Zdjęcie w tle

Społeczność

Wiadomości Polska

5k+

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#wiadomoscipolska #religia

Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza na śmieci. Prokuratura wszczyna postępowanie

Sprawę nauczycielki, która miała wyrzucić do kosza zdjęty ze ściany krzyż, skomentował minister Waldemar Żurek. Wobec kobiety toczy się postępowanie dyscyplinarne, a sprawa trafiła do prokuratury, która wszczęła dochodzenie.


Nie ma chyba przepisów nakazujących wieszanie krzyży, więc poza salą katechez, to mogło jej przeszkadzać w państwowej instytucji. Konkordat nas do tego nie obliguje, nie?

Wiedziała też pewnie o obrazie uczuć religijnych, więc trochę się wystawiła, skoro państwo starzeje się w zastraszającym tempie i pozycja kościoła rośnie ponad rozsądek.

Postawiona w artykule teza, że rząd PO (nie czarujmy się, to oni grają pierwsze skrzypce) ma jaja, żeby zawalczyć o zniesienie przepisu o obrazie uczuć religijnych, szczerze mnie rozbawiła. Wiem, że bandyta w pałacu prezydenckim i tak by nie podpisał, ale to nie ma nic do tego, jak mdły, nijaki i bez pomysłu na siebie jest ten tuskowy rząd.


https://removepaywalls.com/5/https://www.rp.pl/prawo-karne/art43605791-nauczycielka-wyrzucila-krzyz-do-kosza-na-smieci-prokuratura-wszczyna-postepowanie

Cała idea "obrazy uczuć religijnych" jest kretyńska


ALE


co jak krzyż obraża moje uczucia religijne? Prokuratura się tym zajmie?

To jest imho kwestia lokalnej społeczności jej podejścia. Jeżeli chcemy aby ludzie mieli wolnośc do wyznawania własnych wartości - i jakas mała społeczność (jej większość) sobie tego życzy, to należało by zwyczajnie uszanowac ich wybór i tyle. Natomiast jeżeli uważamy, że ponad samostanowieniem lokalnych społeczności stoi urząd centralny, to oczywiście rezygnujemy z wolności, ale zyskujemy opór i niechęć takich ludzi.
W tym wypadku no niestety mamy jakąś julkę, która wzięła na swoje braki walkę z lokalsami, no i zobaczymy czy się jej to opłacało.

Czytałem dzisiaj, że nie wyrzuciła KRZYŻA, tylko jakiś wydruk, którym dzieciaki się bawiły na lekcji. A wydruk miał KSZTAŁT krzyża, a to za⁎⁎⁎⁎ście duża różnica, bo nie każde dwie deski są krzyżem.

Jeśli to prawda, to ta nauczycielka powinna teraz wystapić o taki odszkodowanie, że do końca życia już nie będzie musiała pracować. Do tego publiczne przeprosiny itd.


A w tym całym szaleństwie doszło do tego, ze czytam o tym, że "zapewniono pomoc psychologiczną dla dzieci i rodziców". Serio? Jeszcze może im od razu dac rentę, bo z tej traumy już nie wyjdą.

W TV którejś pokazywali tych rodziców - to było jakieś opętanie z szaleństwem. Oni chyba się szykowali, żeby babkę spalić a przynajmniej ukamieniować.

@LovelyPL Masz może gdzieś jeszcze ten artykuł pod ręką? Z chęcią też bym poczytał

Dobra mam:

[...] Nie jest ona jednak jedyna. Jak pisze w swoich mediach społecznościowych dziennikarz Michał Betlejewski, mieszkańcy okolicy twierdzą, że dzieci przyniosły do szkoły krzyż wydrukowany na drukarce 3D, którym bawiły się podczas lekcji, przekazując go sobie, a czasem nawet nim rzucając. Nauczycielka, zirytowana tym zachowaniem, miała zabrać dzieciom przedmiot i wyrzucić ją do kosza.

Zaloguj się aby komentować