miastem i wrócić do sibiei być szczęśliwym. Bez tych wszystkich wielkomiejskich trendów. Tylko ja, moi znajomi, rodzina, dziewczyna i to co kocham - sport, lasy, jeziora, krajobrazy, tanie gastro w moich rodzinnych stronach, małe lokalne podróże bez stania w korkach.
#zalesie #depresja #zycie #pracbaza #praca #takaprawda #gownowpis
Przeprowadziłem się z małego miasta do Krakowa (4 lata), później WWA. Nigdy bym nie wrócił. Ale faktycznie pierwsze 2-3 lata tęskniłem za Krakowem, myślałem o jakimś mniejszym mieście. Powrót do miasta rodzinnego z dobrą pracą wydawał mi się wgl błogosławieństwem (ceny nieruchomości!). Warszawę jednak pokochałem - trzeba się do dużego miasta przyzwyczaić, grać wg. jego zasad, poznać je. Za to jak już się to zrobi to jest cudnie. Jeżeli przeprowadzka to wgl na całkowite zadupie bez ludzi.
Wyżej pisali - po co galerie, teatry, muzea etc. skoro się i tak nie korzysta. To zależy od człowieka - ja właśnie korzystam i regularnie chodzę do ulubionego kina na niszowe filmy, do muzeów na oprowadzania kuratorskie, do filharmonii jak tylko mogę, na koncerty. W małych miastach takiej oferty nie ma. Nie ma szans.
@Lopez_ duze miasta sa fajne jak masz 20 lat i duzo znajomych, albo chcesz sie uczyc.
@Lopez_ niczego nie można być w zyciu pewnym a wszystko ma swoje wady i zalety.
Zostawiłeś tam wszystkich znajomych - nie wiem czy wiesz ale gdy ludzie kończą studia i zaczynaja prace na cały etat to nagle okazuje sie że nikomu nic sie nie chce, na nic nie mają czasu i zwyczajnie te znajomości sie konczą albo pomimo że mieszkacie w tym samym miescie to i tak widujecie sie bardzo rzadko, to naturalne. A gdy ci znajomi którzy pozostana gdy bedą mieli dzieci to będzie jeszcze gorzej.
Co do wyscigu szczurów to nie musisz sie do niego dołaczać, nie musisz robić/posiadać tego co modne, nie musisz konsumować na pokaz, pracować wiecej itp tak naprawde mozesz żyć tak samo jak w mniejszym mieście - bo twój żywot mało kogo interesuje i traktuj to jako zalete dzieki której możesz iśc pod prąd. Jedynie co to to że twojej dziewczynie może sie to nie spodobać.
Żyjąc w duzym miescie nie musisz mieszkać w centrum które jest nie do życia. Równie dobrze możesz znależc jakies okoliczne miasteczko z niska zabudową, parkami, lasami i tanią gastronomią i nadal pracować tam gdzie pracujesz, kosztem dłuzszego dojazdu.
Mamy troche wspólnego, też lubie zieleń, cisze spokój, niską zabudowe i wolniejsze tempo życia, tez przeniosłem się ze sredniego miasta i też hajs nie sprawia mi przyjemności. Zamiast wracać udało mi sie zrealizować strategie która powoduje że czuje sie zadowolonym ze swojego zycia.
Duże miasta to duże możliwości, dla wielu oznacza to hajs i konsumpcje ale ja wykorzystałem to w inny sposób.
Pracując w IT i żyjać oszczednie ( z natury mało wydaje) udało mi sie szybko kupic i spłacić kredyt na kawalerke, w sypialni Warszawy, z racji małej konsumpcji zmieniłem prace na inna spokojniejszą działke i do tego na cześć etatu
Dzieki temu:
mam dostep do dużego rynku pracy, minusem jest dojazd 1h komunikacja, ale połowa to metro wiec tak nie meczy.
pracuje na pół etatu 3 dni w tygodniu - optymalna ilość czasu pracy, hajs pozwalajacy oszczednej osobie na normalne zycie, do tego oszczednosci z czasów pracy w IT.
mam dostep krótkim spacerkiem do trzech róznych lasów a rowerem kilka km mogę dojechać do dwóch róznych zalewów.
Niska zabudowa, bloki do 4 pieter, troche domków, ulica dojazdowa, taka zabudowa nie męczy człowieka.
Gdy chce coś załatwić to załatwiam to wtedy gdy inni pracują, dzieki czemu unikam tłumów i hałasu.
Ceny usług w tym gastronomii są podobne jak w mniejszym mieście.
Zatem mogę smiało powiedzieć że udało mi sie połaczyć prawie wszystkie zalety mniejszego i dużego miasta, a do tego prowadzić tryb zycia który mnie satysfakcjonuje a jest niemozliwy w malym mieście - praca na pół etatu w małym mieście oznaczałaby smierc głodową, a nie pracuje w jakieś dobrze płatnej pracy ( na pół etatu wyciagam lekko ponad 2 tyś netto)
Nawet jeżeli planujesz wrócić to nie demonizuj dużych miast tylko staraj sie maksymalnie wykorzystać ich zalety, zarabiasz wiekszy hajs co nie oznacza że musisz go przepieprzyć by kupić chwilową dawke szczescia, ja radziłbym zbierać na wkład własny + wykończenie i wziać kredyt przed przeprowadzką gdy będziesz najwiecej zarabiał i miał umowe na stałe. Jest ogromna róznica w finansach pomiedzy wynajmem/kredytem na stałej stopie/ mieszkaniem u rodziców/ spłaconym kredytem
Zaloguj się aby komentować
Kolejne rozsterki mam w pracy... Chcę coś zmienić w swoim życiu, codziennie widzę co muszę u siebie zmienić, co poprawić, podszkolić się w czymś... Ale tego już tyle się pozbierało, że jak widzę tą górę, którą pozbierałem, z napisem: "CO MUSZĘ ZMIENIĆ W ŻYCIU:" to po prostu odechciewa mi się brać za co kolwiek... Nie potrafię zrozumieć tych ludzi którzy potrafią coś robić codziennie... Znaczy też mam niektóre pasję, ale np: znowu moje ukulele leży nieużywane, a ostatni raz grałem to było pod koniec kwietnia...
Albo jestem kunktatorem, albo niektóre rzeczy jednak nie sprawiają mi frajdy... Albo czuję wypalenie...
Sam już nie wiem... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

Ooo właśnie! Jana przykład kiedyś za*%$&!&!?łem na rowerze co wieczór, noc, kilkadziesiąt / set kilometrów i sprawiało mi to frajdę, radość i tak dalej. A teraz już przeszło dwa lata
jak na swój rower nie wsiadłem dla pojezdzenia. Już pewnie nawet kondycji bym nie miał takiej. Nie wiem czemu mam obiekcje, a teraz to dla mnie problem… w sumie to już całe miasto objeździlem i okolice. Tak mi się to skojarzyło jak z tym Twoim ukulele, taka sytuacja.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jedziemy z tatą znowu do psychiatry. Nogi taty po lewej, moje na środku na dole. Strasznie jestem nerwowy mimo że jadę z ojcem.
Nie wyobrażam sobie bycia samodzielnym.
Jeszcze mnie młodzież mogguje wzrostem jak tylko wyjdę z domu.
Nie jest zbyt komfortowo jeździć pociągiem, bo nie ma miejsca do siedzenia połowę czasu. Zawsze się boje ze nie znajdę miejsca, nie otworze drzwi do pociągu albo nie dostanę się do toalety. Albo przegapcie przystanek. Na razie chodzę za ojcem.
W zasadzie nigdy nie byłem bez opiekuna długo. W szkole chodziłem za kolega, poza domem za rodzicem.
Jeszcze głowa boli ciągle. Pewnie to że stresu ale mam jest to nie do wytrzymania. Mam skierowanie do neurologa i laryngologa ale pewnie wizyta będzie za rok. Do tego muszę umawiać się przez ten cholerny telefon, co mnie wysysa z energii na cały dzień.
Psychiatrze powiem o autyzmie. Zobaczymy co powie na moje spanie po 20h, totalny brak sił i przygnebienie.
Chce żeby mi dał zaświadczenie do zespołu orzekania niepełnosprawności. Obecnie mam stopień umiarkowany przez problemy psychiczne z #nerwicalekowa . Dostałem finasteryd od dermatologa. Mam nadzieję że psychiatra nie każe mi odstawić przez skutki uboczne w postaci większej depresji.
#przegryw #spierdolenie #fobiaspoleczna #asperger #qewnakwadracie #depresja

@qew12 hejka, współczuję Ci stanów, ale w kilku miejscach się im poddajesz bez związku z rzeczywistością. Pozwoliłem sobie zsynchronizować Twoje obawy z życiem;
Jeszcze mnie młodzież mogguje wzrostem
To nie jest prawda, to jest Twoje je⁎⁎⁎ie sobie gara bez powodu. Młodzież ma Cię w d⁎⁎ie.
Zawsze się boje ze nie znajdę miejsca
To postoisz, gdzie jest problem? Chyba że nie możesz długo stać przez zdrowie, to możesz sobie np. wziąć krzesełko wędkarskie takie składane.
nie otworze drzwi do pociągu
Po to właśnie wysiada konduktor a maszynista czeka na gwizdek.
nie dostanę się do toalety
To pójdziesz do wagonu obok. Możesz też sprawdzić przy podróży z tatą, wchodząc do każdej toalety, odliczając do trzydziestu udając sikanie i myjąc ręce, żeby dla obserwatora wyglądać normalnie. Po czym przechodzisz do kolejnej w kolejnym wagonie. I liczysz ile jest dostępnych.
Albo przegapcie przystanek
To pójdziesz na przystanek w drugą stronę i wsiądziesz w pociąg w drugą stronę i podjedziesz przystanek. Może trochę poczekasz, ale spieszy Ci się gdzieś poza terapią? Ludzie często nie przychodzą bez odwołania.
Jeszcze głowa boli ciągle
Ile pijesz wody? Nie soków, nie herbaty, nie napojów. Czystej wody? Spróbuj wypić (LICZĄC!!!) 2-2.5l. Bardzo częsty objaw odwodnienia.
Obecnie mam stopień umiarkowany przez problemy psychiczne
To na spokojnie mam nadzieję że podbije, ale też mam nadzieję że będzie Ci dobrze szło wychodzenie z tej sytuacji a nie zadomawianie się w niej
Powodzenia!
@wombatDaiquiri Jeszcze mnie młodzież mogguje wzrostem
To nie jest prawda, to jest Twoje jebanie sobie gara bez powodu. Młodzież ma Cię w dupie.
Normalny kompleks. A wygląd ma wypływa na to, jak ludzie cię traktują.
Zawsze się boje ze nie znajdę miejsca
To postoisz, gdzie jest problem? Chyba że nie możesz długo stać przez zdrowie, to możesz sobie np. wziąć krzesełko wędkarskie takie składane.
nie otworze drzwi do pociągu
Nie wiedziałbym jak się zachować w takiej sytuacji. Bałbym się szukać miejsca sobie, albo że nie będzie nawet miejsca, żeby się wepchnąć.
Z drzwiami bardziej się boję, że jako jedyny bym wysiadał, a drzwi się nie będą otwierały, albo, że będzie korbka i nie dam rady jej otworzyć, a pociąg odjedzie.
Może z tym otwieraniem drzwi przy wsiadaniu masz racje.
Jeszcze głowa boli ciągle
Ile pijesz wody? Nie soków, nie herbaty, nie napojów. Czystej wody? Spróbuj wypić (LICZĄC!!!) 2-2.5l. Bardzo częsty objaw odwodnienia
Chyba sporo piję wody. Ból głowy chyba jakiś nerwicowy jest.
Po to właśnie wysiada konduktor a maszynista czeka na gwizdek.
nie dostanę się do toalety
To pójdziesz do wagonu obok. Możesz też sprawdzić przy podróży z tatą, wchodząc do każdej toalety, odliczając do trzydziestu udając sikanie i myjąc ręce, żeby dla obserwatora wyglądać normalnie. Po czym przechodzisz do kolejnej w kolejnym wagonie. I liczysz ile jest dostępnych.
Boję się odejść od taty, przejść obok ludzi. Potem najbardziej się boję, że nie znajdę klamki, albo jak się otwiera drzwi.
@qew12 generalnie jak chcesz to mogę Ci pomóc rozpisać i przygotować się na wszystkie ewentualności, żebyś zawsze miał "plan B", bo sam tak robię. Niestety tego
Boję się odejść od taty, przejść obok ludzi.
To się chyba bez leków dalej nie popchnie.
Nie mniej gdybyś kiedyś miał ochotę sam albo z tatą spotkać człowieka z internetu, to dajcie znać. Zaproponuję protokół i podpowiem jak możecie wybrać miejsce spotkania tak żeby wszyscy byli bezpieczni i anonimowi.
Powodzenia, pamiętaj że pomimo tego że głowa Cię robi w chuja nie wszyscy będą Cię negatywnie oceniać.
Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/shorts/LWWr7drI8hI
Kiedy depresja staje sie supermocą...
#heheszki #filmy #shorty #depresjacontent #depresja #shorty
Zaloguj się aby komentować
rzadko miewam tak, że czuję się okej ze sobą.
ale teraz akurat tak mam.
#gownowpis #psychiatria #depresja
Zaloguj się aby komentować
Nareszcie koniec nocek, przyjadę do domu, chwilę pobawię się z kotką, a potem wejdę do śpiulkolotu i polecę do krainy snów, na zasłużony odpoczynek...
Nie na widzę nocek...
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

Zaloguj się aby komentować
Czy ja jestem złym człowiekiem? Zwłaszcza gdy mam poranne zmiany, albo jak teraz mam nocki, to rano zdarza mi się spotkać tą j€baną, fałszywą k0rwe czyli moją byłą, i w myślach życzę jej jak najgorzej... gdzie nie kończy się na tym aby w swoim życiu napotkała miłe, morskie zwierzątko które zniszczyłoby jej płuca (bo pali, a wielokrotnie mówiła że rzuci...), ale także chociażby aby na nią spadł meteoryt...
Czy naprawdę druga osoba może tak zniszczyć dobrą osobę od środka???...
Na prawdę mam już tego serdecznie dosyć... Od razu mówię: Gdybym znowu zobaczył komentarz w stylu: "To zmień pracę" TO SZUKAM JEJ OD POCZĄTKU TEGO ROKU I NADAL NIC!!!
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

@Akinori456 Ja kiedyś szukałem roboty przez cały rok więc rozumiem, choć u mnie to była kwestia tego że szukałem roboty w IT, a na juniorów zapotrzebowania nie było. Z bieda robotami w Polsce też jest problem bo fabryki i magazyny łatwo teraz uzupełnić tanimi pracownikami z Trzeciego Świata, względnie krajów postsowieckich
Zaloguj się aby komentować
Czy na recptomacie dostanę te same leki antydepresyjne, co biorę od 4 miesięcy? Ewentualnie od losowego psychiatry na znanymlekarzu z opcją "recepta"?
Kończą mi się powoli, nie chcę iść prywatnie do tego samego psychiatry co ostatnio, uda mi się dostać na NFZ ale będę musiał czekać z 40 dni
#depresja
Zaloguj się aby komentować
Rewelacyjny klip z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego!
https://youtu.be/tX8TgVR33KM?si=HPXCq4aY3CFdI7M
#depresja #psychologia
Zaloguj się aby komentować
I tak się siedzi na nocce w robocie... Teraz przerwę mam, jak skończę o 6 to w drodze do domu czytana książka będzie, a w domu muszę posprawdzać szafki bo na moim ulubionym T-shirt mam małą dziurkę, i pytanie brzmi: Spowodowane jest to przez mole? Albo mi znowu kot chodził po świeżo wypranych ubraniach???... Pierdzielony pech j€bany, życiowy nie na widzę go!...
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

Zaloguj się aby komentować
Cześć #depresja dawno cie nie widziałem, co tam?
@redve Siemaneczko mordo, a zaczynam znowu wkurwiać ludzi pogodą choć są tacy co gadają że lubią jak im monitora nie świeci.
Oblkeliłam różnymi mordami całe miasto w którym mieszkasz, mordami które maj tak naprawdę Ciebie w d⁎⁎ie ale są pierwsi w pierdoleniu rzeczy że coś dla Ciebie robią.
Ostatnie lata było całkiem niezłe, ułatwiali mi to Ci wyżej wymienieni, szkoda że chcecie ich wywalić, ale może kolejni będą jeszcze lepsi xD.
Nie no nawet to ma swoje granice xD
I tak sobie myślę mordo co Ci tu jeszcze powiedzieć, kacapy już udowodnili że wszystkie mity o nich są dalej aktuarialne ale zonk żymianie zaczęli robić dokładnie to co przeżywali ich przodkowie tylko przestali się j⁎⁎ać i pokazują prawdziwe swe oblicze , heh i nie jest to jakiś posowiecki kraj tylko chluba zachodu, ze wzorowym przyrostem gospodarczym i demograficznym.
Nic tylko brać przykład.
Co na koniec ano masz lżejsze kieszenie co?, nie ma już tego problemu co zrobić z nadmiarowym hajsem bo kupieniu wszystkiego co potrzeba i opłaceniu nieźle zawyżonych rachunków, oszczędzanie jest dla frajerów więc ktoś pomyślał za nas i ułatwił nam wybór xD.
PS. trzymaj się stary, wiem że nie jest lekko, tak naprawdę rozumieją tylko Ci co przeszli hetakombę, wyjdziesz z tego i staniesz się jak ze stali.
Zaloguj się aby komentować

Witam użytkowników hejto. Walczę ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości, depresją i nerwicą. Założyłem zbiórkę, ponieważ nie stać mnie na leczenie. Wszystko pochłaniają wydatki dnia codziennego. Ledo wiążę koniec z końcem. Proszę o odwiedzenie mojej zbiórki i przeczytanie mojej skróconej...
Jestem młody i mam rzadkie włosy
Nie wiem kiedy się przerzedziły, nie zauważyłem tego, a jak byłem młody to chyba miałem normalne
Zdecydowana większość rówieśników ma lepsze włosy
Zanim zlecą się fani finasterydu i midnoxillu to sami wiecie, że to nic nie daje w przyszłości, po paru latach i tak te włosy wypadną, a tylko naraża się na skutki uboczne
Nie ogolę się na łyso, bo łysina mi nie pasuje
#depresja
@oppie Jak byłem młody to miałem bardzo gęste włosy a potem szybko mi się przerzedziły. Taki sam los dotknął wielu mężczyzn w mojej rodzinie więc pewnie " geny były złe". Po kilku latach udawania i kombinowania ojebałem się na łyso i teraz nie widzę dla siebie innej drogi. Nawet jakbym był miliarderem to nie przeszczepiłbym sobie włosów, bo bardzo lubię swoją łysą głowę i świetnie się z nią czuję, akceptuję to w pełni. Może zetnij się na krótko (potem coraz krócej) i oswój się z takim wyglądem, bo może jednak będziesz tak dobrze wyglądał. To wymaga zwykle przyzwyczajenia.
W załączeniu zdjęcie niskiego zakolaka z żoną ¯\_(ツ)_/¯

@Lubiepatrzec myślę że to czy ktoś dobrze wygląda z łysiną to w sporej części kwestia maskulinizacji. Jest wiele osób którym łysiną pasuje tylko że nie są to osoby o delikatnych młodych rysach twarzy, takie wygladaja jak po chemioterapii.
Według mnie są dwie drogi albo różnego rodzaju środki chemiczne, przeszczepy peruki bądz w drugą stronę łysiną, a jeżeli morda jest zbyt mało meską do takiej łysiny to możnaby wejść na testosteron
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować