Zaloguj się aby komentować

Od 17 lutego 2026 przy każdym warzywie i owocu sprzedawanym luzem obowiązkowo pojawi się flaga kraju pochodzenia. Choć rząd chce w ten sposób promować polską żywność, sieci handlowe ostrzegają przed chaosem. Według nich podobne do siebie barwy narodowe wprowadzą klientów w błąd, a ogromne koszty...
119 620 108 - 1625 = 119 618 483
#pletwalztwarogu
Prywatny licznik od ostatniego wpisu.
A tak się szykuje śniadanie po #ogolnopolskiehejtopiwo razem z @Zielonywewszystkim

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj zapraszam was do kolejnej herbaty z zestawu klubowego
Jest to ciekawy oolong, z kilku powodów. Pierwszym jest to, że frazy “Pinglin” oraz “Dong Ding” zwykle się nie łączą. Miejscowość Pinglin jest domem bardzo dobrych oolongów, ale nie Dong Dingów tylko Baozhongów. Są to trochę inne herbaty, Baozhongi są zwykle lekko utleniane, Dong Dingi co najmniej średnio. Tutaj mamy do czynienia z klasycznym, mocno palonym Dong Dingiem robionym przez mistrza Baozhongów - pana Fenga Huaijina.
Przejdźmy do herbaty. Liście są w kształcie drobniutkich, czarnych kuleczek ciasno zwiniętych liści. Nie pachną te listki jakoś specjalnie intensywnie, może delikatnie słodowo, pieczono. Herbatę parzyłem w gaiwanie, niecałe 6g/100ml, wrzątek, obowiązkowe podgrzanie gaiwana i kilkusekundowe budzenie liści. Długość parzeń: I:60s, II:30s, III:40s, IV:50s, V:70s, VI:90s, VII:2min
Napar wyszedł bursztynowy, czerwony. Taka dobra czarna herbata z wyglądu. W aromacie znowu wiele się nie dzieje, za to w smaku… Herbata mocno pieczona, cierpka. Sporo słodowości, trochę dymu. Pomimo tego że jest to oolong pieczony, to nie ma tragedii dla mnie. Niestety, wszelkie słodkie, kwiatowe nuty zostały z niego usunięte, więc nie jestem targetem tej herbaty. Nie zmienia to faktu że herbata w swojej klasie jest naprawdę dobra i nie mam poczucia że piję coś niesmacznego, tylko niekoniecznie pasującego MI.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Póżna obiado kolacja. Jednogarnkowiec. Brązowe pieczarki, cukinia, czerwona papryka, czerwona fasola, czosnek, czerwona cebula, ryż jaśminowy i passata pomidorowa. Oczywiście przyprawy. Na przegrychę peb. Bo bez chleba się nie na jesz xD #jedzenie #gotujzhejto #gotowanie #ciekawostki


Zaloguj się aby komentować
-Ale pięknie pachnie, Kaligula co dodałaś?
-Serduszko i zieleninę.
Zupa z zacierkami, bo już mam dość tego gęstego
#zupa #gownowpis #kulinaria #hejtogotuje

Zaloguj się aby komentować
Gulasz z serc indyczych na wędzonce duszony w gjuweczu
Do zobaczenia za dwie godziny w moim brzuszku, mój ty piękny
#gotujzhejto #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
ŁOOOOOBIOOOOOD!
Shawarma z kurczaka w sosie chilli, frytki z przyprawą czosnek-cebula, domowej roboty colesław ;)
#jedzenie #obiad

Zaloguj się aby komentować
Elegancki, jest becon widzę także git goed. Bułeczka bladziutka🥹
@WujekAlien super dzięki 🙂
Zaloguj się aby komentować
Śniadanie do oceny: Włoskie panini Saltimbocca, jajko, bekon, cheddar, sałata lodowa, majonez i przecier z włoskich pomidorków San Marzano
*Neapolitańska kanapka saltimbocca (dosłownie: skok do buzi, hop do buzi) to wydłużona kromka, po podgrzaniu miękka w środku i chrupiąca na zewnątrz. Jest zrobiona z ciasta na pizzę i może być nadziewana ulubionymi składnikami.
#jedzenie


Zaloguj się aby komentować
Nepal Everest - moja pierwsza nepalska herbata. Klasyfikowana jako czarna, rośnie w górach (kto by pomyślał) na ekologicznej plantacji Jun Chiyabari. Ciekawe, że susz zostawia żółty pyłek, podobny do tego, które pszczoły transportują na nóżkach. Spodziewałem się mocnego aromatu już po otwarciu opakowania, ale nic takiego się nie wydarzyło, dopiero po zalaniu. Herbatę zaparzyłem w ok. 95'C przez 4 minuty. W smaku mocne nuty kakao, lekko słodkie. Pozostawia kwaskowaty posmak, co mi nie do końca odpowiada. Ogólnie mimo wszystko jest to bardzo ciekawa herbata, intensywna i głęboka w smaku.
#herbata


@Earl_Grey_Blue
Ciekawe, że susz zostawia żółty pyłek, podobny do tego, które pszczoły transportują na nóżkach.
Trichomy, czyli drobny meszek, którym pokryte są młode listki. Na białej czy zielonej herbacie jest widoczny jako srebrzysty, ale przy produkcji czarnej herbaty trichomy oblepiane są sokami z herbaty, które do tego się utleniają. Za żółtą barwę odpowiada teaflawina, jeden z produktów utleniania katechin w surowych liściach.
Jun Chiyabari to spoko fabryka. Chyba pierwsi odważni, którzy stwierdzili, że w Nepalu można zrobić coś po swojemu, a nie tylko klepać podróbki herbat z Darjeelingu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Już wrócił z torbami, juz wstawił bułeczki, juz przyprawial kotlety, coś poczuł, jakis swąd... machnal ręką. To byly bułeczki, ładnie wypiekające sie w 230 stopniach.
Coz, zjem burgera bez bułki, bo juz nie mam sil w niedzielę znow polowac na jakąkolwiek bułkę.
#zalesie #gotowanie


Zaloguj się aby komentować