Aplikowałem na recepcje na siłowni, zobaczę czy mnie wezmą. Pewnie nie bo same dziewczyny biorą. #pracbaza

Aplikowałem na recepcje na siłowni, zobaczę czy mnie wezmą. Pewnie nie bo same dziewczyny biorą. #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Byłem dzisiaj w pracy, odpokutować wcześniejsze wyjście. Nie wdając się w szczegóły, znalazłem idealnego mema 😛 #heheszki #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy zrobić obszerny post o NDT? Niedawno pisałem pod czyimś postem o ndtach, ktoś mi zasugerował, że to komentarz zasługujący na oddzielny post. W sumie to nie wiem, niech lud zadecyduje. Co to jest, czym się zajmujemy, po co to właściwie jest itp? Mam też nagrane parę minut materiału, telefonem, ale chyba wiadomo o co chodzi. (Non destructive testing)
#pracbaza #pytanie #ankieta
Nie no tag zrobić to zrobię, przy tematach związanych z wszelkiego rodzaju ISO jest nawet wskazane xD
@l100e Poproszę i bardzo chętnie poczytam, zwłaszcza że u mnie w kołchozie też przeprowadzamy takie testy
Zaloguj się aby komentować
Poszedłem na targi pracy w czwartek. Nic ciekawego tłok, gorąco nie słychać jak ktoś gada. Żadnych ofert nie ma bo będą w wakacje. Na każdym stoisku link do ich strony i baby z HR mówią:"Wymagania będą przy ofercie, powodzenia". Czyli i tak nie mam żadnych szans. Zęby dostać się byle gdzie to muszę zrobić studia z finansów a gdy to zrobię to będę za stary.
Na pytanie:" duża jest konkurencja?" pani z PGF odpowiedziała:"80% osób odpada na assignment, gdzie nie ma testu wiedzy" tylko jakieś osobowość czy coś. To se myślę, że za⁎⁎⁎⁎ście durne mają te zadania, że taki odsiew.
#pracbaza #studbaza #korposwiat
Zaloguj się aby komentować
Nie chce mi się przepisywać więc wrzucam screena. Ogólnie to czekam na epilog xD
#pracbaza

K⁎⁎wa ja dzisiaj musiałem powalczyć z systemem. Generalnie to siedzę sobie z komputerami i nikomu nie wadze ot pisze sobie programy ale dzisiaj musiałem bo jak to w korpo "permission denied". Ja pi⁎⁎⁎⁎le ile to się musiałem nagadac żeby coś zostało zrobione w tym jednym dniu a i oczywiście nie wszystko się udało. O 16 nie miałem już siły zaczepiać.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gdy w piątek trafia się w korpo ktoś, kto coś chce od Ciebie i nie może to poczekać do poniedziałku :(
#korposwiat #pracbaza #piatekpiateczekpiatunio

Zaloguj się aby komentować
Bhp w polsce. Ten pierwszy jest na 3 pietrze. Ja pi⁎⁎⁎⁎le.
@jarezz
#bhp #bhpfailure #bezpieczenstwo #pracbaza #budujzhejto


@bartek555 Odpowiadałem kiedyś za organizację robót, nijak nie szło matołom, zwłaszcza starszej daty, wytłumaczyć dlaczego mają stosować BHP.
Kiedyś coś we mnie pękło, jak stary dziod mi powiedział że on żadnego BHP nie będzie stosował i zażartował że on więcej lat robi niż ja po świecie chodzę. Zebrałem ekipę i powiedziałem podniesionym głosem, ze ja mam podpisane przez nich kwity świadczące o przeszkoleniu o organizacji prac - więc mam d**ę krytą (teoretycznie, a w praktyce kieras zawsze dostaje rykoszetem). Ale jak któryś idiota sobie coś zrobi przez własne lenistwo i "niechęć" do środków bezpieczeństwa które są ogólnodostępne i darmowe, to nie daruję - nie będzie żadnego krycia, podrzucania hełmów, kombinowania przy notatkach. Od razu wypadek z winy pracownika, nagana, jak do tego dojdzie narażenie innych to dyscyplinarka i żadnego odszkodowania i hehe zwolnienia 100% płatnego. A jak usłyszę że starsza załoga przyucza młodzież do olewania BHP, to wypie*dolę od razu. I niech mnie trzymają za słowo, bo ja go dotrzymam.
Stałem tak i opieprzałem w większości dwukrotnie starszych ode mnie facetów, ale dotarło. Niektórzy idioci mają w nosie własne bezpieczeństwo, ale argument finansowy przemówił. Smutne to ale prawdziwe.
Wszyscy z BHP sie smieja dopoki jakis idiota, w najbardziej glupi sposob, sobie czegos nie zrobi i trzeba wprowadzac program naprawczy przez kretyna.
Zaloguj się aby komentować
Wstał o 5, żona wybyła gdzieś z koleżankami, chłopaki odstawione do szkoły/przedszkola, a ja się toczę spokojnie na szkolenie do sąsiedniego miasta, więc mam dzisiaj alibi i nie muszę czytać maili, ani odbierać telefonów. Zapowiada się spoko piąteczek. Wam też spokojnego piątku życzę! #pracbaza #zycie #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj dzwoni do mnie jakaś kobieta z moich okolic, pytając, czy będę mógł przeprowadzić "szkolenie BHP powyżej 3m"...
Dzisiaj będę w domu i sobie myślę, że jadę odpocząć ale może przydałoby się dorobić ale coś mi kliknęło I pytam czy chodzi jej o badania medycyny pracy powyżej 3m (praca na wysokości). Ktoś jej powiedział, że BHP jest potrzebne, a badania już ma.
Mówię jej, że ten ktoś to ją chce przewalić na pieniądze. Cisza... Wyjaśniłem o co chodzi. Pani podziękowała.
Najbardziej wkurwia mnie sytuacja, że ten ktoś 100PLN może za ten wałek by wziął, bo gdzieś po tyle te urzędowe szkolenia u mnie w okolicy latają u teczkarzy I psuje reputację potem innym ludziom z branży.
#pracbaza #jdg #bhpfailure
@jarezz może być to wymóg inwestora. Mam konkretny przykład, a i próg wysokości się zgadza. Ale finalnie i tka nie znam szczegółów więc może być to wszystko xd
Oj też miałem kilka takich telefonów i wydaję mi się, że to wynika z braku wiedzy, czego tak naprawdę potrzebują i rzucają losowe hasła, zeby tylko trafić
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio szukam dodatkowej roboty na boku (zdalnie). Nic specjalnego - papierkowa robota za ch⁎⁎⁎we pieniądze, ale roboty niewiele, a kasa się przyda.
Dostałem info, że dostałem się do drugiego etapu i mam nagrać filmik. Co k⁎⁎wa? XD. I na filmiku man opowiadać o sobie. LOL.
Spotkaliście się z czymś takim? Albo ja jestem dinozaurem i teraz trzeba nagrywać filmiki jak na TikToka albo kogoś srogo pojebało.
#pracbaza #rekrutacja
@tosiu to jest korporacyjny test badajacy niby kreatywność, prezentację czy inne soft skille a tak naprawdę mający pokazać czy jesteś gotów się odpowiednio poniżyć aby tam pracować.
Z opowieści znajomych, im bardziej zjebany proces rekrutacyjny, tym mocniej miejsce pracy przypomina sektę
Pytanie więc, jak bardzo Ci zależy?
@tosiu siostra takie coś miała. Była jedna próba, nie można było poprawiać ani ponawiać. Ultragigakorpo.
Zaloguj się aby komentować
Jutro wolne, jeden dzień a jak by miesiąc #pracbaza #wolneodpracy
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj spalem 30 minut w #pracbaza i nikt nie dawal o to jebania,nikt sie nawet nie zorientowal,ze nic nie robie. Pewnie spalbym dluzej,gdyby nie telefon od szefowej,ze mam we wtorek urlop i kiedy mam odebrac wolny dzien za 1 listopada. #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Jakie kursy trzeba zrobić,aby zdobyć podstawową wiedzę z finansów, dzięki której dostanie się na staż?
#finanse #korposwiat #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj w pracy był luźniejszy dzień, więc dziewczyny postanowiły posprzątać zaplecze. Ogólnie jesteśmy zawaleni towarem i zawsze na wszystko brakuje miejsca, więc bardzo się ucieszyłem. No i w związku z tym sprzątaniem jedna z pracownic odkryła na zapleczu szafkę z... butami innej pracownicy. Myślę sobie, ok każdy może przecież mieć jakieś buty na zmianę na zapleczu, może nawet ze dwie pary.
Wiecie ile par odkryły?
16! Szesnaście par butów jednej z pracownic. Jprdl, kopara mi opadała. Dziewczyny myślałem, że nie wyrobią ze śmiechu, a właścicielka "obuwniczego" się zagotowała i zaczęła coś tam tłumaczyć, ale nie za bardzo miała argumenty, więc musiała wkurwiać się w ciszy na to, że cała załoga z niej pompuje.
Muszę częściej zaglądać do szafek na zapleczu.
#pracbaza #buty #zonamodna
@Olmec znam człowieka, który w magazynie, w którym pracuje ma swoją paletę, którą traktuje jak komórkę lokatorską. W dodatku bydle ma uprawnienia administratora więc wywalił lokację, którą zajmuje z systemu żeby nikogo tam przypadkiem nie powiodło. A gdy 2x w roku jest liczenie towaru to sam je robi i zatwierdza żeby nikt nie zadawał pytań xD
Zaloguj się aby komentować
TZO? przecieć wykończeniówka jedzie na specjalnym zwolnieniu polegającym na niepłaceniu żadnych podatków.
No dobra, od tego pół etatu na minimalnej się płaci żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne - zresztą dokładnie takie same jak anetka zapierdalająca w korpo i oddająca połowę wypłaty na podatki. Polska
Zaloguj się aby komentować
#pracbaza
Chodzi chłop i rury psuje
Kieś bypassy instaluje
Spuszcza wodę, dmie powietrzem
Gdzie to wszystko? Gdzieś pod Kiekrzem!

Zaloguj się aby komentować
Znowu firma mi miesza i próbuje zmienić rotację
Wrrrr
Wytoczyłem ciężkie działa:
*Zagrywa kartę niepełnosprawnego dziecka*
Zobaczymy
#pracbaza #norwegia
Zaloguj się aby komentować
Opowiem Wam o mojej dziwnej przypadłości, która przypomniała mi się w wyniku wydarzeń z bieżącego tygodnia.
Otóż mam coś takiego, że bardzo rozśmiesza mnie widok ludzi uwięzionych w jakiejś niekomfortowej sytuacji. Nie chodzi bynajmniej o tortury czy tego typu klimaty, ale o sytuacje pokroju - nie ma tu zagrożenia życia, ale jest źle, druzgocąco, niewygodnie oraz uciążliwie i strasznie, desperacko chcę to zmienić, ale nie mogę, więc muszę trwać w tym impasie aż nadejdą okoliczności, w których będę mógł działać. Im bardziej położenie jest obrzydliwe, tym gorzej dla mnie, bo nie mogę powstrzymać się od śmiechu.
Pierwsza akcja, z poniedziałku. Jadę rano do #pracbaza komunikacją miejską i po wejściu do autobusu, już czuję ten okropny, słodkawy, duszący zapach. Ocho, jest chyba ktoś, komu nie po drodze z higieną. Gdzieś w tu siedzi kloszard, który rozsiewa wkoło uciążliwą aurę. Zajmuję strategiczne miejsce w przegubie i jedziemy. Nie mija dosłownie 10 sekund, kiedy zapach momentalnie przybiera na sile i to doprawiony intensywną nutą stolca. W trwodze zaczynam patrzeć czy nie oparłem się przypadkiem o jakieś wymazane fekaliami miejsce, sprawdzam podeszwy - uff, wszystko czyste. Ludzie zaczynają łapać ze sobą kontakt wzrokowy. Każdy weryfikuje, czy to nie przy nim znajduje się źródło smrodu. Siedzący podnoszą się i analizują siedziska, czy przypadkiem nie spoczęli na pozostawionej minie. Zapach przybiera na sile. Uznaję, że muszę przenieść się do innej części autobusu, bo nie będę wdychał tego szajsu. Przechodzę na front i już go widzę. Siedzi niczym król na tronie, zajmuje dwa siedzenia. Brudny od błota, typowo napuchnięta gęba i coś tam podstękuje. W miejscu, do którego się przeniosłem wali jeszcze bardziej. Jegomość coś tam mlaska, jęknie pod nosem i momentalnie autobus wypełnia taki smród, że normalnie chce się rzygać. No wybaczcie za określenie, ale j⁎⁎ie tak, że nie idzie wytrzymać. Jakaś osoba w panice zaczyna krzyczeć "PROSZĘ ZATRZYMAĆ AUTOBUS! PROSZĘ OTWORZYĆ DRZWI!". Kierowca odpowiada, że nie może tu stanąć, że dopiero na przystanku. Pasażerowie w beznadziei zakrywają usta dłońmi i zbijają się w kupę przy drzwiach. Ktoś się drze "OTWÓRZ DRZWI!!!" ale pojazd nadal powoli sunie do przodu. Ja mam odruchy wymiotne, rwie mnie tym bardziej, bo kisnę w środku na widok przerażonych pasażerów, desperacko przestępujących z nogi na nogę, uwięzionych, tak jak i ja w tej komorze gazowej. "JEZU!" ktoś krzyczy, ale nawet z niebios zero ratunku. Mój organizm odmawia dokonania wdechu, duszę się zarówno z obrzydliwości, jak i z powodu tego, że mój brzuch się spina targany skurczami śmiechu. Rety, jakie to jest kuriozalne!
Wreszcie stajemy, drzwi się otwierają. Zszokowani oczekujący na przystanku obserwują, jak z autobusu wypada cały oddział pasażerów, ludzie kaszlą, chrząkają, niektórzy zawisają na balustradach z głową w dół i plują na ziemię. Mnie rwie jeszcze dobrą minutę po opuszczeniu pojazdu, ale bekę mam z tego nieziemską.
Jest jeszcze druga sytuacja, która mi się przypomniała. Wiele lat temu, wraz z kolegami wybraliśmy się na parę dni do chaty w lesie. Alkohol, ognisko, ot takie spędzenie czasu w męskim gronie, by sobie poczilować i pogadać o głupotach. Godzina późna, środek nocy. Ja stoję gdzieś obok, przy ogniu. Obok mnie drugi. Trzeci siedzi przy stole, na którym stoi lampka. A stolik to był taki biwakowy, przy którym znajdują się ławki z dwóch stron i wraz ze stołem stanowią jedną, wspólną konstrukcję, na pewno wiecie o co chodzi. Aby zasiąść lub się wydostać, trzeba przełożyć nogi nad siedziskiem. Czasami, szczególnie w stanie upojenia (oraz w panice) bywa to trudne. O czymś tam sobie gadaliśmy, gdy nagle nadleciał żuk gigant. No autentycznie olbrzymi, przerażający owad wielkości bym powiedział wróbla. Oczywiście nieproszony gość pojawił się w okolicy lampki stojącej na stoliku i zawisł w powietrzu kilkanaście centymetrów przed twarzą siedzącego kolegi i lewitował tak, bez zamiaru opuszczenia imprezy. Koleś nagle ze strachu kopnął kolanami w blat od dołu i począł szarpać się sam ze sobą, aby wygramolić się z konstrukcji pełnej ukośnych zastrzałów, w które wcześniej wplątał sobie nogi, bo akurat tak mu się dobrze siedziało. Żuk bzyczy głębokim basem i unosi się w miejscu niczym helikopter, a ten wierci się i nie może się wydostać, aż w pewnym momencie zaczyna wrzeszczeć, ale nie jest to wrzask dorosłego mężczyzny. Jest to krzyk ostateczny, bardzo wysokim tonem, niemalże sopranem. Koleś wierzga, kopie w miejscu i piszczy, nie mogąc wyplątać się z gąszczu stolarskiej podkonstrukcji mając przed oczami potwora, który swoją drogą interesuje się wyłącznie jarzącą się żarówką.
A ja? A ja stoję obok i miota mną ze śmiechu...
#heheszki (przynajmniej dla mnie)

Ahhh... A przez chwilę myślałem że odpisujesz jakiś nowy scent kurosa czy innego niszowego pachnidła.
#perfumy
@StaryMokasyn kurosa nigdy nie mialem okazji poczuć, ale zbudował sobie juz taką renomę, że chętnie bym go poznał
Nie chodzi bynajmniej o tortury czy tego typu klimaty, ale o sytuacje pokroju - nie ma tu zagrożenia życia, ale jest źle, druzgocąco, niewygodnie oraz uciążliwie i strasznie, desperacko chcę to zmienić, ale nie mogę, więc muszę trwać w tym impasie aż nadejdą okoliczności, w których będę mógł działać.
Pięknie opisałeś całe moje życie.
Kilka lat temu była imba w necie, bo kierowca wyrzucił z autobusu takie indywiduum, jak z pierwszej przygody, bodajże w Jastrzębiu. O dziwo, znaleźli się obrońcy menela, ale nie pociągnęli swej narracji długo, bo okazało się, że sprawa była jak najbardziej zgodna z regulaminem przewoźnika. A menel nawet biletu nie posiadał.
Zaloguj się aby komentować