Pozdro znad Mozeli, Freiburga i jeziora czterech kantonow w Szwajcarii. Napchany sznyclami i wurstami. Teraz pora nabic kaldun fondue czy co oni tam maja
#podrozujzhejto #podroze





Pozdro znad Mozeli, Freiburga i jeziora czterech kantonow w Szwajcarii. Napchany sznyclami i wurstami. Teraz pora nabic kaldun fondue czy co oni tam maja
#podrozujzhejto #podroze





Zaloguj się aby komentować

MSZ odradza wszelkie podróże na pogranicze Demokratycznej Republiki Konga (DRK), Ugandy i Sudanu Południowego. Ostrzeżenie związane jest z informacjami o pojawieniu się ogniska wirusa ebola. Resort spraw zagranicznych w komunikatach przypomina, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie...
Jak ktoś potrzebuje solidnych 9cio miesięcznych wakacji, to tu mam promke. https://www.hotukdeals.com/share-deal-from-app/4892958
#podroze
Zaloguj się aby komentować
Labuan to taka dziwna czesc malezji. Wyspa o powierzchni ok 90km2 jest w calosci duty free.
Chinczycy prowadza tu duzo interesow. Po drodze do mariny mijamy piekny hotel, ktory zamkneli, bo jakies przekrety tam szly.
Samochody sa tuningowane na smieszny sposob, pierdzace, kolorowe agrotuningi z poteznymi 1.2 L silnikami.
Turystyka wlasciwie nie istnieje mimo dosyc ladnych plaz, za to istnieje w c⁎⁎j syfu w wodzie, ktory bardzo latwo bylobh zebrac, ale jak widac nikomu to nie przeszkadza.
Kawy ziarnistej nie ma w sklepach. Mozna ja dostac w starbucksie i innych tego typu miejscach, ale cena jest zaporowa - 20€ za 250g (kupilismy 10kg).
#podroze #malezja




Zaloguj się aby komentować
Gdy wracałem promem z Maroka zorientowałem się, że skończył mi się internet na hiszpańskim simie, a marokański zgubił już zasięg. Włączyłem na chwilę transmisję danych i roaming na polskim simie, żeby sobie ten hiszpański doładować. Smsy "Twoje urządzenie korzysta z internetu", "zbliżasz się do limitu", "limit osiągnięty" dostałem jednocześnie - jednak Maroko nadal było w zasięgu
Jak dobrze mieszkać w UE.
#podroze

@Shagwest Stałem kiedyś na granicy z Ukrainy za naszymi rodakami, jeden z nich opowiadał przez telefon ile ich kosztowało korzystanie z internetu na polskich kartach. Padły dwie kwoty: 1000 i 1500 zł. Co ciekawe jeden z polskich operatorów miał całkiem znośną stawkę (w stylu 20 zł/GB), więc się dało, ale najwyraźniej można też było łupić ile wlezie. Oczywiście na każdej stacji można było kupić ukraińską kartę z internetem za 10-20 zł. Od 1 stycznia już są w europejskiej strefie roamingu, choć ja akurat w UE korzystam z ukraińskiego internetu xD
Zaloguj się aby komentować
God damn, uwielbiam być obywatelem Unii Europejskiej.
Wchodzimy do muzeum w Paryżu, bilety dla dzieci 10 Euro.
Skąd państwo są?
Z Polski.
O, to dzieci jako obywatele UE wchodzą gratis, miłego zwiedzania.
#francja #podroze #uniaeuropejska
@TwojStaryJeSuchary A w UK są darmo, dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i wieku.
https://www.museumslondon.org/free-museums-in-london
ZIEEEEW. Znajdź coś lepszego do promowania UE. Chociażby te wymogi dla operatorów wobec roamingu o którym @Zarieln wspomniał.
Bo to jest o wiele rzędów większa wartość dodatnia aniżeli "gówniaki z UE mają za darmo", która jest bardziej modelem biznesowym, aniżeli ustawowo.
Zaloguj się aby komentować

Paragwajską eskapadę zaczynamy w jego stolicy. Asuncion, choć nie tak spektakularne jak np. Buenos Aires, nazywane jest w Ameryce Południowej "matką wszystkich miast", bowiem było jednym z pierwszych ośrodków miejskich założonych przez Hiszpanów w swej nowej kolonii. Odwiedzimy zatem...
To jeszcze Francja czy Urkofrance?
Póki co jestem zachwycony Paryżem i polecam każdemu. I to niesamowite jak mi mózg sprały prawackie brednie w necie
A tu w miarę czysto (są bezdomni też), bezpiecznie, fajne atrakcje, Francuzi ok.
I często obok flag Francji flaga UE. Zero kompleksów
#polityka #podroze #francja

Też mialem takie wrażenie, dopóki w metrze nie wysiadłem stacje dalej niż powinienem. Czułem się jak na bazarze w Tunezji, no i byłem jedynym białasem. Pod Moulin Rouge jak na chwileczkę doslownie oddaliłem się od różowej, żeby udać sie do toalety to od razu dzicz zaczęła do niej się glupio cieszyć i mówić cos w stylu 'czigi czigi', dobrze, że akurat patrol policji był w pobliżu
Zaloguj się aby komentować

Na stronach firmy Hotele Gołębiewski ruszyła możliwość rezerwacji pokoi i apartamentów w Pobierowie. Stawki do niskich nie należą. Najtańsze pokoje są za 1,6 tys. zł za nocleg. #podroze #podrozujzhejto #hotele #morze #morzebaltyckie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zamek w Roztoce to mniej znany brat Zamku Książ. Również przez stulecia należał do rodu Hochbergów. Urzekają jego wystawne wnętrza. W pobliżu warto zwiedzić jeszcze Świebodzice z ciekawymi pałacami oraz Strzegom z potężną bazyliką. Zabierzemy Was również do Wąwozu Myśliborskiego na przyjemny...
To jest ten #droneshow na którym @Spleen był jak się po #korea szlajał.
Robi wrażenie, jakie to ogromne.
#ciekawostki #technologia #drony #podroze #starwars #gwiezdnewojny

WOW, ta animacja wyświetlana za pomocą dronów - sztos !
Zaloguj się aby komentować
Po powrocie z wojaży światowych, na lotnisku miałem okazję zaobserwować słynną polską gościnność. Miałem przesiadkę w Wawie, więc trzeba było przejść ponownie kontrolę bezpieczeństwa. Stoję w kolejce, podchodzi celnik i takim wręcz agresywnym tonem: BILET!
Podaję mu kartę pokładową, ten tylko patrzy, oddaje i podchodzi do jakiegoś Hiszpana za mną. Hiszpan pyta po angielsku czy ma wyjąć laptop z plecaka, a ten do niego po polsku: BILET! Gość stoi bo nie wie o co mu chodzi, więc ten jeszcze głośniej TICKET! Gość mu podaje tamten sprawdza. Hiszpan pyta ponownie o laptopa a ten bez słowa odchodzi.
Dalej jakaś czarnoskóra pani wykłada zakupione w bezcłówce butelki, a celnik niemal z teatralnym rozgoryczeniem, do kolegów siedzących przy skanerze 10m dalej (czyli ponownie bardzo głośno) - BOŻE ILE ONA TEGO MA?
Ja rozumiem, że każdy może mieć gorszy dzień, ale tacy ludzie są często wizytówką kraju, pierwszym kontaktem cudzoziemców z Polską, więc mogliby jednak ich trochę podszkolić z kultury i nie bycia totalnym bucem.
#podroze
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj rano teleportacja na Kujawy...będę cierpiał rano z powodu deficytu snu i zimna na trasie. 😀 #gownowpis #nocnazmiana #podroze #motocykle

Zaloguj się aby komentować
Starczy już tego.
Jutro mamy lot powrotny, trzeba się odbodźcować i spróbować wrócić do normalności. Na szczęście do roboty idę dopiero w poniedziałek
Dziś parę losowych fotek z Seulu, a jeśli ktoś będzie chciał, to coś tam mogę jeszcze wrzucić. Materiały są.
#podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Witajcie!
Śledząc moje wpisy z Korei, można dojść do wniosku, że lubię chodzić po parkach lub lasach oraz jeść i pić. To prawda, jestem prostym człowiekiem
Dlatego dzisiaj proponuję połączenie parku linearnego i rzeczki, czyli Cheonggyecheon. Bonusem będzie okoliczna cukiernia.
A sam park? Jak dla mnie świetny. Przez środek płynie coś na kształt małej rzeczki, może większego strumienia, zaś bo obu stronach można spacerować. Co jakiś czas można spotkać ławeczkę lub most, pod którym można przysiąść w cieniu, czegoś się napić lub coś zjeść. Można również poobserwować ryby, kaczki lub czaple - a być może również i inne zwierzęta - jednak ja spotkałem tylko te. Oba brzegi nieco się różnią, jeden to szerszy deptak, drugi z kolei jest węższy, ale za to bardziej "dziki". Po jego stronie jest więcej roślinności i kamieni, na których można sobie dupnąć i pokontemplować. Spacerując można natknąć się na różne wydarzenia, typu jakiś grajek lub instalacje artystyczne. Przejście całości to ponad 10km.
https://maps.app.goo.gl/tEADs2yNL3NTKUW77
A co do bonusu, to polecam cukiernię Abebe - nie wiedziałem co to takiego, wszedłem, bo nazwa wydała mi się zabawna
Okazało się, że jest bardzo popularna, a jej flagowym produktem są pączki - oczywiście nie takie jakie znamy. To kilkuwarstwowy miks ciasta, ciasta ryżowego, smakowego kremu, bądź kremów oraz niekiedy posypki. Dzieje się!
https://maps.app.goo.gl/bBYG7DwbhH5u5RgJ7
#podroze #podrozujzhejto #urlop





To jest strumyk, który przez prawie 50 lat był przykryty wielopasmową aleją? Fajnie to zrobili.
https://youtu.be/wqGxqxePihE
Zaloguj się aby komentować
#emilcin #podroze #ufo
Zostałam poproszona o relacje z Emilcińskiego Pikniku Ufologicznego przez @Ten_typ_sie_patrzy , tak też więc jak Kolonko-powiem jak jest! Podkreślę od razu, że pojechałam tam trochę ironicznie, a trochę z chęci doświadczenia czegoś nie standardowego jak na Polskie poletko. Moje kumpele są bardziej zajarane tematem, a ja tylko z tym popłynełam.
Dzień 1 - sobota.
Od razu jak zawitalaliśmy na ziemi Emilcińskiej zadziwiła nas ilość zaparkowanych samochodów. Pomyślałyśmy wow, będzie grubo. Jakiś gostek z Pomorza obdarował nas po drodze na teren pocztówkami i breloczkami z upamietnieniem wydarzenia, za frajer! XD Po co nie wiem, ale miło. Może właśnie tym sposobem oddałam duszę istotom pozaziemskim? Wokół lokalski, młodzież (XD) taka jak my i masa fikuśnych strojów. Fajno.
Teren pikniku no był... wiejski. Bele siana owinięte czarnym streczem z zielonym ryjkiem ufoka, a pod Jan Wolski - główny bohater całego zamieszania, wyluzowany, uradowany i cały wypchany. Jakby nic się nigdy nie stało. Wizualnie to wyglądało mega chaotycznie, ale zarazem adekwatnie do koncepcji: papierowe miseczki zawinięte w folię spozywczą jako spodki, flagi i plakaty z ufokami z AI, namiot do zdjęć z podpisem "Pułapka na UFO" i mój ulubiony blaszak- już bez podpisu strzeżony przez ufoki zrobione (chyba) z pianki montażowej. XDD Oczywiście znalazła się również scena, parę stoisk z merchem kosmicznym, dmuchańce, trampoliny, pole namiotowe o dziwo i gastro ze słynną "kosmiczną kiełbasą", która wyglądała na zwyczajną kiełbasę, ale nie jadłam więc nie będę oceniać. W centrum dumnie stoi pomnik upamietniający incydent Emilciński. Ludzie stali w kolejce do zdjęć, w tym ja ofc. XDDD
Na otwarcie po drodze ruszyła procesja za wozem konnym na którym siedziały dzieciaki w czarnym dresie i buziami pomalowanymi na zielono. Z tyłu przygrywał gostek na lirze korbowej dzieląc się śpiewanie historią Wolskiego i jego kosmiecznej konfrontacji. Bardzo, bardzo fajna inicjatywa. Ludzi była masaaa serio, długo się ciągął tłum za wozem. W tamtym momencie już czułam że siedzę w sekcie po uszy i było mi z tym bardzo dobrze.
Same prelekcje mało mnie interesowały, ale poziom merytoryczny z tego co zasłyszałam z tła powiedzmy że był okołonałkowy. W tle kręcił się oblegany przez młode fanki naczelny szurostwa Pan Bernatowicz (nie wiem czy dobrze pamiętam nazwisko, ale to ten od Nautilusa), w którym zobaczyłam prawdziwą pasję/manię w opowiadaniu o tym w co wierzy. Trochę imponujące, trochę martwiące. Potem nuda więc kupuje szybciutko magnes na lodówkę i wracamy do hotelu. Wrócimy tutaj później.
Pragnąc kosmicznej integracji wieczorem wybraliśmy się na koncert wieczoru Oliviera Fiodora, który poetycko rapował o tym, że ziemię powinna rozdupcyć bomba, tkwimy w cierpieniu i ten co ma kamienie w ręku rzuca kamieniami. Przetańczyłam cały koncert i to nie sardonicznie. Czasem dołączyło do mnie więcej osób, a ziomeczek tak mi zrobił dzionek, że aż zdjęcie sobie z nim pierdolnełam. XD Po nim wszedł mocno reklamowany na plakacie DJ NOISE, który chyba był w formie nie materialnej, bo konsoleta stała, disco-pop leciał w tle, ale człowieka na scenie brak. Nie przemówiło to do nas. Kolejny powrót do stacji matki. Było fajnie idziemy pić w Poniatowie.
Dzisiejszy dzień (na którym nadal jestem :p) opiszę jutro, bo kurde jak to u mnie, wyszło dużo. Staram się jak najbardziej obrazowo opisywać zdarzenia i tak to się kończy. Mea culpa.





Zaloguj się aby komentować