Dzień dobry się z Państwem,
Ja to się dopiero przed chwilą zorientowałem, że koleżanka @Evivalarte, to nam konkretne tematy prac do napisania zadała. Pewnie dlatego bieżąca edycja wciąż trwa. No więc wybrałem sobie jeden z brakujących tematów i zapraszam do lektury wytworu, który w bardzo luźny sposób nawiązuje do "szklanki z wodą".
Krótka historia o nawadnianiu
Za oknem pogoda - rzec można barowa,
Lecz bar był się trafił nasłoneczniony,
Więc patrząc w lustro, epitet "spalony",
Wiernie oddaje znaczenia słowa.
Bo chociaż miała być skóra brązowa,
To przez to, że z kremem przegnałem precz żonę,
Ramiona i nogi mam teraz czerwone,
I wiem już - wieczorem będę żałować…
Lecz resztką rozsądku (choć niezbyt zdrowego),
By głowy mi całkiem tu nie przegrzało,
- wszak głowa poety to coś cennego -
Ze szklanki z wodą nawadniam swe ciało.
A teraz od wody tej znacznej ilości,
Choć nie mam udaru - i tak mam mdłości.
#nasonety #zafirewallem #diriposta