Przy wczorajszych zakupach, po raz pierwszy natknąłem się na napoje w odpowiednio oznaczonych, plastikowych butelkach zwrotnych.
Bez zawahania kupiłem jeden z nich, wyłącznie po to by na własne oczy zobaczyć jak działa legendarny system kaucyjny.
Dziś, jadąc rowerkiem do pracy, postanowiłem zwrócić opróżnioną, niezniszczoną butelkę w jednym z popularnych dyskontów.
Niestety nie było w nim butelkomatu więc udałem się do kasy. Jak się okazało na miejscu, byłem pierwszym osobnikiem, który miał fanaberię odzyskania kaucji, z jakim zetknęła się przemiła Pani Kasjerka. Konieczne było wezwanie posiłków w postaci pracownika szczebla kierowniczego.
Po chwili pojawiła bardzo zdenerwowana Pani Kierownik, jednak jej wzburzenie absolutnie nie wynikało z powodu mojej butelki lecz jakiegoś wypadku, który miał miejsce chwilę wcześniej. Poinformowała mnie, że będę musiał poczekać bo jest teraz bardzo zajęta. Są sprawy ważne i ważniejsze, więc oznajmiłem, że akcję pod kryptonimem „butelka” odłożę na później.
Owo później nastąpiło po kilku godzinach, gdy wracałem z pracy. Przy okazji, postanowiłem zrobić niewielkie zakupy i z nimi oraz główną bohaterką tej opowieści – plastikową butelką zwrotną, udałem się do kasy. W międzyczasie musiała nastąpić zmiana, bo na stanowisku kasowym siedziała już inna Pani i gdy po podliczeniu moich zakupów, dowiedziała się, że chcę zwrócić butelkę, była równie zdziwiona co jej koleżanka z rana. Ha! Już po raz drugi w tym dniu, niewielka butelka, wywołała konsternację Kasjerki. I tak, zgadliście – ponownie trzeba było wezwać Kierowniczkę. Także i tym razem trafiłem na inną Panią ale po szybkim wyjaśnieniu sprawy przystąpiono do próby okiełznania systemu kaucyjnego.
To okazało się trudniejsze niż można było przypuszczać bo konieczne było wsparcie jeszcze jednej Pani. W końcu coś drgnęło i zostałem poproszony o numer karty lojalnościowej, by właśnie na nią nastąpił zwrot kaucji. Powiedziałem, że wolałbym jednak zapłacić za zakupy kwotę pomniejszoną o ową kaucję i nastąpiła kolejna seria nieudanych prób spełnienia mojej ekstrawaganckiej zachcianki. W międzyczasie utworzyła się za mną całkiem pokaźna kolejka, w której wyraźnie można było odczuć miks poddenerwowania ale i ciekawości zaistniałą sytuacją. W końcu już niedługo, za większość opakowań, wszystkim nam przyjdzie płacić kaucję.
Niestety, mimo starań trzech przemiłych Pań, musiałem zapłacić pełną kwotę za zakupy. Po zakończonej transakcji Panie podjęły jeszcze jedną próbę i Victoria! Otrzymałem terminowy voucher na 50 groszy, do wykorzystania w jednym z dyskontów tej sieci. Klawo, ale nie można tak szybko kończyć takiej fajnej przygody.
Jak myślicie, jakiż to kaprys przyszedł mi tym razem do głowy? No pewnie, że tak, zgadliście i tym razem – poprosiłem o zamianę vouchera na gotówkę. Zapewne nikogo nie zdziwi, szybka niczym Tadej Pogačar, reakcja Pań – „Nie można!”. „Ależ jak to?” -zapytałem zdziwiony, przecież na voucherze jest napisane, że można. Wszystkie trzy Panie, po kolei, wnikliwie przeanalizowały wydany mi wydruk i ku ich zdziwieniu, gdzieś w gąszczu słów, znalazła się na nim sentencja, że ów voucher może być wymieniony na gotówkę przy kasie. I tak oto dostałem monetę o nominale 50 groszy, a długaśna kolejka stojących za mną klientów, z nieopisaną ulgą, wreszcie ruszyła do kasy.
@4pietrowydrapaczchmur To u mnie jest recyklomat i można wrzucać buteleczki (oczywiście ładnie niezgniecione). Również dostaje się wydruk, który można później np. zgubić. Szkoda, że nie wypadają po prostu monety, które przydałby się np. na myjnię. Byłby też bardziej ekologiczne niż papierek.
@4pietrowydrapaczchmur ja wczoraj walczylem z automatem na butelki kolo Biedy. Skurczybyk wyrzucał tylko na zmianę błędy, ze za szybko i zeby nie wkladac ręki. Nawet jak sie wkladalo bardzo wolno za pomocą patyka xD
Przyjęta dziś przez Sejm ustawa pozwala władzy na blokowanie treści w Internecie.
Pod pretekstem „bezpieczeństwa w sieci” oraz „walki z dezinformacją” urzędnicy będą mogli usuwać treści, które uznają za nielegalne.
O tym, co jest „nielegalną treścią”, zdecyduje teraz urzędnik państwowy. UKE, UOKiK oraz KRRiTV dostaną uprawnienia szeryfa w sieci. Będą mogli nakazać platformom (np. FB, X, YouTube) na natychmiastowe usuwanie treści.
Mechanizm jest prosty:
1. Władza uznaje, że twój wpis jest „nielegalny” (definicja jest tak szeroka, że podciągną pod to wszystko, co niewygodne politycznie).
2. Urzędnik wysyła żądanie do portalu.
3. Treść znika.
4. Ty dostajesz bana.
Zmiany mają zapewnić skuteczne wdrożenie w Polsce unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA), który nakłada na platformy internetowe obowiązek silniejszej kontroli nad zamieszczanymi treściami.
Cudownie by było gdyby w ustawie pojawiała się kara pozbawienia wolności za nieuzasadnione usuwanie treści które były np. niewygodne dla partii czy innych wysoko ustawionych osobników.
Z okazji ostatnich nowości wklejam zbiór info o CPK (czyli Centralnym Porcie Konfabulacji):
Czy port CPK ma sens?
Jak zwykle w debacie publicznej pomija sie ważne kwestie.
Chyba każdy z was miał w szkole przedmiot "podstawy przedsiębiorczości" i przynajmniej jedna lekcja była o analizie SWOT. Póki co nikt nigdzie porządnie jej nie przedstawił, nie wypunktował.
Większość debaty Stanowskiego to w zasadzie mowa o szansach i mocnych stronach, słabe strony wręcz tylko liźnięte za pomocą lini kolejowych a zagrożenia to w zasadzie tylko centralizacja.
Czy na samym początku "profesjonalnej" debaty nie powinno się najpierw wypunktować wszystkie najważniejsze kwestie?
Osobiście mieszkam w mieście w którym powstała jedna taka megalomańska inwestycja czyli Dworzec Łódź Fabryczna. Gdy zamykali stary, ruch był rzędu kilkunastu tysięcy osób ale pisali że będzie i 200.000. Skąd jeśli Łódź sie wyludnia? Z kapelusza. I to jeszcze tranzytowego a nie przesiadkowego. Jak wyszło? Póki co z dworca korzysta nawet mniej ludzi niż wcześniej bo poniżej 8k dziennie (dane 2019 rok). Decydenci widząc jakie sa pustki, nawet teraz bronią tej inwestycji bo zawsze znajdzie się jakaś wymówka/usprawiedliwienie. Nawet wtedy gdy dokończą już tunel pod miastem i okaże sie że inne dworce i dodatkowe przystanki wręcz odebrały obecny ruch z tego dworca.
I obawiam sie że dokładnie tak samo będzie z tym lotniskiem.
Jest to wymysł megalomański, mający przepalić fundusze i w obecnych czasach nie ma sensu go budować w tej formie (może w mniejszej).
Chyba wszystkie "szanse" tego projektu opierają się w zasadzie tylko na myśleniu życzeniowym.
Przykładowo gdy otwierasz sklep najpierw sprawdzasz jaka jest konkurencja i czy będziesz miał zbyt, czy masz skąd brać tańszy towar. Inaczej po krótkim czasie możesz wylądować na bruku z długami.
Tutaj załóżmy że stawki dla przewoźników będa podobne jak na lotnisku Modlin które chcą zamknąć więc przewoźnicy ci będa chcieli sie przenieść. ALe nie ma gwarancji ani nawet rozmów o tym czy inni przewoźnicy będa chcieli sie przenieść z innych lotnisk. Jest tylko myślenie życzeniowe.
Tak samo z transportem Cargo. Bo firmy transportowe nie będa chciały płacić za paliwo lecąc do Niemiec. I prawda. Ale nie zawsze ekonomia i rozsądek wygrywa. Czasem ważniejsza jest polityka.
Nie ma żadnych gwarancji że firmy te będa chciały lądować w Polsce, że np np rząd Niemiec nie wyjdzie im naprzeciw.
Nadal nie ma żadnych wyliczeń opłacalności bo nie ma żadnych twardych danych (oprócz wyimaginowanych życzeń czy tam marzeń) na które można sie powołać.
Inwestorzy prywatni? Czyli kto będzie czerpał zysk z tego lotniska? Czy będzie tak jak z prywatną autostradą A2 (tzw kulczykówką)?
Dodatkowy ruch pasażerski oraz cargo.
Czy nasz rząd ma zamiar wyjść z UE lub wie że do 2030 roku UE sie rozpadnie lub o 180 stopni zmieni sie jej polityka?
Póki co Polska zdaje sie jedyne co robiła to oddwała coraz więcej kompetencji temu (już bez przesady) tworzącemu sie państwu a kto jak kto ale Wy powinniście znać plany jego urzędników ma temat mobilności, konsumpcji oraz ekologii.
To właśnie wysokiej rangi urzędnicy UE (nie mylić z kukiełkami w europarlamencie) chodzą na spotkania Davos organizowane przez WEF. To właśnie Oni głoszą że będa wprowadzać coraz to większe normy CO2 do 2030 czy 2050 roku. To właśnie oni ustalili plany wdrożeniowe do tych dat.
A nasze państwo będzie przez przynajmniej kolejne kilka lat rządzone przez ekipę która idzie z nimi ręka w rękę (PIS zresztą też to robił ale niejawnie po prostu podpisując papierki np zgody na likwidacje kopalni).
Zresztą kogo z was będzie na to stać jak UE wprowadzi drakońskie podwyżki paliwowe więc bilety drastycznie podrożeją?
Jak ma z tego wyjść większa mobilność skoro "nasi panowie" z UE mówią ze będa ograniczenia?
Obawiam sie że będzie to samo co z przystankiem kolejowym w Łodzi. Zostanie megalomański projekt na którym będa pustki na którego utrzymanie (jak na niektóre stadiony) trzeba będzie łożyć. Ale kasa przy budowie będzie ładnie przepalona. I sądze że ta inwestycja wg PIS ma być kolejną na której zarobią klakierzy. Nic więcej.
Co do lotnisk regionalnych to po otwarciu CPK zamkniety bedzie nie tylko Modlin.
Lotnisko w Łodzi już teraz cieńko przędzie. Ruch jak już wspomniałem, dzięki UE będzie malał. Tym bardziej że Polska nadal będzie sie wyludniać więc ruch powinien spadać. Zarówno ten pasażerski jak i konsumpcyjny. Chyba że zafundują nam tu multikulti.
Nie jestem całkowitym przeciwnikiem tego portu ani hejterem. Rozsądnie uważam jednak że w obecnym stanie geopolitycznym nie ma on racji bytu. Przynajmniej w tej formie.
Jeśli jednak w jakiejś formie miałby powstać to jego umiejscowienie uważam za największa zaletę. Centrum PL, odciąży Warszawę, za właściwym brzegiem Wisły (nasze plany obronne dotyczą właśnie Wisły) a i wszystkie pociski będą musiały minąć najpierw Warszawe która zapewne będzie obstawiona patriotami i innymi systemami obronnymi.
Trochę bardziej realne podejście do "budowy" CPK.
Od 22 minuty trochę informacji których nie ma w wątku.
Potrafię sobie wyobrazić ze w umowie między Polską a inwestorem będzie zapis ze Port lotniczy ma powstać do jakiejś daty inaczej Polska (inaczej Ty i Ja) będziemy musięli oddać inwestorowi 8mld zł wraz z odsetkami. I oczywiście port lotniczy do tego czasu nie powstanie, bo, tak jak do tej pory będzie służył (jak np Izera) do rozkradania budżetu państwa. Ponieważ do tego tylko służy i ma służyć ten pomysł zwany inwestycją.
25:40 filmu Jest opcja że to lotnisko w końcu powstanie, z opóźnieniem co najmniej kilkuletnim i z budżetem pomnożonym tak jak w przypadku np mierzei (czyli np 2x od obecnych prognoz 67 mld) I wtedy inwestor za te swoje 8 mld będzie miał swoje 49% udziałów a Polska wyda np 100 mld i będzie mieć 51% udziałów w tej inwestycji. A potem okaze się że lotnisko jednak przynosi straty bo ludzi w UE nie przybyło a wręcz odwrotnie więc nie ma komu latać i konsumować (cargo) więc lotów jest mniej niż teraz a konkurencja jest nawet większa.
"Struktura finansowania samego lotniska CPK to w 60 proc. instrumenty dłużne, a w 40 proc. kapitał-udziały w spółce CPK, która będzie operowała przyszłym lotniskiem. I do 49 proc. udziałów w tych 40 proc. zaoferowaliśmy inwestorom (kontrola właścicielska zostaje po stronie Skarbu Państwa)
60% to bankowa hipoteka (czytaj koszt razy X bo odsetki) a 40% to udziały (czyli już na starcie tak naprawdę 60% lotniska będzie należec do obcego kapitału) ale z tych pozostałych 40% urzędnicy chcą oddać prawie połowę inwestorowi (czyli skarb państwa tak naprawdę do chwili spłaty będzie posiadał trochę ponad 20% udziałów)
Także CPK to może i potrzebny projekt i przyniósł by w przyszłości gigantyczne zyski ale gdyby... Polska była Chinami.
Gdybyśmy nie byli członkami tworu państwowego zwanego Unią Europejską (która przypominam chce ograniczyć mobilność i konsumpcję bo CO2 oraz drastycznie podnosić ceny za ETS czyli główny koszt dla lotnictwa), gdyby nasze państwo było zarządzane w sposób stabilny a odpowiedzialność urzędnicza za tak ważne projekty była by taka jak w Chinach. Ale tak nie jest i Polsce bliżej w tej kwestii do Rosji.
Radom obsługuje 2 samoloty dziennie. A miało być tysiące pasażerów dziennie. Oczywiście koszt jest kosmiczny, bo trzeba utrzymać wszystko.
O Radomiu jest bodaj 7 postów wyżej. Póki co rząd PIS chwalił się wielkim wzrostem (od praktycznie punktu 0) ale wyników finansowych tego portu brak bo wykazały by wielomilionowe straty (tak jak pozostałych lotnisk które lepiej działają.
Ciekawe że w internecie są łatwo dostępne wyniki finansowe innych lotnisk ale informacji o tym ile straty miało w 2022 czy 2023 roku lotnisko w Radomiu brak. Za to chwalą sie że mają REKORDowy ruch (bo startowali z pozycji prawie 0).
Tylko warto zauważyć że ruch nie równa sie zyskowi. Bo jak sie chce to i do biletów mnożna dopłacać byle tylko wykazać ruch i dobrze wydane pieniądze na inwestycje w Radomiu.
Opierasz się na fantazjach kaczyńskiego i Morawieckiego. I niczym więcej. Jak na razie wszystkie ich fantazje to były totalne wtopy ekonomicznie. Radom, przekop, ostrołęka, Izera, prom, zwiększenie dzietności przez 500+.
P.S. duże linie lotnicze już zapowiedziały, że nie są zainteresowane. A LOT to jest małym przewoźnikiem, który sobie może.
Zakładam ze jak by zamknęli któreś lotnisko w Wawie (Chopina?) to linie jednak przeniosły by sie na CPK. Chyba że ze strony tych firm była by to również kwestia polityczna. A to jednak byłby w miarę dobry start na rozbudowę połączeń. Tym bardziej że podobno któres lotnisko (nie pamiętam o którym była mowa) jest przeładowane i ostatnio odmówiło kilku firmom lotniczym przyjmowania ich samolotów. Nie wiem jednak na ile to prawda bo sie tym nie interesuje. Jednak nadal poprosiłbym kwity mówiące że ruch cargo będzie chciał na nim lądować bo przeciez głównie od tego będzie zależeć jego sukces.
Znakomita większość lotnisk w Polsce przynosi straty: https://www.pasazer.com/news/464390/raport,polskie,spolki,lotniskowe,w,2022,r,czesc,ii.html
Choć oczywiście nie tylko w Polsce. Przykład port Lotniczy Berlin-Brandenburgia: https://www.aero.de/news-45142/BER-bleibt-auch-2023-in-der-Verlustzone.html
zatem moje pytanie (jak i pewnie twoje) do orędowników tego portu którzy mówią o jakichś tam zainteresowanych firmach które chca zainwestowac swoje pieniądze w jego budowę brzmi:
Na czym i jak miały by zarabiać ci chętni do wyłożenia kasy inwestorzy skoro jak widać lotniska jadą na stratach a przypominam ze UE chce jeszcze ograniczyć ruch niewolniczy, towarowy, samolotowy jak i samochodowy?
Rozumiem ze CPK ma być większy i przyjmować Cargo i sa marzenia o wzroście ruchu ale jak i kiedy zwróciłby sie im koszt budowy tego lotniska? Wtedy gdy nam sie zwróci koszt budowy stadionów na Euro? (sarkazm)
To ze jakiś działącz, polityk czy lobbysta coś mówi to nie znaczy ze musi to być w 100% zgodnie z prawdą.
Zawsze moga być to jakies słowa wyjęte z kontekstu, zmanipulowane, przekręcone, wyolbrzymione.
Powiedzenie czegoś to nie przyrzeczenie, przyrzeczenie to nie list intencyjny a list to nie podpisanie umowy.
Jakas osoba z danej firmy np rzecznik wstępnie mógł wyrazić chęć do takiej inwestycji (bez przeliczenia wszystkiego) ale polityk zawsze może bawić sie w głuchy telefon i przeinaczyć/wyolbrzymić mówiąc że firma jest bardzo chętna, widzi w tym dobry interes i wyłoży iles tam kasy. Może być tez tak ze firma widząc słaby zarobek zażąda rozszerzenia uprawnień ale polityk już tego nie powie i będzie tylko lukrował narracje że mamy inwestora.
Radom to osobna galaktyka spierd**** ale nie jedyna bo dobry przykład się pojawił na patologiczne utrzymanie lotnisk:
Jeśli teraz potrzebujesz zwiększenia mocy przerobowych to nie czekasz na budowę lotniska które być moze powstanie w 2030 roku czy 2035 czy 2040 (bo to jednak Polska a nie poważne państwo) tylko już teraz musisz działać.
Dużo wcześniej, bo juz za kilka lat ma powstać kolejowe połączenie z Łodzią.
Z Łodzi (lotniska Lublinek) będzie można Koleja Dużych Prędkości dostać sie do Wawy w jakieś 40 minut.
Zatem rozsądniejszym było by zainwestowanie w to Łódzkie lotnisko które teraz przynosi straty zamiast budować kolejne i tworzyć dodatkową konkurencję. Tu o Lotniku Lublinek: https://tvtoya.pl/program/pod_prad?vid=30900
CARGO To ono jest w zasadzie podstawą dla zaistnienia tego lotniska i bez niego lotnisko to będzie przynosić straty.
I ja w zasadzie zgadzam sie że miło by było gdyby samoloty cargo z polskimi zamówieniami nie latały do Niemiec ale czy do tego potrzebne jest nam kolejne lotnisko? Czemu lotniskiem do Cargo nie mogłoby zostać lotnisko w Łodzi?
W końcu Łódź jest w centrum kraju skąd wszędzie blisko, niebawem jak juz wiadomo będzie wydrążony Tunel kolejowy a wokół tego miasta jest pełno hal magazynowych. Co więcej pod Łodzią znajduje się już terminal towarowy, tyle że kolejowy: https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,28753409,duza-inwestycja-w-terminal-dla-pociagow-towarowych-z-chin.html https://www.nakolei.pl/nowy-pociag-towarowy-wedlug-rozkladu-polaczyl-chiny-i-polske/
I tym bardziej takie połączenie lotniska cargo z hubem kolejowym w centralnej Polsce mogło by sie łączyć w całość.
I nie potrzeba do tego wydawać dodatkowych miliardów złotych.
Więc co właściwie ma sie ruszyć w tym państwie z dykty?
Jakąś mitologię tworzysz w głowie czy jak? Zdradź mi prosze jakieś konkrety. Ale wiesz, takie realne.
Chyba nie podejrzewasz że PO z przystawkami jest zbiorem osób którym żywotne interesy Polski leżą na sercu?
Podejrzewasz o to PIS? Bo ja PIS znam bardziej z rozkradania na skalę jakiej jeszcze nie mieliśmy. A ich największy projekt który kosztował fortunę a miał zmieniać Elbląg okazał się póki co skrótem dla żaglówek i źródłem nacisku czy tam szantażu by zdobyć jeszcze więcej władzy i stołków dla swoich (w Elblągu). I w sumie moze wtedy, gdy usytuowali by sie przy sutach dojnej krowy faktycznie cos by sie ruszyło z tymi barkami bo mogli by ładnie je wyciskać do swoich uzdów.
To co im się na pewno udało to uruchomić napływ gazu do PL (choć nie bezkosztowo) ale tez za pomocą Agenta z długim nosem chętnie podpisywali wszystko co UE dała im do podpisu a sam pinokio wręcz jest przedstawicielem rycerzy okrągłego Davosu który nie raz uczestniczył w spotkaniach WEF.
Tych samych którzy nawołuja UE do ograniczenia konsumpcji, swobodnego poruszania sie niewolników oraz zakładania miast 15 minutowych.
Ja sie po tym projekcie nie spodziewam niczego innego jak rozkradania budżetu państwa na jeszcze większą skalę a gdzies w jego połowie okaże sie że oj, oj jednak UE nam zakazuje dalszej budowy bo Co2 albo wręcz zbudują i nie będzie miał kto z niego latach bo CO2 i będzie tylko rakiem dla budżetu.
Nie mówię ze ten projekt jest zły.
Po prostu żyjemy w takim państwie a nie innym także bardzo wątpie by mogło to wypalić.
Z dostępnych mi obecnie informacji przy każdym ruchu widze mata. Chyba ze ktoś wcześniej wywróci szachownicę (UE).
oraz najnowsze wieści:
160 hektarów za 22,8 mln zł.
W listopadzie 2023 r., w ostatnich tygodniach rządów PiS, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) sprzedał 160 hektarów ziemi w Zabłotni za 22,8 mln zł, czyli około 14 zł za m².
Teren ten był przeznaczony w planach Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) na kolej dużych prędkości i zaplecze logistyczne. Spółka CPK stanowczo sprzeciwiała się sprzedaży, podkreślając strategiczne znaczenie działki. Mimo to KOWR, podlegający Ministerstwu Rolnictwa kontrolowanemu wówczas przez PiS, wydał zgodę na transakcję. Akt notarialny podpisano 1 grudnia 2023 r., jeszcze przed zmianą rządu.
Kupującym był wieloletni dzierżawca, który miał prawo pierwokupu. To wykluczyło możliwość konkurencji cenowej, co mogło wpłynąć na zaniżenie ceny.
Dlaczego to istotne z finansowego punktu widzenia?
Jeśli teren zostanie przekształcony na cele inwestycyjne, jego wartość wzrośnie do poziomu gruntów logistycznych na Mazowszu: 200–400 zł za m².
160 ha = 1 600 000 m²
1 600 000 × 200–400 zł = 320–640 mln zł
Różnica w wartości może wynieść nawet kilkaset milionów złotych. Jeśli państwo będzie musiało odkupić ten teren dla celów CPK, zapłaci wielokrotność kwoty, za którą go sprzedało.
To sedno sprawy.
Dalej:
Wątek o Trzaskowskim – i dlaczego jest manipulacją
Na końcu artykułu o sprzedaży pojawia się wzmianka, że firma kupująca teren wspierała inicjatywy związane z Rafałem Trzaskowskim i Campusem Polska. To prawda i fakt publicznie znany. Jednak umieszczenie tej informacji w tym kontekście nie służy przekazaniu wiedzy, lecz budowaniu określonej narracji.
Czytelnik, zamiast skupić się na kluczowym pytaniu:
„Kto podjął decyzję o sprzedaży strategicznej ziemi po zaniżonej cenie, ignorując sprzeciw CPK?”
zostaje skierowany na tor:
„Czy sprawa nie jest bardziej skomplikowana? Czy wszyscy nie są przypadkiem zamieszani?”
Wpis Marcina Horały, byłego pełnomocnika rządu ds. CPK, wzmacnia tę narrację:
„Dwa lata ukrywali prawdę. A główny beneficjent to sponsor Campusu Polska.”
To próba przesunięcia uwagi:
– z faktu, że decyzję podjęto za rządów PiS,
– na Rafała Trzaskowskiego, który jako prezydent Warszawy nie ma żadnych kompetencji w obrocie ziemią KOWR.
To nie jest kłamstwo. To manipulacja sposobem prezentowania informacji – klasyczny mechanizm odwracania uwagi od faktów i rozmycia odpowiedzialności.
Fakty są jednoznaczne:
• Zgoda na sprzedaż: rząd PiS
• Instytucja sprzedająca: KOWR pod nadzorem rządu PiS
• Data podpisania aktu: 1 grudnia 2023 r. (przed zmianą władzy)
• Sprzeciw CPK: zignorowany
• Kompetencje Trzaskowskiego: żadne
Wzmianka o Trzaskowskim nie wnosi nic do meritum sprawy. Jest jedynie ramą interpretacyjną, która ma wywołać emocje i rozmyć odpowiedzialność.
Dostawcy paliw będą musieli zapewnić, że lotniska w UE będą otrzymywały minimalny udział zrównoważonych paliw lotniczych: 2% od 2025 r.; 34% do 2040 r. i 70% do 2050 roku.[...] Zużyty olej spożywczy, paliwo syntetyczne, a nawet wodór powinny stopniowo stać się normą jako paliwa lotnicze.
34% biokomponentów za 15 lat przy aktualnej technologii to prawie nic. Możemy tylko gdybać jaki może mieć to wpływ na cenę dla klienta końcowego. W przypadku oleju spożywczego raczej niewielka bo i tak go trzeba zutylizować.
@ivaldir Ja nie zapodałem to ty zapodaj te artykuły.
Tak jak napisałem, ale wielu nie przeczytało "bo za długi tekst".
Po co nam za 15 lat megalotnisko skoro żyjemy w UE i UE coraz bardziej naciska na ekologię, będzie nas po prostu mniej oraz będziemy społęczeństwem starszym, które tak nie konsumuje. Oczywiście zakładając że wogóle powstanie.
Jesli lotniska Warszawskie sa przeładowane to TERAZ potrzebujemy zwiększyć przepustowość i to właśnie jest robione z lotniskiem Chopina.
Jesli Cargo to Łódź jest znacznie lepszym wyborem bo ma już większość potrzebnych rzeczy a za jakiś czas będzie jeszcze dodatkowe połaczenie kolejowe. Lotnisko to już jest, ma co potrzebne, kolej cargo jest, magazyny są. Tylko woli by przerobić je na cargo nie ma więc corocznie przynosi milionowe straty. A mogłoby przynosić zysk.
I co będzie jak wybuduje sie kolejne lotnisko? Gdzie ten dodatkowy ruch? Będzie ono raczej nei kołem zamachowym a 5 kołem u wozu przez które inne lotniska będa miały jeszcze większe straty.
CPK służy jako propagandowy projekt dzięki któremu można przepalić kasę. Kolejny Radom, kolejna mierzeja wiślana, kolejna elektrownia ostrołęka, polski atom i Izera.
A jeśli nie daj boże powstanie to będzie kolejnym Dworcem Fabrycznym:
Ja ten swój pierwotny wpis pisałem dawno temu kiedy jeszcze nie negowałem bo nie miałem informacji które teraz posiadam. Obecnie mam nadzieje że to nie powstanie.
Siema, jest kilka tematów pominiętych w tym długim wyczerpującym artykule. Może przypadkiem, może nie.
Nie wspomniałeś dlaczego rozbudowa Okęcia nie pomoże i nie ma sensu. Zakaz dodawania nowych lotów, a jak już jest zgoda, to ogromne komplikacje z tym związane, i wymóg usuwania i przesuwania starych połączeń. Wynika to z norm hałasu. Nie i c⁎⁎j. Nie będzie tam więcej lotów bo fizycznie nie upchniesz w tych limitach czasowych więcej lotów.
Hub Lotu pomógłby w rozwoju naszego krajowego przewoźnika. Na Okęciu nie ma na to miejsca. Dlatego gdzie nie lecisz lecisz prawie zawsze do hubu (Frankfurt, Schiphol, Copenhagen) i dopiero do celu.
Jesteśmy w UE, ale za parę lat możemy nie być. To realpolitikk wyznacza interesy i te są powoli z EU coraz częściej rozbieżne. My mamy wspólne interesy z międzymorzem. Niemcy jak tylko będą mogli dogadają się z Rosją. I nie raz wychodzili z pomysłami dobrymi dla nich naszym kosztem. Albo my wyszliśmy z pomysłem dobrym dla nich naszym kosztem vide mówienie o cłach na chińskie auta (o którym Niemcy się wstrzymali) i za karę Chińczycy anulowali planowane u nas fabryki.
Polska potrzebuje hubu. Lotnisko cargo w każdym wypadku prowadzi do rozwoju przemysłu w okolicy. Ilość lotów w Warszawie jest blokowana, a będzie rosła bo społeczeństwo się bogaci i chce latać coraz więcej. Do tego cargo z dala od granicy z Rosją(Białorusią, Ukrainą jeśli przegra) ma znaczenie strategiczne. A NATO nie pomoże jak nie będzie logistyki, żeby mogło pomóc.
Komisja Europejska ogłosiła strategię „równości LGBTIQ+” na lata 2026–2030, zapowiadając współpracę z państwami członkowskimi nad zakończeniem praktyk konwersyjnych oraz utworzenie centrum wiedzy o przestępstwach z nienawiści w internecie. W przyszłym budżecie UE na lata 2028–2034 planowane jest podwojenie środków dla organizacji działających na rzecz „równości” do 3,6 mld euro:
Od 1 lipca 2024 r. w Polsce obowiązuje zakaz luźnych nakrętek plastikowych, zgodnie z unijną dyrektywą SUP, wymagającą przytwierdzenia nakrętek do opakowań napojów w celu ograniczenia odpadów. Celem jest poprawa segregacji i recyklingu tych drobnych elementów, które wcześniej trafiały na wysypiska, a także ograniczenie ich zanieczyszczania środowiska, zwłaszcza plaż. Chociaż taka zmiana utrudnia zbieranie nakrętek do celów charytatywnych, jest to krok w kierunku bardziej zrównoważonej gospodarki odpadam.
@Cybulion Można robić i tak. Problem w tym że bardziej przysłużysz się sam wpłacając kasę na potrzebujących. Nawet taka złotówka będzie lepsza niż kilogram wrzuconych tam nakrętek.
Te serduszka działały na zasadzie wymuszania sortowania odpadów na ludziach, a firma która była za nie odpowiedzialna obligowała się do płacenia na fundację określonej kwoty kiedy serce się zapełni nakrętkami. Teraz to już niepotrzebne jak już mamy taki system.
Tu nie chodzi o ochronę tylko o kontrolę władzy której nie chcą stracić.
Zawsze posługują się wzniosłymi hasłami a jedynie kogo chronili to gwałcicieli a z takimi uprawnieniami nie będą musieli czekać aż ktoś się wypowie publicznie tylko zawczasu będą mogli do⁎⁎⁎ać np. za rasizm
W tej chwili obsrana rosja nie ma takich możliwości. Ale w perspektywie kilku lat dużo może się zmienić. Jeśli Chiny uznają za opłacalne, to dozbroją ruskie ścierwo na tyle by mogło kąsać Europę przez dłuższy czas. A do tego dochodzi wojna propagandowa, sabotaże, przekupstwo, terroryzm - czyli to w czym ruscy czują się najlepiej.
Ja zaś wolę traktować wroga poważnie. Nawet jeśli dzisiaj leży pokrwawiony we własnych wymiocinach.
rosja cały czas testuje jedność i determinację Zachodu. De facto wojnę hybrydową już toczymy z nimi od lat. Ci emigranci na granicach, zakłócanie GPS, sponsorowanie ekstremistycznych ruchów i partii, wpływanie na wyniki wyborów (skąd niby wziął się w ostatnich prezydenckich u nas ten dziwny gość cytujący RIA Novosti?), uzależnienie Europy od ruskich węglowodorów, przerywanie kabli energetycznych i telekomunikacyjnych, sabotaże w fabrykach wojskowych, to wszystko są elementy tej wojny.
Ukraina bez zewnętrznego wsparcia szybko upadnie, w takim wypadku konflikt militarny jest właściwie pewny. Zacznie się tradycyjnie, od uciskanych mniejszości rosyjskojęzycznych w którymś z krajów bałtyckich, potem będą zielone ludziki i w końcu bratnia pomoc dzielnej czerwonej armii w walce z estońskim/łotewskim/litewskim "reżimem".
Wtedy wszystko będzie zależeć od reakcji krajów NATO (europejskich, na USA pod rządami Krasnowa nie liczę). Jeśli pójdą na całego z zaangażowaniem, wsparciem ludźmi i sprzętem, bombardowaniem Królewca i pełną blokadą gospodarczą to rosja przegra bo nie jest ani finansowo, ani demograficznie, ani militarnie w stanie rywalizować ze skonsolidowaną Europą.
Jednak jeśli (czego się obawiam) reakcja będzie ograniczona tak jak w przypadku Ukrainy a Francuzi i Niemcy powiedzą że "nie chcą umierać za Tallin" to scenariusz zapowiada się bardzo nieciekawy. Wykorzystają armie Ukrainy i Białorusi przeciwko nam, będą podbijać po jednym a po Pribałtice i Mołdawii przyjdzie kolej na nas i Finlandię.
Oczywiście można tego uniknąć ale trzeba dużo bardziej zdecydowanych działąń niż teraz, przede wszystkim odbudowania armii i potencjałó zbrojeniowych w Europie oraz dużo większego wsparcia Ukrainy bo póki oni walczą to my jesteśmy względnie bezpieczni.
Tylko przypominajka, że od dzisiaj powinny obowiązywać zmiany wprowadzone przez UE w których firmy i sklepy są zobowiązane do dodawania nowych informacji (np. "naprawialność" modelu).
Chwilę temu dodawałem wątek opisując o jakie zmiany chodzi, również w kontekście dużo dłuższego wsparcia przez producentów.
Komentarz pod wpisem dot. wprowadzenia ekologicznych opakowan produktow.
Moze mnie cos omija, ale jaki wlasnie biznes oligarchow sie odbywa w UE, w ktorym oni zyskuja na ekologicznych opakowaniach? Jakis CEO koncernu makulaturowego wlasnie dorabia sie 200. miliarda dzieki glupocie UE? Co sie teraz dzieje na swiecie?
@solly-1 znaczy się wiesz xD jeden z prominentych polityków ue ktory pchał na samym początku jeszcze we wczesnych latach dwutysięcznych ustawy nakazujace filtry do kominow w fabrykach cieplowniach etc, okazalo sie ze ppsoada ogromne udzialy w firmach ktore potem zaczely to produkowqc I dorobil sie wielomilionowego majatku xD
Aczkolwiek to moze byc pochodna zwyklego insider info
@Sweet_acc_pr0sa jasne, takie zagrozenie zawsze istnieje, jesli ktos ma wladze, ale jesli nie mamy na to dowodow, ani wiarygodnych przeslanek, to zarzucac to komus jest smiesznie. gdyby unia nie wprowadzala ekologicznych rozwiazan, to tez moglibysmy mowic, ze politycy dbaja o biznes oligarchow XD
@festiwal_otwartego_parasola pamiętam jakby to było dzisiaj, jadę sobie rowerem do kolegi do wsi nieopodal mojej i na bramie ktoś powiesił sobie prześcieradło z wyjebistym napisem "a ja mam unię w d⁎⁎ie" xDDD
Polecam poszukać danych statystycznych jak wtedy głosowano w gminach i porównać je z głosowaniem do sejmu w 2023. Jest pewna prawidłowość. Nic się przez 23 lata nie zmieniło
Opublikowany 30 kwietnia 2025 r. przez Challenges artykuł Vincenta Lamigeona ujawnia istnienie nowego francuskiego systemu rakietowego wielokrotnego startu (MLRS) o nazwie Foudre, opracowanego przez firmę Turgis & Gaillard. Ten wcześniej poufny projekt, który teraz został upubliczniony, pojawia się w momencie, gdy francuska armia pilnie potrzebuje zastąpić swoje starzejące się systemy LRU (Lance-Roquettes Unitaire), których gotowość operacyjna stale spada. Ze względu na krytyczną lukę w zdolnościach do 2027 r. i zagraniczne alternatywy budzące obawy co do autonomii strategicznej, Foudre ma być wysokowydajnym, w pełni suwerennym rozwiązaniem pozycjonowanym jako przyszły francuski odpowiednik amerykańskiego HIMARS.
@festiwal_otwartego_parasola 2,55 zł dziennie na osobę, jak murzyny za paciorki.
A pa teraz, do tego polityczne naciski, brak elektrowni jądrowych itd. etc. xD
Odpowiedź orientacyjna:
Firmy z UE działające w Polsce mogą unikać płacenia ok. 15–20 miliardów złotych podatków rocznie.
To w przybliżeniu 400–500 zł rocznie na każdego mieszkańca Polski, lub 1–1,4 zł dziennie na osobę — czyli zbliżona skala do środków, które Polska otrzymuje z UE na osobę dziennie (~2,55 zł).
Dorobiliśmy się na byciu montownią i dostępowi do rynku ale zrobili z nami to co chciały zrobić USA z Chinami. Teraz tkwimy w pułapce średniego rozwoju i na dodatek idziemy na dno razem z całą UE, jednym słowem nie ma darmowych obiadów, zwłaszcza że trzeba teraz doliczyć koszt obrony przed ruskimi którzy się drobili na handlu z UE
@orzeszty UE to najlepsza polityczna decyzja rządzących w moim życiu. Przypomnij sobie życie przed UE i powiedz jeszcze raz o tych murzynach i paciorkach. Byliśmy kiedyś biedniejsi od Ukrainy i to miejsce w jakim jesteśmy to w wielkiej części zasługą tej decyzji.
@nbzwdsdzbcps Jeżeli ktoś się podnieca tymi propagandowymi dopłatami to właśnie prezentuje mentalny poziom paciorków bo i taki był ich cel aby uzasadniać różne polityczne decyzje UE.
Bo to że byliśmy w sowieckim bloku a potem wpadliśmy w liberalną globalizację to nie były nasze decyzje, tylko podporządkowanie silniejszym trendom, natomiast to jak się odnajdujemy w nowej rzeczywistości to już zależy od nas, możemy robić to jak frajerzy albo naziści w RFN po 2 wojnie