Jedynym w Polsce producentem melaminy jest Grupa Azoty Zakłady Azotowe „Puławy”[3]. Zakłady plasują się w czołówce światowej (3. miejsce na świecie) pod względem wielkości mocy produkcyjnych (96 tys. t/r). Około 30% puławskiej melaminy trafia na rynek krajowy, natomiast reszta jest eksportowana do krajów europejskich[6][10]. W 2013 r. ceny melaminy kształtowały się średnio na poziomie 1300 EUR/tona[
Największym producentem w Polsce jest Grupa Azoty, do której należy 7% europejskiego rynku kaprolaktamu. Wchodząca w skład grupy kapitałowej – Grupa Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. dysponuje 2% światowych i 40,9% krajowych zdolności produkcyjnych kaprolaktamu. Puławski zakład jest w stanie wytworzyć rocznie do 70 tysięcy ton kaprolaktamu[15]. Produkcja odbywa się także w należących do Grupy Azoty zakładach w Tarnowie. Oba zakłady eksportują produkowany kaprolaktam do Azji i Europy[16].
Trudno, niech zdychają rusofile. Byłoby mi żal, gdyby nie to, że sprzedali się rosyjskiemu oligarsze Mosze Kantorowi. Od wybuchu pełnoskalowej wojny nie zerwali swoich powiązań z rosyjskim reżimem, więc niech skomlą o pomoc na Kremlu a nie w Polsce.
@cebulaZrosolu Powinni w ogóle zerwać z nim wszelką współprace i wykluczyć z listy udziałowców. A tak w ogóle, to nie od samego początku nie powinni wchodzić z nim w interesy.
Tim Dodd odwiedził kolejne fabryki #rakiety, tym razem w #neuropa, #ISAR i #RFA.
Porównanie rakiet ze stali nierdzewnej i z kompozytów.
RFA dobre agenty, kostki elektryczne z samochodów, gimbal z przegubu kardana, śruby kulowe pewnie z tokarki albo frezarki. Rakieta ze złomu. Pewnie dlatego ostatnio wzięła i się spaliła w czasie testu.
Ze względu na ich skład chemiczny (duża zawartość manganu, żelaza, niklu, kobaltu, miedzi a także pierwiastków ziem rzadkich) stanowią perspektywiczne źródło surowców metalicznych.
(...)
na Oceanie Spokojnym wydzielono działki na dnie których znajdują się konkrecje manganowe. Polska jako kraj członkowski jest również współposiadaczem takiej działki, w wyniku czego została zobowiązana do opracowania technologii wydobycia konkrecji manganowych z dna oceanu. Polska działa w ramach konsorcjum, Interoceanmetal Joint Organization (www.iom.gov.pl| IOM) z siedzibą w Szczecinie, zrzeszającego takie kraje jak: Czechy, Polska, Rosja, Słowacja, Bułgaria, Kuba.
Ostatnio wspominałem że mam do ogarnięcia agregar prądotwórczy 150kVA.
Caterpilar, spore bydle, ale dobrze wyciszony i fajnie pracuje. No właśnie, jeśli pracuje.
Bo klient zgłaszał że ostatnie kilka dni mieli ogromny problem z uruchomieniem go, a potem ze zgaszeniem. Ogólnie pracuje jako wyspa, i zasila węzeł betoniarski. Czasami pracuje po 10h dziennie, a czasami 4x po pół godziny w ciągu dnia.
Na panelu #powerwizard jest wyświetlacz i 15 przycisków.
Przed każdym uruchomieniem trzeba zatwierdzić brak błędów i dać sygnał do rozruchu.
Tyle że kasowanie błędów udaje się zrobić raz na kilkanaście prób, a rozruch wczoraj to z pół godziny stałem i klikałem zielony przycisk. Jakoś załapał i odpalił. Ale żeby zgasić to już tylko grzybem bezpieczeństwa.
Teoretycznie jest możliwość odpalenia go z listwy zaciskowej, zwiera się dwa kabelki i maszyna startuje. Tak mówi teoria, ale tylko wtedy gdy pominiemy fakt że sterownik musi być w trybie AUTO (żółty przycisk i kontrolka). A ten przycisk też nie reaguje. Więc lipa.
Sterownik ma 8 wejść cyfrowych. Pierwsze dwa są jako obwód bezpieczeństwa i właśnie AUX do zdalnego odpalania. Program umożliwia ustawienie dowolnej funkcji do pozostałych 6 wejść. Nawet jest opcja żeby z zewnętrznego sygnału ustawić tryb AUTO.
Tylko jest jeden problem. Wszystkie 6 wejść jest już wykorzystane do sygnałów z silnika i prądnicy. Wiec nici z zewnętrznego odpalania i trzeba uruchomić panel.
Klawiatura w formie matrixowej. Jest to spora oszczędność pinów w kontrolerze i złączu taśmy. Bo 8 pinami ogarniamy 15 przycisków, bo są 3 rzędy po 5, gdyby było 4x4 to można by obsłużyć 16 przycisków.
Przemierzyłem złącze klawiatury, zrobiłem sobie rozpiskę, i zacząłem pomiary na pracującym panelu. Oscyloskop jest bardzo przydatnym narzędziem w takich przypadkach.
Od razu widać gdzie jest sygnał z uC a gdzie sygnał do uC. No i mimo nie naciskania żadnego przycisku na pinie 5 jest sygnał. Porównując sygnał wejściowy z wyjściowym, i używając wcześniej narysowanej tabeli łatwo określić gdzie jest problem. No i klawiatura cały czas daje sygnał jakby przycisk strzałki w lewo był wciśnięty. Ale nie był, dla pewności wyjąłem nawet blaszkę styku. A przejście wraz było.
Miejsca kontaktu blaszki ze ścieżkami są pokryte grafitem dla polepszenia kontaktu i zmniejszenia efektu wycierania się.
Ale ma to też drugą stronę, pył grafitowy to całkiem dobry przewodnik, i nawet cienka niewidoczna warstewka na odcinku 2mm będzie zachowywała się jak rezystor. No i tak było, ok 500Ω.
W poniedziałek z rana na montaż i testy.
A dzisiaj cały dzień pod zasilaczem i rutynowe testy działania przycisków.