Pamiętam jak miałem okres buntu i byłem w gimnazjum totalnym zjebem i poszedłem z kumplem na blokowisko, on wspiął się na balkon jednego z mieszkań na parterze, popchnął uchylone drzwi, a ja rzuciłem jajkiem do środka, które rozprysnęło się o ścianę w salonie między szafą a telewizorem. Oczywiście spierdoliliśmy ile siły było w nogach.
Jak sobie teraz to przypominam, to dziś będąc na miejscu właściciela ukręciłbym łeb takiemu szczylowi, którym byłem. Akurat tu karma do mnie nie wróci, bo mieszkam na 1 piętrze i to wysokim, w dużym domu z okresu międzywojennego i co najwyżej będę miał do mycia szybę.
Wszyscy teraz cisną Nawrockiego, że kibol, bo Starucha uniewinnił, ale oczywiście polityczni ignoranci nie chcą zapoznać się ze sprawą, że ówczesna władza zrobiła sobie z niego worek treningowy i symbol walki z kibolstwem i chłop dostawał po d⁎⁎ie za wszystkich i wszystko, bo temat był nagrzany medialnie xDD
Staruch to jest oczywiście kibol, ale rzecz polega na tym, że 90 % osób jak coś odwali na stadionie to ma 24h na dołku i potem jakieś tam sankcje związane z możliwością wejścia na stadion, a tam dosłownie było kopanie leżącego xD
W ogóle beka ze stygmatyzowania teraz wszystkich co są z nieidalnego środowiska, tak jakby wszyscy byli bez grzechu, że ktoś tam sobie jako młody chłop chuliganił, to ma skreslać go na całe życie xD Jakoś Biedroń bijący matkę ma odpuszczone grzechy, a inni nie.
Dożyliśmy takich po⁎⁎⁎⁎nych czasów, że politykom wybacza się to, że byli w aparacie komunistycznego państwa i trzymali rodaków za mordę, będąc na usługach Moskwy, ale nie wybaczy się tego, że mając 20-pare lat broili na stadionach xD
J⁎⁎ać kibolstwo.
Najlepiej żeby piłkę nożną zdelegalizować i będzie święty spokój.
Niestety żyjemy w społeczeństwie, gdzie piłka nożna jest ważniejsza niż edukacja, religia i kariera zawodowa razem wzięte.
Z drugiej strony, facetowi, który wyszedł z nizin społecznych, skończył studia, został demokratycznie wybranym prezydentem, wypomina się grzechy młodości i przypisuje sutenerstwo.
W ogóle beka ze stygmatyzowania teraz wszystkich co są z nieidalnego środowiska
@Lopez_ "nieidealnego" xD
Nazywanie kibolstwa "nieidealnym" środowiskiem, to jak nazywanie Sashy Grey odrobinę bezpruderyjną.
Pochodzę z krakowskiego blokowiska - w latach 90/2000 dniem powszednim były napierdalanki bandy debili od Cracovii z bandą debili od Wisły + niedobitkami Hutnika; "wjazdy" na osiedle, czasem do mieszkań. Szeregowi kibole, to po prostu młodzieżówka zwykłej gangsterki handlującej narkotykami, wymuszającej haracze, w pewnych sytuacjach po prostu zabijającej konkretnych ludzi. U samych kiboli normą były akcje w stylu demolowania części wspólnych bloków, okradanie samochodów (szczególnie radia i koła), czy sporadycznie, kiedy ktoś miał wybitnego pecha, jakieś pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
Kibole to nie "środowisko nieidealne", tylko patusiarnia. Ale ok - może faktycznie popełnił jakieś "błędy młodości" dołączając do grup kibolskich. Problem w tym, że i ta narracja się sypie, bo Nawrocki w ustawkach nie brał udziału, kiedy miał 16 lat, tylko, kiedy miał 26 - jak dla mnie to wiek, kiedy człowiek powinien już w pełni odpowiadać za swoje decyzje.
Nie czaję łączenia sportowej jazdy z autostradą: zapierdalanie przed siebie po prostej drodze nie ma nic wspólnego z motosportem (nawet gdyby było przepisowe). Niech tacy ludzie po prostu przyznają, że "im się śpieszy" i czują się dzięki temu lepsi od innych, żeby nikt nie łączył ich z uczestnikami legalnych wyścigów/track day itp
Śniło mi się, że jechałem quadem przez las i tam były ogromne jelenie i sarny na drodze. Co więcej był tam lew, podjechałem bliżej do niego, warknął i odjechałem.
W Wenecji mają prąd, bo widziałem kable, mają gaz, bo widziałem zawory, mają też wodę, bo widziałem hydrant i takie wodopoje, ale nie zauważyłem żadnego włazu kanalizacji, a szukałem do albumu.
Kamienne widziałem ale to chyba do deszczowej, bo miały otwory na deszczówkę.
@Bjordhallen jak byłem młody to po wpieprzeniu tej puszki na raz miewałem giga fazę cukrową - nadludzki poziom energii, potrzebę biegania, burzę myśli, ale skoordynowaną i pod kontrolą, umysłowy refleks który mnie samego zadziwiał... Potem następował dół.
Teraz po zjedzeniu takiej puchy przechodzę od razu do dołu. Najchętniej z wapnem.
@Bjordhallen ciekaw jestem jak to sie bedzie prezentowalo wizualnie i smakowo xD wrzuc efekt wraz z opisem, jak juz wyjdziesz z fazy cukrowej, ktora opisuje @plemnik_w_piwie
Już dzisiaj był film z tego zdarzenia, ale tu dobrze widać sygnalizację i kontekst. Oczywiście wjazd na czerwonym świetle (no dobra, czego się spodziewać po pijanym traktorzyście), ale przynajmniej udało się szlaban uratować. https://youtu.be/F8zEqzz5sCE
o wow. Ale jednej rzeczy nie rozumiem, bo to któryś już raz, że światło świeci a szlabany w górze. Może by zoptymalizować że jeśli wiemy, że w przeciągu 30 sekund będzie kolejny przejazd darować sobie podnoszenie tego szlabanu i niech stoi.
@Nemrod Wina pijaka, to oczywiste, ale czemu otworzyli szlabany dosłownie na 20 sekund? Czy nie mogli już ich zostawić opuszczone do następnego przejazdu? Przecież to (na logikę rzecz biorąc) ograniczyłoby ryzyko wypadku.
To jakaś alegoria! Owca to wiadomo- @bojowonastawionaowca , kot też chyba jasny - @Shivaa ... Ale czym jest skała? Zazdrość o pizzę? Próba wymuszenia przez Owce by @Shivaa zorganizowała też #hejtopiwo w Warszawie?
przeglądam zdjęcia z wakacji i na wyspie Burano jest taki domek z zaznaczonymi poziomami wody jak zalewa ich wiatr sirocco. Jest też krzywa wieża kościelna. Ciekawe czy po powodziach muszą na nowo malować te domki?
A do tego bardzo możliwe że dalej jestem w deficycie lub na zerze kalorycznym. Poniżej zestawienie szacowanych spalonych kcal i liczby kroków z ostatnich dni. 😀
@Czokowoko odkryła prosty sposób, jak można bezkarnie jeść kebaby non-stop, użytkownicy #swiniobicie jej nie nawidzą
Wystarczy robić 30 000 kroków dziennie i spalać 3000 kcal xD
"Kocórka" tak się wczuła w rolę budzika, że teraz codziennie przychodzi do mojej córki o 7 rano, łapą traca ją w czoło, żeby się obudziła i ją głaskała. Wrzesień i szkoła za pasem, czas się przyzwyczajać do wcześniejszego wstawania
Scrolluj dalej, to tylko Polska eksportująca energię w środku dnia.
Jakże daleką drogę przeszliśmy przez ostatnie 11 lat - od sierpnia 2015 roku, gdy z powodu upałów, w środku dnia - w godzinach 10.00-17.00 - mieliśmy problemy z pracą bloków węglowych i ograniczenia poboru mocy dla zakładów przemysłowych.
Wrzucając nadwyżkę do europejskiej sieci, ratujemy w tym momencie m.in. pośrednio (przez Słowację) Węgry, które z powodu upałów zostały zmuszone do wyłączenia elektrowni atomowej.
Screen z PSE nie uwzględnia autokonsumpcji ani instalacji offgrid - w rzeczywistości moc ze słońca, zasilająca polskie domy i przemysł, jest dużo większa. Nie jest idealnie, brakuje w systemie trochę magazynów aby pokryć wieczorną górkę zapotrzebowania, ale wiecie co? Wierzę w Polaków i to, że za parę lat przydomowe magazyny energii powtórzą sukces przydomowych elektrowni fotowoltaicznych - a dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych zbudują ogólnokrajową sieć magazynów, o łącznej pojemności, o jakiej nawet duzi gracze mogą na razie pomarzyć.
Kurde, coś jest nie halo.
Mam 36 lat, Fajny domek, duży garaż (jak na złotą rączkę przystało), ogromną działkę, stabilną pracę, prześliczną córkę, przezdolnego syna, jedno z wymarzonych aut (ot, by ktoś powiedział że zwykłe rodzinne...), fajną i pomocną rodzinę, mam świetne i nietuzinkowe zainteresowania, ciekawe wykształcenie, kilku fajnych znajomych...a mimo wszystko ciągle coś jest nie tak, jakby mi czegoś brakowało. Niby dręczy mnie ciągłe zmęczenie, jakieś bóle i coś jakby mnie zżerało od środka ale to chyba nie to.
Wyniki krwi mam bardzo dobre, na męskość nie narzekam.
I możecie mówić, że jestem głupi, że walnięty, że nie doceniam tego co mam... Ale ja doceniam tylko jakoś tak nie potrafię o tym myśleć w taki a nie inny sposób, nie bardzo sprawia mi to już radość.
PS. Jednak co polne kwiaty to polne, nadal dobrze się trzymają...a jak pachną! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@sckb Nie napisałeś, że masz fajną żonę, więc problem zdiagnozowany. Polecam się na przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
btw ciężko powiedzieć co to może być, ale masz jakieś kolejne cele ustalone? Nauka już wie, że głównym źródłem szczęścia (jueśli chodzi o bodźce dopaminowe) nie jest osiąganie celów, ale dążenie do nich. Musisz mieć cel w życiu, bez tego nie będziesz szczęśliwy.
@sckb kolego szanuję za szczerość w swoich wpisach. Wręcz momentami człowiek czuje zawstydzenie, bo ma wrażenie jakby zaglądał komuś do kartek z pamiętnika.
Wróciłem do Twoich wpisów sprzed 10 miesięcy, gdzie zdawało się że przeżywasz największy kryzys. Jak tam sytuacja od tego czasu? Jak Twoje zdrowie psychiczne?
Jeżeli miałbym dodać coś od siebie, to poparłbym użytkowników wspominających o pracy nad sylwetką i kulturą fizyczną. Ale nie dla partnerki, tylko dla siebie - to największy boost samooceny jaki doświadczyłem w ostatnich latach. Skutkiem ubocznym jest również to, że faktycznie czuję, że podobam się bardziej partnerce (vide komentarz @AdelbertVonBimberstein), mimo iż wcześniej nie narzekała. Ponadto może to mieć tylko pozytywny wpływ na Twoje zdrowie (sen, ciśnienie, cholesterol itd.), a i dzieciaki będą od małego postrzegać ojca za superbohatera w porównaniu do innych starych z brzuszkami.