16 grudnia 2025

Wtorek III tygodnia adwentu


(Mt 21, 28-32)

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: "Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?" Mówią Mu: "Ten drugi". Wtedy Jezus rzekł do nich: "Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć".


Matthew 21:28-32

At that time: Jesus said to the chief priests and the elders of the people, ‘What do you think? A man had two sons. And he went to the first and said, “Son, go and work in the vineyard today.” And he answered, “I will not”, but afterwards he changed his mind and went. And he went to the other son and said the same. And he answered, “I go, sir”, but did not go. Which of the two did the will of his father?’ They said, ‘The first.’ Jesus said to them, ‘Truly, I say to you, the tax collectors and the prostitutes go into the kingdom of God before you. For John came to you in the way of righteousness, and you did not believe him, but the tax collectors and the prostitutes believed him. And even when you saw it, you did not afterwards change your minds and believe him.’


#ewangelianadzis

https://www.youtube.com/watch?v=xQLU9V-5JPE

A skoro ktoś tu wspomniał o spowiedzi, to właśnie teraz jest dobry czas na to.

Mamy adwent - czas oczekiwania i przygotowania do Bożego Narodzenia.

A najlepiej przygotować się, odwiedzając Jezusa (nie księdza) w Sakramencie Pojednania.

Gwarantuję, że będzie to najpiękniejsze Boże Narodzenie w waszym życiu.

Ja aktualnie czytam genialną książkę ojca Adama Szustaka "Spowiedź. Instrukcja obsługi".

Wiele się z niej dowiedziałem i polecam.


Tutaj od wydawcy coś o niej:

"Spowiedź. Instrukcja obsługi" to oryginalny przewodnik po Sakramencie Pokuty i Pojednania, w którym o. Adam Szustak OP mierzy się z różnymi wątpliwościami, lękami i uprzedzeniami, które z czasem narosły wokół spowiedzi. Autor nie tylko jednak wyjaśnia zawiłości tego sakramentu, ale także ukazuje, czym w codzienności jest spotkanie miłosiernego i kochającego Boga.

Publikacja składa się z dwóch części: teoretycznej i praktycznej. Pierwsza z nich zawiera komentarz do dwóch biblijnych „spowiedzi”, które sprawował sam Pan Jezus, wyjaśniając apostołom, o co naprawdę będzie chodziło w spowiedzi, gdy będzie sprawował ją Kościół. Druga część książki to sama praktyka zawierająca szczegółowe, a zarazem bardzo przystępne i zrozumiałe omówienie poszczególnych warunków spowiedzi, czyli rachunku sumienia, żalu, wyznania grzechów oraz zadośćuczynienia i pokuty.

"Jeżeli jesteś grzesznikiem, a w szczególności jeżeli masz poczucie, że nie potrafisz sobie poradzić z własnym grzechem i już dotarło do ciebie albo może właśnie do ciebie dociera, że twoje grzechy rujnują nie tylko ciebie (bo to jest dosyć oczywiste), ale rujnują także Boże serce, to potrzebujesz jednego, prostego rozwiązania. Potrzebujesz spowiedzi. Potrzebujesz spotkania z Bogiem, który jednym słowem, jednym spojrzeniem miłości zniszczy całe to zło. Taką potęgę Bóg nam zostawił w tym sakramencie. Chciałbym w tej książce wziąć na warsztat sakrament spowiedzi – jednocześnie niezwykły i sprawiający bardzo wiele kłopotów. Chcę pokazać ci, o co chodzi w spowiedzi, jak się do niej przygotować, jak się dobrze wyspowiadać i jak sprawić, żeby była ona jak najbardziej owocna. Będzie to więc swoista instrukcja obsługi tego sakramentu, zarówno teoretyczna, jak i praktyczna."
Adam Szustak OP.


#kato #chrzescijanstwo #katolicyzm

47a8ea4d-3cbf-46a0-94cf-a31710f7569c
AlvaroSoler userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Odkrywanie emocji


Jeszcze przed związkiem, ówczesna niedoszła była powiedziała mi słowa „ty jesteś jak robot, nie masz emocji”.

W sumie coś by w tym było. Mało czułem, nie potrzebowałem tego, działałem automatycznie, nieświadomy uczuć czy emocji. Dziś wiem, że to gruba nieprawda, że nie mam emocji. Mam, silne, nawet potrafię je wywoływać, ale uczę się ich integracji w dniu codziennym.


Etap „ślepca” emocjonalnego określiłbym jako życie w jakimś stopniu na autopilocie. Robiłem co chciałem, żyłem jak chciałem, ale także unikałem szans czy wręcz torpedowałem swoje możliwości. Niby wybierałem dobrze dla siebie, w tamtym momencie, ale było to sterowane schematami z przeszłości, głównie strachem przed nieznanym, zwykłym brakiem zaufania do siebie i innych.


W trakcie związku niby coś tam wspólnie uczyliśmy się na tematy psychologiczne, jednak nie było łatwo. Zamiast pola do otwarcia się, poznania siebie, rozwoju, otrzymałem emocjonalną roller coaster kolejkę górską.
Zamknąłem się w sobie, musiałem. Tylko ten sposób znałem i niby-działał. Po dwóch latach powiedziałem basta, ale nie byłem w stanie utrzymać swojego zdania. Nie naciskała, po prostu podobne huśtawki emocjonalne poznałem już w domu, nie było to coś tak strasznego jak dla osoby nieznającej takich działań. No, to skoro znam to, to przecież tak źle nie jest, nie? Błąd. Przez kolejny rok pożerało mnie poczucie winy, w jakie wpędziłem się sam, patrząc jak ona przy pierwszym rozstaniu zalewa się łzami. Wiecie, koń na białym rycerzu, kobieta nie może płakać, a jak płacze to twoja wina i musisz ją ratować.
Po łącznie trzech latach to ona powiedziała „koniec”. Mnie już w sumie było wszystko jedno, jedyne co pamiętam z wtedy to strach. Na sygnał SMS-a podskakiwałem wewnętrznie. Po dwóch latach (2020/2021) byłem już mniej więcej sobą, ale za to zaczęło się srać w pracy (wyczuwałem, że mnie wyrzucą na 1,5 roku przed zarządcami).
W tamtym momencie już coś tych emocji miałem liźnięte. Niestety niewystarczająco.


Nigdy nie umiałem ukrywać negatywnych emocji, choć powstrzymywałem się od reagowania zgodnie z nimi. Jakbym miał to do czegoś porównywać, to chyba do jednoczesnego wciśnięcia hamulca i gazu w podłogę oraz zaciągnięciu ręcznego, gdy samochód jest na biegu. Wewnątrz zawsze się kotłowało, wystarczyła iskierka, co było widać, ale na zewnątrz nie było innej reakcji. Kilka razy w życiu dałem sobie możliwość na złość, ale to było na pewno mniej niż pięć sytuacji. Dominowała relaksacja mięśni twarzy, wzrok mówiący „nie przetrwasz tego, głupcze”

Dużo lepiej w realizacji wychodziła mi wojna podjazdowa, gdzie trzeba coś zaplanować. Na przykład na studiach udupiłem z jednego przedmiotu swoją podgrupę jak mi zaszli za skórę. Za powtarzanie płaciłem z przyjemnością :3


A teraz, gdy grzebię sobie na terapii w głowie, jest smutno, straszno, a przy znalezieniu przyczyny już przyjemniej.
Z czego wziął się brak przyzwolenia na wyrażanie i odczuwanie emocji? To wyjdzie w następnych odcinkach


#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

Ha! Pamiętam ten moment olśnienia u mnie, kiedy zdałam sobie sprawę dlaczego tak krępuje swoje emocje. To jest game changer.

Uwielbiam czytać tego typy wpisy, zawsze gdzieś tam, chociażby w jednym zdaniu można znaleźć siebie. Może to co napisze będzie na wyrost, ale po samej narracji i analizie czuję że jesteś na dobrej drodze do samouleczenia się z tego co tam kiśnie i śmierdzi w środku. :p

Powodzonka i czekam na kontynuację. :)

@Fafalala dziękuję Prawdę mówiąc, to widzę zmianę w zauważaniu emocji i ich nazywaniu (dziś nawet zrobiłem sobie jakieś 80 minut na aktywne przeżycie problemu, trochę wyłuskanie co mi na sercu leży, przegadanie, a to wszystko spowodowało zmniejszenie jego nachalności i zauważenie możliwości).
Czy uda się odkisić, to nawet nie wiem, sceptycyzm aka samoocena inteligencji emocjonalnej się odzywa.


Kontynuacja na pewno będzie. Do stanu bieżącego brakuje jeszcze 6 tematów, które rozpisałem, a kolejny wpis jest praktycznie gotowy.

@macgajster to niesamowite jak taka szczera otwartość na analizę znajdująca się czasem na skraju użalania się potrafi spuścić parę. Ja z czasem przestałam traktować epizodyczne rozczulanie się nad sytuacjami życia i tego jak robimy z nim na poziomie własnych zasobów jako coś negatywnego. Jak dla mnie to takie samo przytulenie się z czułością i współczuciem.

Aaaaa zobaczysz jak będziesz w to szedł to wiele rzeczy się w głowie rozplącze, a przynajmniej Ci tego bardzo mocno życzę. Każdy ma szansę na proste i uczciwe względem siebie samego życie, bez ciąglej potrzeby konfrontowania się ze światem i przekonaniami.

@AndrzejZupa z jednej strony jestem ciekawa Twojego punktu widzenia, ale skoro mówisz że wykazuje jakaś szkodliwość to serio warto odpuścić czasami.

@macgajster wooo stary ale za⁎⁎⁎⁎ście to opisałeś. Ja tylko dodam, że ta kolejka górska może doprowadzić na skraj przepaści w postaci myśli o samobóju i bycia zbędnym dla świata.
Powodzenia w ponawianiu siebie i swoich emocji!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Błąd cenowy - Kurtka tekstylna ADRENALINE A0230/20/10, rozmiar S

https://hotshops.pl/okazje/kurtka-tekstylna-adrenaline--a0230-20-10,-rozmiar-s-95152

Cena: 110.57 zł / Przed obniżką: 472 zł

Okazja dostępna w sklepie Amazon.pl

#promocje #cebuladeals #hotshops #motocykle #amazon #bledycenowe

07564b14-f760-4e3d-a132-4bd73805b167

@AndrzejZupa no fakt. powiem tak lepsze to niż zwykłe ciuchy , sam mam spodnie od nich typowa siatka na najwieksze upały i to jedyny plus tych spodni że nie grzeje

Zaloguj się aby komentować

Flagowy sklep Louis Vuitton przebrany za stos kufrów podróżnych
18 listopada 2024

Marka modowa Louis Vuitton ukryła swój nowojorski flagowy sklep, będący w trakcie remontu, za fasadą z walizek i przeniosła się do tymczasowego sklepu, w którym znajdują się rzeźby zaprojektowane przez OMA.

https://www.dezeen.com/2024/11/18/louis-vuitton-flagship-construction-disguised-stack-luggage-trunks/

#budownictwo #architektura #louisvuitton #moda

a76ea1ba-dc56-4b9a-9868-7525845f38aa
c10ddd73-9d0e-4fd3-8c07-06f67c143957
b783ab74-2ee7-45b1-9512-02154fc926dc
0552b755-ccb5-47fa-a951-22479b09cf23

Zaloguj się aby komentować

Niechaj główna zasada nasza będzie taka: mówmy to, co myślimy, a myślmy to, co mówimy. Niech słowa nasze zgadzają się z życiem. Przyrzeczenia swego dopełnił ten, kto jest taki sam, gdy go widzisz i gdy go słyszysz.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

9c68b5d9-b877-465b-a5c4-3aa00951c273

Zaloguj się aby komentować

Wiedeń z jednym noclegiem. Długo zastanawialiśmy się co zobaczyć w mieście w tak krótkim czasie. Oprócz jarmarków świątecznych wybór padł na Belweder górny z obrazami m.in. Klimta plus ogrody oraz Schonbrunn.


Po mieście przemieszczaliśmy się pieszo i metrem - bilet 24h w zupełności wystarczył i dawno się zwrócił.


We Wiedniu nie ma jednego głównego jarmarku, jest ich kilka znajdujących się w różnych częściach, placach.


Pierwsza atrakcja to Belweder, który miał swój własny jarmark. Później zwiedzanie górnego Belwederu. Polecamy kupić wcześniej bilet online aby ominąć kolejki. W środku piękne zdobienia, posadzki, posagi no i obrazy Klimta.


Później wybraliśmy sie do ciekawej cukierni / knajpki - Vollpension - prowadzonej głównie przez emerytów kelnerów i cukierników. Sympatyczne miejsce i świetna atmosfera. Tam zjadłem pierwszy tort Sachera przepyszny.


A wieczór to juz jarmark na placu ratuszowym i później tylko zrobic zdjęcia oświetlonego jarmarku na Schonbrunie w okolicach noclegu.


Następny dzień to ogrody Schonbrunn, tamtejszy jarmark i kupno bombki. Później Starówka i spróbowaliśmy Kaiserschmarn (chyba tak sie pisalo) z Cafe Demel a następnie sznycel po wiedeńsku w Bier & Bierli (super wystrój z puszek).


#wieden #austria #wycieczki #podroze #podrozujzhejto

1fa2ee1c-88a4-4d41-ae17-1908c2e173ce
b4b005df-9cbc-4732-8f6e-67f64c681d1e
2d8bf9dd-2786-447c-8169-1447cb4a0b69
3fc22565-a352-4e9f-959f-286ff81955e3
086ff039-5b9f-4aa3-85ee-b56c7928587e

@inty aż mi przypomniałeś jak jeszcze wtedy z przyszłą żoną pojechaliśmy na Eurotrip zaczynając od Wiednia. Lato, piękna pogoda. Poszliśmy z dworca przez chyba centrum. Doszliśmy do ogrodów. Tam była super knajpka. Mega atmosfera, muzyczka, piwko. I cyk koniec zwiedzania bo fajnie sie siedzi xD. A wieczorem flixbus i nara.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

15 grudnia 2025

Poniedziałek III tygodnia adwentu


(Mt 21, 23-27)

Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu, pytając: "Jakim prawem to czynisz? i kto Ci dał tę władzę?" Jezus im odpowiedział: "Ja też zadam wam jedno pytanie: jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?" Oni zastanawiali się między sobą: "Jeśli powiemy: „z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” A jeśli powiemy: „od ludzi”, to boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka". Odpowiedzieli więc Jezusowi: "Nie wiemy". On również im odpowiedział: "Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię".


Matthew 21:23-27

At that time: When Jesus entered the Temple, the chief priests and the elders of the people came up to him as he was teaching, and said, ‘By what authority are you doing these things, and who gave you this authority?’ Jesus answered them, ‘I also will ask you one question, and if you tell me the answer, then I also will tell you by what authority I do these things. The baptism of John, from where did it come? From heaven or from man?’ And they discussed it among themselves, saying, ‘If we say, “From heaven”, he will say to us, “Why then did you not believe him?” But if we say, “From man”, we are afraid of the crowd, for they all hold that John was a prophet.’ So they answered Jesus, ‘We do not know.’ And he said to them, ‘Neither will I tell you by what authority I do these things.’


#ewangelianadzis

https://www.youtube.com/watch?v=PA0rWlUhvy4

#rozdajo ręcznie zdobione, smocze pudełeczko w zimowych klimatach! Jeśli ktoś potrzebuje małego pudełeczka na biżuterię lub na podobne drobiazgi, albo stylowego dice boxa, który pomieści kostki lub inne małe akcesoria do #rpg, to właśnie nadarza się okazja


Pudełeczko jest małe (przekątna wewnętrzna około 6 cm), zaopatrzone w metalowe zapięcie i wyklejone czarnym filcem. Na wieczku niebieskie smocze oko pod szklanym kaboszonem w ręcznie rzeźbionej i malowanej oprawie, do tego imitacja lodowej powłoki i kryształków lodu oraz ozdobne, lekko metalizowane obrzeże. Całość zabezpieczona lakierem.


Pudełeczko trafi do jednej z osób, które zapiorunują ten wpis - nie próbowałam jak dotąd hejto-losu, ale mam nadzieję, że jakoś ogarnę i nic nie zepsuję. Ogłoszenie wyników w środę o 20:00. Przesyłka oczywiście na mój koszt.


A jeśli ktoś szuka jeszcze prezentu last minute w klimatach #akwarystyka #przyroda #fantastyka #fantasy #lovecraft #dnd, niedawno wrzuciłam skrzynki, które aktualnie mam na stanie, na allegro (nazwa użytkownika ta sama, co tutaj). Jeżeli ktoś nie lubi tam kupować, ale byłby zainteresowany nabyciem któregoś pudełeczka z oferty, zapraszam do kontaktu - przy zakupie bezpośrednio ode mnie jest rabat


#smoki #rekodzielo #handmade #apaturiart

124f081c-ac3e-4517-9aac-18f0d90ad03a
b00c14b1-5343-4b6b-b2e2-ca0072ada389
550e7b61-5074-4680-bffc-66c114f7f550

@Gubernator Dziękuję! Pewnie, że można - cała oprawa oka na wieczku jest ręcznie rzeźbiona z glinki i pomalowana. Do posrebrzenia użyłam srebrnej farby akrylowej i srebrno-niebieskiej pasty metalicznej, plus dodałam trochę płatków szklistych dla bardziej "lodowego" efektu. Wzór na obrzeżu został posrebrzony w podobny sposób, tu z kolei użyłam fragmentów ażurowego dekoru z foremki i pasty puchnącej.

@Apaturia Ech, za każdym razem jak wrzucasz swoje pudełka przeżywam ciężkie chwile, one są naprawdę super ale ja walczę z dice hoardingiem. I brak miejsca na przechowywanie jest jednym z bardzo ważnych aspektów tej walki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czyż jest coś bardziej nierozsądnego niż nie uczyć się ze względu na to, że dawniej się nie nauczyłeś? (...) Mogę w starszym wieku iść do teatru, kazać zanieść się do cyrku i być obecny na wszystkich staczanych tam przez pary zapaśnicze walkach, a będę wstydził się chodzić do filozofa? Należy uczyć się tak długo, jak długo czegoś nie umiesz; a jeśli dajemy wiarę przysłowiu, to tak długo, jak długo żyjesz. Do żadnej umiejętności nie stosuje się to lepiej jak do następującej: póki żyjesz, trzeba uczyć się, jak żyć. Ja jednak razem z tym czegoś nauczam. Pytasz, czego mianowicie uczę?

Tego, że również starzec powinien się uczyć.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

5484119e-d1bf-4395-9014-a3c29d064b57

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować