#bookmeter

170
4408

1247 + 1 = 1248


Tytuł: Rozdroże kruków

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: e-book

ISBN: 9788375782073

Liczba stron: 292

Ocena: 8/10


Nie powiem, nie jest to najwybitniejsza książka z tej serii, ale nadal sentyment do Sapkowskiego, sposób pisania, humor w swoim stylu, oraz przede wszystkim Wiedźmin, spowodowały ze książkę czytalo mi sie tak dobrze Książka porusza tematy, i odpowiada na kilka pytan, ktore czytelnik mógł sobie zadawać po przeczytaniu reszty opowiadań, wyjaśnia pare podstawowych spraw. Warta przeczytania dla fana serii, ze swojej strony polecam


6 na 12 w 2025


#bookmeter #czytajzhejto #dwanascieksiazek

537a51ad-9a00-4f5f-b291-da0c02b94b61

Zaloguj się aby komentować

1246 + 1 = 1247


Tytuł: Koń

Autor: Geraldine Brooks

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Relacja

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68021-87-5

Liczba stron: 446

Ocena: 6/10


Opowieść rozgrywająca się w trzech planach czasowych - w połowie XIX wieku, w latach pięćdziesiątych i współcześnie - połączonych postacią najwspanialszego konia wyścigowego Ameryki.


Link do Lubimy czytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5127475/kon


Niby wszystko się łączy w tej książce, a jednak nie trzyma się ona kupy.


Autorka chwyciła zbyt wiele srok za ogon i zabrakło jej miejsca, żeby każdą z nich opisać. Mogłaby całkowicie pominąć wątek współczesny, który oprócz ładnie nakreślonego opisu rodzącego się związku (naprawdę ładnie, dawno nie czytałam czegoś tak prosto i prawdziwie napisanego) i możliwości użycia anegdoty o bardzo drogim obrazie znalezionym w kupie śmieci, nie wniósł nic. Książka by tylko na tym zyskała.


Gdyby autorka opisała tylko losy tego konia i ludzi z nim związanych, oceniłabym tę książkę na dobre 8/10.


#bookmeter #ksiazki

c4cbac96-7d57-43f8-bebf-7f5ea9890d21

Zaloguj się aby komentować

1245 + 1 = 1246


Tytuł: Vicksburg 1862-1863

Autor: Jarosław Wojtczak

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Stary dobry "Habek". Książkę należy czytać z Google Maps. Są mapki i zdjęcia, ale zobaczenie jak wygląda tamtejszy teren dużo daje. Zwłaszcza rzeka, bo książka zaczyna się od bitwy morskiej właściwie o uzyskanie przewagi na morzu. Dalej są wymieniony powody wybuchu wojny secesyjnej. Spór o niewolnictwo to był ważny, ale nie aż tak. W sumie to bym zaczął marudzić, że autor tak głęboko wszedł w temat, jednak chronologicznie jak już idziemy przez bitwy i postacie po stronie Konfederatów i Unii to się przydaje. Generał Grant śmiałym i pomysłowym ruchem, raz, że przetransportował swoje wojsko na teren wroga to jeszcze atakował od najmniej spodziewanej strony. Nie wszystko przeszło gładko, jednak prezydent Lincoln był bardzo zadowolony. Samo zdobycie twierdzy zostało przyćmione przez wyniki bitwy pod Gettysburgiem, co powszechnie uważa się za punkt zwrotny w wojnie. Autor wskazuje jednak, że zdobycie twierdzy miało większe znaczenie.


Prywatny licznik: 97/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

c589db4f-08f4-46e5-8980-6ae3d02625c2

Zaloguj się aby komentować

1244 + 1 = 1245


Tytuł: Algorytmy. Kiedy mniej myśleć i inne sposoby na racjonalne życie

Autor: Brian Christian, Tom Griffiths

Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)

Format: e-book

Ocena: 6/10


Parę książek o algorytmach już czytałem. Były tak wzory i przykłady typowo akademickie. Temat jest obszerny a, że tytuł jest taki "ludzki" to wziąłem i przeczytałem. Napiszę tak. Jakbym nie czytał tych wcześniejszych technicznych książek to by mi się spodobało. Tutaj jest obszerny opis, w jaki sposób dany problem został rozwiązany przy użyciu współczesnego sposobu myślenia. Na przykład 37% jest wskazany jako problem sekretarki, czy wybór sercowej wybranki.


Prywatny licznik: 96/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

6b95f85a-a106-4f9a-9ae1-aa43bb92d883

Zaloguj się aby komentować

1243 + 1 = 1244


Tytuł: A Practical Guide to Azure DevOps: Learn by doing - Third Edition

Autor: Milindanath Hewage

Kategoria: informatyka, matematyka

Format: e-book

Ocena: 6/10


Książka jest z 2020 roku, więc jak na dziś to historia. Tak, żeby sobie poczytać to w sumie na raz. Tekstu nie ma za dużo z racji screenów tego, co można było znaleźć w Azure. Jest o gicie, ustawiania sprintów na teamu, dashbordu, CI/CD i inne takowe rzeczy.


Prywatny licznik: 95/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

50d44f4f-3af7-4e15-b89b-3eaf1395c6f1

Zaloguj się aby komentować

1242 + 1 = 1243


Tytuł: Biała gorączka

Autor: Jacek Hugo-Bader

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788375362664

Liczba stron: 400

Ocena: 8/10


Słyszałem dużo dobrego o reportażach Jacka Hugo-Badera to pomyślałem że sprawdzę. 

Pierwsza połowa książki opowiada o wyprawie autora ruską terenówka z Moskwy do Władywostoku zimą. Ale nie jest to opis samej drogi a ludzi których odwiedza po drodze. I są to przeróżne postacie. Narkomani, chorzy na aids, ludy koczowniczy Syberii, szamani, mieszkańcy miasta sekty, bezdomni. Trochę szkoda ze samej podróży nie ma aż tak dużo. A myślałem że będzie więcej a tu nagle zaczyna się druga część książki która jest zbiorem już mniej powiązanych historii podróży głównie z byłych krajów byłego ZSRR. Historia katastrofy górniczej w Donbasie, Mołdawia (bardzo mocna historia), Krym, Nadniestrze, Wyprawa po Bajkale czy Dzień z życia moskiewskiego bezdomnego. 

Wspaniała jest to książka. Czytając ją czujemy cały ten brud i syf upadłego ZSRR. Z jednej strony jest to fascynujące ale z drugiej strony mocno depresyjne. Bardzo dobrze uchwycił to Mariusz Szczygieł we wstępie do książki. Jacek Hugo-Bader wchodzi za nas tam gdzie bali byśmy się zapuścić. 

Szkoda tylko że autor nie rozpędził się z opisem drogi do Władywostoku bo coś czuję że z tego materiału by było na osobna książkę.


Osobisty licznik: 15/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

7c915d3c-7baf-41cc-8a26-6968cef38ac2

@3cik

A faktycznie. Ale nawet nie skojarzyłam jego poglądów bo w książkach na pewno tego nie czuć. Czytam teraz Dzienniki kołymskie i jak na razie sa chyba jeszcze lepsze. Więc może lepiej przeczytać i samemu sobie wyrobić zdanie

@Pstronk mylnie założyłeś, że nie czytałem. Dobry kawał reportażu, co nie zmienia mojej opinii o autorze.

Zaloguj się aby komentować

1241 + 1 = 1242


Tytuł: Mag Bitewny 

Autor: Peter A. Flannery

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Liczba stron: 973

Ocena: 8/10


Już dawno się tak dobrze nie bawiłem słuchając audiobooka. Mamy tutaj typową historię od zera do bohatera, typowy świat z magią, smokami i nieumarłymi demonami. ALE JAK TO JEST NAPISANE! 

Bardzo wartka akcja, naprawdę dużo się dzieje. Bitew jest kilka, dużo pojedynków. Wszystko napisane naprawdę fajnie. Bohaterowie również bardzo lubialni, główny bohater, jego przyjaciele jak i jego rywale. W książce jest też ukryta bardzo ważna tajemnica która całkowicie zmienia historię, więc naprawdę warto. Jedyne jaki mam zarzut do autora to standardowy plot armor zdecydowanej większości bohaterów, szkoda bardzo bo kilka śmierci na pewno by podniosło stawkę finałowego starcia. 


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

eb701d81-94a0-480f-b173-c9ad90df5291

@Endrevoir To wyszło jako 1 tom? Zatrzymałem się na edycji, która była podzielona na 2 tomy.

Chyba musze nadrobić, bo jeszcze nic nie czytałem tego autora. Dzięki za polecenie

Zaloguj się aby komentować

1240 + 1 = 1241


Tytuł: Obcy

Autor: Albert Camus

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

Format: e-book

ISBN: 978-83-8196-435-7

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 22/50+ (9 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 6 klubowych)


Książka przeczytana w ramach naszego klubu czytelniczego. Mam co do niej mieszane odczucia. Z jednej strony historia do mnie nie przemówiła. Nic ciekawego się nie działo, nie dostałem też żadnych ciekawych przemyśleń bohatera. Podczas lektury myślałem sobie, że na końcu wszystko się wyjaśni i nabierze sensu. Po lekturze zadałem sobie pytanie: a co jeśli to nie miało mieć sensu i nie da się tego zrozumieć?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytamponocach

80ca5c1d-ac5f-4c92-abd9-3b05d9cd8fbe

Zaloguj się aby komentować

1239 + 1 = 1240


Tytuł: Oszczędnego czarodzieja poradnik przetrwania w średniowiecznej Anglii

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367353472

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10


Kończąc tę książkę wyczerpałem swój zapas niecosmere'owych pozycji Sandersona, więc jak już przyjdzie co do czego i sięgnę po coś nowego od niego, to będzie to niemałe przedsięwzięcie. Ale ja nie o tym.

Historia ta opowiada o facecie, który bez żadnych wspomnień i informacji (poza kilkoma stronicami tytułowego Poradnika) znalazł się w świecie na pierwszy rzut oka wyglądającym na średniowieczną Anglię. Z biegiem czasu, poprzez błądzenie myślami w różnych kierunkach, przypomina sobie fragmenty ze swojej przyszłości, z jednej strony odpowiadające na pewne pytania, a z drugiej stawiające kolejne. Dosyć wcześnie napotyka nowych kompanów, a podróż w ich towarzystwie i własne obserwacje pozwalają mu zdać sobie sprawę z odmienności odwiedzonego świata od faktycznej wersji średniowiecza. Potrzeba sytuacji zmusza go również do odgrywania roli "aelva" - pewnego rodzaju istoty nadprzyrodzonej - a umożliwiają to różnorakie gadżety z rodzimego świata.

Odkrywanie życiorysu bohatera (w jego przypadku na nowo) igra z oczekiwaniami czytelnika, choć sam zainteresowany za często jest pod tym względem zbyt melodramatyczny - praktycznie przy każdej nowo uzyskanej informacji użala się nad sobą i obecną (ale i przeszłą) sytuacją. Do tego, niestety, sama fabuła jest dosyć miałka i sztampowa - bez fajerwerków, a "przemiana" bohatera i członków drużyny - mdła i bezpieczna do bólu. Muszę jednak przyznać, że jednego twistu się nie spodziewałem, a jego implikacje były wobec protagonisty doprawdy chamskie. Książka ta charakteryzuje się też tym, że bohater zachowuje się trochę tak, jak gdyby grał w filmie albo po prostu, o ironio, był głównym bohaterem - pewne osoby może ten zabieg irytować.

Oprócz faktycznej historii powiedziałbym, że pozycja ta zawiera jeszcze 2 poboczne: jedna z nich przejawia się w dosłownych stronach z tytułowego Poradnika, przybliżających nam działanie wymiarów (do jednego z których trafił bohater) oraz, pośrednio, trochę prześmiewcze i niezbyt optymistyczne funkcjonowanie tamtejszego rzeczywistego świata; druga, na obrazkach znajdujących się na sporej ilości marginesów stron, przedstawia luźno ze sobą powiązane perypetie maskotki (?) firmy Frugal Wizard (która to sprzedaje dostęp do wspomnianych wymiarów) i pewnych archetypicznych wręcz postaci.

Generalnie książka nie jest zła: ma, jak to u Sandersona, ciekawy pomysł na siebie i niezgorszą jego realizację, ale niestety aspekty te ciągnie w dół nieinspirująca fabuła i niezapadająca w pamięć obsada. Trochę szkoda, bo fundamenty są solidne. Z drugiej strony autor pisał to jako niezobowiązujący projekt dla żony, więc być może niekoniecznie podchodził do tego jak do czegoś uber-istotnego (choć aspekty historyczne opisał ponoć solidnie). Dobre jako czytadło, ale błędem jest oczekiwać od tego rzeczy niesamowitych.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #brandonsanderson #tajneprojektysanderson #mag #ksiazkicerbera

a1294526-bd34-4f8e-a751-cbe272ccb560

Zaloguj się aby komentować

1238 + 1 = 1239


Tytuł: Pianie kogutów, płacz psów

Autor: Wojciech Tochman

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Liczba stron: 224

Ocena: 6/10


Pierwsza książka Tochmana, która mnie nie zachwyciła. Temat chorych psychicznie, uwięzionych w klatkach/na łańcuchach, który spina książkę jest trudny w odbiorze. Ciężko się utożsamić z daleko żyjącymi Khmerami. Mimo, że oglądałem cały sezon budowania domu w dżungli przez Michała Patera na YT


Ze względu na urlop, moje czytanie było też mocno rwane co mogło wpłynąć na odbiór. 


#bookmeter r #ksiazki

ef166f7f-4f89-490c-9956-1f17b88ddf82

@splash545 "Jakbyś kamień jadła" oraz "Schodów się nie pali". Myślę, że "Dzisiaj narysujemy śmierć" też powinna być bardzo dobra ale jeszcze nie udało mi się wypożyczyć z biblioteki

Zaloguj się aby komentować

1237 + 1 = 1238


Tytuł: Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet

Autor: Antonina Tosiek

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5194117/przepraszam-za-brzydkie-pismo-pamietniki-wiejskich-kobiet


Gdyby była tu @moll, zapytałaby, czy ta książka przypomina "Chłopki". No bo nie lubi "Chłopek". A ja bym jej powiedziała — mordzia, czytaj to, to jest super. Ale jej nie powiem, bo woli siedzieć na wypoku.


O czym są "Pamiętniki..."? Jest to spojrzenie na życie wiejskich kobiet w XX wieku przez pryzmat pisanych przez nie pamiętników. I uwaga, nie są to jakieś wysublimowane memuary. W XX wieku popularne były konkursy pamiętnikarskie, których organizatorzy później nagradzali te ciekawsze prace i publikowali je w zbiorach. Ale te mniej ciekawe dla jury, a wartościowe z punktu widzenia współczesnego czytelnika, trafiały do archiwum i leżały zapomniane, niszczyły się, były wyrzucane.


Część takich odrzuconych pamiętników setek, tysięcy kobiet wiejskich została uratowana. Autorka dociera do nich, czyta je, przedstawia nam ich fragmenty. Na podstawie tych relacji nakreśla nam obraz codzienności chłopek, gospodyń, matek i córek. Opowiada o ich wyzwaniach, o pracy, szkolnictwie, sytuacji ekonomicznej, relacjach z mężczyznami, zdrowiu, macierzyństwie, sferze seksualnej, a przede wszystkim — życiu w ściśle związanej społeczności wiejskiej.


Zaraz ktoś powie, "łee, znowu chłopomania, ile można". A MNIE SIĘ PODOBA. Czytając tę książkę, mogę trochę poznać świat, którego nie doświadczyłam, a który wpłynął na mnie przez moją babkę i prababki. Poznać ich sposób myślenia, realia. To jest naprawdę dobry, dopracowany reportaż.


PS. Czy ktoś ma może ebooka "Bóg techy" Sylwii Czubkowskiej i zechciałby się podzielić? 


Prywatny licznik (od początku roku): 39/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

f384c36c-2f72-404b-8c0e-ec25b0eee66b
Wrzoo userbar

@Wrzoo czaję się na tę książkę, tematyka akurat w sam raz dla mnie. Dwadzieścia lat temu czytałam pamiętniki lekarzy i pamiętniki bezrobotnych z dwudziestolecia. To była jedna z najważniejszych lektur w moim życiu. Zwykle czyta się o międzywojniu patrząc na świat wyższych sfer, aktorów i pisarzy, a w tych pamiętnikach można zobaczyć ludzi, którzy cierpią patrząc jak ich dzieci umierają z głodu i chorób, które mogłyby być wyleczalne, gdyby mieli choć kilka groszy. To było tylko sto lat temu!

@KatieWee Ooo, pamiętniki lekarzy też na mnie czekają na półce. Trochę się ich obawiam właśnie ze względu na tę spodziewaną skalę cierpienia.

Sam fakt, że ludzie jeszcze nie tak dawno byli w stanie wyżyć (i wyżywić 14-osobową rodzinę) z kawałka pola, jednej krowy i kilku kur jest lekko surrealistyczny.

@KatieWee jak chcesz przeczytać o Polsce międzywojennej z jej mniej barwnej strony, to polecam dwie dylogie Dołęgi-Mostowicza: o doktorze Murku i Magdzie Nieczajównej (Złota Maska/Wysokie Progi)

@owczareknietrzymryjski możemy spróbować ją wywołać. Zrobię tubę z dłoni i krzyknę: "CHŁOPKI TO BARDZO FAJNA KSIĄŻKA, ŁADNIE POKAZUJE FAKTYCZNE ŻYCIE WIEJSKICH KOBIET, WCALE NIE JEST PRZEFEMINIZOWANA"

Zaloguj się aby komentować

1236 + 1 = 1237


Tytuł: Każde martwe marzenie

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powerhraph

Format: e-book

Liczba stron: 744

Ocena: 9/10


No jak dla mnie to seria im dalej - tym bardziej sie rozkręca coraz więcej idzie w stronę totalnego chaosu, coraz więcej wątków osiąga apogeum, pojawiają się nowe-stare charaktery które przeszły metamorfozę pod wpływem wydarzeń, lub mocy który zyskały, nie często nie z swojej woli, także książka jak najbardziej w moim klimacie, polecam gorąco!


5 na 12 w 2025


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #czytajzhejto

32f81f40-cbd4-4c69-b845-b67d61930a57

Zaloguj się aby komentować

1235 + 1 = 1236


Tytuł: Ostatnie życzenie

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNowa

Format: audiobook

Liczba stron: 259

Ocena: 9/10


Zbiór zawiera następujące opowiadania: Głos rozsądku, Wiedźmin, Ziarno prawdy, Mniejsze zło, Kwestia ceny, Kraniec świata, Ostatnie życzenie.


Andrzej Sapkowski w niezwykle efektowny sposób połączył naiwnie wykreowanego głównego bohatera, mogącego równie dobrze być wytworem wybujałej wskutek burzy hormonów fantazji nastolatka, z rozbudowanym światem malowanym wszystkimi odcieniami moralnej szarości. Świetnie operuje dynamiką opowieści sprawnie lawirując pomiędzy rozbudowanymi dialogami, a gwałtownymi, lecz szczegółowymi scenami walk. To wszystko podszył słowiańską mitologią i doprawił gorzką ironią. Niby nic nowego, bo treści znane mi były z gier i seriali, ale słuchałem z przyjemnością i gdyby nie męcząco moralizatorskie fragmenty, to dałbym pełną dyszkę.


Na szczególną uwagę zasługuje polska wersja w formie słuchowiska: w pełni aktorska, z fenomenalnym narratorem, którego uzupełnia wiele znanych głosów, z których rozpoznałem choćby Henryka Talara, Dorotę Segdę czy Mariana Opanię. Rewelacyjne wydanie!


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #wiedzmin

62c12fa3-f996-4efd-873c-fe5b78725412

Audiobook świetny jako audiobook, ale to że Sapkowski takie książki jebnał jako swój debiut to naprawdę wyjątkowe. Dwa zbiory opowiadań zawierające łącznie 12 zasadniczo rozłącznych historii i wszystko dobre lub bardzo dobre.


Jak dla mnie najlepsze co w życiu napisał.

Zaloguj się aby komentować

1234 + 1 = 1235


Tytuł: Interwencje

Autor: Noam Chomsky

Kategoria: publicystyka literacka, eseje

Format: e-book

Ocena: 6/10


Zbiór felietonów z lat 2002-2006 głównie dotyczących Bliskiego Wschodu. Mają tak po 5-7 stron. Dziś to raczej historia. Za pośrednictwem faktów Chomsky przedstawia, że inwazja na Irak to był błąd. Bush Junior nie ma żadnej strategii, co rozwiązania konfliktu między Palestyną a Izraelem.


Prywatny licznik: 94/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

bfe11655-5059-4f0e-b53c-3b65589efadd

Zaloguj się aby komentować

1233 + 1 = 1234


Tytuł: Sekrety szpiegów i książąt

Autor: Christine Ockrent, Alexandre de Marenches

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Format: e-book

Ocena: 7/10


Forma tej książki to mieszanka autobiografii zrealizowanej za pośrednictwem wywiadu rzeki, gdzie odpowiadający steruje rozmową. Generalnie ciężko to się czyta. Czy warto? Marenches to szlachcic i były szef francuskiej Służby Dokumentacji Wywiadu i Kontrwywiadu. Ilość osób, które znał na całym świecie przytłacza. Ogólnie wszystko mu się udawało. To nie kpina z mojej strony. Trzeba brać pod uwagę, że jest to pisane, czy tam mówione po latach. Brak wzmianki o wykształceniu. Zaczyna się od jego dworku w Normandii i okupacji niemieckiej. Zaraz jest obszerna historia przejście przez Pireneje i to nie w celach rozrywkowych. Po tym zostaje adiutantem, tłumaczem przy jednym z francuskich generałów. Nazwisko robi swoje. Przyda się znać kolejność francuskich prezydentów, historii (np. Iran i Chomeini). Ma wielki szacunek do ZSRR i krajów z byłego bloku wschodniego za bardzo dobry wachlarz pracy. Jest wzmianka o Solidarności i zamach na papieża. Tu nie ma żadnych Jamesów Bondów tylko znajomości.


Prywatny licznik: 93/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

1ebd4636-617b-4dc5-9e3a-dba6a503b3ba

Zaloguj się aby komentować

1232 + 1 = 1233


Tytuł: Inwazja porywaczy ciał

Autor: Jack Finney

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Vesper

Format: książka papierowa

ISBN: 9788377314791

Liczba stron: 244

Ocena: 7/10


Na szczęście ten Wymiar - w przeciwieństwie do poprzedniego - nie wywołał u mnie skrętu kiszek.

Mamy tutaj do czynienia z mniej standardowym podejściem do ukazania inwazji obcych. Nie uświadczymy agresywnych Marsjan dezintegrujących wszystko na swojej drodze, tylko niepozorne przejmowanie kontroli nad mieszkańcami pewnego obszaru.

Rzecz dzieje się w miasteczku Mill Valley w hrabstwie Marin w latach 70. Wszystko zaczyna się od kobitki twierdzącej, że jej wuj nie jest tak naprawdę jej wujem - niby każdy element znajduje się na swoim miejscu, ale intuicja mówi jej, że coś jest nie w porządku. Główny bohater - Miles Bennell - będący lekarzem, jednakże nie specjalistą od dolegliwości głowy, nie będąc w stanie jej pomóc, przekierowuje ją do znajomego profesjonalisty. I tak to się przez spory fragment książki toczy: coraz więcej osób relacjonuje podobne obserwacje, specjaliści zrzucają to na karb zbiorowej halucynacji i samospełniającej się przepowiedni aż wreszcie wszystko pozornie zanika. Jednakże Miles oraz znajomy pisarz Jack - z jednej strony mając rzekome twarde dowody na faktyczne istnienie inwazji, z drugiej bardzo sensowne wyjaśnienia fachowców - nie odpuszczają w drążeniu tematu i tym samym lądują w samym środku obcego przedsięwzięcia.

Mam wobec całego tego procesu trochę mieszane odczucia: z jednej strony faktycznie korzysta on wielce z niedoskonałości ludzkiej psychiki i skłonności do nielogicznych zachowań i toku myślenia (co jest istotnym elementem tej książki), ale z drugiej niektóre przykłady i kontrprzykłady są po prostu idiotyczne; w porządku, jestem w stanie zrozumieć pozorne pomylenie przez jedną osobę kokonu ze stertą szmat w piwnicy, ale jeżeli 4 osoby widzą ciało w garażu, to chyba im się to nie przyśniło? Również niektóre decyzje obsady, gdy akcja odrobinę się już zagęszcza, można zaliczyć do wątpliwych, ale to już chyba standard.

O dziwo na plus muszę zaliczyć wątek miłosny, co w starych sajfajach właściwie się nie zdarza. Brak tutaj typowych wujowych opisów w stylu "czułem jej jędrne bimbały przez cieniutką koszuleczkę". Nie, całość jest przedstawiona w stonowany sposób, brak niepotrzebnego epatowania szczegółami, sama relacja ma podbudowaną przeszłość, no i po prostu obie strony są zgodne.

Nie jest to może pozycja niesamowita, ale czytało się ją dobrze, większość elementów została zrealizowana poprawnie, więc stanowi dobry wybór na zajęcie kilku wieczorów.

A teraz deser: autor posłowia, Rafał Nawrocki, za przykład dzieła kultury kręcącego się wokół kordycepsów podaje The Last of Us. Serial. Nie grę, a serial. Do tego określa jego gatunek jako weird fiction. Niektórzy w swoim profesjonalizmie zapędzają się aż za daleko.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #jackfinney #wymiaryvesper #vesper #ksiazkicerbera

0d753ecb-f791-4d03-8feb-096c2637fa8e

Zaloguj się aby komentować

1231 + 1 = 1232


Tytuł: Afirmacja

Autor: Jeff VanderMeer

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Jest to mój 128 wpis na tagu #bookmeter i ostatni na tym tagu w tym roku, do zobaczenia w styczniu

Poniższa książka zamyka mój cel 128 przeczytanych książek w 2025 roku. Na pewno będę czytał dalej, ale odpuszczam sobie już swoje przynudne "mini recenzje".


Jako, że okazja jest ku temu podwójna, to tym razem pozwolę sobie na dłuższy wywód, z opisem trzeciego tomu i podsumowaniem najdziwniejszej trylogii, jaką kiedykolwiek czytałem.


Wciągnęła mnie ta trylogia, bardzo lubię takie enklawowe, dwuświatowe klimaty i do pewnego stopnia nie zawiodła moich oczekiwań. To finał, który zamiast "co, jak i dlaczego", mówi: to jest moja wersja wyjaśnienia, bierz i spadaj. VanderMeer domyka (choć po swojemu) opowieść trzema splatającymi się wątkami:

- Ghost Bird/(ta „inna”) Biolożka wraca w głąb Strefy, żeby sprawdzić, gdzie kończy się granica człowieczeństwa, a zaczyna coś nowego.

- Kontroler/John Rodriguez mierzy się z rozsypującą się instytucją i światem, w którym Strefa przestaje być miejscem na mapie, a staje się codziennością.

- Wątki z przeszłości: latarnik/Saul Evans i Dyrektorka/Psycholożka/Gloria - migawki świadomości i wydarzeń sprzed 12 ekspedycji, które podsuwają nam tropy co do źródeł "jasności", "tunelu", wieżo-latarni i jednego ze stworzeń strefy X - Crawlera.


To nie jest tom odpowiedzi - to tom powtórki. Powracają obrazy z pierwszej części (klaustrofobia, organika miejsca), ale przefiltrowane przez melancholię rozkładu świata od środka. Strefa X jest tu żywym organizmem - nie metaforą z przypisów, tylko realnym doświadczeniem, które zmienia ludzi nieodwracalnie. Najmocniej działa warstwa emocjonalna: pamięć, utrata, pogodzenie się z tym, że nie wszystko da się opisać raportem. Słabiej działa tempo i fragmentaryczność: jeśli ktoś czytał drugi tom z zaciśniętymi zębami, bo było w nim za mało Strefy X, to tu powinien poczuć ulgę… ale nadal bez katalogu faktów i wyjaśnień co się tu właściwie stało.


Plusy książki: powrót do samego serca Strefy X, pięknie niepokojący portret przemiany, domknięcia losów, które w 1 i 2 tomie wyglądały trochę jak luźne notatki. Minusy: brak twardych wyjaśnień i świadomie oniryczna konstrukcja - jeśli oczekujesz finału w stylu "oto schemat działania zjawiska", to nie dostaniesz go tutaj. Jest to do pewnego stopnia frustrujące i pewnie dlatego też autor zdecydował się na napisanie kolejnego tomu, nie wiem jednak, do jakiego stopnia będzie on kanoniczny w odniesieniu do trylogii. Na pewno sprawdzę, jak zostanie już przetłumaczony na nasz język.


Podsumowanie trylogii jako całości

- Tom 1 (Anihilacja) - klaustrofobiczna wyprawa w głąb: mocny klimat, zagadka, żywy krajobraz. To był ten moment, w którym odezwała się moja miłość do książek z konwencją enklawy/weird fiction.

- Tom 2 (Anomalia) - biurokratyczny thriller o tajemniczej instytucji wokół tajemnicy: ciekawy formalnie, ale dla mnie najsłabszy, bo Strefy X było jak na lekarstwo i to bez jej namacalności.

- Tom 3 (Afirmacja) - pomost między 1 i 2 tomem: powrót do Strefy X, a jednocześnie poczucie ciężaru wszystkich wcześniejszych prób jej oswojenia, a było ich aż 38. Finał bardziej emocjonalny niż informacyjny, ale dalej mi się podobał.


Jako zamknięta całość Southern Reach to opowieść o tym, że obca biosfera/siła/choroba świata nie musi być ani wrogiem, ani zbawieniem - jest przemianą, której nie umiemy nazwać i oswoić. VanderMeer rozkłada akcenty ryzykownie (od eksploracji, przez gabinetowe rozgrywki, po elegię), ale dzięki temu trylogia ma spójny nastrój i dłgi wydźwięk: zapamiętasz obrazy i emocje, nie wykresy i definicje. Jeśli juako czytelnik wchodzisz w trylogię po atmosferę i by zadawać pytania, dostajesz literacki komplet. Jeśli przychodzisz po odpowiedzi, finał pozostawi Cię z poczuciem, że najważniejsze było zaakceptować niewyjaśnione i przejść z tym do porządku dziennego.


TL DR - znakomita jedynka, ryzykowna dwójka, domykająca trójka - razem składają się na jedną z ciekawszych i najdziwniejszych współczesnych baśni ekologiczno-egzystencjalnych. Nie wszystko siada, ale to celowe: Southern Reach to nie równanie do rozwiązania, tylko doświadczenie, które zostanie z Tobą na dłużej.


To wszystko na dziś - Do zobaczenia w kolejnych wpisach w styczniu


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 128/128 - 100%

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

0be48589-679a-45c2-927d-8df177e5498f

@AndzelaBomba nikt nie wrzucił tyle, co ja 🤣

A tak na poważnie, to taki plan był od początku, tylko cyferki wyszły szybciej niż zakładałem.

@WujekAlien oj tam, możesz spokojnie wrzucić resztę lektur, jeśli ustanowisz rekord 365 książek, to pobijesz wszelkie wyzwania książkar na Lubimyczytać xD

Zaloguj się aby komentować

1230 + 1 = 1231


Tytuł: Władca much

Autor: William Golding

Kategoria: powieść

Wydawnictwo: Mediasat Poland

Format: papierowa

ISBN: 83-89651-78-5

Liczba stron: 181

Ocena: 9/10


Prywatny licznik 15/50


Na skutek katastrofy lotniczej grupa chłopców trafia na bezludną wyspę. Nie mając nad sobą dorosłych przez pierwsze dni żyje beztrosko. Budowa własnej małej społeczności spełza jednak na niczym. Przez pierwsze dni kontrolę nad grupą sprawuje Ralf, ale z czasem jego konkurent Jack tworzy grupę myśliwych, która wprowadza dziki terror. Dochodzi do upadku mikrospołeczeństwa.


Książkę po raz pierwszy czytałem w wieku trzynastu lat, gdy w gimnazjum po raz pierwszy pojawiło się hasło antyutopia i zainteresowałem się tym gatunkiem literackim. No, jakiś udział w sięgnięciu po tytuł miał również... serial Włatcy móch, który był wówczas produkowany. Po kilkunastu latach pamiętałem tylko konchę jako symbol demokracji, Prosiaczka i Simona. Gdzieś przewijały mi się również kadry z ekranizacji z 1990 roku, którą po raz pierwszy obejrzałem... w momencie pisania tejże recenzji. Książkę po raz drugi przeczytałem w ten weekend, już z zdecydowanie większym zrozumieniem.


Mam świadomość, że ludzi darzę głęboką nieufnością i w każdym obcym widzę wroga. Historia, którą napisał Golding, nie wzbudza we mnie zaskoczenia. Człowiek z natury jest zły i bez kontroli z zewnątrz doprowadzi do krzywdy swojej i innych. Powieść jest uniwersalną historią o upadku człowieka. Tylko pojedyncze elementy (wspomnienia o istnieniu telewizji i wojny nuklearnej na świecie) wskazują, że książka powstała nie wcześniej niż po 1945, a nie np. w XIX wieku. Bohaterowie są bardzo dobrze nakreśleni. O ile Jack od samego początku jest przedstawiany jako ten zły, czytając ma się mieszane odczucia co do Ralfa i Prosiaczka. Dopiero z czasem zaczyna się ich dostrzegać inaczej. Nie jestem zaskoczony, że książka uchodzi za kanon XX-wiecznej literatury.


Ekranizacja z 1990 roku jest luźną adaptacją książki. Jak mi ktoś podpowie, jak tu zrobić spoiler, to wymienię różnice w komentarzu. Jest jeszcze wersja z 1963 roku. Jak znajdę kiedyś wolny czas i pirat... znaczy film to również obejrzę.


Na zakończenie pozostaje mi dodać, że ilekroć pojawiał się w książce Prosiaczek, to wyobrażał go sobie jako... A'Tomka z komiksów Papcio Chmiela. Ot biedak trafił na Sentinel Północny.


#bookmeter #bapitankombaczyta #powiesc #antyutopia

f8d7184c-2a9a-4e84-989e-d1d0d47ab5ab

Wspaniala ksiazka, nie dosc ze tresc top, to napisana pieknym jezykiem ;

“Przykucnął z twarzą o kilka cali od tropu A potem wpatrzył się w półmrok poszycia Jego ruda czupryna, znacznie dłuższa niż w dniu przybycia na wyspę, była teraz jaśniejsza a nagie plecy pokrywała masa ciemnych piegów i płatki łuszczącej się skóry. W ręku trzymał długi zaostrzony kij. Oprócz wyświechtanych przepasanych paskiem szortów - nie miał na sobie nic Zamknął oczy, zadarł głowę i powoli wciągnął w rozszerzone nozdrza ciepły prąd powietrza pragnac znaleźć w nim jakąś wskazówkę I on, i las... trwali w zupełnym bezruchu.”

Zaloguj się aby komentować

1229 + 1 = 1230

prywatny licznik: 39/52


Tytuł: Przygody barkonautów

Autor: Stefan Chmielnicki

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 198

Ocena: 8/10


PRLowska literatura dla dzieci


Rok 1957, naszymi bohaterami jest dwójka uczniów klasy Va jednej z gliwickich podstawówek. Huncwoty z nich okropne, nawet urwipołcie. Same dwóje, nieobecności i uwagi w dzienniku. Po kolejnej z awantur, związanej z kotem pani woźnej oraz farbami, do szkoły zostają wezwani ich rodzice. Nasi bohaterowie, wzorem Jacka i Placka decydują się tedy na opuszczenie domu i wyruszenie w świat w poszukiwaniu kraju gdzie nie ma szkoły ale są za to drzewa na których rośnie chleb. Plan mają nawet sprytny - w Gliwicach ładowany jest na barki urobek z licznych śląskich kopalni, który następnie jest spławiany kanałem do Odry i dalej do Szczecina. Szczecin jak wiadomo leży nad morzem więc stamtąd na pewno złapią jakiś statek za ocean. Zabierają więc trochę zapasów, ukrywają się na jednej z barek z miałem węglowym i ahoj przygodo!


Urocza książeczka, zgodnie z maksymą "bawiąc uczy, ucząc bawi" wypełniona tonami informacji na temat mijanych miejsc. A to o geografii, a to o historii a to o tym ile węgla nasz wspaniały przemysł wydobywa i ekspediuje. Nie zabrakło oczywiście dzielnych harcerzy (z drużyny piątej klepki xD), z którymi co jakiś czas nasi bohaterowie wpadają w interakcję, czy bohaterskich i zawsze pomocnych stróży prawa. Język lekki, zabawny i cudownie archaiczny, globusik jako określenie głowy kupił mnie całkowicie


Dodatkowy plus za ilustracje Zbigniewa Lengrena. Dla fanów tego typu literatury - pozycja obowiązkowa.


#bookmeter

004586ab-a996-4c83-aa03-519327c7a1d3
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1228 + 1 = 1229


Tytuł: Głowa Kasandry

Autor: Marek Baraniecki

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: książka papierowa

Liczba stron: 334

Ocena: 5/10


Zbiór opowiadań fantasy, SF, z którego o dziwo to tytułowe podobało mi sie najmniej. Najbardziej klimatyczne imo były te kosmiczne i bardziej "nowoczesne". Nic specjalnego imo, dużo ostatnio słychać na temat serialu z Dawidem Ogrodnikiem, wiec sięgnąłem, ale spodziewałem sie czegoś bardziej wow po zachwytach, ktore czytałem.


Pora na Problem Trzech Ciał


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki

a6f612c9-db11-4136-b421-854763a91266
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować