500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok
miejsce 4 (ilość scrobli - 404):
Queens Of The Stone Age - "Songs for the Deaf"
rok wydania: 27.08.2002
producent: Josh Homme, Adam Kasper, Eric Valentine
Ta płyta to był mój pierwszy świadomy kontakt ze stoner rockiem. Zakochałem się w niej po uszy za sprawą potężnego brzmienia bębnów (Dave Grohl!) i jakimś takim dziwnym gitarkom. Nic co dotychczas wtedy znałem, tak nie brzmiało. A w ogóle to "No One Knows" z tej płyty usłyszałem po raz pierwszy w soundtracku do gry NHL 2003, w którą to grę ciupałen namiętnie z kumplem, mecz po meczu na zmianię, całymi dniami... Wspaniały Langan na wokalu, który hipnotyzuj w kilku kawałkach otworzył mi też wtedy drogę ku ciemnej americanie. Tak, to album, który otworzył mi mnóstwo muzycznych ścieżek... Dawno go nie słuchalem, więc dziś z przyjemnością go sobie odświeżę. A QOTSA? Do kolejnej płyty "Lulabies to Paralyze" miód, dalej niestrawne gówno jak dla mnie. Homme poszedł w taką plastikową alternatywę odchodząc od korzeni Kyuss i stonera, dało mu to pinondz, poklask i szerszą publikę, ale jednak coś po drodze zatracił.
@tomwolf nie wydaje mi się, aby to było zrobione tylko dla pieniędzy. Patrząc na last FM to wciąż zdecydowanie najpopularniejsze są stare płyty, a patrząc na całą twórczość Homme to według mnie ten gość po prostu lubi bawić się muzyką i szukać nowych rzeczy. Na koncertach też setlista zwykle jest mocno oparta o hity.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta nie twierdzę, że Homme w swojej wolcie stylistycznej kierował się jedynie hajsem! Właśnie to jaką drogą sam podążył z kapelą, dało mu po prostu większy hype. Nie twierdzę również, że to źle, zwyczajnie nie jestem fanem tych płyt od "Era Vulgaris" wzwyż.
@WujekAlien A do czego mi one? Pół salonu półek z książkami które przeczytałem miałem. Te do których uznałem że może kiedyś jeszcze wrócę znalazłem sobie w internecie i trzymam na czytniku (i póki co wciąż do nich nie wracam). Teraz mam pół salonu półek z mangą xD
Ot zadałem sobie raz pytanie – po co mi to trzymać.
Przeprowadzka albo remont zwykle uświadamia ile tego leży na półce.
Od czasu uświadomienia sobie jak wiele miejsca zajmują książki w domu to co jakiś czas następuje selekcja i przeczytane, do których wiem, że w najbliższym czasie nie wrócę idą do biblioteki.
Gdybym chciał po nią znów sięgnąć to sobie wypożyczę, a kwestie przechowywania zrzucam na bibliotekę, a przy okazji może komuś jeszcze posłuży.
No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić 😅
Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i do tego nie umiem planować czasu, zbyt późno chodziłem spać i za długo spałem, kto to widzioł 🙄
No i z planowanych 4-5 papatonów ostały się zaledwie dwa, a dwa dni pobiegłem tyci dystans koło 5 km 🤪
Wczorajszy papaton spokojny i na luzaka - miałem głupie myśli czy nie polecieć czegoś dłuższego, ale że jako przedstawiciel gatunku Polak Zwyczajny (Polonus vulgaris) planowałem na sobotę spore roboty remontowe to wziąłem sobie na wstrzymanie xD i wystartowałem na luzaka dopiero koło 6 rano.
Dzisiaj sytuacja była zupełnie inna - planowałem pojechać pociągiem na działkę do żony i najmłodszego synka, a że dzisiaj wracamy do Krakowa to idealny był wyjazd o 8:53 - więc trzeba się było sprężać 😅 Wstałem 4:20, jakoś się ogarnąłem, jeszcze się okazało że zegarek prawie rozładowany 🙄 i jeszcze mi zeszło na znalezieniu działającej ładowarki - mój staruszek Fenix 5 ze zgniłymi pinami jest bardzo wybredny i ciężko znaleźć coś co działa 😢
Wyruszyłem więc ciut późno, o 4:55. I może dobrze, bo podświadomie się spieszyłem, przez co trochę podkręciłem tempo. Nic zjawiskowego, marne 5:17/km, ale zawsze to lepiej niż leniwe 5:40/km jak ostatnio zwykłem człapać.
Mamma mia, ile fauny po drodze spotkałem! Podwójne #koteczkizprzypadku jeden przefajny #pieseczkizprzypadku, dwa razy #sarenkizprzypadku i jeszcze jeden #liskizprzypadku, nie mówiąc o panu #bocianyzprzypadku i mojej nieprzypadkowej znajomej bocianiej rodzinie 🤩 Tylko dziki nie dopisały, pewnie dzięki ominięciu Lasku Mogilskiego 😉
Dobra, kończę bo już prawie dojechałem na działkę, zgarnia mnie żona i czas na relaks 😏
Jeszcze raz dzięki za #hejtopiwogrudziadz! Super organizacja @splash545, moim zdaniem należy się odznaka "organizatora #hejtopiwo ", admini muszą o niej pomyśleć xD Bawcie się tam dobrze na Afterku i bezpiecznych powrotów do domu.
Osobiście to mam intensywny weekend - w sobotę rano na kajakach, potem #grudziadz , teraz ogarniam jeszcze maile, a rodzinka postanowiła, że jedziemy jeszcze na jakiś festy do Brodnicy. Na A1 to chyba będę miał zaraz jakiś rabat dla stałych klientów xD
No i mam nadzieję, że zgodnie z sugestiami uczestników #hejtoognisko , dzisiaj jest już odpowiednia ilość tagów dla atencji, bo podobno pod wczorajszym filmikiem było za mało xD
Macie bukszpany? Czy też macie problemy z ćmą bukszpanową? Trzeba przyglądać się bukszpanowi co dzień, bo inaczej zostanie zjedzony przez larwy. Męczy już mnie to, co prawda w tym roku mam dopiero pierwszy atak, ale w zeszłym roku miałem ze 3-4. Co roku muszę z tym walczyć i po ostatnim roku bukszpan był strasznie zmarnowany, i dopiero zaczął się odradzać, i znowu trzeba opryskiwać. Macie jakieś lepsze sposoby na to? Bo zastanawiam się czy by go nie wywalić i posadzić coś innego
@kainserezc ciekawy jest ten czas walki, bo mnie też męczy trzyletnia walka i teraz tylko czekam aż koszt energetyczny wyrwania tego bukszpanu i posadzenia czegoś nowego będzie niższy od walki z ćmą i patrzeniem jak ten krzak jest zmarnowany przez pasożyta xD
U mnie to samo. Kilka razy do roku jest atak ćmy bukszpanowej. Ze dwa-trzy opryski lepinoxem załatwiają sprawę. Nie oglądam codziennie dlatego czasem zauważę zbyt późno. Wtedy trochę dłużej się odradzają, ale jeszcze żaden krzaczek nie usechł. Nie ma na to innego sposobu. Większość sąsiadów już straciła swój bukszpan.
Dobra nie ważne przeczytałem na stronie żeby stać w wyznaczonych strefach i mi się przypomniała czyjaś relacja z zeszłego roku jak zrezygnowali z jednego odcinku przez kibiców stojących w losowych miejscach właśnie.
Kupiłem jakiś czas temu zestaw Konstruktor. Takie bieda LEGO made in PRL.
Zestaw opisany jako trochę niekompletny. Generalnie nie jest źle, da się złożyć większość modeli z tego co jest.
Młody na pierwszy raz wybral helikopter.
Udało się złożyć bazę, do zrobienia zostało wnętrze.
Skrzydła kombinowane z tego co zostało, ale wg instrukcji trzeba użyć kartonu lub plastiku.
Dużą trudność 6-latkowi sprawiło przykręcanie śrub na płaski śrubokręt. Wymienię śruby na imbus i będzie zdecydowanie wygodniej.
Koła nie są ori, pochodzą z zepsutej zabawki. Udało się je rozwiercić i zastosować do konstrukcji #upcycling Oryginalne rozsypały się ze starości. Ogumienie jest w bardzo dobrym stanie, docelowo wydrukuję obręcze.
W komentarzu zdjęcia gotowej maszyny.
Ten zestaw pochodzi z 1988 roku i został wyprodukowany przez spółdzielnię z Sopotu. Stal jest oksydowana.
@szponovic no troche odstaje , tez kiedys włączyłem i z godzine pograłem i odstawiłem. Ale się przemogłem i było całkiem ok. Trzeba się zabrać za kupke wstydu
Największe dzisiejsze podwyżki dotyczą oleju napędowego. To pokazuje, że sytuacja na rynku paliw pozostaje bardzo zmienna, dlatego warto regularnie śledzić zmiany.
Zbiorcza na filmy w formacie BD The Game [Gra] |1917| Toy Story 1| Jumanji - The next Level| ->
Zbiorcza na filmy BD The Game Gra 1917 Toy Story 1 Jumanji Next Level