Na Linuksie wszystko jest plikiem.
Na Windowsie wszystko jest Copilotem.
#linux #windows
Na Linuksie wszystko jest plikiem.
Na Windowsie wszystko jest Copilotem.
#linux #windows
Zaloguj się aby komentować
#linux
Przeglądarki na moim lapku z linuxem strasznie wolno działają, podejrzanie słabo jak na podzespoły.
Na firefoxie pola tekstowe czasami się zacinają (w sensie, trzeba czekać np. 0.5s aż w polu pojawi się to co wpisuje), filmiki z youtube sie zacinają na kilka sekund powyżej prędkości 1.0, i w dodatku ładują się czasami i kilkanaście sekund a z dodatków mam tylko bitwardena, ublocka, sponsor blocka i youtube enhancer więc to raczej nie to.
Na brave youtube się nie zacina ale wszystkie pozostałe błędy nadal występują. Nawet pasek adresu jest zlagowany (na firefoxie z kolei ten pasek adresu działa prawidłowo XD), włącznie z powolnym ładowaniem.
Mam laptopa Dell Latitude 7490. Ma i5-8350u, 8GB RAM-u, i dołożyłem mu dysk ssd m.2. nvme (nie pamiętam jaki, chyba jakiś lexar, ale na pewno coś względnie dobrego). Zainstalowałem mu linuxa mint 22.3 z cinnamonem 6.6.7 i mam teraz kernel 6.17.0-generic. W miarę świeża instalka
Konfiguracja GPU - Intel potrzebuje chwili zabawy
@redve to problem systemu, ubuntu tak na generacjach od 8 do 10 intela działa. U mnie na podobnym laptopie było to samo, znajomi mieli to samo, na jakimś forum czytałem o tym samym. Mnie to tak irytowało, że w pod koniec 2024 roku po tym jak znajomi zrobili to samo zainstalowałem fedorę i problem nie występuje. Oczywiście próbowałem naprawić i było tylko gorzej.
Prawdopodobnie przyczyną jest biblioteka gtk3 w ubuntu, ale nie wnikałem.
Miałem korpo laptopa z ubuntu 22.04 i tam ten problem nie występował. Odkupiłem go od nich zainstalowałem nowszy system i był problem.
Mint to ubuntu ze zmienioną tapetą.
@redve O ile kiedy to się dzieje nie masz zawalonego RAMu na 100% to na pewno nie jest problem z RAMem jak inni piszą wyżej.
Gdybyś miał tam jakąś starą kartę od Nvidii to powiedziałbym, że to wina sterowników i pewnie siedzisz na tych otwartoźródłowych które zainstalowały się domyślnie no ale ty tam masz iGPU z Intela więc to raczej nie to.
Istnieje szansa, że to iGPU jest po prostu za słabe na to środowisko graficzne bo wbrew pozorom to Cinnamon wcale nie jest lekki. Pamiętam, że miewałem kiedyś podobne problemy na integrze jeśli jej VRAM był zawalony do pełna. Zobacz jakieś distro z Xfce, może być nawet ten Mint. A jak nie to nawet coś jeszcze lżejszego np LXDE w Lubuntu. Jak to nic nie zmieni to nie wiem xD.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Artykuł trochę pisany pod siebie, bo słynę ze sklerozy w takich tematach, a potem muszę się przekopywać przez temat ponownie na nowych urządzeniach i tracić czas. Dzisiaj opiszę proces dodawania miernika do gier, głównie odpalanych przez Steam, wliczając w to te działające z pomocą Protona. Jak ktoś ma starszego laptopa i nawet stare gry potrafią - ciul wie czemu - działać jak pralka frania z wrzuconą cegłą do bębna, ten poradnik może wam się przydać. Użyjemy programu MangoHud, który przypomina te wszystkie mierniki obciążenia w grach, jak MSI Afterburner, ale ma coś, czego próżno szukać pod Windowsem, bez grzebania w ustawieniach karty...
Jakiś czas temu zainwestowałem w router Banana Pi R4, który miał był bazą do rozwoju i odciążenia jakiegoś routera ZTE z LTE, który nie wyrabiał już na wewnętrznym trafficu w domu. Z uwagi na częste problemy z płynnością działania postanowiłem dorzucić do BPI dodatkowy modem 5G i usunąc problematyczny router z infry, jednakże gdy zacząłem przeglądać dostępne modele współpracujące od strzała to się złapałem za głowę i nie miałem ochoty wrzucić w modem 2 razy więcej niż dałem za router. Na szczęście przewinął mi się gdzieś na Youtubie modem Fibocom FM350-gl, który w Polsce jest dostępny w okolicach 350zł a z chin to już w ogóle pół darmo. Niestety ten modem jest trudny w konfiguracji i współpracy ze wszystkim innym niż Windows, na szczęście nie jest to jakaś świeżynka i isnieje dużo poradników już dostępnych jak go ogarnąć.
Większość z nich polega jednak na używaniu modułu w trybie USB w Openwrt gdyż jest tam duży problem z obsługą poleceń AT po PCIE. Oczywiście rozwiązanie USB też ma problemy takie jak brak DHCP i potrzeba konfigurować ręcznie modem za każdym razem jak się połączy itp. Na szczęscie temat został już ogarnięty w miarę i udało mi się uruchomić go PCIE więc IPki się ładnie same rotują. Różnica ze standardowym routerem ze sklepu a moim ulepem jest kolosalna. Widoczna na zdjęciach załączonych.
Jakby ktoś szukał taniego modemu 5G to polecam tego Fibocom jednakże trzeba mieć na uwadze że rzeźba jest spora
Z czasem gdy pojawi się światłowód w domu bo BPI wpadnie wkładka xgs-pon aby całe wyjście na świat zamykało się w urządzeniu all in 1 z awaryjnym wyjściem 5G. Jakby się uwalił to zawsze zostaje mi na podmiankę sprzęt dostawcy internetu + starty router LTE
#openwrt #linux


Zaloguj się aby komentować
Ostatnio pojawiły się doniesienia, że Brazylia oraz niektóre stany w USA rozważają lub wprowadzają przepisy wymagające od systemów operacyjnych, w tym wersji systemu Linux, mechanizmów weryfikacji wieku użytkowników w celu "ograniczenia dostępu do treści uznawanych za nieodpowiednie dla nieletnich". Inicjatywy te pochodzą głównie od prawodawców i regulatorów zajmujących się ochroną dzieci w internecie oraz grup lobbingowych promujących większą kontrolę treści dla nieletnich oraz firm jak:
Meta (Facebook, Instagram, Threads) - aktywnie lobbuje za rozwiązaniami, które przenoszą odpowiedzialność za weryfikację wieku na producentów...

W 2026 roku dostępnych jest wiele dojrzałych dystrybucji Linuxa, dostosowanych do różnych potrzeb – od prostych dla początkujących po zaawansowane dla profesjonalistów. Kluczowe znaczenie mają stabilność, bezpieczeństwo, wsparcie społeczności oraz kompatybilność ze sprzętem i oprogramowaniem. Wybór...
Tylko arch
@30ohm LFS ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@30ohm - dla zasady takie co nie wprowadzi weryfikacji wieku: https://github.com/BryanLunduke/DoesItAgeVerify
Zaloguj się aby komentować

GNOME 50 usuwa obsługę X11 i przechodzi w pełni na Wayland. GNOME to popularne środowisko graficzne w Linuksie, czyli interfejs z oknami, menu i pulpitem. X11 to stary system wyświetlania obrazu, odpowiadający za rysowanie okien i obsługę grafiki, natomiast Wayland to jego nowocześniejszy następca,...
Kur+a spotkałem fanatyka linuxa, już mnie głowa boli #linux


Zaloguj się aby komentować
aloha. jest tu jakiś majster od #linux #fedora ??? pierwotnie miałem na tym kompie win11pro, dorzucilema do niego fedora43 i miałem opcję "dual boot". ostatecznie zdecydowałem się na wyjebane #windows #windows11 i zostało mi w c⁎⁎j wolnego miejsca na dysku którego nie potrafię ogarnąć żeby było to dostępne jako partycja systemowa dla fedory. da się to przesunąć/zmienić bez reinstalacji systemu?


@PrzylecialWiekszySamolot gparted, fajny tool, czesto korzystam
@PrzylecialWiekszySamolot Musisz rozszerzyć tą partycje btrfs / o to wolne miejsce. Tak jak koledzy ci wyżej radzą, najprościej odpalić system z pendrive i to zrobić za pomocą jakiegoś programu GUI np. gparted. Jako, że to jest btrfs to możesz normalnie rozszerzyć ją zamiast tworzenia nowej osobnej ale polecam zrobić backup przed operacją bo nigdy nie wiadomo. Opisz sprawę jakiemuś modelowi AI to cię przeprowadzi krok po kroku jak to zrobić.
w sumie to ni c⁎⁎ja te podpowiedzi i różne tutoariale oraz AI mi nie pomogły, bo żaden nie wziął pod uwagę zmiany UID partycji którą ma ogarniać grub. więc następnym razem jak będę chciał polecić komuś Linuxa to pi⁎⁎⁎⁎lę to bo za dużo jebania się z prostymi rzeczami , gdzie każdy artykuł i link mówi żeby zrobić coś innego
Zaloguj się aby komentować
W przyszłej wersji Ubuntu (już za miesiąc) będą gwiazdki w sudo podczas wpisywania hasła.
#linux #ubuntu

Zaloguj się aby komentować
Wymyśliłem sobie, że do tego mojego grzebania przydałby się jakiś agent do pomocy. Raczej spodziewałem się, że twory od największych graczy w ogóle nie odpalą, bo te zwykle mają w sobie jakieś binarki, żebym nikt im ściśle tajnych tajemnic nie ukradł. Ale poza tym byłem raczej optymistycznie nastawiony, bo taki agent nie robi przecież nic niezwykłego. Jedynie wysyła zapytania w sieć i wykonuje komendy. Nawet w Prologu dałoby się to zakodzić bez pisania natywnych wspomagaczy.
Nie doceniłem jak bardzo jest przekombinowany współczesny soft
Claude Code - Od razu wywala wiadomość, że riscv64 jest niewspierany. Nic z tym nie zrobię, więc idziemy dalej.
opencode - Tutaj wywala błąd, że brakuje modułu opencode-cośtam-riscv64. Prawie to samo, ale jednak daje nadzieję. Tym bardziej, że to open source, więc na pewno da się coś z tym zrobić, c'nie? No, tak nie za bardzo, bo projekt ma iście hipsterski stack (w negatywnym tego słowa znaczeniu, bo taki Rust na riscu śmiga aż miło, lepiej niż C/C++). Ostatecznie orzekam, że nie ma szans tego zbudować na riscv64 w najblizszym czasie, przynajmniej dopóki bun nie wyjdzie na tę architekturę.
aider - Ten jest bardziej zwodniczy, bo zaczyna coś mielić i wydaje się, że coś może z tego być. Ostatecznie jednak wywalił się na kompilacji, którejś zależności.
Gemini - Tutaj małe zaskoczenie, bo okazuje się, że agent od Google (Gemini CLI) jest open source. Github pokazuje, że to sam TypeScript i JavaScript, więc może się uda. Hahaha, taki c⁎⁎j, wywala się na jednej zależności.
Crush - Claude wymyślił, że może to zadziała. Nigdy nie słyszałem, ale to golang, więc wygląda obiecująco. Po czym wywala się na kompilacji jakiejś zależności... again...
Zwycięzca
pi - Potem stwierdziłem, że zamiast botów popytam się ludzi. Poszedłem na Discorda, puściłem pytanie w eter i dostałem odpowiedź. O tym agencie też nigdy nie słyszałem, ale zapowiada, że jest prosty. Jest dość toporny w konfiguracji, ale działa. Co jest niepokojące to, że wykonuje komendy bez pytania, więc pewnie któregoś dnia pod wpływem halucynacji zaora tę moją płytkę.
Poza tym ma fajną domenę: https://pi.dev/
#linux #riscv
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Znów szkalują ubuntu:
Dziura w snap i systemd pozwala na przejęcie lokalnego roota, nawet z kontenera firefox
#linux #ubuntu #cyberbezpieczenstwo
Zaloguj się aby komentować
Parszywe cenzorskie hieny chcą dopaść Linuksa. A ten się broni w sposób, który boli serce.
https://x.com/Pirat_Nation/status/2034224293807100363
#linux #cenzura #polityka #brazylia #archlinux
The Arch Linux 32 project (a volunteer-maintained 32-bit fork of Arch Linux) announced it was geo-blocking Brazilian IP addresses to avoid compliance with Brazil's newly enacted ECA Digital law.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) March 18, 2026
This law mandates auditable age verification for digital services potentially… pic.twitter.com/7dy6q419wU

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Obraz producenta do Milk-V Mars bazowo ma wbite repozytorium Debian Ports zamrożone gdzieś tam w 2022 (okazuje się, że Debian robi co jakiś czas snapshoty swoich repo). Nie można nawet odświeżyć bazy pakietów bez grzebania, bo klucze już się dawno przeterminowały (nie żeby to miało sens o ile na przykład nie skasuje nam się lokalna baza paczek).
Jako że mi już wszystko działa to nie zaszkodzi próbować ten stan zmienić. Tak że zdecydowałem się zaktualizować system. Najpierw podbiłem datę repo do roku 2023. Udało się bez jakichś fajerwerków. Do tego biblioteka, której potrzebowałem pojawiła się w wymaganej wersji.
Potem trochę pobadałem sytuację, bo zastanawiało mnie, dlaczego repo jest w wariancie unstable. Okazało się, że Debian ma oficjalne wsparcie dla riscv64 od niedawna i po prostu wcześniej pakiety leżały sobie w Debian Ports, bo tam się trzyma architektury, które nie są już/jeszcze wspierane. I jest tam tylko unstable, bo paczki tam są z definicji niestabilne.
Potem doczytałem jeszcze, że riscv64 jest wspierany od wersji trixie. Plan był taki, żeby przełączyć się na oficjalny kanał, a jądro póki co zostawić, jakie jest (5.15, podobno jeszcze wspierane w tym roku, więc Debian teoretycznie powinien z nim działać). Odpaliłem jakiś internetowy generator sources.list i skopiowałem zwrotkę do odpowiedniego pliku. Jeszcze tylko trzeba było zaciągnąć pasujące klucze i apt update przeszło (oczywiście z jednym repo sobie nie poradziło, ale jeszcze nie wiem dlaczego i czy w ogóle mi jest ono potrzebne).
Przemyślałem swoje opcje, apt upgrade to w takiej sytuacji raczej samobójstwo, bo nie wiem na ile kompatybilna jest oficjalna linia Debiana z wcześniejszą, eksperymentalną gałęzią. Na początek zaktualizowałem sobie kilka pomniejszych pakietów i nic nie wybuchło. I wtedy stwierdziłem, że zaktualizuję sobie Firefoksa (tam był taki stary mocno, że nawet Hejto nie działało). Pojawiła się przede mną ściana tekstu, a ja jestem prosty człowiek, więc odruchowo klepnąłem enter. Zaczęło się instalować i wtedy zorientowałem się, że razem z liskiem aktualizują się takie kluczowe pakiety jak libc6 czy base-files. Pomyślałem, że po czymś takim już chyba nie wstanie. Co prawda mam backup karty, ale z poprzedniego dnia, więc trochę szkoda. I wtedy wywaliła się instalacja jakiegoś pakietu. Jednego z tych ważnych. Teraz to już na pewno nie stanie, ale zawsze warto walczyć. Czy coś.
Feralny pakiet postanowiłem zainstalować z palca. Nie da się, bo inny ważny pakiet jest nieskonfigurowany. A w ogóle to wersje są wszystkie ch⁎⁎⁎we. No to wbijam do /var/cache/apt i już przez dpkg instaluję tego diabła. Nie da się, bo wszystko rozjebane. Dopisuję "--force" czy inny "--ignore" i przechodzi. I na tę melodię miotam się przez następne kilka minut, aż komputer nie przestaje krzyczeć. Dokańczam instalację wiszących pakietów, a później Firefoksa i wszystko ostatecznie przechodzi mimo licznych komunikatów o rozwiązywaniu konfliktów. Firefox nawet działa, Hejto działa, tylko kolory są na odwrót. No, trudno, teraz trzeba przejść do kroku, gdzie to wszystko jednie czyli restartu.
O dziwo, płytka się uruchomiła. Tylko system wygląda trochę inaczej, bo Firefox pociągnął za sobą aktualizację też niektórych komponentów. Na razie siedzę na wpół aktualnym systemie, bo brakuje mi odwagi, żeby zaktualizować pozostałe 913 pakietów.
Kolory się potem naprawiły, pewnie wskutek aktualizacji któregoś pakietu (bo jeszcze kilka podbiłem próbując coś skompilować). I płytka pod obciążeniem zjada więcej prądu, ale też szybciej mieli, więc chyba niechcący odblokowałem też jakieś wyższe stany energetyczne.
#linux #riscv

Zaloguj się aby komentować
Właśnie mam wczesny dostęp do aplikacji, która pozwala dyktować tekst i go kopiować do konkretnej aplikacji – na bieżąco. Póki co działa z kontem w serwisie ElevenLabs. Program nazywa się „EDict”.
Niemniej trzy rzeczy mnie w szczególności zachwycają – po pierwsze, działa to na Linuxie, bez żadnych trików z Wine'em, po drugie, stworzył to członek redakcji Kontrabandy, i po trzecie, stworzyła to osoba chorująca na rdzeniowy zanik mięśni. Czapki z głów.
Niestety nie mogę jeszcze udostępnić aplikacji do pobrania, ale tak czy inaczej – wiadomość o tym, że ktoś w wolnym czasie zaczął tworzyć aplikację mającą na celu poprawić doświadczenia z...