@Modnar same Here. Mam dokładnie taka sama sytuację jak ty. I wiesz co? Najważniejsze to próbować bieganie musi być elementem chigieny. Biegamy tak samo jak myjemy zęby. Codziennie chociaż po 15 minut
@DexterFromLab W życiu wiele razy zaczynałem coś z zapałem na nowo. Statystycznie niewiele z nich udało mi się dokończyć. Próbuje tylko po to, żeby sprawdzić czy jak podejdę do tego bardziej z głową to odezwa się stare kontuzje. Jeszcze muszę schudnąć. To mój największy teraz problem bo przy wadze ponad 100 kg to stompam po cienkim lodzie. Ale tęsknię za czasami dobrej sprawności więc nie odpuszczam.
Na dzisiaj już ostatni raz bo trzeba rodziną się zająć i graniem ale mnie Karolek Weciarz (kuweciarz? ) tak zirytował że jeszcze wrzucę fragment mojego ulubionego podcastu, tym razem o micie siły prezydencika
Tak,Lepper wszystko wiedzial i prawde mowil.
A to byla taka sama prawda jak z tymi mercedesami:
Czy to prawda, że w Moskwie, na Placu Czerwonym, rozdają mercedesy?– W zasadzie tak, ale nie w Moskwie, tylko w Leningradzie. Nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego. Nie mercedesy, tylko rowery. I nie rozdają, tylko kradną.
1957 - urodził się Stephen Morris (Joy Division, New Order)
1962 - urodził się David Fincher - może nie muzyk, ale reżyser, także teledysków. (m.in. Englishman in New York)
1965 - urodziła się Shania Twain
1970 - urodził się Jacek Kuderski (Myslovitz)
1992 - wydano czwarty album studyjny Roxette - Tourism
1996 - wydano trzeci album Jamiroquaia - Travelling Without Moving
@ArmandoNumber5 ja to nigdy nie byłem w Litzmannstadt. Nie mam zielonego pojęcia co tam się mogło ulęgnąć, niemniej doskonale wiem, że dla nich będę wyglądał jak "Wpierdolmi".
Całe życie na sebkowo-skinowym osiedlu, nigdy nie było problemów, chociaż fakt, za czasów podstawówki się w dwa konkretne miejsca na osiedlu po prostu nie chodziło.
Moja mała Panna męczy szczura. Odratowalem go bo szkoda mi się zrobiło zabrałem kota na 20 min do domu, ale dalej ciśnie żeby wyjść. Wypuściłem, nie mija 30 sek a ta znowu z tym samym szczurem lata...
https://youtube.com/shorts/8ucC-Pa5VmE?is=yxZuYgkBUxYDau6G
Chłop był w ciągu a tu raptem robota się trafiła. Pił żeby zawartość alko łagodniej schodziła, bo 4,7 to on w jeden dzień sobie nie "wychodował". Oczywiście żadne to usprawiedliwienie, wyjaśniam tylko co się zadziało
Elaina naczytała się za młodu książek o wiedźmie która podróżowała po świecie i przeżywała różne przygody i sama zapragnęła takiego życia. Zaczęła się uczyć magii i jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności uzyskała tytuł Wiedźmy a następnie na latającej miotle wyruszyła spełnić swoje marzenie. To anime opowiada o przygodach które przytrafiły się jej podczas podróżowania.
Dawno się tak srogo nie zawiodłem. Zaczęło się obiecująco ale im dłużej oglądałem tym bardziej bezsensowne się to wszystko wydawało. Zacznijmy od tego, że jest to adaptacja książki której przestawienie w obecnej formie za pomocą odcinkowego anime nie ma większego sensu. Rozdział w książce nie ma limitu długości, odcinek ma. Autorzy się uparli aby historie mieściły się w jednym odcinku. Przez to większość wątków musiała być uproszczona lub pomijać wiele szczegółów aby zmieścić się w limicie czasowym. Sprawiło to, że te przygody są jakieś takie niewypieczone, prostoliniowe i ogólnie mają zmarnowany potencjał. Brak tu jakiejkolwiek głębi, w połowie odcinka idzie przewidzieć jak się skończy. Główna bohaterka ma beznadziejny charakter chociaż bardziej powinienem napisać, że nie ma go wcale. Jest mega nijaka (ponoć problem słabej adaptacji i w książce jakiś charakter ma).
I teraz możecie powiedzieć, że narzekam na bajeczkę dla dzieci o magicznej dziewczynce że nie ma głębi. Taki wał, to ma R - 17+ czyli to jest anime przeznaczone dla dorosłych. Dlatego właśnie czuje zawód bo liczyłem na coś więcej. W recenzjach czytałem coś o jakimś drugim dnie i dość poważnym anime z ciekawymi wątkami. Owszem, zdarzyło się parę fajnych wątków ale jako całość to było mega średnie.
To są chyba jakieś jaja gostek chciał się dowiedzieć co prokuratura ma na niego xD
Były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński stawił się w piątek w prokuraturze w Katowicach. Na mężczyźnie nie ciążą żadne zarzuty, ale, jak przekazał jego adwokat, "chciał ustalić, czego prokuratura chce, biorąc pod uwagę informacje w mediach". Jak powiedział w piątek po wyjściu z rozmowie z Telewizją Republika, złożenie wyjaśnień bądź zeznań "nie było możliwe".
@tomek-kowalski Chodziński to taki typ, który myśli, że jest najbystrzejszy i najmądrzejszy w każdej sytuacji, a jak przychodzi co do czego to się wypiera czegokolwiek XDDDD