Wreszcie sci-fi, na które nie wiedziałem że czekałem!
Książka już od pierwszej strony krzyczała do mnie, że się polubimy. Język, sposób prowadzenia narracji, poziom opisu "wiedzy technicznej", cała aura tajemniczości i stopniowo wyjaśniane zasady działa dawały wrażenie, że to całe uniwersum "jest" samo w sobie, a nie istnieje tylko jako tło do opowiedzenia historii - mam nadzieję, że to co piszę jest zrozumiałe Chyba tylko jeszcze przy Władcy Pierścieni miałem takie wrażenie, że autor od pierwszej strony zna "zasady" i cały wykreowany świat i stopniuje go czytelnikowi, a nie na bieżąco dodaje do niego jakieś elementy w trakcie historii.
Niesamowicie mnie wciągnęło. Inny styl narracji w każdym z opowiadań co prawda męczył przez pierwsze kilka akapitów, ale potem się wciągałem. Były ciekawsze i mniej ciekawe opowiadania, ale przynajmniej te drugie pozwalały lepiej poznać świat, więc nie narzekam.
Książka napisana prawie 40 lat temu, a kompletnie nie idzie tego poznać - czytając o technologii, czuję że jest to "technologia przyszłości", a nie jak u Lema socjaltechnologia radziecka XD
Odejmuję jeden punkcik, bo jednak ze dwa razy mnie zniesmaczyły bardzo szczegółowo opisane sceny (co najmniej dziwnego, żeby nie powiedzieć obrzydliwego) ruchania, gdzie w innych tematach autor skory do aż tak precyzyjnych opisów nie był XD
Tak czy inaczej niesamowita pozycja, siadła mi cudownie. Jestem już w 1/3 Upadku Hyperiona
@saradonin_redux jeżeli jako tako podobał ci się hyperion to odpuść sobie endymiona. Na początku jeszcze ujdzie ale im dalej tym gorzej, a czwarta część to już w ogóle kiepskie romansidło rodem z Hollywoodu.
Kurcze, przeczytałem 2 książki, pierwszą też oceniłem na 9, ale za cholerę nie pamiętam fabuły Pamiętam tylko, że po drugiej książce byłem chyba trochę zmęczony tymi dziwnymi rzeczami które się tam działy (jakiś teleportujący się po planecie potwór).
Ministerstwo Cyfryzacji przesłało nam oświadczenie w sprawie sformułowania o „polskim kodzie mSzyfru”. Cytujemy odpowiedź w całości:
Sformułowanie wskazujące, że komunikator jest oparty na polskim kodzie i nie zawiera żadnych zewnętrznych komponentów ma na celu podkreślenie, że kod, na którym oparty jest komunikator, został zweryfikowany oraz dostosowany przez polskich programistów i nie zawiera komponentów, dla których nie jest znany kod źródłowy.
Ale o co bicie piany? Pierwszą zasadą implementacji kryptografii jest, że jak jest sprawdzona biblioteka, to nie pisz od nowa, bo możesz zrobić babola. Mają AESa czy SHA pisać od zera, bo nie został napisany przez Polaka?
Ej, ktoś z Warszawy lub okolic ma może poratować prasą hydrauliczną ? @PanNiepoprawny pamiętam, że miałeś wszysko, ale czy prasa była, to nie pamiętam xd
@macgajster Ufam dla Ciebie ale w sumie jak się wgłębiłem w proces to jest trochę bardziej pokręcony niż myślałem no a motorek stoi drugi miesiąc z rozkręconą skrzynią xd
@PanNiepoprawny dziękuwa! zagadam do Ciebie na pw bliżej końca tygodnia żeby mieć już wszystko skompletowane jak trza:)
@festiwal_otwartego_parasola powinni na początek postawic zarzuty nieudzielenia pomocy tym, co z nim wtedy byli, że nie zadzwonili po pogotowie i patrzeć jak będą się tłumaczyć XD
Ja to się dopiero przed chwilą zorientowałem, że koleżanka @Evivalarte, to nam konkretne tematy prac do napisania zadała. Pewnie dlatego bieżąca edycja wciąż trwa. No więc wybrałem sobie jeden z brakujących tematów i zapraszam do lektury wytworu, który w bardzo luźny sposób nawiązuje do "szklanki z wodą".
Naszlo mnie ostatnio podczas biegania (a lubie sobie porozmyslac bo co tu innego robic) ze smieszna sprawa z tymi treningami, jak za duzo biegam to boli, jak tylko troche to tez boli. Do tego jak sie wtrybie w bieganie jakiegos tygodnia to potem jak jest dzien spoczynkowy to mnie az nosi zeby tez wyjsc i chociaz rundke wokol blokowiska zrobic. Takie uzaleznienie od bolu!
Tak, wiem, filozofia bardzo niskich lotow, ale na duzo wiecej mnie nie stac robiac kolejny kilometr.
#greenzollbiegniepopolowke
#polmaraton
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Greenzoll skoro już filozofujesz to ciekawe nie jest to, że boli. Ciekawe jest to, że gdy nie boli, zaczynasz za tym tęsknić. Obserwuj to, nie oceniaj.
Przed chwilą @Mr.Mars dodawał sytuację znad wody w Polscę. Tak wygląda bilans w Niemczech.
"Wypadki pływackie w weekend: Niemieckie Stowarzyszenie Ratownictwa Wodnego (DLRG) informuje o co najmniej 26 ofiarach śmiertelnych i zaginionych
Według Niemieckiego Stowarzyszenia Ratownictwa Wodnego (DLRG), w weekend doszło do licznych wypadków pływackich zakończonych zgonem. W szczególności mężczyźni przeceniali swoje możliwości, szukając ulgi w upale w wodzie. Według DLRG, w upalny weekend co najmniej 26 osób utonęło podczas pływania – wszyscy to mężczyźni i chłopcy. W spisie DLRG uwzględniono również osoby zaginione, których tożsamość jest znana, ale których jeszcze nie odnaleziono. Wstępne zestawienie obejmuje okres od piątku do niedzieli."
„Wciąż widzimy, że zwłaszcza mężczyźni przeceniają swoje możliwości i podejmują ryzyko, którego mogliby uniknąć”.
Na odcinku jakis 200m, gdzie zchujwiejakiego powodu jest ograniczenie do 40km/h, i w ktorym oczywiscie policja uwielbia suszyc jade za radiowozem 60 km/h.
@bartek555 jakby to mówiła moja mama, co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.
Na pewno jadą na interwencję, ale z zaskoczenia. Bez świateł i nie za szybko... 😛