309 411,96 - 2,40 = 309 409,56
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

309 411,96 - 2,40 = 309 409,56
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
pała wiendnie. Taki był fifarafa wielki śmierdziel, a posterczeć doby nie dał rady #wroclawskiedziwidlo

Zaloguj się aby komentować
22 337,15 + 7,54 + 7,64 = 22 352,33
Ostatnie dwa treningi. Wczorajszy wykonywany w upale, mimo że robiony o 19 to było 28 stopni. Dziś też mam w planie wieczorny trening i muszę go chyba zrobić o 20.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
1001 + 1 = 1002
Tytuł: Triumf chaosu
Autor: Robert Jordan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382023183
Liczba stron: 1264
Ocena: 7/10
Jakoś to czytanie leci, a ten tom był w sumie lepszy od poprzedniego, ale nie będę meandrował i przybliżał zawiłości fabuły, bo od tego specem jest właśnie Jordan, a raczej przejdę do omawiania elementów, które w jakiś sposób zwróciły na siebie moją uwagę.
Choć zarówno Rand, jak i Mat niezmiennie nie chcą pogodzić się ze swoim losem wybrańca większego i mniejszego kalibru, obaj robią to, co nakazało im przeznaczenie; Smok z bólem serca dźwiga brzemię odpowiedzialności za losy świata, a Mat raz po raz przeklina swoje przewrotne szczęście i nieustępliwość, które każą mu pchać się w największe i jednocześnie najistotniejsze kabały. Rand - i poniekąd również Perrin - ma bardzo dziwny, niesprawiedliwy światopogląd: opłakuje każdą pojedynczą kobietę, która zginie w jego obronie lub po prostu obecności, natomiast w przypadku mężczyzn to po prostu naturalna kolej rzeczy. Kisi w sobie rozpacz po śmierci każdej wojowniczki, usiłuje zapamiętać imiona wszystkich, które zginęły pod jego sztandarem, nie jest w stanie nawet myśleć o odebraniu życia kobiecie bezpośrednio zagrażającej jego własnemu, ale faceci to po prostu statystyka.
Miało tu miejsce kilka epokowych wręcz wydarzeń, część z nich, chcąc, nie chcąc, wydaje się po prostu głupia i irracjonalna, ale jak zwykle trzeba zaznaczyć, że tak to się prezentuje w momencie czytania, a czy za 3000 stron coś z tego wyniknie i autor wszystko zgrabnie uzasadni - zobaczymy. Dziewczyny, pomimo swej krnąbrności, tkają coraz to drobniejsze układziki w układach oraz zajmują się ww. ważkimi sprawami, i nawet jeżeli przeważnie to zwykłe lanie wody, tak okazjonalnie trafiają się świetne fragmenty z akcją - jakby to powiedział Lambert - gęstą jak mleko. W jednej ze scen, która akcji gęstej nie miała, a i tak wywołała uśmieszek, Nyaneve stwierdza, że nie spocznie ze staraniami i badaniami, dopóki nie Uzdrowi kogoś nieżyjącego od trzech dni. Bo wiecie.
Dziewczyny naturalnie panoszą się, gdzie tylko postawią stopę, zjadają wszystkie rozumy i pomiatają starymi, dobrymi, bogu ducha winnymi towarzyszami. Na szczęście Mat we wspaniały sposób nie daje sobie w kaszę dmuchać i temperuje te bezczelne baby i ich wyniosły sposób bycia. Na nieszczęście do czasu, choć jestem dobrej myśli. Mamy jeszcze Min, stanowiącą ostoję normalności w morzu przebodźcowanych i przeświadczonych o własnej wyższości jędz.
Perrin wreszcie, choć w tak czy siak niewielkim stopniu, pokazuje swoją brodatą gębę po zerowej obecności w poprzedniej książce - ogólnie następuje sporo spotkań po długich miesiącach. A nawet jeżeli Loiala jest tu jeszcze mniej - nad czym niezmiernie ubolewam - tak co nieco się wokół niego zadziało - odrobina dynamiki wokół postaci niespiesznego wielkoluda. Faile natomiast pod żadnym pozorem nie zamierza podreperować swojego toksycznego obrazu - dąsa się na Perrina właściwie bez powodu, a zazdrość wprowadza na wyższy, małostkowy poziom. Absolutnie okropna postać i w sumie wolałbym, żeby taka została, a nie zamieniła się z czasem w anielicę.
Ostatnie rozdziały obrały nieoczekiwanie dosyć brutalne tory, zarówno pod względem eksploatacji psychiki bohaterów, jak i stanu fizycznego większości zaangażowanych. Jedna scena wielkiej bitwy pojechała zupełnie po bandzie i w sumie to mnie w tej serii fascynuje - przez dosłownie 99% książki mamy woalowanie i półśrodki, może raz na 10 stron wspomni się o rowku między piersiami, ale w tym 1% bezpośredniość wali obuchem w łeb.
Umiłowanie Jordana do wprowadzania nowych postaci w losowym akapicie w środku książki, następnie poświęcanie im fragmentu rozdziału 2000 stron później, by po 3 tomach coś z tego wyniknęło jest doprawdy irytujące. Za każdym razem, gdy coś takiego ma miejsce, często nie pamiętam, o kim właściwie czytam.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
309 480,58 - 0,73 = 309 479,85
Na dobicie kroków
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
@GazelkaFarelka oto ta róża zdobyczna o której pisałem
Wygląda jak róża od żony Von Evereca z wiedźmina.
#gownowpis #ogrodnictwo #rosliny #ogrod #chlopakizdzialeczek #wiedzmin

Zaloguj się aby komentować
#pogoda #polityka #heheszkipolityczne #gownowpis #heheszki #humorobrazkowy #bekazszurow #bekazpisu #wincyjtagow

Zaloguj się aby komentować
Wiem, że jest gorąco i nic się nie che, lecz może ktoś ma chęci poklikać.
#hejtowyzwanie

Zaloguj się aby komentować
We wrocławskim Ogrodzie Botanicznym UWr w samo południe zaczęło kwitnąć Dziwidło Olbrzymie. Roślina jest źródłem odoru gnijącego mięsa. Rozkwit postępuje relatywnie szybko, kilka cm na 10 minut.
Za 3-4 godziny będzie w pełnym kwitnieniu, które potrwa zaledwie 2 dni.
Na żywo do śledzenia bezpośrednio na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=fVsJIL0nXpU
#wroclaw #dziwidlo #rosliny #smrod #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
Czy warto uświadamiać ludzi o ich ignorancji?
Lata temu, gdy miałem sporo wolnego czasu, udzielałem się na różnych facebookowych grupkach związanych z Wattpadem. Gdyby ktoś nie wiedział, Wattpad był kiedyś świetną platformą dla początkujących autorów opowiadań czy powieści. Obecnie to cień samego siebie, ale nie o tym chciałem napisać.
Wtedy z grupką znajomych prowadziliśmy „krucjatę” przeciw osobom używającym słowa „książka” w odniesieniu do własnej, niewydanej jeszcze twórczości. No bo wiecie, #ksiazki to skończony, fizyczny produkt, opublikowany przez wydawnictwo, a nie amatorski tekst wrzucony do sieci.
Reakcje osób, którym zwróciło się uwagę, były oczywiste: „nikt nie będzie mi mówił, jak mam mówić” i podobne temu zacietrzewienie się w ignorancji, czyli zero refleksji i chęci poznania.
Z czasem odpuściłem, bo nie widziałem efektów, a i było to nieszkodliwe społecznie. Jednak do dzisiaj często łapię się na tym, że jeśli widzę kogoś w błędzie, to zniechęcam się do poinformowania go o tym, ponieważ bardzo mało osób jest otwartych na wiedzę, a mnie nie zależy na spędzaniu czasu na dyskusjach szybko przeradzających się w kłótnie.
Chociażby dzisiaj zobaczyłem komentarz, który zresztą stał się punktem zapalnym do napisania tego wpisu, w którym chłop porównał super duper pudełkowe, polskie wydanie „Wiedźmina 3” z tym, co zaoferował Rockstar w przypadku „GTA 6”, wskazując jeszcze na różnicę cenową (250 złotych vs 400 złotych).
Pominął przy tym kilka ważnych faktów, jak ten, że te #gry dzieli ponad dekada, więc i ceny się zmieniły przez ten czas, oraz że tak bogate wydania, jakie oferował CD Projekt, to wyjątki od reguły panującej na Zachodzie, czyli pudełka z płytą i co najwyżej instrukcją w formie broszury. CD Projekt w ten sposób chciał zachęcić polskich graczy do kupowania, oferując im różne fizyczne dodatki, których nie dostaliby w przypadku spiracenia gry.
I znowu, nie jest to jakoś bardzo szkodliwe społecznie, więc można by machnąć na to ręką. Ale jakoś źle mi z tym, że ktoś z pełnym przekonaniem wypisuje bzdury, z któryś ktoś inny mógłby czerpać informacje, nawet jeśli to są mało znaczące sprawy. A co dopiero w przypadku poważniejszych.
Tylko czy warto, skoro ludzie lubią dzielić się na zwalczające się obozy i zamykać w swoich bańkach?
#dyskusja #przemyslenia
@cyberpunkowy_neuromantyk Niestety to kwestia popularyzacji internetu..
Nie chcę w żaden sposób nikomu umniejszać, ale w początkach polskiego internetu niewielu miało możliwość by z niego korzystać, sam komputer był raczej dla ludzi zamożnych i inteligentnych - trzeba było umieć go obsłużyć i poruszać się w internecie (jak nam w kafejce podłączyli - bo na początku też była tylko 'offline' do LANówek) to w wieku kilku lat, zamiast na granie poszedłem pierwszy raz 'na internet' i.... Nie miałem tam co robić, nie znałem adresów stron, wyszukiwarki raczkowały - straciłem ten czas na niczym - następnym razem poszedłem lepiej przygotowany - spisałem sobie adresy z produktów znalezionych w domu typu kosmetyki xD
Potem nastały IRCe, fora dyskusyjne czy czaty - które dalej były raczej ekskluzywne, trzeba było umieć je obsłużyć, każdy świeżak znał NETYKIETĘ (kto jeszcze o tym pamięta dziś?). Problem zaczął się pojawiać gdy internet się rozprzestrzenił, co drugi dzieciak w szkole miał komputer z internetem, zaczęło się przenoszenie zachowań z domu i podwórka do sieci. Jednak apogeum przyszło z rozprzestrzenieniem internetu mobilnego - teraz każda bezrobotna przysłowiowa Karyna ma prawo głosu w internecie i zabiera go tak jak we własnym środowisku - wrzeszcząc i kłócąc się nawet jak nie ma racji ¯\_(ツ)_/¯
A to, że takie osobniki mają z reguły najwięcej czasu i najmniej autorefleksji - toteż takie reakcje najczęściej widujemy.
Ja kiedyś dyskutowałem w komentarzach, teraz to strata czasu, jedynie na naprawdę małych grupkach regionalnych czy tematycznych, które są niepubliczne i gdzie w sumie znam ludzi czasem się udzielam.
Jak to mówią - przed internetem tylko rodzina wiedziała żeś debil.
@cyberpunkowy_neuromantyk jest jeszcze kwestia autorytetu, czyli mozesz miec racje, ale oponent i tak bedzie mial w to wyjebane, bo nie jestes wystarczajaco popularny/lubiany/szanowany albo nie jestes uznanym autorytetem pokroju Miodka. Ponadto sa jeszcze przypadki, ze nawet jak uznany autorytet podziela Twoja opinie to oponent i tak bedzie mial wyjebane bo jest pierdolona ameba umyslowa i szkoda dla niego powietrza
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W moim pobliskim Lidlu zrobili remont i z 6 kas zwykłych zostały dwie. Zamknięte przez większość czasu.
Dziś musiałem z dwójką dzieci korzystać z samoobsługowej i oczywiście dzieci płaczą (bo są malutkie i mają do tego prawo), a ja nie mogę ich wziąć na ręce i z nimi porozmawiać w spokoju, bo ręce pełne zakupów, które muszę skasować.
Shittification na pełnej.
#zalesie
@Rafau Dlatego przestalam praktycznie w lidlu kupować. Jedną ręką i okiem kasować i ukladać piramidę towarów z pełnego wózka (oczywiscie nawet na dużej wadze ledwo się mieści to co miesciło się w koszyku, więc trzeba montować skomplikowane konstrukcje), a drugą ręką i okiem pilnować półtoracznego dziecka żeby nie wylazło z tego siedziska w koszyku i sobie głupiego ryja nie rozwaliło. Niech spierdalają.
Ekhm… ale zdajecie sobie sprawę, że na żądanie muszą was obsłużyć w tradycyjnej kasie? To że was proszą o korzystanie z samoobsługowych, to tylko prośba. Ja u siebie w mieście w LIDLu zawsze każe się obsłużyć w tradycyjnej, nawet jak na kasach jest jedna ekspedientka (głównie do odblokowywania samoobsługowych).
Zaloguj się aby komentować
309 520,00 - 2,35 - 1,46 = 309 516,19
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
#hejtotyper #mecz #mistrzostwaswiata #pilkanozna
Koniec 2 kolejki, czas na podsumowanie:
NAJWIĘCEJ DOKŁADNYCH WYNIKÓW (3 pkt)
7 trafień: @JustKebab, @Mordi, @ZohanTSW
6 trafień: @alaMAkota, @AureliaNova, @General_Kenobi, @tomilidzons, @vvitch
NAJLEPSZA 2. KOLEJKA
27 pkt: @vvitch
25 pkt: @Gilgamesh
23 pkt: @tomilidzons
RUCHY W TABELI (miejsce po pierwszej kolejce)
Awanse:
@vvitch 17. → 2. (+15)
@Gilgamesh 17. → 4. (+13)
@LuckySeven 24. → 12. (+12)
@tomilidzons 14. → 5. (+9)
@Vakarian 24. → 15. (+9)
Spadki:
@onlystat 7. → 26. (−19)
@Solar 17. → 28. (−11)
@DziadBorowy 5. → 15. (−10)
@Seppuku 7. → 15. (−8)
Zszczypior 7. → 15. (−8)
SERIE (przez 48 meczów)
Najdłuższa punktująca: @wewerwe-sdfsdfsdf — 10 z rzędu
kolejni (8): @ArmandoNumber5, @Gilgamesh, @mahoney
Najdłuższa bez punktu: @Gustawff , @onlystat — po 7 z rzędu
MECZE 2. KOLEJKI — ILE OSÓB TRAFIŁO (dokładnie / rezultat / pudło z N)
Najlepiej typowane:
Brazylia – Haiti (3:0): 10 / 24 / 1 (z 35)
Francja – Irak (3:0): 9 / 27 / 0 (z 36) ← zero pudeł
Hiszpania – Arabia Saud. (4:0): 8 / 27 / 1 (z 36)
Niemcy – WKS (2:1): 4 / 30 / 2 (z 36)
Portugalia – Uzbekistan (5:0): 3 / 33 / 0 (z 36) ← zero pudeł
Najgorzej typowane:
Anglia – Ghana (0:0): 0 / 2 / 34 (z 36)
Urugwaj – WZP (2:2): 1 / 4 / 31 (z 36)
Ekwador – Curaçao (0:0): 2 / 5 / 29 (z 36)
Turcja – Paragwaj (0:1): 3 / 3 / 29 (z 35)
Czechy – Płd. Afryka (1:1): 3 / 3 / 28 (z 34)

Zaloguj się aby komentować
309 543,18 - 23,18 = 309 520,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
309 595,98 - 0,50 - 2,15 - 3,88 - 1,18 = 309 588,27
Tuptuptup.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Analizujemy mSzyfr: komunikator rządowy oparty na protokole Matrix
Ministerstwo Cyfryzacji w kwietniu 2026 roku uruchomiło komunikator mSzyfr, który według zapowiedzi ma zapewniać „pełną suwerenność cyfrową”. Serwis ten jest przeznaczony głównie dla organów państwowych, ale do platformy – za zgodą ministerstwa – dostęp mogą otrzymywać też „inne podmioty”. Audyty poza zasięgiem opinii publicznej Według dokumentów uzyskanych przez redakcję „Kontrabandy” w trybie dostępu do informacji […]
https://kontrabanda.net/r/analizujemy-mszyfr-komunikator-rzadowy-oparty-na-protokole-matrix/
#kontrabanda #informacje #reportaże_autorskie #ministerstwo_cyfryzacji #mszyfr #otwarte_oprogramowanie #polska
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem

Zaloguj się aby komentować