Zdjęcie w tle

Harpersy

Fenomen
  • 145wpisy
  • 1104komentarzy

Coś ostatnio coraz ciszej na tagu, więc postanowiłem, że nieproszony sam się udzielę. Chciałem się pochwalić, że dziś w raz z żoną zdaliśmy test 'Life in the UK', który potrzebny jest do obywatelstwa to była chyba najgorsza część, mimo, że jeszcze pozostało zdać test językowy, to akurat tego się w ogóle nie obawiam. Potem tylko zapłacić za aplikacje o proces naturalizacji, co będzie najbardziej bolesnym punktem całego przedsięwzięcia, ze względu na dość spory koszt Teraz siedzę w domu i zajadam się sernikiem który wczoraj upiekła moja 6ścio latka, z moją minimalną pomocą Jak by kogoś interesowało czy dodała rodzynek to już odpowiadam - NIE! Ten sernik ma być do jedzenia, a nie do wyjebania


#zyciejestdobre


Zasady:


Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi

78a9791c-7fff-491b-aad9-7776318ee365
  • Byłam u dentysty i przeżyłam,

  • Kontrolka od podświetlenia tablicy zapaliła się PO wyjechaniu z przeglądu auta xD

  • Mam myjkę soniczną.

598ae3db-33e1-4768-8fbb-0cf99d1cc54b

Zaloguj się aby komentować

Ale te ciperki są dobre, ostre jak język w komentarzach jeśli chodzi o politykę. Jedne z fajniejszych ostrych jakie oststnio jadłem. Kiedyś w sklepie ze slodyczami z hameryki były one po 3£ albo nawet więcej, a teraz są w lidelku po jeden pisiont za paczkę.

@SignumTemporis, pewnie ci posmakują, a pamiętam, że któreś twoje ulubione z polskiego sklepu znikły.


#ostrejedzenie #gownowpis

d4aaf12f-43b7-4cd3-bcd1-c4c18ea33646

Update 09.11.25:


Spróbowałem i faktycznie smak maha za⁎⁎⁎⁎sty i wypala kubko smakowe. Warto bylo!

Jedyne co mnie zdenerwowało i sie nie podobało to to, ze nie zauwazylem, ze paczka byla pęknięta, wiec chrupki nie były chrupkie

Zaloguj się aby komentować

1517 + 1 = 1518


Tytuł: Jak to wyjaśnić? W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które pozornie nie mają odpowiedzi


Autor: Kacper Pitala


Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte


Format: e-book


Liczba stron: 320


Ocena: 8/10


Niedawno skończyłem książkę Kacpra Pitały i muszę przyznać, że była mega ciekawa. Od kilku rozdziałów naprawdę ciężko mi się było oderwać. Sporo rzeczy było dla mnie nowych albo nigdy się nad nimi nie zastanawiałem, a Kacper potrafi to wszystko wyjaśnić w taki sposób, że człowiek czyta z uśmiechem i jeszcze coś przy okazji zapamięta


Jeśli ktoś zna jego kanał na YouTube, to od razu poczuje ten sam klimat – lekko, z humorem, ale merytorycznie.


Chętnie przeczytałbym trochę więcej o kosmosie, bo ten temat zawsze mnie fascynował, ale to raczej taka moja osobista fanaberia niż jakikolwiek minus.


Szczerze mówiąc, gdyby fizyka w mojej szkole była przedstawiana chociaż odrobinę w taki sposób, to pewnie moja przygoda z nią wyglądałaby zupełnie inaczej.


Ta książka naprawdę pokazuje, że nauka może być fascynująca.


#bookmeter #czytajzhejto

eecf71b0-de5e-4460-81fc-498cd5cf7459

@Harpersy Jak ktoś lubi takie klimaty, jak jego kanał na YT, to polecam oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=egEraZP9yXQ


Piszę oryginał, bo cały styl Pitali to dokładna kopia Vsauce - od tego wyskakiwania zza ekranu, przez sposób mówienia, dynamikę, latanie od dygresji do dygresji. Samej treści nie kradnie, ale jeszcze do niedawna format kopiowany był po całości.

Zaloguj się aby komentować

Dziś dzień zaczął się wyjątkowo. Jak pisałem wczoraj, pojechaliśmy po chomika. O 3 w nocy, córka obudziła cały dom, żeby wszyscy zobaczyli jak Lilly Wonka (właśnie takie dostała imię) biega w kołowrotku. Po ciężkiej misji jaką było namówienie córki żeby poszła spowrotem do łóżka, jakoś udało mi się usnąć. Wstałem (było ciężko), poszedłem do pracy, jakoś przeżyłem i powrót do domu, gdzie córka zdała mi relacje, co Lilly Wonka robiła przez cały dzień (kiedy i gdzie zrobiła kupę też wiem). Oprócz tego ekstycja niesamowita, bo jutro idziemy zbierać słodycze po sąsiadach. Stroje już mamy gotowe.


Oto zdjeciecie Lilly Wonki, bo jak pisała @KatieWee, bez zdjęcia się nie liczy


Zasady:


Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

cd8246b6-b120-4bd7-acef-6cf1dc2c304c

Pacz Pan jaki zabieg okoliczności, a u mnie dzisiaj złapała się szara myszka na kabanosa i pisałem do konkubiny z rana

7c265ff6-2a2f-4806-b785-03bc8af53f35

Zaloguj się aby komentować

„Baby” był pierwszym nowoczesnym komputerem na świecie.


Zespół młodych inżynierów, który zbudował Baby, testował wtedy nowy pomysł.


Nie spodziewali się, że zmienią świat,

ale gdy Baby po raz pierwszy ruszył na Uniwersytecie w Manchesterze w 1948 roku,

dokładnie to się stało.


Zbudowali Baby tak, by był sterowany przez program zapisany w elektronicznej pamięci.


To oznaczało, że operatorzy mogli go używać

do przeróżnych zadań — wystarczyło zmienić program, który nim sterował.


Zespół Baby jako pierwszy udowodnił tę ideę,

która wciąż sprawia, że komputery działają tak, jak dziś.

Jak powiedział Freddie Williams, jeden z konstruktorów Baby:

„Nic już nigdy nie było takie samo.”

#technologia #komputery #ciekawostki

ca409593-93ae-4055-bb6f-886af99039ae

Zaloguj się aby komentować

Czyli wychodzi na to, że otrzymane wczoraj 10 piorunów zrobiło mój komentarz najlepiej piorunowanym pod wpisem @winiucho, wiec moja kolej coś dodać


Dzisiejsza niedziela całkiem spoko, bardzo leniwa, ale czasem chyba można sobie pozwolić na nic nie robienie, szczególnie, że za oknem wieje i pada wczoraj zabrałem dzieciaki na zbieranie dyń, a dziś je wycinali i dekorowali, czego efekty można zobaczyć poniżej oprócz tego, na zewnątrz przed domem powiesiliśmy wielkiego pająka na jeszcze większej pajęczynie, a na trawie zrobiliśmy ze styropianu i szarej farby w sprayu nagrobki, na których dzieci po chwili zaczęli wypisywać swoje imiona i R.I.P... oprócz tego troche poczytałem i pograłem, wiec podsumowując niedziela udana, chociaż humor powoli sie psuje, no bo przecież 'niedziela wieczur'


Zasady:

Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

89590be5-d0cf-4e65-9692-a60d592436e2

@Harpersy

  • dzisiaj był mój pierwszy pełnowymiarowy jesienny spacer, nie jakaś popierdółka

  • pranie częsciowo zrobione, bo jeszcze pralka się kręci

  • kolejny spacer z piesełem

  • Odpoczynek, pograłem sobie trochę w gierkę.

  • Pompeczki.

  • Wszedłem dziś w dłuższą dyskusję o stoicyźmie w komentarzach i się nagadałem za wszystkie czasy.

Zaloguj się aby komentować

Missclick level Facebook


Dawno nie wchodziłem na Facebooka, generalnie już tam nie zaglądam, ale dziś na kiblu, jak już wszystko inne przejrzałem, z nudów odpaliłem tego nieszczęsnego fejsa.

No i jak to teraz bywa, te ich relacje/rolki już nie są gdzieś tam schowane, tylko wyskakują na głównej.

Przewijam sobie bez większego zainteresowania i… zrobiłem missclicka.

Przypadkowo kliknąłem „” pod jakąś relacją.

Nawet nie spojrzałem co to było, pomyślałem „eh, pewnie jakiś mem” i scroll dalej.


Po chwili wiadomość od znajomej:

> „co w tym śmiesznego?”


I w tym momencie poczułem, jak dusza opuszcza ciało.

Okazało się, że to była jej relacja — wspomnienie zmarłego ojca, zdjęcie ze szpitala, gdzie ojciec wychudzony, podłączony do Bóg wie czego, no normalnie wyglądał już jak by był po tamtej stronie,a ja, głupek, zostawiłem pod tym reakcję „”.


Nie wiem co gorsze – ten missclick, czy tłumaczenie się z niego.

Chyba muszę odinstalować to dziadostwo...


#gownowpis #przypal #facebook

Zaloguj się aby komentować

1467 + 1 = 1468


Tytuł: Zachowaj spokój. Stoicyzm w praktyce na dzisiejsze czasy


Autor: Brigid Delaney


Wydawnictwo: Wielka Litera


Liczba stron: 368


Ocena: 8/10


Książkę Zachowaj spokój Brigid Delaney przeczytałem z polecenia naszego stoickego hejtowskiego(a może hejterskiego?) guru @splash545 – i bardzo dobrze, że się na nią skusiłem. To było moje pierwsze prawdziwe spotkanie ze stoicyzmem. Wcześniej kojarzyłem go tylko z tym ogólnym hasłem, że „warto skupiać się na tym, na co mamy wpływ”. Brzmi sensownie, ale dopiero ta książka pokazała mi, że za tą prostą zasadą kryje się coś więcej.


Delaney opisuje, jak próbowała wprowadzić stoickie zasady do swojego życia – i robi to szczerze, czasem z dystansem, czasem z lekkim zagubieniem. Właśnie to mnie w niej ujęło. Nie ma tu pozy coacha ani filozofa, tylko zwykła próba zrozumienia, jak zachować spokój, kiedy życie robi swoje.


Były momenty, w których stoicyzm wydawał mi się trochę oderwany od rzeczywistości, ale autorka dość dobrze tłumaczy filozofię i podaje przykłady z życia. Choć muszę przyznać, że przykład z meblami z Ikei kompletnie do mnie nie trafił – raczej pokazał, jak bardzo niektórzy znani czy bogaci ludzie potrafią być od niej oderwani


Mimo to książka zostawia po sobie bardzo pozytywne wrażenie. Czyta się ją lekko, ale potrafi skłonić do refleksji. Co ciekawe, po lekturze mam więcej pytań niż odpowiedzi, ale to chyba właśnie dobrze – bo filozofia, która nie zostawia nas z pytaniami, raczej nie ma sensu.


Podsumowując – Zachowaj spokój to lekka, ciekawa i inspirująca książka, dobra na początek przygody ze stoicyzmem. Pomaga zrozumieć podstawy, ale nie udaje, że wszystko jest proste. Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z tą filozofią – teraz tylko muszę zdecydować, co następne. Jeszcze raz dzięki @splash545 za polecenie!


Macie może jakieś swoje ulubione książki o stoicyzmie, które warto przeczytać na początek?


#bookmeter #czytajzhejto #stoicyzm

80381b22-e470-4471-9fbf-317bd19f9a88

@Harpersy przeczytaj jeszcze jedną albo dwie i zarzucę Ci wtedy książkę, która wiele wyjaśnia lecz daje jeszcze więcej do myślenia i jest idealnym wstępem do czytania ze zrozumieniem dzieł starożytnych.

Zaloguj się aby komentować

1439 + 1 = 1440


Tytuł: Polska może być lepsza


Autor: Radosław Sikorski


Wydawnictwo: Znak Horyzont


Format: książka papierowa


Liczba stron: 448


Ocena: 7/10


Muszę przyznać, że książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałem się aż tylu „smaczków” zza kulis dyplomacji i polityki międzynarodowej. Sikorski pokazuje świat polityki od środka – z dużą dozą szczerości i często brutalnej rzeczywistości.


Najciekawsze były dla mnie fragmenty o relacjach Polski z USA. Momentami czyta się to jak zimny prysznic – Ameryka wielokrotnie nas rozegrała, a my często daliśmy się nabrać na ładne słowa i klepanie po plecach. Sikorski trafnie punktuje nasze narodowe słabości: potrzebę uznania, wiarę w „sojusznicze gesty” i to, jak często wystarcza nam, że ktoś o nas mówi dobrze, zamiast faktycznie coś dla nas zrobić.


To też świetna lekcja o tym, czym jest prawdziwa dyplomacja – nie medialne wystąpienia, tylko ciężka, codzienna robota, w której sukces mierzy się cierpliwością, sprytem i konsekwencją. I widać, że autor wie, o czym pisze.


I teraz ważne: nie zamierzam wchodzić w żadne polityczne dyskusje. Każdy ma swoje poglądy, swoje sympatie i antypatie – ja tu nie oceniam, kto ma rację. Interesuje mnie sama treść książki, jej wartość poznawcza i to, że pozwala spojrzeć na polską dyplomację z innej perspektywy. Tyle.


#bookmeter

cd18e3ff-ba5c-4dfd-8677-0c77cda58a82

@Harpersy Radek fajnie opowiedział wągierskiemu odpowiednikowi o Nord Streamie, Wągry to zawsze się przyłączają do przegrywów nazistów, faszystów, komunistów a później jęczą o brak dostępu do morza i mają te same kompleksy co kacapy. Ymperium Austrio-wągierskie. AUSTRO - należy podkreślić, wągry to tam uj.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Harpersy Akurat przypominam sobie całą serię, tym razem z angielskimi napisami i wczoraj oglądałem odcinek jak Dwight Schrute ratuje Halperta pojemnikiem z gazem łzawiącym.

Zaloguj się aby komentować

#polityka #heheszkipolityczne #memy


Nota moderatora @bojowonastawionaowca : Merkel w wywiadzie powiedziała "Dlatego, razem z Macronem, chciałam nowego formatu, bezpośredniej rozmowy UE z Putinem. Niektóre kraje nie poparły tego, przede wszystkim kraje bałtyckie, ale i Polska była przeciw, dlatego że (te kraje) obawiały się, że nie mamy wspólnej polityki wobec Rosji - powiedziała i dodała, że "dziś nie możemy wiedzieć, co by się stało, gdyby"."


Merkel w żadnym momencie nie powiedziała jednak, że Polska czy kraje bałtyckie są winne wybuchu wojny, a stwierdzenie takie pojawiło się jedynie w niemieckim tabloidzie "Bild", który nadinterpretował wypowiedź byłej kanclerz.


https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-burza-po-wywiadzie-angeli-merkel-takie-slowa-nie-padly,nId,22427471

2011ad6a-dcaa-43f5-a22c-e8335a07b9e7

@Harpersy no i jak zwykle opinia publiczna zamiast opierać się na obejrzeniu wywiadu i zapoznaniu z dokładnym cytatem to roznosi clickbaitowy tytuł z niemieckiego szmatławca ehh

@Umypaszka najlepsze że ten artykuł w bildzie miał tylko clickbaitowy nagłówek bo treść mówiła prawdę xD

Ale polskie media czytają jak wykopowicze, tylko nagłówki xD

@Harpersy oczywiście, że ta wojna to wyłącznie nasza i Ukrainy wina. Gdybyśmy wszyscy ustąpili putanowi to wziął by co chciał i wojny by nie było ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po przeczytaniu wpisu @Dudleus na temat Tindera, przypomniała mi się historia mojego kolegi. Mówiąc krótko, był to czterdziestoletni prawiczek, który nigdy nie miał kobiety, a natura nie obdarzyła go szczególną urodą. Po namowach założył konto na Tinderze, lecz nie odnotował żadnych dopasowań, ani jakiegokolwiek zainteresowania ze strony płci pięknej. Pewien inny znajomy wpadł na pomysł i dla żartu oczywiście, zmienił jego opis na coś w rodzaju: "Szukam kobiety, która zainteresuje się mną ze względu na moją osobę, a nie zasobność mojego portfela". I w ten sposób kobiety zaczęły sie interesować moim koleżką

#tinder #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

1358 + 1 = 1359


Tytuł: Oddział chorych na Rosję. Opowieść o Rosjanach czasów putinizmu


Autor: Kuba Benedyczak


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Znak Literanova


Format: książka papierowa


Liczba stron: 384


Ocena: 6/10


Mam do niej dość mieszane uczucia. Kuba Benedyczak próbuje pokazać, jak wygląda życie w dzisiejszej Rosji. Autor rozmawia z bardzo różnymi ludźmi – od zwykłych mieszkańców prowincji po opozycjonistów – i z tych rozmów wyłania się obraz społeczeństwa pełnego sprzeczności, lęków, przyzwyczajeń i zakorzenionych schematów.


Na plus zaliczam to, że książka jest rzetelna i dobrze napisana. Widać też, że autor świetnie zna temat i potrafi o nim opowiadać. Z drugiej strony, momentami reportaż wydawał mi się rozwleczony i powtarzalny – niektóre fragmenty można by spokojnie skrócić bez straty dla całości. Brakowało mi też nieco ostrzejszej analizy albo mocniejszych wniosków, bo miejscami tekst rozmywa się w opisach.


Podsumowując: „Oddział chorych na Rosję” to solidna książka, która pozwala lepiej zrozumieć rosyjską mentalność i realia życia w państwie autorytarnym, ale nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia. Dobra lektura dla zainteresowanych tematem, choć bez fajerwerków.


#bookmeter #czytajzhejto

0a55e610-31b3-4d90-88c9-e874f3ea8df0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1343 + 1 = 1344


Tytuł: Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj


Autor: Jan Śpiewak


Kategoria: inne


Wydawnictwo: W.A.B


Format: e-book


Liczba stron: 352


Ocena: 7/10


„Patopaństwo” Janka Śpiewaka to książka, która w bardzo przystępny sposób pokazuje, jak głęboko zakorzenione są w Polsce różne patologie i jak łatwo przechodzą one bez większych konsekwencji. Autor nie oszczędza nikogo – polityków, celebrytów czy ekspertów, którzy często mimo nietrafionych diagnoz i kompromitacji nadal są traktowani jako poważne autorytety i cytowani w mediach. Śpiewak wytyka hipokryzję i podwójne standardy, przez co czyta się to momentami z lekkim niedowierzaniem, ale i z poczuciem, że dobrze ktoś wreszcie zebrał te przykłady w jednym miejscu.


Nie we wszystkich wnioskach się z nim zgadzam, ale uważam, że książka jest zdecydowanie warta przeczytania. Nawet jeśli ktoś nie lubi Śpiewaka albo z góry kojarzy go tylko z lewakiem, to wiele opisanych historii trudno podważyć – bo są zbyt mocno osadzone w naszej codziennej rzeczywistości. To lektura, która zmusza do refleksji i daje sporo do myślenia o tym, w jakim państwie żyjemy i na co się – świadomie lub nie – godzimy.


#bookmeter #czytajzhejto

8d619c35-71a3-44cc-86c1-cf7a9b134f44

Zaloguj się aby komentować