6 + 1 = 7
Prywatny licznik: 0 + 1 = 1
Tytuł: Czuwając nad nią
Autor: Jean-Baptiste Andrea
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak Koncept
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324095063
Liczba stron: 512
Ocena: 10/10
No i co ja mogę, nic nie mogę. Drugie trafienie autora w samą dziesiątkę i żal, że nie ma więcej wydanych książek w Polsce. A autor błyskawicznie zameldował się w moim top4 autorów.
Tym razem nie muzyka, a rzeźba, tempo wolniejsze niż w poprzedniej opisywanej przeze mnie książce, zamiast mikroświata mamy dużo obszerniejszą krainę, ale jakość pozostała ta sama. Autor trafił też w jeszcze jeden mój czuły punkt - wpasowanie monumentalnej (bo dziejącej się na przestrzeni bez mała 30 lat, a i o drugą 30 delikatnie zahacza) opowieści tak idealnie w ówczesną rzeczywistość i faktyczne postacie, że niejeden raz nerwowo przeszukiwałem internet w poszukiwaniu potwierdzenia. No i te północne i centralne Włochy. No i te bardzo delikatne machnięcia miotełką, zacierające ślady poszczególnych wydarzeń z książki. No cudo po prostu.
Pewne rzeczy były niezmienne - szkatułkowy charakter, bardzo ważna relacja osób z dwóch krańców drabiny społecznej, będąca osią powieści, która jednak rozwija się nie do końca po myśli czytelnika, parę solidnych i absolutnie niespodziewanych zwrotów akcji.
No i jest O N A, która nie jedną osobę doprowadzała do szaleństwa. A co to za O N A, to już trzeba zajrzeć do powieści, do czego bardzo, bardzo zachęcam
#bookmeter #ksiazki
#owcacontent

