WASP-121b (znana także pod nazwą Tylos) to ekstremalna egzoplaneta, którą odkryto dekadę temu – w 2015 r. Obiekt znajduje się kilkaset lat świetlnych od nas i do dziś pozostaje jednym z bardzo dziwnych światów. Naukowcy przeprowadzili nowe badania związane z tą planetą i te wykazały, że jest to bardzo piekielny oraz nietypowy obiekt.
Tylos jest egzoplanetą orbitującą wokoło gwiazdy typu F o nazwie Dilmun oddalonej od nas o 880 lat świetlnych i znajduje się bardzo blisko niej. Jest to świat, który jest mocno związany z własnym "słońcem". To sprawia, że występują tam ogromne różnice temperatury między nasłonecznioną a ciemną stroną.
Atmosfera egzoplanety WASP-121b jest jedną z najlepiej zbadanych wśród planet spoza Układu Słonecznego. Temperatura jest większa niż w przypadku niektórych gwiazd i przekracza 2 tys. st. Celsjusza. Jest tam tak gorąco, że do atmosfery odparowały metale. Jest ona zasobna w żelazo czy tytan. Natomiast deszcze składają się z płynnych szafirów i rubinów.
Tak duże różnice powodują, że w atmosferze powstają ogromne wiatry. Mogę one osiągać prędkości naddźwiękowe. Na Tylos zarejestrowano najszybszy strumień atmosferyczny w historii. Jego prędkość oszacowano na aż 26,8 km na sekundę, czyli blisko 100 tys. km/h.
Zadziwia mnie jak goście na podstawie pomiarów widma i zmiany jasności piksela tworzą swoje hipotezy, jakby co najmniej widzieli tę planetę i to, co tam się dzieje tak, jak widzą Jowisza.
Historia krwawego i tragicznego początku wyścigu na księżyc. 1967 rok był szczególnie feralny. Najpierw Apollo 1, parę miesięcy później Sojuz 1. Misja która od początku była skazana na porażkę. Los pilota był niemalże przesądzony. Pechowcem został Władimir Komarow.
@Nighthuntero Tak, jest to teoria dla szurów. Po pierwsze, wirusy powstały na długo przed człowiekiem, więc to nie ludzie je stworzyli. Owszem ludzie potrafią je namnażać oraz otrzymywać nowe odmiany wirusów, ale ich pierwotne pochodzenie jest inne. Po drugie, jak sam zauważyłeś, są produkowane jako broń biologiczna, a nie do kontroli naszej wolności.
Chiny ukończyły budowę pierwszego na świecie statku łączącego w sobie funkcje produkcji, magazynowania i rozładunku ropy naftowej (FPSO), wyposażonego dodatkowo w system wychwytywania dwutlenku węgla. To milowy krok w kierunku zmniejszenia emisji w morskiej produkcji ropy naftowej — podaje "South China Morning Post".
Jak informuje "SCMP", jednostka liczy ok. 330 metrów długości. Została zbudowana w Szanghaju i do końca tego miesiąca ma zostać oddana do użytku. Zbudowany przez państwową spółkę Cosco Ocean Shipping Heavy Industry Company statek jest wyposażony w urządzenia umożliwiające wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla, a następnie rozładowywanie go w przeznaczonych do tego portach. Jego zdolność produkcyjna wynosi do 120 tys. baryłek ropy naftowej dziennie.
Statki towarowe, napędzane paliwami kopalnymi, są jednym z największych źródłem emisji gazów cieplarnianych (odpowiadają za około 3 proc. światowych emisji CO2) pochodzących z działalności człowieka. Turbiny gazowe, pracujące na statkach typu FPSO, są głównymi emitentami dwutlenku węgla. Stąd pomysły na jednostki, które mogą być pod wieloma względami samowystarczalne i we własnym zakresie ograniczać negatywne skutki swojej działalności.
Wyjątkowość nowego chińskiego statku polega na tym, że nie tylko wychwytuje emitowany podczas produkcji ropy dwutlenek węgla, ale również generuje energię elektryczną z ciepła spalin. Pozwala to osiągnąć podwójny cel: jednocześnie chroni środowisko i oszczędza energię.