#buty #spacery we wpisie @GazelkaFarelka nadmieniłem, w czym takie zimy przechodzę, jeśli nie muszę wyglądać schludniej.
otóż mam w posiadaniu buty marki Wojas, wzór 929/MON, czyli kontraktowe.
na początku musiałem się przyzwyczaić, że dobrze opięte nosi się niczym buty narciarskie.
pierwszy raz wszedłem w nich do samochodu i od razu był problem - nie czuć pedałów.
za to na tegoroczną zimę są znakomite: świetna przyczepność, ciepłe jak c⁎⁎j we wzwodzie, jedyna wilgoć to ta z pocącej się nogi (więc prędzej czy później w środku się zrobi zimno jeśli się nie chodzi; fizyka)
trochę rozchodziłem, trochę poznałem.
minusem jest wygląd - toporne i kwadratowe.
drugi minus to sznurowanie - cywilne bojówki zarzucam na zewnątrz i jest problem z tym, że zwykłe sznurowanie potrafi się po kilometrze marszu rozwiązać od ruchu nogawki. do środka nie wpycham nogawek, bo już bym wyglądał w ogóle jak z lat 90'
albo jestem ćwok, albo zwykła kokarda nie daje rady






































