Chyba nadszedł czas na małe #podsumowanieroku Rozpisywać się nie będę, bo nie ma za bardzo o czym xd
Niestety jak na starego człowieka przystało, zdrowie już nie te co rok temu, co odebrało mi kawał przyjemności z życia. Do tego spełnił się czarny scenariusz i trzeba było szukać nowej pracy. Z tego ostatniego finalnie wyszłam na lepsze i od tego miesiąca zaczynam nową, fajniejszą robotę.
Z dobrych rzeczy to całkiem sporo czasu spędziłam na rowerze, odkryłam dużo nowych tras no i zakupiłam nowy #rower <3 Na #ksiazki też znalazłam czas, choć może trochę za dużo. Udało mi się również wykończyć #remont łazienki tak w 95%. Najważniejszego - sporego lustra, wciąż nie ma, ale nie spieszy mi się, mam tymczasowe xd Ponadto odwiedziłam 4 kraje i po Polsce też trochę jeździłam, letnie eskapady wrzucałam pod tagiem #wspomnieniazwakacji
Co do hejto, to udało mi się zrealizować plan i wrzucać wszystkie (chyba) przejechane kilometry na #rowerowyrownik oraz przeczytane książki na #bookmeter (nie krzyczcie że wołam xd) W tym roku planuję kontynuować wrzuty pod tymi tagami, bo weszło mi w nawyk 😅
Poza tym założyłam #hejtozeszyt który mam nadzieję będzie mi dane jeszcze przeczytać jak już się zapełni 😁 oraz przypadkowo stałam się organizatorką jesiennego #hejtopiwowroclaw mam nadzieję nie ostatniego, bo super było was poznać ☺️
Zwykle nie robię planów na nowy rok, ale że ostatnie miesiące były wariackie i czytanie to było max co mogłam dla siebie zrobić, to teraz planuję jak najszybciej wrócić do reszty hobby: roweru i dalszych remontów. Ale przede wszystkim chce z maksimum energii rozpocząć nową pracę, bo po 8 latach w jednej firmie zdążyło łapać wypalenie.
Miałam się nie rozpisywać, ale jakoś samo poszło.
Życzę Wam wszystkiego nawzajem w Nowym Roku i widzimy się prawdopodobnie pod koniec stycznia w Łodzi 😁




