Oglądałem jakieś pojedyncze filmiki Pawła, merytorycznie nie mam zarzutów, ale faktycznie to jest pewna marketingowa kreacja. Współpraca z kliniką do sprawdzania hormonów dla tego środowiska, to tak jakby kanał o ładnej sylwetce reklamował katering dietetyczny - naprawdę nic niezwykłego i naturalna część biznesu.
Mam wrażenie, że większość jego filmików jest plusowana przez tych frustratów z #wykop a on robi sobie z nich po prostu pożywkę, bo znalazł specyficzne community. Za mało merytoryki za dużo tego sigmowania.
To masz złe wrażenie, bo jak ostatni raz sprawdzałem na vipoku to tam takich treści nie lubili, tam króluje #blackpill, który redpillowego "do the work" nie akceptuje, dla nich liczy się tylko "cope", który muszą zresztą praktykować regularnie, bo tam prominentne blackpillowe figury okazują się hipokrytami i nie dość, że marnują czas na wysiłki, to jeszcze w końcu znajdują sobie jakieś d⁎⁎y na boku.
Ja myślę, że większa oglądalność mają filmy gdzie stara się włożyć kijek w mrowisko i coś lub kogoś po swojemu oceniać.
Największą oglądalność mają filmiki typu "baby po zderzeniu ze ścianą", "kobiety są odklejone", albo komentowanie czyiś bzdur. Tego typu rozrywka - więc w dużej mierze faktycznie "frustraci" generują klikalność, no ale to normalne, że sucha wiedza czy tutoriale są mniej oglądana, więc i mniej polecane przez YT, stąd jak ktoś chce dorobić na YT musi iść w specyficzną stronę. Ocenianie całości po tych filmikach to jak ocenianie polskiego YT po zakładce "na czasie".