#rodzicielstwo

16
1241

Wiesz, że jesteś wspaniałym ojcem, kiedy twój sześciolatek przychodzi w środku nocy zwymiotować właśnie do twojego łóżka 😆


#rodzicielstwo #dzieci #heheszki

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Odkąd zostałem szczęśliwym ojcem, mam sporą awersje do psów i psiarzy. Wcześniej tak nie miałem. Pytanie do rodziców, u Was też coś takiego zaobserwowaliście?


A jak widzę psa wiezionego w wózku dziecięcym to mam ochotę wyskoczyć z siebie xd

#dzieci #rodzicielstwo

Po narodzinach dziecka mój stosunek do psów i psiarzy

326 Głosów

@Kredafreda do rekompensowania sobie zwierzakiem braku potomstwa to miałam i wcześniej. Niezależnie czy pies czy kot, czy kapibara albo inna cholera xD

Po prostu to smutne, że ludzie wmawiają sobie brak podstawowych instynktów, a potem i tak je zaspokajają, racjonalizując to często w głupi sposób

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#dzieci i #rodzicielstwo #tatacontent


Żona wróciła dzisiaj że szpitala z drugim synkiem. Nakarmiłem właśnie gnojka i sobie z nim śpię, ona skupiła się dzisiaj na wytęsknionym dwulatku. Jakoś tak dużo łatwiej, lżej i fajniej jest mi spędzać czas z noworodkiem, faktycznie przy drugim dzięki temu że jest znacznie mniejszy stres nad samą opieką, czerpie się z niej dużo więcej radości. A no i wychowam jak swoje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gratsy ziom Powtarzam to wszystkim do wyrzygania, ale przy drugim jest turbo łatwiej, bo rytm nadaje starsze dziecko i znacznie szybciej i lżej leci czas. Ciesz się pięknymi chwilami

@Sauron piękne i wielkie gratulacje, podziwiam. Ile radości A to da Ci trzecie i każde następne.

Mój młody ledwo skończył 1.5 roku ale poświęca całą uwagę siły i czas, podziwiam za wytrwałość i siły żeby większą rodzinę tworzyć.

Zaloguj się aby komentować

Jakiś czas temu przyszedł do mnie młody- idzie do pierwszej klasy:

-Tata, ja się trochę boję szkoły.

-Czemu?

-Bo ja nie wiem jak tam będzie i co tam będę musiał robić.

-Nie przejmuj się, szkoła nie jest taka straszna, znajdź sobie jedną rzecz jaka ci się spodoba- i rób ja najlepiej jak potrafisz. A cała resztą się nie przejmuj i rób na tyle byle się nikt nie przyczepiał, bo ja na pewno nie będę.

-Wiesz co Tata, ja lubię liczyć.

- No to matematyka, świetnie.


Pamiętam swój pierwszy dzień w szkole, dziadek mnie odprowadzał i nagrał wszystko kamerą na taką śmieszną małą kasetę. W sumie chciałbym, aby ktoś mi wtedy tak powiedział, a nie wiecznie leczył swoje kompleksy za pomocą dziecka i wpędzał w nic nie znaczący wyścig- bądź lepszy i przynieś lepszą ocenę i tak pół życia w lęku przed byciem ocenionym.


Nikt nie musi być najlepszy w oczach innych, bądź najlepszy w swoich własnych.

Bądź najlepszą wersją siebie.


#rodzicielstwo #tatacontent #dzieci #szkola #edukacja

@AdelbertVonBimberstein a ja do dziś nie mogę, że w wieku 7 lat przyszedł do naszej podstawówki trener i zaprosił na treningi piłki nożnej. Poszedłem, a następnie nikogo nie było, by zadbał o to, bym chodził dalej. Potem trenowałem lekkoatletykę, skończyłem gimnazjum, zacząłem liceum i olałem treningi. I znów nikogo nie było, by dopilnował dzieciaka, by trenował. Także jak dostrzeżesz, że młody robi coś z pasji, jak ja miałem pasje do sportu, to nie daj mu łatwo zrezygnować.

@AdelbertVonBimberstein "My Ci powiemy jak masz wykończyć mieszkanie", "Zrób to to i tamto", "Przestań robić to, bo to niezdrowe (bieganie, rower, fitness...)", "Musisz robić tak a nie wolno Ci robić srak", "Do usranej ... cośtam cośtam... nie zrobisz cośtam" (takiego, zrobiłem i mam :D).


Nie przekonasz pokolenia powojennego i PRL do zaprzestania samorealizacji siebie poprzez swoje dzieci lub dzieci z bliskiej rodziny.


Fajne podejście @AdelbertVonBimberstein, też bym tak chciał za dzieciaka !

Moja Matka była dużo mniej restrykcyjna od reszty rodziny i pozwalała mi popełniać masę błędów, echhh

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na fali wpisu @moll , która ma małe dzieci i może nie wie, że wraz z ich dzieciństwem wiele się traci. I tak, mając dorosłe dziecko odczuwa się pewne negatywy:


- nie mieszka już z tobą więc nie wynosi już śmieci;

- nie wyprowadza psa co go wzięłaś ze schroniska bo "dzieci lepiej rozwijają się w towarzystwie zwierząt", ale to było 13 lat temu. Teraz ty i pies śpiewacie razem pod prysznicem, a pani w mięsnym pyta przy każdych zakupach "a co dla Astrid?";

- wyprowadziło się, więc nie robi zakupów i nie wstawia kartofli zanim przyjdziesz z pracy.


A zyski to najwyraźniej:


- opowiada ci o swojej pracbazie, która jest bardziej porąbana niż twoja, więc nie możesz się przelicytować;

-telefony o dziwnych porach z najdziwniejszymi pytaniami jakie w życiu słyszałaś;

-własne opinie na każdy możliwy temat wyrażane w każdym możliwym momencie.


Brak profitu, nie polecam


#rodzicielstwo #rodzina #przemyslenia

25c3ea6b-57cc-40af-99be-d1b0f19a22d6

Zaloguj się aby komentować

Mam to szczęście, że moje dziecko, lvl. 6, je wszystko. Tzn. prawie wszystko (kukurydzy nie tyka). A na pewno wszystkiego próbuje. Nie zraża się pochodzeniem jedzenia, ani tego jaką część zwierzęcia je (ozorki bardzo). Lubi ciekawe smaki, jest mięsożercą i lubi je pod każdą postacią. Uczę go, że jak już zabijamy zwierzęta, to naszym obowiązkiem jest wykorzystać/zjeść każdy jeden jego kawałek. Z warzywami gorzej, ale te które lubi, je bez problemu. Trochę to moja praca od samego początku, ale tak naprawdę, to pewnie trzeba się takim urodzić. Czy to lepiej? Nie wiem, ale zawsze bogatsza i bardziej zróżnicowana dieta to zdrowszy człowiek, więc się cieszę, że jest smakoszem. No i dużo łatwiej się karmi takie dziecko, i to bez poczucia, że karmię je tylko żółtym serem, frytkami i nutellą.


Tu wjechał suszony ostrobok jako przekąska do filmu


#jedzenie #dzieci #rodzicielstwo


.

5e96a5c4-c4e9-45f2-a957-224ffa2a2ac8

No to fajnie. Mój młody ma odwrotnie, je tylko to co lubi i zna. Ale z drugiej strony za słodyczami jakoś szczególnie nie przepada, woli bardziej surową paprykę xD

Zaloguj się aby komentować

W odpowiedzi do TEGO wpisu @evilonep postanowiłam zastanwić się i wypisać, co MNIE daje rodzicielstwo, czy potrafię dostrzec jego pozytywy... I mimo wszystko ja w nim widzę nie tylko aspekt finansów (rozumiany jako obiciążęnie), czasu (jego straty na babranie się w pieluchach), czy zdrowia (mimo że kręgosłup czasami mi trzeszczy tak, że nie wiem jak mam rano wstać z łóżka).

Rodzcielstwo to też dobre strony, dla mnie kojarzące się głównie ze stroną emocjonalną i samorozwoju (wiem, to nie to samo, co kilka zer więcej na koncie):


  • ukoronowanie/dopełnienie miłości dwojga ludzi - chociaż może to brzmieć tandetnie, naiwnie i kiczowato - ale na dzieci zdecydowałam się wspólnie z mężczyzną, którego kocham. One są owocem naszej miłości, są cząstką jego i mnie w innej osobie

  • cel i sens życia - skoro może to być kariera, może to być religia, to dlaczego dla mnie wartością nie może być moja rodzina?

  • miłość - prawdziwa i bezwarunkowa, nikt Cię tak nie pokocha jak własne dziecko i nikogo nie pokochasz w taki sposób, jak tą małą larwę

  • szansa na lepsze poznanie siebie (i partnera) - nic tak nie przetestowało i paradoksalnie nie umocniło naszego związku, jak dzieci - to wymaga wzajemnego wsparcia, zrozumienia, kompromisów, komunikacji, również co do własnych potrzeb

  • szansa na samodoskonalnie - dziecko to Twoje lustro, w nim dostrzeżesz swoje dobre i złe cechy, więc masz co w sobie docenić i nad czym pracować

  • weryfikuje priorytety i cele (także te zawodowe) - dziecko zmienia może nie wszystko, ale wiele, to też bodziec, który potrafi nas w końcu ustawić na to, "czego chcemy" od życia zawodowego (gdyby nie to, sama nigdy nie miałabym odwagi rozwijać się w kierunku freelacerstwa, bo zawsze brakowało mi odwagi i wiary w siebie)

  • obserwujesz i uczestniczysz w cudzie nowego życia - nigdy nie będziesz bliżej cudu istnienia, formowania świadomości i tworzenia siebie w kimś innym

  • zmiana stylu życia - teraz jest trochę "zdrowiej" i z większą świadomością, bo bardziej dbam o to co kupuję/gotuję, bo dla dzieci jestem wzorem i kształtuję w nich postawy i nawyki - jedzenie/ruch, itp., a nikt sobie nie da wcisnąć kitu, że marchewka jest smaczna, jeśli sama w tym czasie będę wtranżalała napoleonkę xD

  • otwarcie się na inne atrakcje/aktywności (i nabranie większego dystansu do siebie) - "za naszych czasów" nie było wielu rzeczy, nie tylko zabawek, więc fajnie jest razem z dzieckiem odkrywać atrakcje i aktywności. Planowanie turystyki z dziećmi też jest fajne, bo zwiedzasz miejsca pod kątem zapewnienia rozrywki wszystkim, a nie tylko dorosłym

  • to są "emocje" - nikt nie odpierdoli takiego szajsu jak własne dziecko, tylko po to, żeby za chwilę przyjść i się przytulić, więc jeśli ktoś potrzebuje emocji i huśtawki, dzieci mu to zapewnią xD (chociaż nie wiem czy to akurat dla każdego pozytyw, ale z dziećmi jest fajne to, że one nie chowają latami uraz, pogniewają się i im to mija)


To chyba tyle ode mnie (przynajmniej na ten moment). A Wy? Dostrzegacie jeszcze jakieś pozytywy dzieci i rodzicielstwa, które pominęłam i/lub na nie nie wpadłam?


#rodzicielstwo #rodzina #demografia #przemyslenia

37da9737-2252-48c4-8521-9e03a935f963

Tyle tu pro-rodzicielskiej propagandy w komentarzach, że można dostać raka.


Swoją drogą nie masz nigdy gwarancji, że twoje dziecko wyrośnie na dobrego człowieka i będziesz miał satysfakcję na starość. Możesz robić wszystko zgodnie z podręcznikiem, a i tak ostatecznie zawalić.

@moll dziecko zmotywowało mnie do porządnego zweryfikowania i ugruntowania poglądów. Poświęciłam cały okres ciąży na solidną lekturę filozofów, psychiatrów, historyków, socjologów. Takie sum up całej wiedzy i mojego doświadczenia do 30 roku życia.. Poza tym porządnie przemyślałam błędy mojej rodziny w wychowaniu dzieci i staram się tego nie powielać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a Nie tylko dzieci, ja tak miałem z suczką cocker spaniela. Zawsze jakiś kamień przynosiła do domu. I nie można było jej tego od tak zabrać i wyrzucić, oj nie. A jak już się udało to się dziwnie patrzyła jakby chciała powiedzieć: Gdzie jest mój kamulec, c⁎⁎ju?

Zaloguj się aby komentować

#filmy #architektura #steampunk #wystrojwnetrz


Poor Things.


Matkobosko, jaki to jest fajny film... Myślałem, że ta cała koszykówka potrwa dłużej i akurat Biedne istoty zajmą ten czas, ale jednak tam poszło bardzo szybko Z drugiej strony film też jest dość długi, bo prawie dwie i pół godziny.


Wrzucę trzy screeny, co w połączeniu z tagami może zasugerować, że najlepsze są w nim tzw. wizualia, ale wcale nie. Są super, ale to tylko wisienka na torcie.

Historia jest extra, muzyka jest świetna i aktorstwo jest niesamowite (Hanna Schygulla i Jerrod Carmichael dość odstają, ale może to na tle Emmy Stone, Willema Dafoe i Marka Ruffalo?? nie wiem, ale kontrast uderza).


Mógłbym dodać jeszcze #rodzicielstwo i to na dwa sposoby - jeden jako czarny humor (w postaci ojca Godwina Baxtera), ale drugi poważnie (z tym, że dla myślących, więc... ), a zdaję sobie również sprawę z tego, że są tu osoby, które po obejrzeniu dodałyby jakiś tag z beciakami czy coś - nie wiem, jakie są, mam to wszystko poblokowane - ale wiem też, że filmu nie obejrzą, więc cóż ¯\_(ツ)_/¯


Gdyby dodać punkciki za każdy element, z którego składa się film, to by mi wyszło, że to jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem.

Nie liczę na to, że ktoś po przeczytaniu tego film zechce zobaczyć, bo wiem, że hejto się po prostu scrolluje, ale miałem chęć podzielenia się zachwytem


A może ten film to ocieplanie pedofilii? Podstawy do takiego myślenia by się znalazły

cdc1580a-9e96-4029-8c79-96dcc96486fd
5b84cb82-a119-4172-a89c-54f06aadf731
7f4ad7ce-87f6-4c59-b452-68ec9cf0ca8f

bardzo dobre filmy trzeba sobie polecać, ogólnie produkcji jest bardzo dużo, a nie ma czego oglądać, a Biedne istoty są genialne.


Nie pamiętam tylko, gdzie tam ew. było jakieś ocieplanie?

Zaloguj się aby komentować

682 + 1 = 683


Tytuł: Dlaczego dzieci kłamią

Autor: Paul Ekman

Kategoria: Poradnik dla rodziców

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

Liczba stron: 240

Ocena: 7/10


Wziąłem z listy do przeczytania, choć sam nie będę miał dzieci.

Czytało się przyjemnie, mało amerykańska ta książka była bo spodziewałem się jak w przypadku:"Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi", "Jak przestać się bać" masy anegdot z życia amerykańskich biznesmenów, polityków czy celebrytów. Tutaj były bardziej osobiste przykłady, ale też przytoczone badania i wywiady z dzieciakami.


Może wielkich rzeczy nie odkryłem, też inaczej odbieram mając mały kontakt z dziećmi jednak pewne rzeczy warto sobie utrwalić i nie traktować dzieci jak debili, oraz też przesadnie nie karać ich a starać się je lepiej rozumieć ich pobudki. Czuć, że książka ma już swoje lata, bo jest wspominane, o tym jak wychowywanie przez jednego rodzica, rozwody nie są dobre dla dzieci, jednak trend następuje i chyba już co 2 małżeństwo się rozwodzi. Nie ma nic o gender, ani orientacji seksualnej dziecka. Nawet wspominane było, że będąc samotną matką dobrze jest mieć męskiego przyjaciela rodziny by dziecko miało wzorzec.


#bookmeter #dzieci #rodzicielstwo

84046434-db46-4f24-9e88-68ef52656080

Zaloguj się aby komentować

@Banan11 Dobrze się dzieje, że ludzie widzą w tym jasną i jednoznaczną patologię.


20 lat temu ludzie by pisali, że bić dzieci trzeba, że to norma, "za moich czasów..." etc. Pewnie by się nawet znalazł jakiś debil, który by uważał że dzieciaka należy ukarać za to, że uciekł i prosił o pomoc.

Zaloguj się aby komentować

Idę sobie górami i mijam sporo rodzin. Polacy to są.... Dziewczynka 13 lat wymyśla hasło na magnesy "Szklarska Poręba, najbardziej porąbane miasto". Wiadomo, oklepane, ale chociaż ćwiczy kreatywność. Zamiast ją zachęcić ddo czegoś jnnego to dziecko usłyszało "Ania, weź".

Inny przykład. Dziewczynka wymyśla grę i tłumaczy ojcu. Generalnie gada pierdoly, ale ojciec zamiast zachęcić czy coś to mówi "csiii". Dosłownie ją uciszał xdd.

Nawet wśród bliskich znajomych jeden jest zmęczony synem po 6 miesiącach. A tu jeszcze lata.

Tacy to są urwa rodzice. Chyba z przypadku.

#zalesie #rodzicielstwo #polska


Widok z gór na osłodę.

c2d38769-f66b-4f76-b8ce-f49fc0946a11

Najlepiej oddać wszystkie dzieci do sierocińców, tam wspaniali fachowcy się nimi zajmą i wychowają zgodnie ze sztuką. Jak ktoś jest religijny, to katolickie sierocińce dodatkowo zadbają o zasady wiary.


Takie dzieci wychodzą bez traum, wspaniale przygotowane do życia w naszym pięknym świecie!

@RogerThat jestem w stanie zrozumieć rodzica uciszającego swoje dziecko, które napierdziela nieprzerwanie od kilku godzin. Syn mi tak robi, więc po kilku godzinach gadania mam czasem dość 😪

Zaloguj się aby komentować

Macie jakieś doświadczenia z monitorami oddechu? Żona nakręcona żeby kupić, a ja jestem dosyć sceptyczny i mam wrażenie, że to głównie skok na kasę i raz będzie działać, a raz nie. Szczególnie że miałby być używany w dostawce chico i widziałem opinie, że wykrywa też ruchy z łóżka rodziców

#pytanie #rodzicielstwo #dzieci

Skok na kasę.


Kup używkę na olx, żona spokojną, żona szczęśliwa.


Ty jej dziś niepotrzebny monitor odpuścisz, potem ona odpuści niepotrzebne CPU czy inny wzmacniacz.

Kupiłem dwa dla bliźniaków.

Takie doczepiane na pieluszkę.

Przy jednym (tym co ma wiatrak w d⁎⁎ie i non stop się rusza) odczepiał się średnio raz w nocy powodując stan przedzawałowy u żony.

Po 2-3 miesiącach przestaliśmy używać.

Z innej beczki, znajomemu w Anglii (Polak, spokojna rodzina, żadna patologia), 3 letnia córka udusiła się podczas snu.

Także moja opinia jest taka, że warto ale pewnie i tak cierpnięcie to w kąt po chwili.

Ps. Chciałem wysłać zdjęcie ale nawet nie wiem gdzie są.(czujki nie dzieci)

Działa ale musi to być w łóżeczku dziecka minimalnie odsuniętym od łóżka rodziców żeby właśnie waszych ruchów nie zbierało inaczej faktycznie szkoda kasy przynajmniej taki jak my do dzieci używamy, tj urządzenie stoi na podłodze, a od niego na kabelkach wychodzą 2 płytki zbierające ruchy/oddech dziecka które są włożone pod materacem w łóżeczku.

Zaloguj się aby komentować