#podsumowanieroku

2
195

Mówi się. że tylko ludzie i delfiny uprawiają miłość (seks) dla przyjemności, ja wam pokażę, że człowiek potrafi zaspokoić owcę! Jak to zrobić? No na przykład dając tag #przemysleniazdupy, żeby nie zleciało się stado baranów, a za nimi spragniowa tagu owca, bo już będzie zaspokojona. No jak już zrealizowałem swoją potrzebę uzewnętrznienia przemyśleń z d⁎⁎y, to czas zrobić #podsumowanieroku. Robię to po dwóch piwach, a nie wykluczone, że pójdę po trzecie, więc będzie szczerze, choć nie rozważnie. Tak, wiem, że jest środek tygodnia, a jak już to środowa noc to jest wódy, a nie piwa czas, ale akurat ta mi nie wchodzi, mam parę butelek w barku i jak na razie, to nie mam chęci po nie sięgać.
To co powiem o minionym roku? W końcu kupiłem cabrio, żeby spełnić swoje marzenie, długo o nim myślałem, kilka, jak nie kilkanaście lat. Potrzebuję wymówek, żeby spełniać marzenia, bo miał być dla żony, zamiast jej pierdzikółka, którym był Renault Modus, na szczęście się sprzedał, choć poniżej ceny, którą sobie za niego życzyliśmy, ale trudno, w szczycie mieliśmy pięć aut, teraz mam dwa. Tak, do 27 listopada mieliśmy, bo tego dnia zmarła, po nierównej walce z rakiem, która ciągnęła się od końca 2022 roku. Jej choroba i to ciągłe podupadanie na zdrowiu, to bardzo dobra wymówka dla niezrealizowanych postanowień na 2025 rok. Nie miałem czasu na ogarnięcie swojego warsztatu, zrobiłem posadzkę, nie zrobiłem sufitu. Nie zamieniłem swojego auta roboczo-wędkarskiego na terenówkę. Nie złowiłem suma nad Bugiem, choć próbowałem, jeszcze w sierpniu byliśmy pod namiotami nad tą rzeką. Nie stałem się lepszym człowiekiem. Finanse udało mi się ogarnąć, choć nie wiem, czy to dobrze, bo okazało się, że jestem w czarnej d⁎⁎ie, choć bez żadnych zobowiązań i z oszczędnościami, które nie pozwolą mi uniezależnić się mieszkaniowo od rodziny. Znaczy, jakbym bardzo potrzebował to najtańsza kawalerka w okolicy, to koszt 140000 zł, ale czy z moim spierdoleniem społecznym poradziłbym sobie w bloku gdzie 60% mieszkań to mieszkania socjalne? Nie, to się nie uda, bo na koniec roku psycholog stwierdził, że mam książkowe objawy ADHD, które śmierć żony i ta cała żałoba tylko wzmocni, jeśli nie rozpocznę leczenia w tym kierunku. Dlatego stwierdziłem, że najpierw ogarnę sobie dzień codzienny i uczę się nowych rutyn, muszę zrobić badania profilaktyczne i dopiero udać do dietetyka by ułożył mi jakąś sensowną dietę, by w końcu zacząć odżywiać się normalnie. No cóż, tyle z podsumowania, teraz czas na #postanowienia2026. Widzę przypływ nowych użytkowników z wykopu, nie chcę stać się dla nich toksyczny, jak to bywało na wykopie, to tyle w temacie #hejto. Co więcej? Chcę zadbać o swoje zdrowie, nie tylko psychiczne, ale i fizyczne. Zapisałem się na kartę multisport, na dwa wejścia w tygodniu, na początek wystarczy. Raz siłownia i raz basen. Do psychologa znów pójdę, jak ogarnę notariusza, do tej pory nie potrafiłem zrobić sobie praw do nabycia spadku po żonie.

Cabrio ogarnę w tym roku na tiptop.
Własnoręcznie wyfiletuję, smacznie przyrządzę i zjem złowioną przez siebie rybę. Nie wiem, co to będzie, ale chcę, żeby było smaczne, może sum albo sandacz.
Nie zerwę kontaktów z byłym szwagrem. Dobry chłop z niego, też lubi jeździć na ryby.
Zrobię porządek w warsztacie, by w końcu dało się tam siedzieć komfortowo w zimę.
Ograniczę swoje zbieractwo do minimum. Teraz mam dużo przydasiów, projektów niezrealizowanych, trzeba z tym skończyć.

Także sobie i wam życzę, żeby spełnić postanowienia na ten rok. Dobranoc!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#podsumowanieroku


Rozliczenie celów 2025:


Pompki - 47290 / 50 000 = 95%

Przysiady - 25 710 / 35 000 = 73%

Obwody (trening z kettlem) - 317 / 1000 = 32%

Plank - 1584 / 2000 min = 79%

Bieganie - 1194 / 1000 km = 119% !

Wziąć udział w parkrun

Wystartować w biegu na 10 km

Zaliczyć bieg na dystansie półmaratonu

Utrzymać wagę 95 - 100 kg = 99kg


Przeczytać i zrecenzować 30 / 30 książek

(10 696 / 10 000 stron) = 101%

Napisać 0 / 10 opowiadań = 0%


Praktyka stoicka - 317 / 350 dni = 91%

Medytacja - 4420 / 5000 min = 88%



Ogólnie jestem zadowolony i pomimo tego, że pierwotnie zakładałem zaliczenie celów na 100% to zaliczam sobie wszystko co zbliżyło się do 75%.


W przypadku pompek i przysiadów spodziewałem się progresu w postaci zwiększenia ilości powtórzeń. I progres przyszedł jednak jako polepszenie jakości ćwiczeń. Pompki robię wolniej, głębiej i bardziej kontroluję ruch, a przysiady robię pełne i głębokie, bez przytrzymywania się. Bo w pierwszym kwartale moje przysiady wyglądały tak, że musiałem się czegoś lekko przytrzymać i nie robiłem ich do końca, ze względu na ból kolan. Na chwilę obecną czasem dalej coś zatrzeszczy w kolanach, ale ból zniknął całkowicie. Plank to po prostu stagnacja.


Za to w bieganiu zaliczyłem największy progres, większy niż się spodziewałem i zaliczyłem wszystkie wyzwania biegowe. Cieszy mnie to, bo jeśli chodzi o sport to bieganie jest moją główną aktywnością, która przynosi mi najwięcej radości.


Jedyna aktywność fizyczna, która mi nie poszła to trening z kettlem. Była to nowa aktywność i początkowo szło dobrze, zaliczyłem progres, dołożyłem parę kilo, co przyniosło drobną kontuzję, po której doszedłem do siebie i wróciłem do ćwiczeń. Jednak z biegiem czasu przez natłok obowiązków domowych i osobistych po prostu zaczynałem zapominać o tym, żeby pomachać kettlem. Wybiłem się z regularności i straciłem zapał. Mniej więcej w połowie roku stwierdziłem, że to bez sensu i porzuciłem te ćwiczenia. Zabrakło mi uwagi, żeby wytworzyć nowy nawyk, utrzymując przy tym dotychczasową rutynę i godząc to wszystko z innymi obowiązkami. No trudno, tak wyszło i nie uważam tego za jakąś porażkę.


Książek przeczytałem dokładnie tyle ile zamierzałem i wrzuciłem recenzję każdej z nich na bookmeter. Z planowanych 10 opowiadań nie napisałem żadnego. Nie potrafiłem się zmobilizować i nie mam na to żadnego wytłumaczenia. Za to od połowy maja wróciłem do regularnego pisania dziennika.


W medytacji zaliczyłem stagnację, a było to spowodowane tym, że ulepszyłem swoją praktykę stoicką. Codzienny przegląd siebie, który wykonywałem najczęściej raz dziennie, w tym momencie robię dwukrotnie: rano i wieczorem. Kosztuje mnie to trochę więcej czasu, ale efekty są zauważalnie lepsze. Mam przez to mniej czasu na medytację, ale jakby nie patrzeć to te codzienne stoickie ćwiczenia mentalne również są formą medytacji. Nie będę ich jednak wliczał do licznika medytacji, bo w dalszym ciągu chce kontrolować czas tradycyjnej medytacji, w trakcie której po prostu czyszczę głowę z myśli.



No a poza tym wszystkim to:


- W trakcie zliczanych spacerów zrobiłem 329,7km. A na pewno było tego więcej.

- Kupiłem sobie supa i jako tako nauczyłem się na nim pływać. Mam z tego fun.

- Jeździłem po całej Polsce na hejtopiwa, głównie z kawiarenki #zafirewallem + 1 w Gdańsku.

- Byłem dwukrotnie na zagramanicznych wczasach i cieszy mnie to, bo przez długi czas w swoim życiu nie miałem takich możliwości. A od kiedy pamiętam to zwiedzanie krajów cieplejszych niż Polska było moim małym marzeniem, które teraz mam sposobność realizować.



Podsumowując, jestem zadowolony z siebie i z tego co robiłem w roku minionym. A czego sobie życzę w bieżącym? Otóż niczego sobie nie życzę, bo życie to nie koncert życzeń. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jednak czego by mi nie zesłał los dam sobie z tym radę i postaram się wykorzystać to w najlepszy możliwy sposób. #stoicyzm

Lista celów i wyzwań tutaj.


#oczynieniupostepow #postanowienia

236518ca-b2bd-4563-8bdb-f88a2f991b44

pierwotnie zakładałem zaliczenie celów na 100% to zaliczam sobie wszystko co zbliżyło się do 75%.


@splash545 przy taki swobodnym podejściu do celów, to każdy swoje zrealizował A na serio to gratuluję!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie #bookmeter 2025


Witam serdecznie i zapraszam na roczne podsumowanie naszej czytelniczej zabawy! Podobnie jak w zeszłym roku, może i w czytaniu jesteśmy świetni, ale matematyka nas czasem przerasta xD Licznik zakończyliśmy na liczbie 1857, nie obyło się jednak bez wpadek i powtarzania części numerków czy cofnięcia się w czasie o 30 xD Dlatego do wyników użyłem spisu ze strony bookmeter.xyz którą zawdzięczamy wspaniałemu @renkeri , ukłony do ziemi dla Ciebie!


W 2025 przeczytaliśmy łącznie 1901 książek (z czego dwie były pozbawione ocen), co oznacza wzrost względem roku 2024 o ponad 47%. Również liczba użytkowników uczestniczących w zabawie wzrosła: z 73 osób do 126, co jest wzrostem o 73% - piękne wyniki, gratulacje! Mała uwaga tylko, że kilku użytkowników mogło zostać zdublowanych ze względu na usunięcie i powrót na nowym koncie


Nietrudno zatem policzyć, że na jednego użytkownika przypadło nieco ponad 15 książek, co jest delikatnie słabszym wynikiem niż przed rokiem, wynikającym z długiego ogona w statystyce


Kto w zeszłym roku pochłonął najwięcej książek? Tak przedstawia się top15 naszych czytelników, które jest bardzo wyrównane pod względem płci:

  1. @WujekAlien ze 153 książkami

  2. @konik_polanowy ze 149 książkami

  3. @Shivaa z 79 książkami

  4. @trixx.420 z 65 książkami

  5. @Cerber108 z 64 książkami

  6. @Wrzoo z 56 książkami

  7. @l__p z 53 książkami

  8. @serotonin_enjoyer z 52 książkami

  9. @KatieWee z 50 książkami

  10. @Statyczny_Stefek z 49 książkami

  11. @bojowonastawionaowca z 47 książkami

  12. @Endrevoir z 45 książkami

  13. @moll z 42 książkami

  14. @AndzelaBomba z 41 książkami

  15. @Barcol z 36 książkami

Pełna lista będzie do przejrzenia w komentarzu


W jakim miesiącu przeczytaliśmy najwięcej książek? Nie powinno być dużego zdziwienia, że chodzi o grudzień z 249 książkami, acz to liczba delikatnie zafałszowana przez dodawanie książek do licznika na ostatnią chwilę Nie bez powodu w top6 najlepszych dni z liczbą przeczytanych książek znalazło się aż 5 grudniowych dni xD Zachęcam do regularności w tym roku! Na drugim miejscu znalazł się marzec (225 książek), zaś na trzecim styczeń (224 książki). Tabelę zamyka sierpień ze 110 przeczytanymi książkami.


Jeśli chodzi o najbardziej popularne tytuły, w tym roku zwycięzcami są:

  1. Rozdroże kruków - 14x (średnia ocena 6,57)

  2. Przemiana - 11x (średnia ocena 7,18)

  3. Myszy i ludzie - 10x (średnia ocena 8,00)

  4. Piknik na skraju drogi - 8x (średnia ocena 5,88)

  5. Jak usunąć wujka z podłogi? Zawód: sprzątanie po zgonach - 7x (średnia ocena 7,00)

  6. Doktor Jekyll i pan Hyde 7x (średnia ocena 6,85)

  7. Na Zachodzie bez zmian - 6x (średnia ocena 8,50)

  8. Krew Elfów - 5x (średnia ocena 9,00)

  9. Ojciec chrzestny - 5x (średnia ocena 9,00)

  10. Kwiaty dla Algernona - 5x (średnia ocena 8,40)

  11. Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty - 5x (średnia ocena 7,60)

  12. Obcy - 5x (średnia ocena 6,40)


Najbardziej popularni autorzy:

  1. Andrzej Sapkowski - 45x (średnia ocena książek 7,64)

  2. Terry Pratchett - 33x (średnia ocena książek 7,94)

  3. Stephen King - 32x (średnia ocena książek 6,72)

  4. Brandon Sanderson - 29x (średnia ocena książek 7,64)

  5. Pierdomenico Baccalario - 23x (średnia ocena książek 7,00)

  6. J.K. Rowling - 21x (średnia ocena książek 8,52)

  7. Stanisław Lem - 20x (średnia ocena książek 7,70)

  8. Isaac Asimov - 18x (średnia ocena książek 6,28)

  9. James S.A. Corey - 16x (średnia ocena książek 7,25)

  10. Frank Herbert - 16x (średnia ocena książek 6,13)


Największym zainteresowaniem cieszyły się książki z gatunku fantasy, science fiction (wybierane 434 razy), następnie literatura piękna (267x) i kryminał, sensacja, thriller (198x)


Najlepsze książki ich zdaniem (wyłączając użytkownika @owczareknietrzymryjski , który masowo dawał książkom 10/10 nawet mimo ich wymienianych wad) przeczytali* @AdelbertVonBimberstein (średnia 8,29), @SuperSzturmowiec (średnia 8,06) i @adsozmelku (średnia 7,97). Najsłabsze zaś @Vampiress (średnia 4,53), gdzie nawet zsumowanie wyników z poprzednim kontem @AndzelaBomba by nie pomogło, jako że ono zajęło drugie od końca miejsce xD Średnia ocen z wszystkich 125 użytkowników wyniosła 6,96.


* brałem pod uwagę wyłącznie użytkowników, którzy przeczytali 10 lub więcej książek


Dziękuję wszystkim, który w ubiegłym roku dołożyli choćby najmniejszą cegiełkę do tagu, mam nadzieję, że w tym roku nasze grono, zarówno pod względem liczby użytkowników, jak i liczby przeczytanych książek, będzie się rozrastać, a ja będę miał dużo do podsumowania za rok Ukłony!


#ksiazki #bookmeter #podsumowanieroku

#owcacontent

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#podsumowanieroku


Jestem z siebie całkowicie dumna jeżeli chodzi o ten rok - dużo się nauczyłam, dużo się dowiedziałam, dużo zrozumiałam, także o sobie samej.


Dotrzymałam swojego postanowienia dotyczącego nauki japońskiego, przeczytałam sporo książek (choć nie tyle, ile bym chciała), poszłam do lekarzy, żeby otrzymać diagnozę i leki, a boję się lekarzy okropnie.


W pracy dałam z siebie naprawdę wiele - co było trudne, bo i zeszły i ten rok szkolny doprowadzał mnie do rozpaczy liczbą nadgodzin - mam 30 godzin biblioteki, 9 tablicowych i 4 z projektu, padam na nos. Ale udało mi się zrobić dwa przedstawienia -Dziady i Opowieść wigilijną, do Opowieści stworzyłam nawet scenariusz

Przetrwałam też osiemdziesięciolecie placówki, co nie było łatwe w najstarszej szkole w mieście

Zrobiłam też skontrum, taką jakby inwentaryzację, skończyłam je w Sylwestra

Poprowadziłam trzy bardzo dobrze ocenione szkolenia dla innych nauczycieli bibliotekarzy - na w większości nudne tematy, więc cieszę sie, że się podobało.


Podczas wakacji sporo podróżowaliśmy - najważniejsza była wyprawa w Tatry przez Białystok, polecam tę trasę

Odwiedziliśmy po drodze różne miejsca znane mi z literatury, które często chciałam zobaczyć już od dzieciństwa (jak na przykład Ujazd, znany mi z Opowieści gęsiego pióra - książki, którą wiele osób miało, a nikt nie czytał, a ja uwielbiałam). W Zakopanem przez dwa tygodnie szukałam śladów artystycznej i literackiej historii tego miasteczka - było to trudne, ale nie niemożliwe.


Byliśmy w ciągu całego roku na paru wydarzeniach związanych z książkami - na targach w Poznaniu (super), w Warszawie (meh), w Krakowie (powinni się nad sobą zastanowić) i we Wrocławiu (urocze).


Jeżeli chodzi o Maud Montgomery, to moje zbiory powiększyły się znacznie, pojawiła się w nich ziemia z Wyspy Księcia Edwarda, kilka ładnych starszych wydań i książki z różnych zakątków świata. Stworzyłyśmy z koleżankami kółko miłośniczek, spotykamy się co jakiś czas, żeby wymieniać się naszymi wrażeniami. Miałam wspólną z inną koleżanką wystawę książek w bibliotece miejskiej - poznałam mnóstwo świetnych ludzi, tak samo na corocznym złocie Fanów Ani z Zielonego Wzgórza w Zielonej Górze - wiedzieliście, że jeden z największych zbiorów Ani w Polsce ma Superniania - Dorota Zawadzka?

Jeżeli o zlotach mowa, nie mogę pominąć spotkań kawiarenki #zafirewallem - w Grudziądzu, Gorzowie i w Kielcach- było super, dziękuję Wam!


Czego sobie życzę w tym roku?

Więcej książek, to na pewno - i więcej czasu na pisanie.


Pewne rzeczy rozstrzygną się w tym i przyszłym tygodniu, więc na razie nie będę podejmowała żadnych decyzji i postanowień - proszę jednak o trzymanie kciuków


#ksiazki #ksiazkikatie #aniazzielonegowzgorza #podsumowanie #podroze

4185b9af-b27f-4f72-8fda-ea4b1887f171
7bdced85-270a-43bf-bc6a-0bdcbf7b0a39
32fdb3d5-d946-493c-9456-cb00de96f585

Zaloguj się aby komentować

W końcu jakaś mała chwila czasu.... To postaram się napisać moje małe podsumowanie roku

Ciężki to był rok, nie zapomnę go nigdy. Udało się kupić mieszkanie i się przeprowadzić, przygarnęliśmy kotka, zorganizowaliśmy Wigilię i Sylwestra.... Wszystko tak naprawdę w 2 części roku. W pierwszej było motanie co chcemy zrobić i w sumie nie robiliśmy nic, tylko trwaliśmy. Ale to nic.

W pracy w końcu, po 3 latach ciężkiego zapierdolu i ciągłych wyrzutów i zarzutów moja praca została doceniona. Nawet miałem okazję brać udział w wewnętrznej rekrutacji na inne stanowisko ale niestety nie do końca im pasowałem, ale dostałem od HR bardzo dobry feedback. Cóż, zdarza się, idziemy dalej.

Na #hejto minęły mi w zeszłym tygodniu 3 latka Można powiedzieć że w pierwszym tylko lurkowałem, w drugim zacząłem coś wrzucać a w zeszłym roku zacząłem się dużo mocniej udzielać i jestem z tego powodu bardzo zadowolony Efektem moich LOTRowo herbacianych wrzutek było to piękne miejsce xD

A jakie plany na ten rok? Zacząć nadpłacać kredyt, nie oszaleć w robocie, wagowo zejść poniżej 80kg i się tego trzymać jednocześnie uprawiając regularnie sport. I nie przestać wrzucać kontentu Pozdro!


#podsumowanie #podsumowanieroku #hejtopodsumowanieroku2025

00594553-ac22-46e1-bd0f-40bc3f379c09

Chyba nadszedł czas na małe #podsumowanieroku Rozpisywać się nie będę, bo nie ma za bardzo o czym xd

Niestety jak na starego człowieka przystało, zdrowie już nie te co rok temu, co odebrało mi kawał przyjemności z życia. Do tego spełnił się czarny scenariusz i trzeba było szukać nowej pracy. Z tego ostatniego finalnie wyszłam na lepsze i od tego miesiąca zaczynam nową, fajniejszą robotę.

Z dobrych rzeczy to całkiem sporo czasu spędziłam na rowerze, odkryłam dużo nowych tras no i zakupiłam nowy #rower <3 Na #ksiazki też znalazłam czas, choć może trochę za dużo. Udało mi się również wykończyć #remont łazienki tak w 95%. Najważniejszego - sporego lustra, wciąż nie ma, ale nie spieszy mi się, mam tymczasowe xd Ponadto odwiedziłam 4 kraje i po Polsce też trochę jeździłam, letnie eskapady wrzucałam pod tagiem #wspomnieniazwakacji

Co do hejto, to udało mi się zrealizować plan i wrzucać wszystkie (chyba) przejechane kilometry na #rowerowyrownik oraz przeczytane książki na #bookmeter (nie krzyczcie że wołam xd) W tym roku planuję kontynuować wrzuty pod tymi tagami, bo weszło mi w nawyk 😅

Poza tym założyłam #hejtozeszyt który mam nadzieję będzie mi dane jeszcze przeczytać jak już się zapełni 😁 oraz przypadkowo stałam się organizatorką jesiennego #hejtopiwowroclaw mam nadzieję nie ostatniego, bo super było was poznać ☺️

Zwykle nie robię planów na nowy rok, ale że ostatnie miesiące były wariackie i czytanie to było max co mogłam dla siebie zrobić, to teraz planuję jak najszybciej wrócić do reszty hobby: roweru i dalszych remontów. Ale przede wszystkim chce z maksimum energii rozpocząć nową pracę, bo po 8 latach w jednej firmie zdążyło łapać wypalenie.

Miałam się nie rozpisywać, ale jakoś samo poszło.

Życzę Wam wszystkiego nawzajem w Nowym Roku i widzimy się prawdopodobnie pod koniec stycznia w Łodzi 😁

0ed62472-5a78-4190-a7fc-0007f757dbc0
de5b6ef1-bdd3-4c2d-af9d-a49d13e25800
309d6293-4ed6-4213-a93a-fbd8b1f619d7
6993353f-9edc-474d-9a1f-434215e4fab9
220a5e0a-6aca-47b0-98d7-20ebd3db7654

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#podsumowanieroku ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


2025 był rokiem, który był ciężki, dużo się nauczyłam ale i dużo osiągnęłam


Na jego przełomie zatrzymałam się i pierwszy raz od dawna naprawdę zrozumiałam, którą drogą chcę iść. Bez pośpiechu, bez cudzych oczekiwań. Swoją.


W 2025 obroniłam tytuł magistra sztuki i razem z nim otworzyłam drzwi, o których kiedyś nawet nie śmiałam myśleć. Zorganizowałam kilka wystaw obrazów, przeszłam dwie operacje, które poprawiły moje funkcjonowanie ale i dały do myślenia nad życiem i jego kruchością, otworzyłam własną firmę, udało się też kilka razy wylecieć na wakacje z niebieskim.

Poznałam nowych ludzi ale i jestem wdzięczna za tych którzy są ze mną od początku i mam w nich wsparcie.


Jednak największym sukcesem było podpisanie umowy z galerią, która przez lata była moim największym marzeniem. Tym z kategorii „może kiedyś”.

A okazało się, że to „kiedyś” ma konkretną datę


W 2026 wchodzę z nowym cyklem obrazów. Po raz pierwszy pojawią się też limitowane printy, bo sztuka może iść dalej, nie tracąc duszy.


Myślę że to dopiero początek, mam nadzieję że 2026 będzie jeszcze lepszy niż 2025. Wam życzę tego samego! Walczcie i spełniajcie swoje marzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#tzssmaluje #sztuka #gownowpis

367f0f61-2225-4eca-87cb-5b88c40e843a

Zaloguj się aby komentować

W już zeszłym roku, zgodnie z postanowieniem, ograniczyłem trochę ilość czytania, by mieć ciut więcej czasu na giereczki - niestety nie mogę powiedzieć, by się udało. Pykły w nim 64 książki, jednakże - wyłączając czytane za dzieciaka pozycje Baccalaria - faktycznych nowości wychodzi zaledwie 44; stron z kolei idzie razem naliczyć 25652. Jeżeli chodzi o podział na wydawnictwa, to brak fajerwerków bądź zaskoczenia: 22 od Olesiejuka (cały Baccalario), 13 od MAGa, po 12 od Vespera i Rebisu, ledwie 3 spod szyldu Literackiego i 2 Zyska. Średnia ocen wyszła widocznie mniejsza niż w 2024 roku (choć wydawało mi się, że będzie podobna), natomiast nieznacznie wyższa niż w 2023.

Poniżej lista książek przeczytanych w roku minionym:


STYCZEŃ

1. Księga Czaszek 3/10

2. Bogowie Pegāny i inne op. fantastyczne 6/10

3. Kroniki Amberu 1 7/10

LUTY

4. Kroniki Amberu 2 5/10

5. Maszyna różnicowa 8/10

6. Grobowiec. Zaraza 7/10

7. Nigdziebądź 7/10

MARZEC

8. Kukułcze jaja z Midwich 8/10

9. Pół króla 5/10

10. Pół świata 3/10

11. Pół wojny 6/10

12. Odwrócony świat 8/10

KWIECIEŃ

13. Krwawy południk 6/10

14. Słuchacz 6/10

15. Cryptonomicon 10/10

16. Powrót z gwiazd 6/10

MAJ

17. Śpiący przebudzony 5/10

18. Walizka pełna gwiazd 7/10

19. Busola snów 5/10

20. Mapa przejść 8/10

21. Złodziejka luster 7/10

22. Wrota czasu 9/10

23. Antykwariat ze starymi mapami 9/10

24. Dom luster 9/10

25. Wyspa masek 10/10

26. Kamienni strażnicy 10/10

CZERWIEC

27. Pierwszy klucz 10/10

28. Ukryte miasto 8/10

29. Mistrz piorunów 7/10

30. Labirynt cienia 7/10

31. Lodowa kraina 7/10

32. Ogród popiołu 7/10

33. Klub podróżników w wyobraźni 7/10

34. Statek czasu 7/10

35. Podróż do Mrocznych Portów 4/10

36. Piraci z Mórz z Wyobraźni 3/10

LIPIEC

37. Wyspa buntowników 2/10

38. Godzina bitwy 3/10

39. Wielkie lato 7/10

40. Viriconium 3/10

41. Jestem legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał 4/10

SIERPIEŃ

42. Jedyni dobrzy Indianie 8/10

43. Więcej niż człowiek 6/10

44. Inwazja porywaczy ciał 7/10

45. Oszczędnego czarodzieja poradnik przetrwania w średniowiecznej Anglii 7/10

46. Zgroza w Dunwich i inne przerażające op. 9/10

WRZESIEŃ

47. Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne 6/10

48. Nemezis i inne utwory poetyckie 7/10

49. Fiasko 10/10

50. Wieki światła 8/10

PAŹDZIERNIK

51. Dom burz 4/10

52. Omen 5/10

53. Diuna 8/10

54. Mesjasz Diuny 6/10

55. Dzieci Diuny 4/10

LISTOPAD

56. Bóg Imperator Diuny 3/10

57. Heretycy Diuny 6/10

58. Kapitularz Diuną 3/10

GRUDZIEŃ

59. Pyłek w Oku Boga 7/10

60. Ballada o Czarnym Tomie 7/10

61. Czas jest najprostszą rzeczą 8/10

62. Wszyscy na Zanzibarze 10/10

63. Solomon Kane 6/10

64. Czerwony śnieg 8/10


Standardowo, kilka zestawień:


NAJLEPSZE KSIĄŻKI (w losowej kolejności):

1. Cryptonomicon

2. Fiasko

3. Wszyscy na Zanzibarze


NAJGORSZE KSIĄŻKI:

1. Wyspa buntowników

2. Księga Czaszek

3. Pół świata


POZYTYWNE ZASKOCZENIA:

1. Wszyscy na Zanzibarze

2. Ogólnie twórczość Lovecrafta

3. Ulysses Moore tomy 1-6 (równie dobre jak za dzieciaka)


NIESPEŁNIONE OCZEKIWANIA:

1. Kroniki Amberu

2. Kroniki Diuny

3. Ulysses Moore tomy 13-17 (równie gówniane jak za dzieciaka)


NAJBARDZIEJ GRZMOCONE WPISY:

1. Maszyna różnicowa

2. Cryptonomicon i Fiasko ex aequo

3. Kapitularz Diuną (ludzie, dlaczego?)


No i tak to wygląda. W tym roku chciałbym zabrać się za jakąś ogromną serię, ale wciąż brak w tej kwestii decyzji.


Wszystkim użyszkodnikom dziękuję za udzielanie się na tagu i życzę jeszcze większej ilości pochłanianych lektur oraz ciągłego poszerzania się biblioteczki, fizycznej czy wirtualnej.


W zeszłym roku nie udało mi się opowiedzieć o moim książkowym mega-pliku, więc może w tym wreszcie się powiedzie.


Obrazek perfidnie zajumany z internetu.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkicerbera #podsumowanieroku #hejtopodsumowanieroku2025

caa0a9d9-7d99-441f-8193-a19fae7867f1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak na fakt ze od ponad pół roku z zablokowanym tagiem polityka to chyba całkiem spoko. Acz widzę, że jestem oszczędny w piorunowaniu rzeczy (co też pochodną wyłączenia wyzwań :P)


#podsumowanieroku

ef00f63c-e8a1-4410-acd9-ea0f71f3257a
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Skoro 2025 za mna to #podsumowanieroku jakies trzeba.

#cybulionsieleczy
Udalo sie dojsc do tego czemu nie dziala mi przelyk i od 3 miesiecy lecze Miastemie Opuszkową. Mam nadzieje ze choroba da se spokoj i nie bedzie sie rozwijac. 5zl za leki na miesiac to uczciwa cena. Kolejne leki ktore juz bede bral na zawsze. Chwile pozniej przypadkowo zdiagnozowano u mnie nowotwor, dzieki wsparciu mordeczek z hejto (a w szczegolnosci trojce - @skorpion @paulusll @cebulaZrosolu ) nie poddalem sie, nie ucieklem tylko stanelem z wyzwaniem twarza w twarz. Nie mam jeszcze wynikow histpat, rana sie ladnie goi, kosc tez. Ułożenie na nerwie, a w sumie sklejenie sie z nim + moje problemy ze skolioza, dyskopatia etc dawaly efekt czestego odcinania lewej strony. Od operacji nie zauwazylem nawrotow wiec chyba mamy to.

#cybulionjestinny Nie wiem ile paczek wyslalem, ale aktywnie od stycznia gdy tylko wrocilem do obiegu, przez luty marzec gdy delegowalem, ciągle nadawalem jakies paczuchy do was moi mili. A ze karma wraca to wiele tez paczek odebralem. Banan od @Heheszki to nowa ulubiona gra ktora pykam z rodzicami. Wielki benek od @paulusll posluzy mi pewnie nie raz jako oręż ( w statach ma jeden punkt mniej niz kij z kupa). Bylo tego duzo. Jakbym wpadl rok temu na to zeby se osobny tag zalozyc.... W tym roku nie zwalniam, @yoowki @Yes_Man @TyGrySSek to trojka uzyszkodnikow ktorzy beda musieli sie zmierzyc z mikroskopijnymi klockami i grzybkami prosto z mazur.

Kariera - jak to kariera, szkolen przebylem duzo, glownie rozwijam wiedze o winie bo ta ciagle gdzies u mnie kuleje.

Wino - wino roku 2025 - zdecydowanie Cabernet Cortis Blanc de Noir od Kazimierskich Wzgórz. Nie ma co wiele mówić, unikat, trzymam kciuki by Marek dalej robil to co robi, życze mu też przyznania apelacji. Jemu sie bardzoej należy niż Turnau-om.

Samochód - bez zmian, stary zdezelowany, fabia sie nazywa, na nosie ma znaczek Alpine. Wiec powiedzmy ze to Alpine F1. W tym roku planuje sie przesiasc w cos mniejszego, bo combi w moim wypadku sie nie przydaje.

Koty - calym rokiem pod moim okiem - moja dwojka ma sie bardzo dobrze, okazy zdrowia. #dzialkowekitku zaś powoli sterylizuje, 4 za mna. Dla dwójki znalazlem domy, w poniedziałek finalizuje przejecie. A w piatek kolejna akcja złap i dostarcz do weta. Myśle że robie dobrą robote w tym temacie. Idealnym stanem by bylo by na dzialkach zostaly dwie wysterylizowane kotki a reszta znalazla sobie domy. Nie poddaje sie i w tym roku lecę z ropedu z tematem.

Lego - kolekcja rozrosła sie niesamowicie. Nie mam juz gdzie tego ustawiac. Takk @paulusll w wolnej chwili przerobie kosmonaute na łajke xd

Co jeszcze... 2026 chciałbym przezyc napewno zdrowiej. Dobic wreszcie do tych 72-75 kg, wrocic do treningu biegowego (jak lekarz pozwoli). Czeka mnie szarpanina dentystyczna jeszcze, wyjałowiony organizm niezbyt pozwalal na jakiekolwiek ruchy. Ale mysle ze niedlugo przestane wygladac jak typowy stereotypowy patol z brytani.. (pozdro Szkocik xD).

No to chyba tyle. Dobrego roku wam życze.

5887da9b-18aa-4699-b55c-2ee27da09d12
883e7308-992c-4883-b189-f536840d0a1a
e32b0201-efa1-49da-9e43-543262217a5b
3de648be-4add-4743-b72f-a169301cf218
Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

pochwalilibyście się lepiej ilością ukończonych wyzwań?

Bardzo dziękuję Wam za ten rok i każdego piorunka. Pozdrawiam i #dosiegoroku

#hejtopodsumowanieroku2025 #podsumowanieroku #hejtowyzwanie

cbd026f7-9d5b-424b-b794-2942020904dd
f4b01a23-ffb1-437f-bdda-fa7f38a9fa7a
c46579ba-424c-4553-b343-cc5c766636fc
a3373b93-07e8-4f59-830e-d249ea869ebe
8c25d085-2902-4033-a3df-dcc70526b49f
Heheszki userbar

@owczareknietrzymryjski to źle, że to wykonalne, ale jeszcze gorzej - że właśnie po Panu bym się tego zupełnie nie spodziewał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować