210 + 1 = 211
Tytuł: Córka Twórcy Królów
Autor: Philippa Gregory
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Książnica
Format: audiobook
ISBN: 9788324580897
Liczba stron: 440
Ocena: 5/10
Izabela i Anna Neville, córki Ryszarda Neville’a, 16. hrabiego Warwick, który do historii przeszedł pod przydomkiem „Twórcy królów”, na własnej skórze doświadczyły wygórowanych ambicji ojca. Po tym, jak Warwick zwrócił się przeciwko Edwardowi IV, którego pomógł wynieść na tron, Neville’ówny stały się pionkami w politycznej rozgrywce starego i zostały wydane za potencjalnych pretendentów do angielskiej korony – Izabela za Jerzego Yorka, księcia Clarence, młodszego brata Edwarda IV, a Anna za księcia Edwarda Westminstera, jedynego syna zdetronizowanego Henryka VI.
Porażka Neville’a i Lancasterów sprawiła, że Anna znalazła się w tarapatach. Była wdową po przegranym wrogu i sierotą po zdrajcy, co czyniło z niej w rodzinnym kraju personę non grata. Ze względu na dość jeszcze młody wiek, trafiła pod opiekę królewskiego szwagra, która to bardzo szybko zamieniła się w areszt domowy, gdyż Clarence zaczął robić podchody, aby przejąć znaczny majątek owdowiałej szwagierki. Kiedy wydawało się, że pozbawiona jakiegokolwiek wsparcia Anna zostanie okradziona przez siostrę i jej męża i zamknięta na resztę życia w klasztorze, w jej życiu niespodziewanie pojawił się kolega z lat dziecinnych Ryszard, książę Gloucester, przystojny młodzieniec, sprawiający wrażenie szczerze zainteresowanego Anną…
Tak jak się tego spodziewałam, po dobrej Czerwonej królowie, w kolejnym tomie królewskiej sagi spadek poziomu. Córka Twórcy Królów nie wyrasta ponad przeciętność, a to dlatego, że autorka, mając ponownie dobry materiał na ciekawą, niejednoznaczną moralnie postać – żonę niesławnego Ryszarda III – nie podołała kreacji pełnokrwistej protagonistki. Losy i postać Anny są ciekawe jedynie do momentu, w którym wychodzi za mąż za Gloucestera, bo potem nasza heroina zamienia się w zabobonną histeryczkę, w każdym pierdzie węszącą uroki rzucane przez szwagierkę, „złą” królową Elżbietę Woodville. Nawet w ostatniej części przedstawiającej królewski etap życia Anny, ta bardziej była zajęta mentalnym robieniem w gacie ze strachu przez szwagierką i jej najstarszą córką, niż rządzeniem albo intrygami.
Muszę przyznać, że oprócz Czerwonej królowej, plantagenecka część cyklu historycznego Philippy Gregory okazała się pewnym rozczarowaniem. Na razie robię sobie przerwę od tej autorki, wrócę do niej za jakiś czas.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter





























