825 + 1 = 826


Tytuł: Prochy Babilonu

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 541

Ocena: 6/10


Szósta część cyklu Expanse


Po poprzedniej części, ta trochę zawodzi. Fabuła jest rozdrobniona na bodajże kilkanaście postaci. Sporo polityki, mniej akcji. Aczkolwiek jedna z bitew kosmicznych jest epicko napisana, miałem wrażenie, że wstrzymywałem oddech podczas czytania tego rozdziału.


To jednak tylko krótkie przebłyski, szału nie było. Co ważne, dotarłem do momentu gdzie skończył się serial. Także od kolejnego tomu czeka mnie odkrywanie nieznanego :)


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

cc0476c2-1559-4ec3-8bb0-3b7d0d74ec7f

Zaloguj się aby komentować

@Belzebub latając trochę po sektorze prywatnym po całej Polsce w sumie - każda większa firma w PL korzysta z agencji pracy do ściągania "niewolników" którzy zapierdalają po 12h dziennie 6-7 dni w tygodniu za najniższą krajową. Wenezuelczycy/Filipińczycy/Etiopczycy/Ukraińcy/Białorusini itd.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Jim_Morrison z tych wszystkich przeróbek najbardziej podobają mi się australijskie. Australijski Harry Potter też był śmieszny.

Zaloguj się aby komentować

31 lat minęło dokąd John McLane w "Szklanej Pułapce" latał po Nowym Jorku z transparentem, aż obecnie platformy, disneye i filmopoprawni ocenzurowali mu oryginalną treść..


#film #heheszki #polityka #poprawnoscpolityczna

c2ff4fbd-54cd-40a4-810c-c88827708552

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gróz na żóltych tablicach daje sporo korzyści, takich jak bezterminowy przegląd, brak konieczności ciągłości ubezpieczenia OC (ale jak wjeżdza na drogę publiczną to musi mieć) oraz możliwośc wjechania do SCT.

#motoryzacja

c9fa0e3a-42e6-41c2-bb72-e6656e3fdab0
ee13e9ca-74c3-4bdc-80e8-759ccc1502ee

Takie coś już na żółtych blachach? A przecież wydaje się, jakby wczoraj sąsiad przyprowadził takie BMW z salonu i cała wieś przez płot oglądała, co to za nowość.

@Prytozord samochód nie musi być stary aby mieć żółte blachy. Jeśli jest wyjątkowy albo rzadki to konserwator może pozwolic na blachy. Inna możliwość to auto należące do muzeum jako eksponat.

@JackDaniels o to jest ciekawy wątek. Na przykład auta co mają powyżej 40 lat powinny z automatu dostawać żółte blachy ale gaz się z tym grzie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak się zrobiło ciemno to oczywiście pojechałem przetestować nowe światełka - świecą wyśmienicie ale jedną stronę trzeba było trochę podregulować. Ogólnie zapomniałem przełożyć silniczki do regulacji poziomu świateł ze starych lamp ale co ciekawe w starych lampach silniczki nie działały a na allegro nie ma ani jednej sztuki do Alfy 159 (czyli się nie psują). W pozycje wsadziłem LED'y i oczywiście od razu wywaliło błąd świateł ale za to pięknie świecą (nie jak te zwykłe obsikane na żółto moczem żarówki). Zastanawiam się jak to obejść żeby tego błędu nie było - można dać rezystory ale muszą być wyprowadzone poza lampę bo się grzeją. #stepujacybudowlaniec

c3425273-6f42-4b13-a730-cb78a55f1392
599943c1-0d08-497e-b1fc-4fcca7baefb6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

818 + 1 = 819


Tytuł: Powódź

Autor: Michael McDowell

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383617954

Liczba stron: 268

Ocena: 4/10


Alabama, 1919 rok. Po tym, jak powódź spustoszyła miasteczko Perdido na południu stanu, Oscar Caskey, najbogatszy miejscowy kawaler, dokonując rekonesansu w zalanym miasteczku spotyka tajemniczą Elinor Dammert, która cudem zdołała uratować się z katastrofy. Elinor decyduje się zostać w miasteczku, gdzie niebawem znajduje posadę w miejscowej szkole, a jej urok osobisty szybko zjednuje jej wszystkich mieszkańców Perdido, z wyjątkiem władczej matki Oscara, Mary Love. Nikt nie przypuszcza, że nieufność matrony wobec przybyszki jest w pełni uzasadniona…


Opisywanie tej powieści jako „arcydzieło horroru” to chyba jakiś żart. To zwyczajna obyczajówka z odrobiną realizmu magicznego, którą można zaliczyć co najwyżej do fantastyki. Głównym wątkiem powieści jest rywalizacja pomiędzy apodyktyczną teściową i sprytną synową o możliwość sterowania maminsynkiem, a wszystkie nadnaturalne wydarzenia to tak naprawdę zbędne dodatki, które nie wywołują w czytelniku żadnego napięcia, o co zadbał sam autor, już na początku rzucając hinty odnośnie prawdziwej natury Elinor tak subtelnie, jakby jechał radzieckim czołgiem. Z tego względu moja ocena to tylko 4/10 – gdyby McDowell wyrzucił wątek fantastyczny, albo chociaż umiejętnie go poprowadził, dałabym ocenę o pkt. wyższą (ale też nie wyższą, niż 5/10 – wątki obyczajowe są zwyczajnie średnie i pozbawione mroku oraz realizmu typowych dla podgatunku Southern Gothic).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

34106b22-f5ba-456f-9dc3-0253fee0df1f

Zaloguj się aby komentować