Komentarze (7)

@jakibytulogin W święta nie liczą się kilogramy, heja po serniczek

nie liczę kalorii i nie cisnę ile sił w rowerowe pedały

Mazurek, goloneczka, tylko tak dostąpie boskiej chwały

Wolę być nażarty i szczęśliwy jak mój jamniczek

Wjechała babka, wjechał serniczek

Po świętach będę kręciła pedały

Dla chudości i formy należytej chwały

Aż będę cienka i długa jak jamniczek

No dawaj, zjedz jeszcze kawalek- Wola mnie serniczek,

Jak jak święta się skończą, wskoczysz za pedały

I będę ćwiczyć, schudnę dla swej chwały,

Bo na chwilę obecną, jestem jak jamniczek.

Nie mam kasy, tylko serniczek!

krzyknąłem, "nie obrobicie mnie pedały!"

przetrwam, zwyciężę na polu chwały

orężem będzie mój wierny jamniczek*


*Do sklepu zoologicznego wchodzi Fąfara i mówi:
– Chciałbym kupić psa obronnego.
– Mam takiego.
– Przecież to jamnik! Jaki z niego pies obronny?
Sprzedawca chwyta jamnika za ogon, podnosi go do góry i mówi:
– To podejdź pan tutaj!

Moc ma jak odkurzacz, kolor jak serniczek

Zacina się skrzynia, rozrząd i pedały

Jazda tym pojazdem nie przynosi chwały

Za to mało pali mój jamniczek.

Zaloguj się aby komentować