Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wtorek, mam nadzieję że jest to pierwszy dzień chłopaków w pracy po bardzo długim weekendzie, #zpamietnikaprywaciarza Osobiście w tym tygodniu niema mnie w firmie. Tak zgadliście, lenie się na plaży. I to dosłownie. A ludzie pracują na mnie.
Ale wracając do moich asów ogrodnictwa. Jeszcze w niedziele ich chęci do pracy sięgały zenitu. Ale przez noc, ogień wygasł i zapał do pracy także minął.
Jakby tego było mało, oczywiście że jak mnie niema to wszystko się dzieje. I jakaś awaria, i jakiś problem a i dodatkowo 15 innych telefonów. Na szczęście jedną awarię opanował @myoniwy. Ale cena jaką przyjdzie za to zapłacić... Aż się boję co wymyśli.
#wakacje
#morze
#morzebaltyckie
#przekop





@Zielonywewszystkim Polskie morze... Bogol...
Zaloguj się aby komentować
Idąc dwa dni plażą zbierałem różne bursztynowe świecidełka. Zaliczyłem też jeden nocny wypad na plażę z latarką UV
#bursztyn #bursztyny #morzebaltyckie #baltyk


Zaloguj się aby komentować
Dla nurków i miłośników historii są obiektem zainteresowania, czasami nawet fascynacji, z kolei dla ekologów i wszystkich, którzy troszczą się o środowisko – powodem do zmartwień. Wraki Bałtyku wzbudzają ogromne emocje. Każdy z nich ma inną historię, niektóre są łatwo dostępne, do innych nie można się zbliżyć. Jakie jednostki pływające spoczęły na dnie Morza Bałtyckiego?
Oto kilka najciekawszych.
Nie ulega wątpliwości, że Bałtyk to prawdziwy raj dla podwodnych eksploratorów. Na samym odcinku wybrzeża od Wolina do Mierzei Wiślanej zatonęło ok. 2 tys. jednostek pływających. W całym rejonie Morza Bałtyckiego znajduje się 8–10 tys. wraków z...
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy – Część 2 Ustka - Ostrowo
Dwa dni, ponad 105 kilometrów po bałtyckiej plaży, plecak 7 kg i głowa pełna nadziei na łagodny wiatr. Start w Ustce – przywitała mnie pochmurna pogoda, 21°C i mewy, które najwyraźniej planowały koncert. Początkowo piasek był tak idealny, że można by zorganizować uliczny maraton. Potem plaża pustoszała, kamyki chrupały pod stopami, a słońce opalało tylko prawą rękę, tworząc efekt „przed i po urlopie” na jednym człowieku
W Rowach złapałem cień, zjadłem pikantną zupę rybną i placek po węgiersku, a w Czołpinie wpadłem do „Czerwonej Szopy” na pomidorową i stripsy z menu dziecięcego. Po drodze spotkałem Artura – debiutanta, który idzie ze Świnoujścia na Hel w szczytnym celu. Dzień zakończyłem w hamaku pod Łebą, licząc, że brak sprayu na komary nie skończy się nocnym atakiem krwiożerczych potworów
Drugiego dnia pobudka o 4:45, śniadanie w wiacie i wschód słońca w złoto-pomarańczowych barwach. W Łebie musiałem trzy razy wchodzić na plażę, bo zapominałem to zakupów, to kijków trekkingowych. Po drodze mijam wrak statku „West Star” i pierwsze parawany przy latarni Stilo. W Lubiatowie nagroda w postaci zupy rybnej i pierogów, w Dębkach – schabowy u Hani tak duży, że mógłby nakarmić całą wioskę.
Końcówka trasy przez Karwieńskie Błota to zasłużony chłód lasu, a w Ostrowie – pierwsze dni odpoczynku. Bałtycka plaża raz twarda i prosta, raz pełna przeszkód, ale zawsze warta przejścia.
#podroze #hamak #wedrowki #morzebaltyckie #plaza #baltyk




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy -kontynuacja
#plaza #morzebaltyckie #baltyk #wedrowki

Zaloguj się aby komentować

Przedsiębiorcy znad Bałtyku uważają, że przez deszczową aurę Polacy nie przyjechali, a sezon jest zmarnowany. Owszem pogoda jest w kratkę, ale problem mogą stanowić też ceny noclegów, które - w większości są nieadekwatne do standardu kwater. Najlepiej to widać na przykładnie Dubaju i Mielna. W tym...
Zaloguj się aby komentować
#wakacje
#morzebaltyckie
#paragonygrozy
#humorobrazkowy
Ale za to gofry po 40 zł. Coś za coś

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj pierwszy raz szukałem bursztynu po zachodzie słońca z latarką UV
#bursztyn #morzebaltyckie #baltyk #plaza



Zaloguj się aby komentować

Każdego roku milion turystów spędza wakacje na wyspie Uznam, a liczba miejsc noclegowych przy granicy z Polską wciąż rośnie. Teraz Niemcy zaczęli obawiać się o swój bałtycki raj. Ich zdaniem widok ogromnych platform wiertniczych odstraszy turystów, którzy obecnie spokojnie odpoczywają na leżakach....
Dzisiaj pętelka wokół jeziora Gardno
#piechurnatrasie
#bieganie #morzebaltyckie #wybrzezeslowinskie

Zaloguj się aby komentować

Central European Petroleum odkryło ogromne złoże ropy naftowej i gazu ziemnego na Morzu Bałtyckim, 6 km od Świnoujścia. Ocenia się, że zawiera ono 22 mln ton ropy i 5 mld m sześc. gazu. To największe konwencjonalne złoże węglowodorów odkryte dotąd w Polsce. Wiercenie wykonano na koncesji Wolin....
Znalazłem bursztyn, będę bogaty
#morzebaltyckie #baltyk #plaza #bursztyn


Zaloguj się aby komentować
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 4.
Dąbki - Jarosławiec 30.52km
Godzina 5:13 – budzę się wcześnie. Powietrze jest rześkie, wokół unosi się mgła. Ledwo wychodzę ze śpiwora, a już dopada mnie stado komarów. Bez zbędnego przeciągania się pakuję rzeczy w ekspresowym tempie, niemal tańcząc między ugryzieniami, i wychodzę z lasu.
Dopiero poza zasięgiem komarów zatrzymuję się na śniadanie. Odpalam kuchenkę i przygotowuję zupę tajską, do tego herbata – klasyczny zestaw, który dodaje energii i rozgrzewa w chłodny poranek. Na plażę wchodzę o 6:20.
Nogi – mimo trzech dni marszu – zaskakująco dobrze znoszą poranny rozruch, choć odzywa się ból po zewnętrznej stronie prawej stopy. Plaża tonie we mgle, widoczność ograniczona do około 100 metrów. Gdzieś w oddali przez mleczne niebo przebija się słońce, tworząc niemal nierzeczywistą atmosferę.
W trakcie marszu robię krótką lekcję angielskiego w Duolingo – los chciał, że temat lekcji to... bolące stopy. Trafione w punkt.
Mijam kilkunastu rowerzystów biwakujących na piasku, kilku wędkarzy rozstawionych z wędkami, ale poza tym trasa jest spokojna. Odcinek do Darłówka okazuje się wyjątkowo wymagający – przez mokry, zapadający się piasek marsz jest o wiele wolniejszy i bardziej męczący.
W samym miasteczku korzystam z udogodnienia – mostu rozsuwanego, który pozwala pieszym szybko przejść na drugą stronę portu. Zaraz potem wracam na plażę – tutaj piasek już twardy, ubity – różnica w komforcie marszu jest natychmiast odczuwalna.
W Wiciu robię dłuższą, godzinną przerwę – zatrzymuję się w gruzińskiej restauracji, by porządnie zjeść. Najedzony, zregenerowany, ruszam dalej. Szeroka, płaska plaża sprawia, że czuję się, jakbym dopiero zaczynał wędrówkę, mimo kilkudziesięciu kilometrów za sobą.
Przechodzę przez słynną „plażę Dubaj” w Jarosławcu, dalej mijam rozstawione na piasku kutry rybackie. Wreszcie docieram do końca dzisiejszej trasy – przed sobą mam ogrodzony płot poligonu wojskowego, na którego przejście wymagane jest specjalne zezwolenie. To naturalna granica mojej wędrówki.
Tu kończy się mój Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy. Przede mną trzy dni zasłużonego odpoczynku – również na plaży, tylko tym razem już bez plecaka.
#podroze #plaza #morzebaltyckie #wedrowki




Zaloguj się aby komentować