@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Chodzi o to, że kiedyś było tak, że przysyl w internecie był dynamiczny. Algorytm dziadka Djikstry definiował ścieżki jakimi każdy pakiet internetu leciał. Bogaci ludzie natomiast wpadli na plan chitry niczym porwanie dziecka. No i powykuowali standardy przesyłu i by dało się odróżnić standardy przesyłu jednego kolesia (Facebook) od drugiego (Twitter) dokonano nazwania tychże numerkami. No i na początku było dużo vendorow jakości przesyłu, ale teraz zrobiło się ich niewiele i są wirtualni (jednym kablem jest kilka dostępności).
Dzięki temu np.: możesz używać Signala w Polsce bo ASN z Rosji Czelabińsk Signal nadal w Polsce nie jest zbanowany.
Ale np z tego też powodu Człowiek Cukru chce zbudować własny kabel do Indii. Robi to tylko dlatego, bo Facebooka już prawie nikt nie używa, jest tam tyle gówna, że od samego patrzenia można dostać mdłości.
No więc jeśli powie się takiemu NASKowi i CERTowi, Basta z ASN cukier Berga, to mu spadną słupki w excelu u Anetk Marketing Managerki Voice Director Poland, a ona wtedy przybiegnie na dywanik do Cukierberga bo MAVG na 2 lata odnoście zysków z Europy spadnie na tyle, że Zukierberg nie będzie mógł sfinansować swoim pra pra pra pra wnukom kolejnego jachtu w kolorze imbiru.
W ten sposób, uda się go przekonać, żeby wziął tabletki na schizofrenię władzy i lekko spotulniał. Z tego co wiem, co Whatsapp jest dominującym komunikatorem w Polsce i generalnie w UE.
Spadek 10% na reklamach będzie dla niego dokładnie tak odczuwalny.
Śmiesznie, bo tacy giganci jak właśnie Facebook robiąc rzekomo "polepszenie usług" ukrecily sobie nim bat na własną dupę.