Oś Oporu. Irańska sieć wpływów na Bliskim Wschodzie [YouTube]
Od tygodni czytamy o kolejnych atakach proirańskich bojówek na amerykańskie i izraelskie cele na Bliskim Wschodzie. Hezbollah prowadzi ostrzał północnego Izraela, irackie bojówki atakują amerykańskie bazy w Iraku, Syrii i Jordanii, a jemeńscy Houthi częściowo zablokowali strategiczną cieśninę Bab al Mandab, przez którą przepływa ok. 12% światowego handlu. Zbiorczo te proirańskie bojówki określa się mianem Osi Oporu. Jednak czym tak w zasadzie jest Oś Oporu? Czy to tylko chaotyczny zlepek bojówek skupionych wokół Teheranu czy może to coś więcej? Może Oś Oporu to - tak jak chcieliby niektórzy - element szerszego planu Islamskiej Republiki Iranu, który ma na celu załamanie potęgi USA na Bliskim Wschodzie i uczynienie Teheranu kluczowym graczem w regionie?
Przyjrzyjmy się zatem tej sprawie bliżej. Zapraszam na materiał o genezie Osi Oporu i jej obecnym znaczeniu w strategii Islamskiej Republiki Iranu
Po dłuższej przerwie technicznej, wracam na YT. Materiał nie jest idealnie zmontowany, ale to mój pierwszy samodzielny materiał. Mam nadzieję, że w ramach upływu czasu, te materiały będą tylko lepsze. ᕦ(òóˇ)ᕤ PS Im dalej w materiale, tym mapy i animacje są lepsze. To wynika z tego, że dzisiejsze wideo potraktowałem jako "materiał do nauki", w którym chciałem przetestować różne style map, animacji itd. Kolejny materiał będzie już bardziej spójny pod względem wizualnym. Zostawcie suba i widzimy się niedługo! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@janlaguna sugestia: dźwięk dudni. siedzisz za blisko sitka i stukasz w mikrofon/popfilter Jeśli masz pogłos w pomieszczeniu, to je lekko wygłusz. W ostatecznym przypadku zdejmij kilka dB poniżej 125 Hz. Słychać sporo sybilantów. Możesz ustawić mikrofon nieco pod kątem (w poziomie) w stosunku do ust. Czytasz dość monotonnie - gdy śledzę jednocześnie obraz, umykają mi niektóre informacje. To są proste rzeczy do poprawy. Stosuj pauzy.
@Bajo-Jajo Autentycznie uważasz, że rosyjski wywiad i kontrwywiad są tak chujowe, że Mossad jest w stanie w Moskwie zamordować kluczowego dyplomatę kraju sojuszniczego Rosji?
Prawdopodobnie dzisiaj Amerykanie przeprowadzą większą operację powietrzną wymierzoną w proirańskie milicje w Syrii i Iraku.
Większość cennych celów już się jednak schroniła. Kluczowi dowódcy bojówek z Iraku "zniknęli z radaru", inni przenieśli się do tzw. "Zielonej Strefy" w Bagdadzie (dzielnica rządowa, plus zachodnie ambasady). Teheran także ewakuował część swoich ludzi. Wysocy rangą oficerowie z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wrócili do Iranu.
Amerykanie najprawdopodobniej celowo rozpowszechnili informacje o nadchodzącym ataku, aby Teheran mógł ewakuować najbardziej wartościowych ludzi. USA nie chcą bowiem wojny z Iranem. Tak samo zresztą Iran nie chce wojny z Ameryką.
Obecna wymiana ciosów między USA a Iranem przeciągnie się pewnie co najmniej do wyborów prezydenckich w Ameryce. Jest co prawda możliwość, że skończy się to szybciej (byłoby tak, gdyby Izrael wycofał się ze Strefy Gazy). Jednak obecnie bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że sytuacja będzie coraz gorsza (nad regionem wisi bowiem widmo izraelskiej operacji w południowym Libanie).
We wczorajszym ataku na bazę USA w Jordanii (niedaleko granicy z Syrią) zginęło 3 Amerykanów, a 25 zostało rannych.
Odpowiedzialność za atak wzięły na siebie irackie bojówki z - powiązanej z Iranem - Osi Oporu.
Powstaje pytanie gdzie USA odpowiedzą: w Iraku (zachowawczo), w Syrii czy bezpośrednio w Iranie.
Atak potwierdza że amerykańska doktryna odstraszania nie działa na proirańską Oś Oporu.
Będzie teraz nacisk na administrację USA, żeby przestać "polować" na pionki i zacząć polować na zleceniodawców, a zatem na irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Jednak taka decyzja wymaga silnej woli politycznej, a tego w Waszyngtonie zdaje się brakować.
Sprawa stała się natychmiast przedmiotem kampanii wyborczej w USA. Trump atakuje Bidena twierdząc, że trzy lata temu, za jego prezydentury, Iran był słaby i pod kontrolą.
Wszystko to sprowadza się jednak do jednego wniosku. Ekipa Bidena nigdy nie traktowała Bliskiego Wschodu priorytetowo, a po 7 października zbiera tego konsekwencje.
Za tworzenie takiej muzyki w ich ojczyźnie grozi kara śmierci. Tak tylko przypominam. Także j⁎⁎ać wszystkie zamordystyczne rządy i polityków usiłujących narzucić innym swoją wolę i sposób postrzegania świata. Niech giną.
Jest to odpowiedź na wtorkowy atak Iranu, w którym wystrzelono rakiety w siedziby beludżystańskich separatystów w Pakistanie. Pakistan ostro potępił atak i naruszanie jego granic.
Dziś w nocy Pakistan dopuścił się identycznej odpowiedzi i ostrzelał siedziby separatystów na terytorium Iranu.
Zarówno Pakistan, jak i Iran od dawna walczą z bojownikami w niespokojnym regionie Beludżów, wzdłuż ich 900-kilometrowej granicy, ale ostatni incydent oznacza poważną eskalację między dwoma sąsiednimi mocarstwami i ma miejsce w miarę nasilania się regionalnych działań wojennych na Bliskim Wschodzie w związku z trwającym izraelskim konfliktem w Gazie.
Beludżowie żyją na styku Pakistanu, Afganistanu i Iranu. Zawsze czuli się urażeni, że są rządzeni zarówno przez Islamabad, jak i Teheran, a przez nieszczelny region przygraniczny od dziesięcioleci szerzą się rebelie.
Obszar, na którym żyją, jest również bogaty w zasoby naturalne, a separatyści z Beludżów skarżą się, że ich mieszkańcy, niektórzy z najbiedniejszych w regionie, nie widzieli, jak niewiele bogactw spływa do ich społeczności.
Może to teoria spiskowa, ale mam wrażenie, że ostatnio Iran dostaje ciosy z różnych stron.
Jest awantura chyba z każdym sąsiadem, a w kraju powróciły zamachy bombowe. Amerykanie nie chcą płatać się w kolejną wojnę i próbują uciszyć Iran, z drugiej strony są kraje, które uważają, że wciągając Iran w jakąś rozpierduche, przestanie on wysyłać broń do Rosji. Do tego dochodzi Izrael i jego odwieczną wojna z Arabami i spory pomiędzy danymi arabami na lini sunnici i szyici. I jeszcze Turcja
@alaMAkota wiadomo, to Amerykanie zmusili Hamas do mordowania żydów, Houthi do napierdalania w statki, a Iran do napierdalania rakietami w sąsiadów. Na pewno zbrodniczy reżim rządzony przez islamskich fanatyków nie jest winny swoim zbrodniom i zbrodniom swoich przydupasów z regionu, tylko zła Ameryka.
Iran pomylił odwagę z odważnikiem - ostrzelał terytoria Pakistanu, Iraku i Syrii.
Iran stwierdził, że obrał w Pakistanie za cel bazy grupy bojowników Jaish al-Adl, czyli „Armii Sprawiedliwości" grupy, która dąży do niepodległego Beludżystanu i rozprzestrzeniła się po Afganistanie, Iranie i Pakistanie.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku izraelskiej „siedziby szpiegowskiej” w irackim regionie kurdyjskim i uderzył w cele rzekomo powiązane z ISIL (ISIS) w północnej Syrii, twierdząc, że broni swojego bezpieczeństwa i przeciwdziała terroryzmowi.
MSZ Pakistanu oświadczyło, że pod koniec wtorku wydało ostry protest wraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Iranu i wezwało irańskiego dyplomatę do Islamabadu
Oglądałem wczoraj Kandahar (ten na amazonie prime) - dobry film troche pokazuje jak wyglądają relacje szpiegów i krajów.
Nie lubimy się, walczymy ze sobą, wzajemnie sobie wysyłamy szpiegów na podpierdolkę - takie frienemies często tam są relacje. Iran chyba dostanie wpierdol z tego co widać bo za bardzo fika.