Seria "Stany rozproszenia": Depresja 1/3, Strach 2/3, Samotność 3/3, rozmiar 23x23cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Ostatnio zalewam Was obrazkami, ale skoro tak długo pisałem, że coś robię, to w końcu teraz jest moment, że mogę podzielić się tym. xd Dalsza część kwartalnego rozliczenia. Ryby występujące to kolejno: samogłów, rozdymka i żabnica.
Ramy odrestaurowane z dodatkiem metalowych siatek po zepsutych grzejnikach kwarcowych.
Nie mogę sobie darować, że @onpanopticon poszedł sobie. Mieliśmy razem stworzyć megaglupi projekt -skomponowac i napisać pieśń na modłę średniowiecznego barda. Jego umiejętności korzystania z AI i moje debilne pomysły mogły zaowocować jedną z najdurniejszych pieśni, jakie powstały. Normalnie owoc chorego drzewa #pdk
Ponieważ poza kilkoma strofami i imieniem bohatera nic więcej nie powstało, to wrzucam początek tego "dzieła".
Łudzę się, że kiedyś wróci i faktycznie coś ogarniemy w tym temacie
PS Nie wiem czemu mi przesuwa wersy. Na etapie edycji wszystko wyglądało ok.
O dzielnym przegrywie będzie to historia
Co z domu wyszedlszy w swej lichej kapocie
Szukać przygód poszedł bo dzika euforia Ogarnęła mu umysł w swojej istocie
Jak głoszą legendy, nie miał on za dużo Jeno gacie na zadku i kapota stara
Lecz wioskowe dziewki krótko przed podróżą
Orzekły, że skarbem jest jego fujara
Imię miał doprawdy wręcz niespotykane Ponoć jego ojcu w nocy się przyśniło
I orzekł: Zjebomir! Tak będzie nazwane Pacholę co matce z łona wyskoczyło.
@suseu na takich zbiornikach uczyłem się biologii jako dzieciak. Sitko z pończochy, kilka słoików, selekcja w domu do kilku małych akwariów. Larwy ważek, wirki, plankton, pijawki... kijanki traszek jako jackpot, zdarzały się. Przebrzydła larwa pływaka żółtobrzeżka. Książka-biblia: "Zwierzęta bezkręgowe naszych wód". Świat pod lustrem wody jest brutalny - dla mnie jednak na swój sposób doskonały.
Kolejna praca z ostatniej sesji, tym razem rzecz pn. "Specjalna operacja żywnościowa", w rozmiarze 31,5x41,5cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Gdy tylko wdepniesz na mewi teren natychmiast dowiesz się o tym. To brutalne skurczybyki.
Obrazek wisi na metalowych linkach. Na rogach znajdują się kute zdobienia.
Kolejna leśno-sówkowa skrzyneczka, tym razem z trochę inną sówką Tradycyjnie decoupage, formowane z glinki i malowane detale wypukłe na wieczku, plus zdobienia lekko opalizującą, półprzejrzystą pastą szklistą, zdobione od wewnątrz wieczko i wyściółka filcowa wklejona na dnie.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Czas rozpocząć 6 edycję prestiżowej zabawy #narysunki , w której motywujemy się nawzajem do rysowania, malowania i wielu innych technik, niezależnie od poziomu umiejętności. Temat tym razem będzie mniej ograniczony niż zwykle.
Wychodzimy ze strefy komfortu. Waszym celem jest narysowanie czegoś w stylu, którego wcześniej nie próbowaliście. Może chodzić o styl linii, technikę, medium, cokolwiek.
Bonus 1: Rysujemy pejzaż. Jest piękna pogoda, pewnie za oknem macie coś fajnego, a może planujecie wyprawę, czy spacer. Spróbujcie odwzorować jakąś scenę, ale... upraszczając jej charakter. To wasze zadanie. Niech detale ma to, co najważniejsze, to na co zwracacie uwagę, a nie cały rysunek.
Bonus 2: Dodajemy dwie postaci, pingwina i czerwoną pandę. Jak, gdzie, w jakiej roli? Sami zdecydujcie. Czy to będą taśmy prawdy? Czy dowiemy się czegoś o @LeniwaPanda i @pingWIN ? Zaskoczcie mnie. xD
Bonusy są dodatkiem dla chętnych, gdyby samo zadanie główne było dla nich zbyt łatwe. Można wybrać dowolny z nich.
W zabawie może wziąć udział każdy użytkownik, niezależnie od poziomu umiejętności. Zasady znajdziecie TUTAJ.
Zwycięży osoba, która będzie mieć najwięcej komentarzy pod swoim rysunkiem. Remisy rozstrzygną piorunki i kolejność zgłoszenia. Tym razem dam wam dwa tygodnie i zamkniemy sobie edycję 26 kwietnia 2026. Dlatego zachęcam do spróbowania kilku opcji i dodania kilku wpisów. Może jeden z czymś mniej ambitnym na szybko, w bardziej śmieszkowej formie i jeden, który da pole do dłuższej pracy i treningu. Zwłaszcza jakby wiązał się z zabraniem notesu i ołówka w teren.
Organizator wygrać nie może. Osoba, która wygra, wybierze dla nas temat do kolejnej edycji.
Pamiętajcie: Mimo że nazwa odnosi się do rysunku, dozwolone są inne formy, zarówno fizyczne, jak i cyfrowe.
Prace wrzucacie w dowolnej formie pod tagiem #narysunki i w społeczności Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI". Tak jak zawsze, nie używamy tu AI do rysunku. To wy macie ćwiczyć łapki.
W razie czego, gdyby ktoś miał problemy, zawsze można znaleźć sobie jakiś prosty poradnik, np. szukając TUTAJ.
Lub coś bardziej wymagającego można znaleźć TUTAJ.
W przypadku technik malarskich najlepszy pozostaje YouTube. Jak chcecie wiedzieć czego unikać na początku swojej drogi, polecam kanał Artwod zwłaszcza jego serię recenzji rysowniczych tutoriali. Tam ogląda te dostępne na YouTube, umiera w środku, ale pokazuje, czego nie warto robić i jak faktycznie podejść do problemu, zamiast tego, co pokazała inna osoba.
W przypadku technik malarskich najlepszy pozostaje YouTube.
*Do sklepu zoologicznego wchodzi Fąfara i mówi:
– Chciałbym kupić psa obronnego.
– Mam takiego.
– Przecież to jamnik! Jaki z niego pies obronny?
Sprzedawca chwyta jamnika za ogon, podnosi go do góry i mówi:
– To podejdź pan tutaj!
Wyszogród na kliszy Orwo. Orwo NC500 to faktycznie słaby film, rozumiem, czemu ludzie go nie lubią. Ma w sobie jednak coś nostalgicznego, jakąś niedoskonałość, która mi się podoba. Muszę użyć jej z lepszym aparatem i wowczas ocenić efekt.
Aparat Exa 1B + Mamiya Sekor 1.8 50
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna
A ja zawsze wychodziłem z założenia, że ani materiał, ani tym bardziej sprzęt się nie liczy. Liczy sie obraz, historia, refleksja... same technikalia to zazwyczaj tylko rozpraszacze.
@Modrak cześciowo sie z Tobą zgodzę - tutaj wszystko co wymieniłeś musi zagrać, żeby było idealnie - nie zawsze sie to udaje dlatego trzeba próbić zbliżać się do tego wszystkimi środkami...gunwoklisza jest jednym z elementów tej magii.
#muzyka #tworczoscwlasna
Malutki disclaimer: to, co robię, jest czysto amatorskie, bez znajomości zasad, którymi kierują się profesjonaliści, a utwór został stworzony w wolnych chwilach, w całości przy użyciu smartfona.
Ta wycieczka jest trochę inna niż moje poprzednie wyjazdy do USA. Tym razem bowiem koleiny życia zawiodły mnie do Kalifornii.
Podróż rozpoczynam zawodowo - od Palo Alto. Mekki startupowców, technologicznego centrum wszechświata.
Tu na drogach roi się od Waymo, a nie bezdomnych. Tutaj ludzie żyją w fikuśnych willach, a nie miasteczkach namiotów.
W cieniu uniwersytetu Stanforda, w odległości pół godziny jazdy pociągiem od kampusów Google, Microsoft, czy Apple, po raz pierwszy od dawna poczułem się jak człowiek sukcesu.
KAŻDY posiłek był pyszny. Tu nie ma złych knajp. Ale już na przykład nocnego życia również tu nie uświadczycie. Miasteczko zasypia o 22, a zamiast barów na głównej ulicy konkurują ze sobą herbaciarnie, serwujące mleczną herbatkę jaśminową z tapioką. Herbatka tym droższa, im mniej lodu chcemy - w końcu mleko jest istotnie droższe od kranówy.
Myślę ze tak mało papierosów co tutaj nie paliłem od kiedy zacząłem studia. Tu naprawdę jest idyllicznie i nie ma się czym przejmować. Jest cicho, spokojnie, sklepy są zatowarowane pod korek, nad ulicami unosi się zapach kwiatów z przydomowych ogródków.
Gdybym miał wyobrazić sobie miasto powstałe na Marsie, zapewne wyobraziłbym sobie je tak (okładka jakiejś książki SF?). A to tylko Targówek
Harman Switch Azure + Rollei 35 to jednak dobrze dobrany zestaw. Teraz do Rollei włożyłem Kodaka Vision 3 - bardziej standardową i przewidywalną kliszę, żeby sprawdzić jak wyglądają zrobione nim "zwykłe" zdjęcia, bo jeszcze takich nie zrobiłem. Mam jeszcze w zanadrzu Lomography Purple, ale zostawiam ją na majową wędrówkę po górach. Efekty mogą być równie ciekawe jak na Swich Azure.
Wypuszczenie przez Harmana nowej i tak fajnej kliszy jest dla mnie wydarzeniem roku w świecie fotografii analogowej
Kiedy 2 tygodnie temu ogłaszałem rozpoczęcie przedsprzedaży mojego drugiego albumu nie spodziewałem się, że aż tak to wystrzeli.
Dzisiaj, na 2 tygodnie przed premierą (18 kwietnia) mam sprzedane lub zarezerwowane 40/100 płyt winylowych oraz 18/100 płyt CD. Przerosło to moje oczekiwania i jest tu także kilka osób, które się do tej liczby dołożyły. Dziękuję!
Na Spotify też mi się ostatnio mega ruszyło, statystyki poszły do góry o 60% względem poprzedniego miesiąca. Podobnie na YT.
Po świętach powinienem w końcu otrzymać płyty winylowe z tłoczni. Nie mogę się już doczekać, aż się nimi pochwalę...
No, to taki mój mały post #chwalesie, bo niesamowicie jestem szczęśliwy z tego obrotu spraw.