Kwa kwa! - powiedziało małe kaczątko. Kwa Kwa Kwa! - powiedziała jego siostra. Dej! Mam chorom curke! - powiedziała Mama kaczka.
Dzisiaj coś innego, coś co wywołuje uśmiech i dobrą zabawę na śniegu. Jest to… foremka do robienia kaczek ze śniegu!
Jak to działa? Zbieramy śnieg do tej maszynki (nie może być to lód ani zamarźnięty śnieg, bo kaczka nie wyjdzie!) i ściskamy. Później otwieramy delikatnie i sadzamy kaczkę. Gotowe!
Zmarzłem strasznie, ale poczułem się jakbym miał znowu 10 lat. Także warto, bo zabawa była przednia! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
@Z_buta_za_horyzont Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach obchodzony jest corocznie
18 stycznia, na mocy uchwały Sejmiku Województwa, aby upamiętnić ofiary nazizmu i komunizmu, szczególnie w latach 1939-1956, z głównymi uroczystościami w Działdowie, gdzie istniały obozy KL Soldau i sowiecki obóz NKWD. Tego dnia składa się kwiaty, odprawia msze święte i oddaje cześć pamięci zamordowanych, osadzonych w obozach i więzieniach, zarówno znanych, jak i nieznanych.
@Eber Sztos zdjęcia!
Ja mam niesamowity ból d⁎⁎y bo akurat 29 grudnia wjechała artroskopia kolana, więc o szlajaniu się z aparatem w terenie mogę zapomnieć
Jakby Księżyc wpadł do wody Niekiedy na powierzchniach bardzo zimnych, wolno płynących wód tworzą się dyski lodowe, zwane też kręgami lodowymi – duże, koliste, powoli obracające się fragmenty pływającego lodu . Jest to dość rzadkie zjawisko obserwowane zwykle na rzekach w Skandynawii i Ameryce Północnej, ale zdarza się także w innych częściach świata, w tym także w Polsce.
Kręgi lodowe formują się przeważnie w zakolach rzek po wpływem działania prądów, które oddzielają i formują fragment lodowej tafli, ścierając ją o sąsiadujący z nią nieruchomy lód. Początkowo uważano, że dzieje się to wyłącznie w miejscach, w których znajdują się wiry, jednak okazało się, że kręgi lodowe potrafią obracać się nawet jeśli woda pod spodem jest spokojna – badania wykazały, że dysk ochładza wodę wokół siebie i powoduje, że staje się ona zimniejsza i gęstsza niż reszta wody w pobliżu. Ponieważ zimniejsza i gęstsza woda wokół dysku opada, generuje to ruch i powoduje, że dysk powoli się obraca niczym naturalna karuzela. To trochę tak, jak gdyby krąg lodowy tworzył słaby, samonapędzający się wir na swój własny, prywatny użytek.
Dyski lodowe osiągają różne rozmiary i mogą mieć kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt metrów średnicy. Największy dotąd odnotowany, zaobserwowany w 2019 roku na rzece Presumpscot w miejscowości Westbrook w USA, miał średnicę przekraczającą 90 metrów.
Kolejny rezerwat zaliczony. Odwiedziłem go w sumie poraz trzeci. Przy takiej zimowej aurze było warto. "Bór" bo taką nosi nazwę znajduje się obok Głogowa Małopolskiego. Ze względu na bliskość Rzeszowa jest dość tłumnie odwiedzany. Znajdują się w nim szlaki piesze jak i rowerowe a zimą można pobiegać na nartach. Ku mojemu zaskoczeniu temperatura nie odstraszyła ludzi. Nawet jak na tą porę roku było sporo ludzi.
Kruche lodowe naleśniki Krążki lodowe, zwane też lodem plackowym, to pływające na powierzchni wody formy lodu o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do nawet trzech metrów. Ponieważ często zderzają się ze sobą, mają zwykle mniej lub bardziej zaokrąglony kształt, a ich brzegi są lekko podniesione. Potrafią wyglądać solidnie, jednak najczęściej są nieco gąbczaste i po dotknięciu dość łatwo się rozpadają.
Krążki lodowe pojawiają się przede wszystkim na powierzchniach zimnych mórz, jednak w sprzyjających warunkach można zaobserwować je także na jeziorach lub rzekach, gdy falowanie wody nie jest zbyt silne, a temperatura powietrza utrzymuje się tuż poniżej zera. Formują się z drobnych, gąbczastych postaci lodu pływających po powierzchni wody i łączących się w skupiska, czasem też powstają z fragmentów skruszonego lodu.
Popularnie przyjęło się porównywać je do naleśników – stąd angielska nazwa pancake ice – jednak czasem przypominają bardziej zamarznięte liście lilii wodnych, szczególnie jeśli są nagromadzone tuż przy brzegu.
Juhyo, czyli śnieżne potwory Jedną z najbardziej znanych zimowych atrakcji turystycznych w regionie masywu Zaō w Japonii są tak zwane śnieżne potwory lub juhyo – śnieżne formacje przypominające trochę duże stwory o dziwnych kształtach. Są to w rzeczywistości pokryte zmrożonym śniegiem jodły z gatunku Abies mariesii, w Japonii znane jako Aomori todomatsu.
Śnieżne potwory powstają w bardzo specyficznych warunkach. W przypadku góry Zaō to połączenie silnych wiatrów wiejących z prędkością do 26 metrów na sekundę, temperatury powietrza przy gruncie wynoszącej od -6,3°C do -0,1°C i niezwykle wysokiej zawartości wody w chmurach. W takich warunkach krople wody niesione przez wiatr zamarzają w kontakcie z gałęziami i igłami jodeł, tworząc na nich narastające warstwy szadzi. Zjawisko to jest obserwowane niemal wyłącznie w północnej Japonii.
Juhyo można obserwować mniej więcej od końca stycznia do połowy marca. W ciągu ostatniej dekady odnotowano jednak, że śnieżne potwory zmniejszają się – winna jest tu przede wszystkim plaga szkodników drzew, przez którą jodły Abies mariesii mają mniej gałęzi i igieł. Wiąże się to ze zmniejszeniem powierzchni, na której może nagromadzić się śnieg i lód. Nie pomaga również fakt, że od jakiegoś czasu zimy w całym regionie są cieplejsze niż kiedyś.
@GazelkaFarelka a ja kiedyś z dobrego serca odkopałem jeszcze samochód sąsiada, który stał obok naszego. Zrobiłem to z pełną świadomością, że to cudze auto. Niech ma