Skrzynka-książka inspirowana odrobinę klimatami #harrypotter ze świecącym w ciemności patronusem-borsukiem Tradycyjnie decoupage na drewnie, do tego detale wypukłe ręcznie formowane z glinki, malowane i lakierowane, plus lekko wypukły wzór na wieczku z opalizującej pasty szklistej i motyw malowany farbą świecącą w ciemności na niebiesko. Wnętrze wieczka zdobione, dno wyklejone granatowym filcem, po bokach wypukła imitacja "stron" książki metalizowana na niebiesko i zapięcie w kolorze srebrnym.
Znowu projekt w kolorystyce czarno-niebiesko-srebrnej - ale to zestawienie kolorów jakoś tak zawsze pasuje mi do tych klimatów.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart Jeśli ktoś byłby zainteresowany zamówieniem personalizowanej skrzyneczki, zapraszam do kontaktu - część moich gotowych prac aktualnie dostępnych od ręki można obejrzeć i nabyć tutaj .
Odra pięknie rozdarta na część płynącą i tą zastygniętą w bezruchu, pod lodem. Niebo również podzielone - na ciepłe słońce i zimną przestrzeń... To wszystko jak cztery pory roku odmierzane przemierzającym po powierzchni ziemi cieniem Mostu Rędzińskiego.
Dorobiłem detale do materiału przez plugin Uberpaint, ale to domyślnie robi vertex paint i za c⁎⁎ja nie da się tego dobrze zbejkować, tylko bake diffuse'a działa dobrze #grafika3d #gamedev #blender #tworczoscwlasna
Można się spierać, czy zaliczyć powieść K. Dicka do cyberpunku, czy może to zbyt wczesny utwór, który nie zawiera wszystkich elementów typowych dla gatunku. Nie można jednak odebrać autorowi ogromnego wpływu na powstanie/rozwój tego podgatunku fantastyki naukowej. W końcu na podstawie wymyślonej przez niego historii powstał scenariusz filmu, który określił stylistykę wielu przyszłych utworów.
Dick sporo miejsca poświęcił androidom – sztucznie stworzonym istotom, kształtem przypominającym ludzkie ciała. W powieści androidy mogą z powodzeniem udawać ludzi, pracować, być gwiazdami operowymi, a nawet przewyższać ich intelektem.
Myśl o tym, że humanoidalne roboty mogłyby chodzić pomiędzy nami, dla wielu jest przerażająca. Przynajmniej tak mnie się wydaje – ilu z nas wsiadłoby do taksówki kierowanej nie przez człowieka, a przez sztuczną inteligencję? Ja pewnie tak. Patrząc na to, co dzieje się na drogach – czy AI mogłoby być gorsze od polskich kierowców? No, ale mogę być wyjątkiem, ponieważ ogólna narracja jest taka, że ludzi straszy się sztuczną inteligencją ‒ tym, że zabierze nam pracę, hobby (wystarczy spojrzeć na generowane obrazy czy zdjęcia), a nawet życie, jak chociażby w „Terminatorze”.
Dlatego wymyślono test opierający się na empatii, dzięki któremu można rozpoznać androidy. Te może i potrafią być przebiegłe i bardziej inteligentne od ludzi, jednakże brakuje im wspomnianej empatii. Można udawać, ale w naturalnych reakcjach/odruchach człowiek wciąż przewyższa sztuczną istotę. Czy aby jednak na pewno?
Dick nie zapomniał o ludziach upośledzonych, z osobowością schizoidalną i im podobnych. No i są przecież osoby niby zdrowe, ale o bardzo niskim poziomie empatii i inteligencji emocjonalnej. Sam niestety takie spotkałem. Potrafiły, w obliczu problemów zdrowotnych psa, przedłożyć własną przyjemność (pójście na wesele) nad operację tylnych łap, skazując zwierzę na cierpienie. Uspokajam, że nie stałem wtedy biernie i psina otrzymała potrzebną pomoc.
Podobnie było w sytuacji stłuczki, w której udział wzięła ich córka. Pierwsze pytanie matki było o to, czy samochód jest cały, a nie, czy z córką jest wszystko w porządku. Następnie niechęć do zabrania dziewczyny na SOR, mimo że skarżyła się na ból w odcinku szyjnym, tłumaczona jest tym, że długo się czeka na przyjęcie.
Czy w obliczu takich ludzi, test opierający się na empatii ma w ogóle sens, skoro łatwo byłoby pomylić takiego człowieka z androidem? Chyba lepszy byłby test DNA czy coś, co nie pozostawiłoby żadnych wątpliwości, z kim bądź czym mamy do czynienia.
Ciekawe jest to, że empatia stała się dla ludzi na tyle ważna, że powstał merceryzm – religia koncentrująca się na empatii właśnie. Ludzie poprzez skrzynki empatyczne mogli dzielić się z innymi swoimi emocjami, a także współodczuwać ból Mercera, obrywającego kamieniami podczas wędrówki. Rany mu zadane przechodziły na uczestników, którzy w realnym świecie również przez nie cierpieli.
Dodatkowo, ludziom tak bardzo zależy na pokazaniu swojej empatii, że pragną mieć żywe zwierzęta. I zależy im do tego stopnia, że posiadanie tytułowej elektrycznej owcy uważane jest przez głównego bohatera za coś wstydliwego. Niestety, w postapokaliptycznym świecie żywe egzemplarze są bardzo rzadkie, a przez to bardzo drogie.
Czy androidy żyjące pośród nas to rzeczywiście taki problem? Jasne, w powieści android mógł zyskać wolność jedynie w wyniku śmierci swojego właściciela, więc wolno żyjący egzemplarz z góry był podejrzewany o morderstwo. Ale czy w sytuacji, gdyby mogły żyć ot tak, byłoby to złym rozwiązaniem? Żyjemy w cieniu wizji o zapaści demograficznej, więc androidy powinny pomóc zapełnić lukę, tak jak poniekąd oczekujemy tego teraz od imigrantów.
Jednakże, czy bylibyśmy w stanie zaufać komuś, kto nie wykazuje oznak empatii? Androidy z jednej strony chcą być wolne, z drugiej nie są lojalne wobec innych androidów, z którymi dzielą los, i w obliczu porażki godzą się na nią, zamiast do końca walczyć o swoje „życie”. Czy w takim razie pomogłyby umierającemu człowiekowi? Albo poświęciłyby się, żeby uratować kogoś innego?
Dodatkowo stworzyłoby to inny problem: brak pewności, czy mamy do czynienia z żywą osobą. Dickowi udało się sprawić, że każdą nową postać podejrzewałem o bycie androidem. W większości przypadków miałem rację, ale dało mi to do myślenia. Jeśli chodzi o codzienne kontakty, jak zakupy spożywcze czy obsługa w banku, nie miałoby to dla mnie znaczenia, gdyby taki android był „wystarczająco ludzki”. Jednakże nie wiem, czy przez pomyłkę chciałbym się zakochać w androidce.
Jako ludzie nie mamy problemu, by obdarzyć uczuciami androida czy robota. Nie mam na myśli od razu poważnych uczuć jak miłość (chociaż wiele utworów pokazuje, że to możliwe), ale zwyczajną sympatię czy współczucie. Kto nie nazwał ludzkim imieniem swojego robota sprzątającego? W powieści żona Deckarda żałuje androidów, które według niej mąż zabija, a według niego tylko usuwa. Za to sam łowca w pewnym momencie zapałał uczuciami do jednej z androidek, co skończyło się stosunkiem seksualnym – czymś niedopuszczalnym w jego zawodzie, a mimo to jakże częstym wśród innych łowców.
Z pewnością dostosowanie się do nowej rzeczywistości byłoby dla wielu osób bardzo trudne, ale nie uważam, że niemożliwe. Z własnej ciekawości i chęci obserwacji, jak mogłoby to wpłynąć na społeczeństwo, chciałbym doczekać momentu, w którym istniałyby androidy dorównujące nam inteligencją.
Pytanie na koniec: czy empatii da się nauczyć? Trudno powiedzieć, ale na pewno warto próbować. W próbach tych mogłaby pomóc technologia VR, rozwinięta o możliwość pełnej immersji z wygenerowanym światem. Wyobraźcie sobie szkolne lekcje, podczas których uczniowie zanurzają się w różne scenariusze i odczuwają określone emocje. Mogliby poznać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na przewlekłą chorobę czy ‒ bliżej dorosłości ‒ poniżana, bita lub nawet gwałcona. Dosłownie wejść w czyjąś skórę.
Moje miasto takie piękne 🥹
Na tych fotografiach widać jak klisza Lomography Metropolis daje różne efekty w różnych warunkach oświetleniowych. Zdjęcia wykonane aparatem Rollei 35, nie edytowałem ich.
#fotografiaanalogowa #fotografia #tworczoscwlasna
Wowoww, wygranko, oczy wyprosiły pioruny. Nie ukrywam bardziej wolałabym wygranko w losowaniu o hejtozeszyt, no ale cóż (próbuje wzbudzić współczucie w nadziei na litość losu).
A temacik który wybieram na ten tygodniowy sezon to... SZTOo00PKI, zwane potocznie girami czy smrodziuchami. Jestem ciekawa co wyczarujecie, plus uważam że to spoko motyw na małą naukę anatomii. Bawta się dobrze, a ja będę sobie patrzyła ciesząc się że nie rysuje w tym tygodniu. XDD
A miałam wymyślić jakaś karę dla @Dziwen, w sumie nie wiem dlaczego, ale mam. Uwaga, uwaga zarządzam że nasza sowia osobistość nie może zmieniać awatara przez szalone 3 dni. Nie ma bata, aby dał radę.
@bojowonastawionaowca powinnam wstawić regulamin?
Zasady:
-macie tydzień na malu maku, czy tam rysu rysu do 17.03,
-tagecie #narysunki, albo śmierć,
-wszystkie prace mają znaleźć się w społeczności "Pracownia" Specjalnej Troski",
-forma pracy dowolna, można nawet malować odchodami jak czujesz, że to Cię wyrazi.
Niestety mój "nowiutki" Rollei 35 nie jest w pełni sprawny - ma uszkodzony mechanizm zwalniania filmu o czym przekonałem się boleśnie zrywając kliszę. Wyciągnąłem ją w zupełnej, jak mi się wydawało, ciemności i szczelnie zapakowałem do pojemniczka. Ciemność nie była jednak zupełna, bo na filmie pojawiły się ciekawe prześwietlenia. Powiem tak: jakbym chciał osiągnąć taki efekt, to by mi się nie udało 😁
A aparat wylądował w serwisie, bo jego naprawa przerasta moje możliwości techniczne. W sumie, to nie wiem czy w ogóle uda się naprawić, ale tak to jest ze starymi aparatami że nigdy nic nie wiadomo. Czekam na sygnał od technika.
Zdjęcia na kliszy Lomography Metropolis. A na zdjęciach Twierdza Modlin.
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna
Nocną porą dotarło do mnie, że obecnego blogaska założyłem jakieś osiem lat temu i... niewiele na nim opublikowałem.
Plany oczywiście miałem ambitne. Wciąż mam, jednakże „jakoś tak” brakowało chęci do działania. Jasne, zawsze mogę to zrzucić na niezdiagnozowaną wtedy jeszcze chorobę afektywną dwubiegunową, z którą zmagam się najprawdopodobniej od piętnastego roku życia i dopiero niedawno zacząłem się leczyć w tym kierunku (i to wyłącznie zupełnym przypadkiem, bowiem po przeczytaniu komentarza @WhiteBelle, który otworzył mi oczy na możliwość chorowania na chad właśnie. Za co ogromnie dziękuję, mimo że istnieje jakaś tam szansa, że nowo przepisany lek może nie pomóc, bo dolega mi coś zupełnie innego).
No ale nie o swojej wątpliwej równowadze psychicznej chciałem pisać, tylko o blogasku i pochodnych.
Tekstów mało i cóż, chcę to zmienić. Tak, żeby na „dziesięciolecie” nie obudzić się, że znowu minęły dwa lata, a na blogu nie pojawiło się nic nowego.
Na razie w tym roku napisałem jedną opinię, która czeka na sprawdzenie przez moją koleżankę. Kolejne mam w planach, tylko muszę się wziąć za siebie. Albo „aż”, ponieważ często nie jest to takie łatwe, jakie by się wydawało, przynajmniej w mojej głowie.
Jakby ktoś chciał przeczytać moje starsze teksty w oczekiwaniu na nowe, to zapraszam na blogaska ( https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/ ) albo na tag #cyberpunkstories. Każdy wrzuciłem w całości również na hejto, pomimo zamieszczania linków do wpisów na blogu.
Od lat pięciu, o czym ostatnio przypomniał mi Zuckerberg, posiadam także fanpage'a na Facebooku. Również zakurzonego, tak jak Instagrama. Można je znaleźć tutaj:
Mimo że niespecjalnie przepadam za krótkimi filmikami i zdecydowanie nie chciałbym świecić facjatą w internecie, to jednak postanowiłem, że spróbuję wykorzystać potencjał drzemiący w TikTokach, reelsach, shortsach i rolkach. Na ten moment wrzuciłem dwa nagrania z „Ghostrunner 2” i „2084”, na których uwieczniłem natrafione przeze mnie bugi. Jak coś ciekawego uda mi się nagrać podczas grania w gierki, to też będę wrzucał.
Będę wdzięczny za jakikolwiek feedback. Jasne, że robię to wszystko dla samego siebie i dla własnej przyjemności, jednakże przyjemność sprawia mi także czytanie komentarzy, a przede wszystkim wskazówek/porad/wywołanych refleksji. Szczególnie tych ostatnich.
nadeszła pora na zamknięcie 2 edycjirysunkowej zabawy #narysunki . Ta edycja cieszyła się również całkiem sporą popularnością, jako że powstało w niej 15 wytworów (+ kilka tworów pozakonkursowych, acz tematycznie powiązanych z myślą przewodnią edycji). Pięknie się więc wywiązaliście z zadania, gratulacje dla wszystkich! A największe gratulacje należą się zwyciężczyni, czyli @Fafalala , której dzieło zdobyło zawrotną liczbę 139 piorunów - zastanawiam się co przykuło bardziej Waszą uwagę - lekkie szaleństwo w oczach autorki czy może przyczajony i ukryty pingwin? Nigdy się zapewne nie dowiemy...
Wszystkie utwory w kolejności publikacji:
Release the Kraken!, autor @bori 71
Wojtek dostaje hejtopakę, autor syn @bori 47
Sweet i jego fantazje, autor @Sweet_acc_pr0sa 11
Dziwena rysunki są do bazy, autor @Spleen 64
Zwierachs w trójwymiarze gra za kasę na gitarze, autor @dradrian_zwierachs 99
Rzułte ślepia są ponad wszystkim, autor @sireplama 41
Papieskie oko, autor @voy.Wu 45
Dziwen na obserwacji, autor @Trupus 44
Pingwin przeklęty w oku zaklęty, autorka @Fafalala 139
Pan Jekyll i doktor Dziwen, autor @cyberpunkowy_neuromantyk 51
Średniowieczna rycina, autorka @Kaligula_Minus 54
This is a trap!, autor @entropy_ 75
SowaMotors, uczciwie, ale z marżą, autorka @MsHyde 42
Szczekający owczarek, autorka @Wrzoo 64
Dziwen spotyka w nocy szamana i owce, autor @DexterFromLab 41
Na koniec nagana dla kolegi @Dziwen za niedotrzymanie zakazu rysowania, za karę nie dostaniesz 5-minutowego bana. No, chyba że @Fafalala wymyśli bardziej adekwatną karę
Dziękuję pięknie i ukłony dla Was wszystkich, a zwyciężczyni wkrótce otwiera kolejną edycję zabawy!
Osiedle Dudziarska. To tutaj policjanci mieli mieszkać wspólnie z lokatorami komunalnymi. Efekt na zdjęciach 😊
Pentax Spotmatic + Takumar 1.8 55 + Kodak Vision 3
#fotografiaanalogowa #fotografia #tworczoscwlasna #warszawa
2-3 lata temu zacząłem modelować postać robota do gry, którą chcę zrobić, ale odłożyłem ten projekt do szuflady, teraz do niego pomału wracam (utworzyłem na razie projekt unreala i stworzyłem mappingi inputów). Oryginalny model był mocno high poly, więc trzeba było zrobic retopo, ale, że jestem leniwy to szukałem długo najlepszego sposobu, żeby zrobić to automatycznie. Stanęło na tym, że użyłem modyfikatora decimate w trybie unsubdivide i dostałem nawet niezłą topologię prostokątów, pomijając parę miejsc z nieco gęstszymi trójkątami ale c⁎⁎j, zostaw tak. Zrobiłem UV unwrap i zbejkowałem tekstury z proceduralnych materiałów i normal mapę z detali wersji high poly. Tak to wygląda teraz #grafika3d #blender #gamedev #tworczoscwlasna
@MrGerwant Polecam Boxcutter i Hardops (addons) do modelowania takich brył. W nich to wygląda na robótkę na 20 minut. I większość niedoskonałości można nimi poprawić niedestrukcyjnie.
Oznaczam #nasonety bo choć nie jest w temacie edycji, to jednak wrzucam jako sonet. Z niebieskim ostatnio rozmawialiśmy, że przed wiekami to było! Zanim zaczęło coś ludzi boleć to poprostu kopali w kalendarz i się nie męczyli, a teraz to ciągła walka o komfort życia xD Więc taki temat egzystencjalny, oczywiście z przymrużeniem oka.
Rzecz o tym, że kiedyś kopali w kalendarz w okolicy czterdziestki i nie musieli się użerać
Gdy hemoroid nie daje ci siedzieć
I się czujesz jakbyś usiadł na mieczu
Zapomniałeś co chciałeś powiedzieć
Pomyśl wtedy o średniowieczu.
Coz średniowiecz mnie może obchodzić?-Spytasz gniewnie dostojny człowieku
@Kaligula_Minus swoją drogą Seneka kiedyś pisał, że chciałeś długiego życia? A teraz stękasz, że jesteś chory i boli i że po drodze musiałeś pochować swoich bliskich, a to przecież z tym wiąże się długie życie.
No i starożytni stoicy sugerowali samobójstwo, kiedy już życie stanie się bólem, albo gdy już umysł zacznie wyraźnie zawodzić. Miałem okazję obserwować kilka procesów odejścia z tego świata i uważam, że wcale niegłupi pomysł.
Aaa co do sonetu, to fajny i zabawny, klasa jak zwykle!
@splash545 uu, no Senekę znam ze słyszenia( ͡° ͜ʖ ͡°) ale racja. Ja bym chciała chyba eutanazji jakbym stała się obciążeniem, wjechałby Alzheimer na pełnej albo byłabym warzywem. A tak to jak wyżej pisałam Adrianowi - na skałę
W takim razie Zwracam się z uprzejmą prośbą, do JE @bojowonastawionaowca , by w terminie możliwie jak najszybszym zmienił społeczność wpisu z Dyskusja na Za firewallem. Prośbę swą motywuję faktem, że każdy wpis powinien mieć swoje miejsce, by nie wprowadzać chaosu i zamieszania w tej wspaniałej i rajskie wyspie, na złym i brzydkim internetowym oceanie.
Mam chrześnicę która uwielbia lizaki znanej firmy. Żeby ją zaskoczyć z okazji dzisiejszego Dnia Kobiet wczoraj stworzyłem taki bukiecik. Inspirację czerpałem z internetów a po Hejtowyzwaniach od wełniastego nabrałem wprawy w tworzeniu rzeczy dziwnych .
@Z_buta_za_horyzont tez lubie opierdolic czupaczupsa, jakbys szukal pomyslu co mi kupic na dzien chlopaka... najbardziej lubie te ze smietanka i cytrusowe
@NatenczasWojski Nie znam się na smakach bo tego wieki nie jadłem biorę zawsze żeby kolory rożne były. Jak wylosuję Ciebie w hejtopaka to kupię Ci wiaderko .