#prawokonsumenta

0
25

Unia Europejska ponownie staje w obronie konsumentów, a w szczególności dzieci zapoczątkowując globalne zmiany, tym razem w sektorze gier online.


Mikrotransakcje rozpoczęła niesławna zbroja dla konia, a teraz wygląda na to, że również konie przyczynią się do ich poważnej reformy. Gra Star Stable Online na pierwszy widok nie różni się niczym szczególnym od reszty mobilnej lury, która zalewa rynek: Pay 2 Win, FOMO, wymienianie pieniędzy na wirtualną walutę, którą można kupić jedynie w paczkach trochę za dużych lub trochę za małych, żeby wymienić ją na jakąś konkretną rzecz i tak dalej w grze o prowadzeniu stajni z konikami kierowanej głównie do dzieci. Developerem jest jednak firma ze Szwecji i dlatego sieć współpracy w zakresie ochrony konsumentów (CPC) zaczęła się przyglądać tym praktykom i pracuje nad ustawą Digital Fairness Act, która ma zakazać wszelkiego rodzaju nieetycznych praktyk wycelowanych w oszukiwanie klientów na pieniądze. Mieliście kiedyś sytuację, w której serwis wyjątkowo utrudniał zrezygnowanie z subskrypcji? Albo wręcz osądzał za to ("Rezygnuję z subskrypcji, nie chcę już być doinformowany, fajny i mądry")? Oferowano wam darmowy okres próbny, ale trzeba podpiąć kartę płatniczą i usługa nie przypomina o nadchodzącej płatności? W branży nazywa się to Dark Patterns i jest to obecnie ogólnie przyjęty standard. Nie wszyscy stosują wszystko, nie wszędzie jest to tak perfidne, ale ze świecą szukać gry lub usługi online, która nie miałaby żadnego z nich. Bo zwyczajnie jest z tego hajs, ludzie się na to łapią, bo tak działa nasza psychika i nawet znajomość tych technik nie daje na nie odporności. I o ile oszukiwanie dorosłych jest, nazwijmy to moralnie szare, o tyle atakowanie w ten sposób dzieci jest już wyraźnie i wystarczająco złe, żeby zajęła się tym UE.


Dlaczego wprowadzenie tego prawa da początek globalnym zmianom? Dotychczas jedynie Belgia podjęła próbę walki z mechanikami hazardowymi, jednak skończyło się to tym, że pewne gry są niedostępne w Belgii, a na taką stratę wydawcy zwykle mogą sobie pozwolić. Natomiast utracić całą Unię Europejską, to zrezygnować z rynku wartego ok. 25-26 miliardów dolarów. Poza tym nie byłby to pierwszy raz, kiedy unia wymusza na jakiejś wielkiej firmie zmianę swoich praktyk - przykładem nie będą kable ładowania do produktów Apple, które od zawsze miały swój wyjątkowy, designerski kształt, a teraz to zwyczajne USB-C, wszędzie nie tylko w Europie.


Nadchodzi nowy czas dla graczy, ale nie tylko. UE jaka jest, taka jest, ale kiedy trzeba zadbać o prawa konsumentów, to można na nią liczyć. Eventually.


#gry #uniaeuropejska #prawokonsumenta

Płacenie kartą za subskrypcję to też patola. Nie daje odczucia płacenia za produkt, który mamy w przypadku blika czy jeszcze mocniej gotówki.

Można też wyjść z domu, popływać na żaglowce w klubie, pojeździć konno w szkółce jeździeckiej i pierdylion innych aktywności. Cenowo wyjdzie to samo, co jakieś zjebane gierki. Tylko dla rodziców większy problem obsługowy i angażować się trzeba i tu jest pies pogrzebany. Efekt uboczny hodowli bombelków. Ale po c⁎⁎j ta hodowla, to już większość nie ma pojęcia.

Ogólnie to też kiedyś dziwiło mnie że ktoś kupuje skórkę, która nic nie daje tylko zmienia wygląd broni, albo pelerynkę, która nic nie daje poza wyglądem.

Zaloguj się aby komentować

#zalesie #prawokonsumenta #edukacja #mechanikasamochodowa #bieganie


Piszę, żeby trochę rozładować mój wkurv.

Marzec był dla mnie istnym festiwalem dymania praw konsumenckich. Miałem 3 sytuacje w stylu "nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi". Taka kumulacja znacząco odbiera mi wiarę w ludzkość.


Sytuacja 1.

Kupiłem w sierpniu 2024 buty do biegania po górach Asics z powłoką goretex. Zakup dokonany w sklepie strefabiegacza na allegro. Pobiegałem w nich rekreacyjnie w jesień i zimę. Łącznie zrobiłem około 150km. Oba buty pękły na długości 1-2cm nad podeszwą od wewnętrznej strony stopy wzdłuż linii zgięcia palców. Trochę kiepsko jak na tak mały przebieg dobrze dobranych butów i fakt, że to buty z membraną, więc gdy robi się choć minimalna dziurka to od razu tracą 100% swojej użyteczności. Zgłaszam reklamację na allegro, odsyłam buty i dostaję odpowiedź "nieprawidłowe używanie obuwia, przecięcie ostrym przedmiotem". Dwa buty bym sobie specjalnie przeciął symetrycznie? Serio? Na szczęście allegro stanęło na wysokości zadania i zwróciło mi kasę z payprotect, ale i tak jestem niezadowolony bo obecnie za tą kwotę nie ma szans na buty z GTX.


Sytuacja 2.

Kupowałem auto od handlarza - chevroleta orlando. Ponieważ jestem lewy w te klocki to zamówiłem raport rzeczoznawcy z autotesto. Raport wykonany pięknie merytorycznie i wizualnie. Wiadomo co do zrobienia pod maską, blachy zdrowe, w pełni sprawne wyposażenie, cena za auto ok więc kupiłem bez sprawdzenia tych rzeczy, które zawarte były w raporcie. W końcu to nie ja tutaj mam tytuł "rzeczoznawca". Już pierwszego dnia użytkowania fakap. Nie działa oświetlenie kabiny, tylna wycieraczka, elektryczna tylna prawa szyba. Dodatkowo lewy przedni słupek ma nieszczelność w mocowaniu przedniej szyby i przy deszczu leje się do niego woda, co dało się wychwycić z powodu braku zaślepki lewej uszczelki na dachu, przebarwionej i niedbale przyczepionej podsufitce w okolicach przedniej szyby. Wisienką na torcie był drugi kluczyk - surowy i niewyfrezowany, bez elektroniki i immobisera w środku - po prostu atrapa do obrobienia w punkcie dorabiania. Pan rzeczoznawca stwierdził sztuka jest sztuka i wpisał mi w raport sprzedający udostępnił do oględzin komplet dwóch kluczyków.

Złożyłem reklamację do autotesto, że raport został wykonany bez należytej staranności i gdyby wychwycił te rzeczy to nie kupiłbym tego auto i wnioskuję o zwrot kwoty raportu lub pokrycie kwoty napraw i dorobienia kluczyka. Odpisali, że rzeczoznawca jedynie stwierdził że sprzedawca okazał dwa kluczyki, a wycieraczek to oni nie sprawdzają. Co do reszty zarzutów cisza, ale w swojej łaskawości zaoferowali zwrot połowy kwoty raportu czyli niecałe 350zł. Łaskawcy. Oczywiście odwołałem się od reklamacji. Czekam co dalej.


Sytuacja 3.

Syn jest w 1 klasie podstawówki. Od kilku tygodnie skarżył się kilka razy, że wychowawczyni zamiast zrobić planowy wf robi im ekstra matematykę (wiecie, "nie wyrabiamy z materiałem" vibe). Trochę kiepsko bo syn bardzo ruchliwy i wyraźnie jest zawiedziony jak wf nie ma, a ruch dla dzieciaka jest przecież ważny. Napisałem do wychowawczyni kulturalną wiadomość na edzienniku z prośbą, żeby nie traktowała wf jako zajęć drugiej kategorii bo ruch jest ważny dla dzieciaków w tym wieku i jego niedobór sprzyja problemom w życiu dorosłym. Dostałem odpowiedź "to ja jestem nauczycielem i ja decyduję kiedy są jakie zajęcia. nie życzę sobie więcej takich wiadomości". Wkurviło mnie to nie powiem, ale odpisałem taktownie, że nie chodzi mi tutaj o kompetencje i wytykanie błędów tylko współpracę dla dobra dzieci. Odpowiedź brzmiała "skończyłam z panem rozmowę" WTF!? Na razie jeszcze nie interweniuje, mam zapis rozmowy i po cichu dokumentuję inne rzeczy, które w szkole nie grają.


Podsumowując Tomki, załamka totalna. Mam ochotę iść do zusu i wypełnić taki druczek, żeby wypisali mnie z gatunku ludzkiego i zarejestrowali jako bobra, bo przynajmniej one nie lecą w kuja ze swoją robotą.

Która sytuacja najbardziej bulwersuje?

168 Głosów

Ty sobie jaja robisz z tą nauczycielka? Ona nie ma decydować, tylko robić to za co jej się płaci. Jak nie wyrabia z matma to jej problem. Idź od razu do dyrektora a nie czekaj. O buty to od razu robisz awanturę a tu jakaś przemądrzała dzida Ci pluje w twarzy a Ty nic. Ona tak pisać to może do koleżanki a nie do rodzica. Bez jaj.

Zaloguj się aby komentować

No dobra, wszystko fajnie i w ogole, ale co dalej? Dostane nowe urzadzenie? Naprawione? Jutro? Za rok?


Domysl sie.


#serwisagd #prawokonsumenta #kiciochpyta #elektronika

f70ff092-b0f4-4805-ac5c-2ed51abae1c8

1. Czytasz punkt 4 i rejestrujesz narzędzie do naprawy

2. Pewnie jak się zarwjestrujesz, to powiedzą ci kiedy to się stanie

3. W dokumencie piszą o akcji naprawczej, więc będą naprawiać a nie wymieniać


Mam nadzieję że pomogłem ;)

@bartek555 za to żelazko już by mogło zabić :)

Ty się lepiej dowiedz czy na ten gatunek urządzeń wybuchowych są potrzebne pozwolenia bo za posiadanie bomb to są srogie paragrafy :)


Gx

Zaloguj się aby komentować

Jest sobie sytuacja, kiedy kupujecie przez neta urządzenie elektroniczne, włączacie w domu, pracuje kilkanaście minut po czym wyłącza się i zdycha (nie ma mechanicznych uszkodzeń ofc). Po prostu nie daje się już włączyć ponownie. Moim zdaniem taki towar jest niezgodny z umową, skoro praktycznie od samego początku nie działa jego podstawowa funkcja i mam prawo zrobić z tego tytułu zwrot do sprzedawcy i zażądać wymiany na sprawny lub zwrotu pieniądzy, a nie bujać się teraz przez kolejne miesiące z serwisem gwarancyjnym, tak jakby sprzęt padł po kilku miesiącach czy roku.


Jakie jest wasze doświadczenie w tym temacie, jak to najlepiej rozegrać ze sprzedającym?

Jak to wygląda od strony prawnej?


#pytanie #prawo #prawokonsumenta

@GazelkaFarelka kiedyś był z tym problem i sprzedawcy się migali, żeby to przyjąć. Teraz masz 14 dni na zwrot i wyjebane na wszystko, możesz to nawet oddać bo nie wiem, odcień ci nie pasuje, albo zupełnie bez podania przyczyny i muszą to przyjąć. A jak typ będzie dalej oporny, to zwrot z tytułu towaru niezgodnego z umową i niech się buja. Niestety to jeszcze nie jest poziom amazonu, gdzie możesz bez żadnego przejmowania się oddać uszkodzony towar mówiąc, że się zepsuł, a oni bez żadnych cyrków ci oddadzą kasę, ale powoli idzie to w dobrym kierunku.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu lubisz że na Amazonie łatwo się oddaje towar tak to fajnie bo naczytałem się teraz opinii o tym czytniku że zdarzają się chujowe sztuki. Rano lecę do paczkomatu odebrać i aż mam strach

@SuperSzturmowiec wiesz co lubię, bo kiedyś amazon miał problem, że na magazynach zawartość paczki magicznie zmieniała się w cegłę, czy innego kartofla i mieli z tym problem Afair to od tego się właśnie wzięło tak rygorystyczne monitorowanie pracowników, ale mogłem coś pojebać, więc nie cytuj mnie na tym. Tak czy inaczej abstrahując już od tematu amazona, to takie coś jak bezproblemowy zwrot to powinien być od dawna mus i to powinno działać, no ale cóż- niestety dalej żyjemy w rzeczywistości, gdzie zamawiając taki- strzelam zupełnie losowo- telewizor z elektromarketu po obejrzeniu wystawki- albo dostajemy pudło z magazynu gdzie robią wszystko co mogą, żeby go przy tobie nie odpakować i nie sprawdzić, czy może upadł i nie uszkodziła się w nim matryca, albo przyjeżdża kurier, którego gówno wszystko obchodzi, mimo że w pudle od frontu jest jebutna dziura jakby się coś wbiło, ale chuj- to na pewno nie ich wina (of kors), on żadnych protokołów pisał nie będzie bo nie ma czasu, masz to odebrać, albo on pisze że odmówiłeś odebrania, a jak ci nie będzie działać, to się sam bujaj z reklamacjami, bo to nie ich sprawa. To jest chore co się dalej potrafi wyprawiać.


Z dostawami do paczkomatów jest o tyle dobrze, że jak coś to generujesz etykietę, wrzucasz z powrotem do kasety i nie musisz się nawet kopać z nadawaniem tego

@Amhon @galencjusz @Half_NEET_Half_Amazing @MarianoaItaliano @skorpion @NiebieskiSzpadelNihilizmu @SuperSzturmowiec wymienili na nowy od ręki

Mam nadzieję że ten też nie padnie za chwilę albo za parę miesięcy XD

@GazelkaFarelka no i gitówa Generalnie jak nie kupujesz od jakiegoś magicznego sprzedawcy na kiju bez żadnej historii ani ocen, żeby przycebulić 47 groszy, to w ostatnich latach jednak się to mocno wyczyściło i zakupy są duuużo bezpieczniejsze niż kiedyś Chociaż takiego OLXa dalej omijam jak tylko mogę

Zaloguj się aby komentować