Jak by ktoś jednak chciał przejść na stronę nie depresji, to w przesuwaniu zegara biologicznego (tak żeby się chciało spać o normalniejszej godzinie) dosyć skuteczne jest kombo mocnego światła i melatoniny. Tylko dobrze doczytać jak.
Wielu myśli że usa jest taka wielka. Fakt że ma większą powierzchnie, ale od brzegu do brzegu jest tylko troszkę szersza od UE. I jest nieco mniejsza od europy.
Ludzie się śmieją z amerykańskiej kolei i często pokazują siatkę linii kolejowych, a jakby ktoś faktycznie próbował się dostać tak jak Nowego Jorku do Los Angles, z Helsinek do Lizbony ciapongami to obie wycieczki są do bani.
W naszym domu przedwstępna żałoba. Piesek york, 14 lat, choroby nerek i tarczycy, zaćma, głuchota, łapki czasem odmawiają posłuszeństwa, psia demencja. Widać, że to staruszek.
Decyzja zapadła, więc niebawem nie będzie go już z nami...
Ciężko strasznie, ale lepiej by odszedł już teraz niż, by cierpiał i konał na naszych oczach.
Chcę go zapamiętać takim, jak na zdjęciu. Gdy kochał siedzieć godzinami w ogródku, gdy uczyłam go nowych sztuczek, gdy lubił chodzić na spacery. Żegnaj przyjacielu
@Mahjong ja poprzednią owczarkową uśpiłem w momencie, kiedy zobaczyłem, że podczas zabawy zaczęła gubić pion i nogi robiły co chcą i tak dalej (miała prawdopodobnie kilka mikrowylewów). Najgorsze było to, że ona chciała żyć, ale dla jej organizmu to była męczarnia. Ciśnie mnie w gardle kiedy to piszę... Chciałbym Ci życzyć siły przy nadchodzącej wizycie u weta i dużo siły po. Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się. :(
Chciałbym Ci życzyć siły przy nadchodzącej wizycie u weta i dużo siły po. Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się.
Dziękuje, ale pojedzie z nim kto inny, ja nie chcę tego oglądać. I tak mi serce łamie jego starczy widok, gdy nawet łapki na siku nie może ponieść
W sumie naprawdę długo się trzymał w jako takim zdrowiu, dopiero ostatni rok z przytupem go przyszpilił. Więc cieszę się, że jednak zdecydowaną większość życia miał spoko!
@Mahjong mimo, że podejmujesz trudna decyzję, to jest ona dla psiaka dobra. 14 lat to sędziwy wiek, więc lepiej oszczędzić mu cierpienia, które z czasem i tak byłoby coraz większe.
Było fantastycznie, było klimatycznie i było dokładnie tak, jak powinien wyglądać dobry konwent - dużo ludzi, dużo pasji i zdecydowanie za dużo rzeczy, które muszą dołączyć do kolekcji. Dzięki za wszystkie odwiedziny, miłe słowa i wspólne RPG-owe zajawki
Do zobaczenia na kolejnych przygodach! Czyli już niedługo, bo na Scyzorykonie w najbliższy weekend (25 - 26 lipca)!
Czy takie guwno kierunki jak filozofia i europeistyka mogły zostać stworzone przez korporacje? Żeby było dużo ludzi do podawania kanapek w makdonaldach ale byli dostatecznie inteligentni żeby nie wkładać łap do gotowanego oleju?
I żeby było dość kobiet do liczenia prostych pierdół w korpo za drobne?
@aerthevist to chyba powstało tylko na kanwie hurra optymizmu bycia nowym w UE. Serio, żadnego innego powodu nie widzę, może ktoś coś to bardzo chętnie się dowiem. Nawet teraz nie ironizuję.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu znajomi studiowali. Z tego co pamiętam to europeistyka była podpięta pod wydziały prawa i administracji, w programie faktycznie było dużo przedmiotów prawnych, poza tym mieli więcej lektoratów z języków obcych i jakieś przedmioty powyciągane z politologii.
Na filozofii opiera się prawo I nasze systemy wartości, często też filozofia analityczna wraz z matematyka dała budulce pod systemy AI, metodę naukowa etc.
No ale to jest typowo ograniczone spojrzenie na świat jakiegoś zapewne polibudziaka (Sam byłem na politechnice również jakby co)
@maly_ludek_lego guwnokierunek bo nie jest przydatna do niczego innego niż dyskusje. Nie ma żadnych fabryk gdzie się produkuje filozofię ani sie nią nie najesz.
@SaucissonBorderline jest kapitalny, ta woda to się gotuje dosłownie sekundy a nie minuty. Jeszcze tylko muszę dorwać mały kartusz Meva, teraz wziąłem najbardziej opłacalne, ale Meva z tego co piszą w opiniach bodajże na allegro wchodzi w kubek 400ml z Decathlonu.
@jedzczarnekoty o widzisz, to dobre cacko
Jak mnie najdzie na klasyczne sezonowe "odświeżenie" szpeju wyprawowego to wiem w co celować
póki co nawet namiotu na dach nie wrzuciłem...