Cześć z tych jednostek, to także te, które biorą udział w budowie Wyspy Estyjskiej, a także poglebiarka, która należy do Van Oord, która pracowała przy torze wodnym do Elbląga. Chodziło o przed ostatni odcinek na rzece Elbląg do portu.
Czemu się mądrze i zgrywam eksperta? Bo zrealizowałem zlecenie dla ówczesnego GW. Mam po tym kontrakcie #ptsd od ilości #bhpfailure
#hydrotechnika
Mimo tego jak wyglądało tam całe BHP i jakość, to projekt był ciekawy, bo pierwszy raz miałem do czynienia z tego typu budową.
przez przeprawę prześluzowanych zostało 1 340 jednostek, w tym 1 037 rekreacyjnych, 7 rybackich, 187 państwowych, a także 90 jednostek komercyjnych bez ładunku i 19 jednostek komercyjnych z ładunkiem.
Oszałamiający sukces ekonomiczny, jak za te drobniaki, co zostały wydane!
Jak już wczoraj podjechałem do Nadleśnictwa w sprawie parkowania, to przy okazji pokazałem dziecku mniej znaną odnogę Kanału Elbląskiego (czy też Oberlandzkiego) - kanał/tunel między jeziorami Szeląg Wielki i Szeląg Mały, poprowadzony pod nasypem kolejowym i drogą numer 16. Pierwotnie było to jedno jezioro.
Kanał Elbląski, który łączy jeziora Szeląg Wielki i Szeląg Mały, został zaprojektowany przez pruskiego inżyniera Georga Jakoba Steenke w latach 1825–1844. Budowa rozpoczęła się 28 października 1844 roku, za panowania króla Fryderyka Wilhelma IV, a pierwszy etap ukończono w 1860 r.
Na trasie tego kanału Żegluga Ostródzko-Elbląska organizuje w sezonie wycieczki.
18-kilometrowa trasa zwana Szlakiem Szeląga wiedzie przez 4 jeziora: Jezioro Drwęckie, Pauzeńskie, Szeląg Wielki i Szeląg Mały. Statki dwukrotnie pokonują śluzy: w Ostródzie i Małej Rusi oraz wymurowany z cegły tunel łączący Szeląg Wielki z Szelągiem Małym.
Bardzo mili panowie. Myśleli, że to zrzuciarze - ponoć ganiają te jelenie niemiłosiernie za porożem i już nawet z petardami do lasu chodzą..
A akurat tam gdzie szedłem to po lewej stronie od drogi był zakaz wstępu i ostoja zwierząt, ale my zaliczyliśmy pomniki przyrody i zrobiliśmy pętlę 'w prawo'.
Trochę pogadaliśmy, że generalnie sami nie wiedzą gdzie mam zaparkować i najlepiej jakbym dzwonił do leśnictwa, że przyjadę xD A to był spontan poranny, jeszcze siedząc w aucie nie wiedziałem gdzie pojadę
No, ale generalnie mieli słuszność, nie stałem na wyznaczonym miejscu, tylko w zatoczce po wycince, więc przeprosiłem i obiecałem poprawę
Nadchodzą zmiany w Ustawie Prawo Budowlane i można zobaczyć jak dba o nas Polska Izba Inżynierów Budownictwa (mogliby to chociaż jakoś oprotestować i pójść do mediów). O posłach czy rządzie nie wspominam, bo tam nie ma fachowców, a Zbigniew ps. Zero zawsze lubi dowalić większe kary każdemu, bo to się dobrze sprzedaje "suwerenowi".
STARY ZAPIS:
Art. 100
Nie można wszcząć postępowania z tytułu odpowiedzialności
zawodowej w budownictwie po upływie 6 miesięcy od dnia powzięcia przez organy
nadzoru budowlanego wiadomości o popełnieniu czynu, powodującego tę
odpowiedzialność i nie później niż po upływie 3 lat od dnia zakończenia robót
budowlanych albo zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wydania decyzji
o pozwoleniu na użytkowanie obiektu budowlanego
NOWY ZAPIS:
Art. 100. Nie można wszcząć postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej
w budownictwie po upływie 3 lat od dnia powzięcia przez organ nadzoru budowlanego
wiadomości o popełnieniu czynu powodującego tę odpowiedzialność i po upływie 10 lat
od popełnienia czynu.
Dla porównania wg Kodeksu Karnego po 10 latach przedawnia się gdy czyn jest zagrożony karą powyżej 3 lat (np. handel ludźmi).
Wyczuwam odpływ tych, którym nie będzie się chciało j⁎⁎ać za obietnicę więzienia, co może spowodować wzrost wynagrodzeń osób pełniących samodzielne funkcje w budownictwie.
@babcia_do_orzechow A co w tym złego? Jak spierdolisz coś, wziąłeś za to kasę, podpisałeś się to za to odpowiadasz. Obecne przedawnienie po 3 latach to jest kpina jakaś, nie budujecie sezonowych karmników dla ptaków tylko budynki które mają służyć dziesięciolecia.
@moderacja_sie_nie_myje Owszem, jest jak piszesz. Z tym, że odpowiedzialność powinna również spoczywać na firmie. Jako pracownik nie masz wpływu na to, że np. za twoimi plecami szef zrobi jakiś wałek i nie wiem, wymienia materiał na tańszy i dostajesz fałszywe kwity. Poza tym jako Kierownik Budowy odpowiadasz za zdrowie i życie osób na budowie. Jaki masz wpływ na to, że dla jaj Seba podstawi nogę Mirkowi i ten upadnie rozbijając łeb? Albo inny przypadek, z Gliwic, jacyś debile zniszczyli ogrodzenie budowy i wpadli do wykopu. Kierownik kilka lat latał po sądach. W żadnym wypadku nie chodzi mi o zdjęcie odpowiedzialności, ale to o czym piszesz czyli chujowe wybudowanie to jest jakiś promil przypadków skazania kogoś. Większość dotyczy wypadków i sfałszowanych wpisów w dzienniku budowy (głównie domków jednorodzinnych). No i pytanie dlaczego nigdy nie oskarża się Nadzoru Budowlanego za niedopełnienie obowiązków? Dlatego, że to urzędnicy i mafia chroni swoich? Przy słynnej katastrofie hali w Katowicach skazano wykonawcę i projektanta. Ale dlaczego nie beknął urzędnik, który wydawał decyzję o pozwoleniu na budowę? Jakby sprawdził cokolwiek to zobaczyłby, że projektant nie miał uprawnień.
edit: No i bez jaj, że okres przedawnienia jak dla jakichś kryminalistów co handlują ludźmi.