#ksiazki

126
7937

Podsumowanie #bookmeter 2025


Witam serdecznie i zapraszam na roczne podsumowanie naszej czytelniczej zabawy! Podobnie jak w zeszłym roku, może i w czytaniu jesteśmy świetni, ale matematyka nas czasem przerasta xD Licznik zakończyliśmy na liczbie 1857, nie obyło się jednak bez wpadek i powtarzania części numerków czy cofnięcia się w czasie o 30 xD Dlatego do wyników użyłem spisu ze strony bookmeter.xyz którą zawdzięczamy wspaniałemu @renkeri , ukłony do ziemi dla Ciebie!


W 2025 przeczytaliśmy łącznie 1901 książek (z czego dwie były pozbawione ocen), co oznacza wzrost względem roku 2024 o ponad 47%. Również liczba użytkowników uczestniczących w zabawie wzrosła: z 73 osób do 126, co jest wzrostem o 73% - piękne wyniki, gratulacje! Mała uwaga tylko, że kilku użytkowników mogło zostać zdublowanych ze względu na usunięcie i powrót na nowym koncie


Nietrudno zatem policzyć, że na jednego użytkownika przypadło nieco ponad 15 książek, co jest delikatnie słabszym wynikiem niż przed rokiem, wynikającym z długiego ogona w statystyce


Kto w zeszłym roku pochłonął najwięcej książek? Tak przedstawia się top15 naszych czytelników, które jest bardzo wyrównane pod względem płci:

  1. @WujekAlien ze 153 książkami

  2. @konik_polanowy ze 149 książkami

  3. @Shivaa z 79 książkami

  4. @trixx.420 z 65 książkami

  5. @Cerber108 z 64 książkami

  6. @Wrzoo z 56 książkami

  7. @l__p z 53 książkami

  8. @serotonin_enjoyer z 52 książkami

  9. @KatieWee z 50 książkami

  10. @Statyczny_Stefek z 49 książkami

  11. @bojowonastawionaowca z 47 książkami

  12. @Endrevoir z 45 książkami

  13. @moll z 42 książkami

  14. @AndzelaBomba z 41 książkami

  15. @Barcol z 36 książkami

Pełna lista będzie do przejrzenia w komentarzu


W jakim miesiącu przeczytaliśmy najwięcej książek? Nie powinno być dużego zdziwienia, że chodzi o grudzień z 249 książkami, acz to liczba delikatnie zafałszowana przez dodawanie książek do licznika na ostatnią chwilę Nie bez powodu w top6 najlepszych dni z liczbą przeczytanych książek znalazło się aż 5 grudniowych dni xD Zachęcam do regularności w tym roku! Na drugim miejscu znalazł się marzec (225 książek), zaś na trzecim styczeń (224 książki). Tabelę zamyka sierpień ze 110 przeczytanymi książkami.


Jeśli chodzi o najbardziej popularne tytuły, w tym roku zwycięzcami są:

  1. Rozdroże kruków - 14x (średnia ocena 6,57)

  2. Przemiana - 11x (średnia ocena 7,18)

  3. Myszy i ludzie - 10x (średnia ocena 8,00)

  4. Piknik na skraju drogi - 8x (średnia ocena 5,88)

  5. Jak usunąć wujka z podłogi? Zawód: sprzątanie po zgonach - 7x (średnia ocena 7,00)

  6. Doktor Jekyll i pan Hyde 7x (średnia ocena 6,85)

  7. Na Zachodzie bez zmian - 6x (średnia ocena 8,50)

  8. Krew Elfów - 5x (średnia ocena 9,00)

  9. Ojciec chrzestny - 5x (średnia ocena 9,00)

  10. Kwiaty dla Algernona - 5x (średnia ocena 8,40)

  11. Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty - 5x (średnia ocena 7,60)

  12. Obcy - 5x (średnia ocena 6,40)


Najbardziej popularni autorzy:

  1. Andrzej Sapkowski - 45x (średnia ocena książek 7,64)

  2. Terry Pratchett - 33x (średnia ocena książek 7,94)

  3. Stephen King - 32x (średnia ocena książek 6,72)

  4. Brandon Sanderson - 29x (średnia ocena książek 7,64)

  5. Pierdomenico Baccalario - 23x (średnia ocena książek 7,00)

  6. J.K. Rowling - 21x (średnia ocena książek 8,52)

  7. Stanisław Lem - 20x (średnia ocena książek 7,70)

  8. Isaac Asimov - 18x (średnia ocena książek 6,28)

  9. James S.A. Corey - 16x (średnia ocena książek 7,25)

  10. Frank Herbert - 16x (średnia ocena książek 6,13)


Największym zainteresowaniem cieszyły się książki z gatunku fantasy, science fiction (wybierane 434 razy), następnie literatura piękna (267x) i kryminał, sensacja, thriller (198x)


Najlepsze książki ich zdaniem (wyłączając użytkownika @owczareknietrzymryjski , który masowo dawał książkom 10/10 nawet mimo ich wymienianych wad) przeczytali* @AdelbertVonBimberstein (średnia 8,29), @SuperSzturmowiec (średnia 8,06) i @adsozmelku (średnia 7,97). Najsłabsze zaś @Vampiress (średnia 4,53), gdzie nawet zsumowanie wyników z poprzednim kontem @AndzelaBomba by nie pomogło, jako że ono zajęło drugie od końca miejsce xD Średnia ocen z wszystkich 125 użytkowników wyniosła 6,96.


* brałem pod uwagę wyłącznie użytkowników, którzy przeczytali 10 lub więcej książek


Dziękuję wszystkim, który w ubiegłym roku dołożyli choćby najmniejszą cegiełkę do tagu, mam nadzieję, że w tym roku nasze grono, zarówno pod względem liczby użytkowników, jak i liczby przeczytanych książek, będzie się rozrastać, a ja będę miał dużo do podsumowania za rok Ukłony!


#ksiazki #bookmeter #podsumowanieroku

#owcacontent

Zaloguj się aby komentować

10 + 1 = 11


Tytuł: Huryska

Autor: Kamel Daoud

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 9788368295474

Liczba stron: 408

Ocena: 8/10


Daoud pisze o wojnie tak, jak najbardziej do mnie trafia: nie przez listę bitew, tylko przez ludzkie piekła - bezsens przemocy, zapomnienie i przymusowe milczenie. Rdzeniem jest Aube, młoda fryzjerka z Oranu, która nosi na sobie i w sobie ślady dwóch algierskich traum: wojny o niepodległość (pamiętanej cudzą pamięcią) i "czarnej dekady" lat 90., której była ofiarą. Ma bliznę na szyi, oddycha przez kaniulę, zniszczone struny głosowe i właśnie to milczenie staje się językiem tej powieści. To świetny, duszny zabieg: historia opowiadana szeptem, ale uścisk w gardle czuć w każdym akapicie.


Formalnie Huryska to powieść o pamięci zbiorowej, która została wyparta, spacyfikowana i zastąpiona wygodnym niepamiętaniem. Obok Aube przewija się m.in. kierowca-bibliotekarz, człowiek-archiwum, który próbuje "odtwarzać" wymazane relacje o wojnie domowej. Razem tworzą duet pamięci tej, która krzyczy, i tej, która kataloguje szept. Na planie społecznym Daoud punktuje fundamentalizm, patriarchat i politykę, która buduje tożsamość na niedopowiedzeniach. To nie jest łatwa lektura ani moralitet - raczej uparta próba przepracowania ciszy.


Język jest gęsty, powracający, chwilami obsesyjny - dokładnie taki, jakiego wymaga temat: koło nawracających obrazów, które nie dają się zamknąć. Mnie ta spiralność kupiła, choć miejscami miałem wrażenie, że akapit mógłby skończyć się dwa zdania wcześniej. Za to emocjonalny ciężar działa: Daoud bardzo skutecznie pokazuje, jak prywatne blizny przeradzają się w blizny zbiorowe i odwrotnie.


Narracja jest skierowana do córki Aube, nienarodzonej córki, którą jeszcze nosi w brzuchu, a którą chce zabić, a właściwie nie chce jej skazać na życie w piekle, w którym sama musi żyć. Razem wyruszają w ostatnią podróż w miejsce, gdzie "zakończyło" się życie matki, zanim z pomocą 3 tabletek dokona aborcji.


Warto też wiedzieć, że książka żyje w sporze z własnym kontekstem: była nagrodzona Goncourtem 2024 i jednocześnie w Algierii stała się przedmiotem kontrowersji, oskarżeń i zakazów - co tylko wzmacnia jej przekaz o "polityce niepamięci". Jako czytelnik to czujesz: tu nie chodzi o rekonstrukcję faktów, tylko o prawo do mówienia o tym, co władza i wspólnota wolą przemilczeć. Jest bardzo blisko ideału w tej kategorii - "Apeirogonu", stąd 8/10.


Owce na okładce są też mocno symboliczne, szczególnie w odniesieniu do wydarzeń z książki opisywanych przez naszych bohaterów i ich świadectwa śmierci ludzi i zwierząt w piekle wojny domowej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 1/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

237a6f64-9191-4a91-91d8-322a488ec859

Zaloguj się aby komentować

#podsumowanieroku


Jestem z siebie całkowicie dumna jeżeli chodzi o ten rok - dużo się nauczyłam, dużo się dowiedziałam, dużo zrozumiałam, także o sobie samej.


Dotrzymałam swojego postanowienia dotyczącego nauki japońskiego, przeczytałam sporo książek (choć nie tyle, ile bym chciała), poszłam do lekarzy, żeby otrzymać diagnozę i leki, a boję się lekarzy okropnie.


W pracy dałam z siebie naprawdę wiele - co było trudne, bo i zeszły i ten rok szkolny doprowadzał mnie do rozpaczy liczbą nadgodzin - mam 30 godzin biblioteki, 9 tablicowych i 4 z projektu, padam na nos. Ale udało mi się zrobić dwa przedstawienia -Dziady i Opowieść wigilijną, do Opowieści stworzyłam nawet scenariusz

Przetrwałam też osiemdziesięciolecie placówki, co nie było łatwe w najstarszej szkole w mieście

Zrobiłam też skontrum, taką jakby inwentaryzację, skończyłam je w Sylwestra

Poprowadziłam trzy bardzo dobrze ocenione szkolenia dla innych nauczycieli bibliotekarzy - na w większości nudne tematy, więc cieszę sie, że się podobało.


Podczas wakacji sporo podróżowaliśmy - najważniejsza była wyprawa w Tatry przez Białystok, polecam tę trasę

Odwiedziliśmy po drodze różne miejsca znane mi z literatury, które często chciałam zobaczyć już od dzieciństwa (jak na przykład Ujazd, znany mi z Opowieści gęsiego pióra - książki, którą wiele osób miało, a nikt nie czytał, a ja uwielbiałam). W Zakopanem przez dwa tygodnie szukałam śladów artystycznej i literackiej historii tego miasteczka - było to trudne, ale nie niemożliwe.


Byliśmy w ciągu całego roku na paru wydarzeniach związanych z książkami - na targach w Poznaniu (super), w Warszawie (meh), w Krakowie (powinni się nad sobą zastanowić) i we Wrocławiu (urocze).


Jeżeli chodzi o Maud Montgomery, to moje zbiory powiększyły się znacznie, pojawiła się w nich ziemia z Wyspy Księcia Edwarda, kilka ładnych starszych wydań i książki z różnych zakątków świata. Stworzyłyśmy z koleżankami kółko miłośniczek, spotykamy się co jakiś czas, żeby wymieniać się naszymi wrażeniami. Miałam wspólną z inną koleżanką wystawę książek w bibliotece miejskiej - poznałam mnóstwo świetnych ludzi, tak samo na corocznym złocie Fanów Ani z Zielonego Wzgórza w Zielonej Górze - wiedzieliście, że jeden z największych zbiorów Ani w Polsce ma Superniania - Dorota Zawadzka?

Jeżeli o zlotach mowa, nie mogę pominąć spotkań kawiarenki #zafirewallem - w Grudziądzu, Gorzowie i w Kielcach- było super, dziękuję Wam!


Czego sobie życzę w tym roku?

Więcej książek, to na pewno - i więcej czasu na pisanie.


Pewne rzeczy rozstrzygną się w tym i przyszłym tygodniu, więc na razie nie będę podejmowała żadnych decyzji i postanowień - proszę jednak o trzymanie kciuków


#ksiazki #ksiazkikatie #aniazzielonegowzgorza #podsumowanie #podroze

4185b9af-b27f-4f72-8fda-ea4b1887f171
7bdced85-270a-43bf-bc6a-0bdcbf7b0a39
32fdb3d5-d946-493c-9456-cb00de96f585

Zaloguj się aby komentować

9 + 1 = 10


Tytuł: Jak rozbiłam szkło. Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy

Autor: Tulia Topa

Kategoria: Biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Format: książka papierowa

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5202440/jak-rozbilam-szklo-moje-dorastanie-wsrod-swiadkow-jehowy


Ze Świadkami Jehowy nie miałam zbyt wiele do czynienia, choć temat od zawsze mnie ciekawił. Bo gdyby się zastanowić, to jest to jedna z większych sekt działających w Polsce (o ile nie największa), pranie mózgu leci w niej na całego, i jakimś cudem dalej istnieje.


Autorka opowiada o organizacji z perspektywy córki Starszego, co jest o tyle cenne, że miała głębszy wgląd w jej działania. Sama też nie była "szeregową" członkinią zboru, tylko angażowała się w głoszenie; obowiązywały ją też surowsze reguły z uwagi na pozycję jej ojca.


Z książki dowiadujemy się, jak wygląda codzienność Świadków Jehowy, jakie zasady obowiązują, jak się zmieniają. Autorka porusza też, naturalnie, kontrowersje związane z organizacją: sądy, skandale (zwłaszcza związane z wykorzystywaniem nieletnich), dominację mężczyzn nad kobietami we właściwie wszystkich aspektach funkcjonowania, a także pełną inwigilację i presję ze strony innych członków zboru.


Sama książka jest miejscami przegadana (zdarzają się powtórzenia tych samych myśli, czego nie lubię), dałoby się ją skrócić. O ile sama autorka jest postacią dla mnie trochę "śliską" (nie jestem fanką jej stylu prowadzenia swoich social mediów), o tyle była to ciekawa lektura, pozwalająca zajrzeć trochę w głąb sekty.


Prywatny licznik (od początku roku): 1/52


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #swiadkowiejehowy

bc2ba174-4fad-413b-97b3-41b78cced2c3
Wrzoo userbar

@Wrzoo za smarkuli czytałam książkę dla młodzieży Chłód od raju. To była historia dziewczyny, która należała do zboru, a potem zaczęła szukać własnej tożsamości. Właśnie tam też był opisany ten upokarzający "rytuał" spowiedzi wobec wszystkich świadków, gdzie robili jej istne przesłuchanie dotyczące jej "grzechów". Wówczas mnie -13-14letnią dziewczynkę, bardzo to wstrząsnęło. Zresztą do dziś, choć fabułę mgliście pamiętam, to akurat wrażenia podczas czytania tego konkretnego opisu pamiętam do dziś. W każdym razie, jak masz wolne dwie godzinki to polecam, książeczka jest ciut dłuższa niż nowela.

@Wrzoo

Sekta to to samo co kościół taki czy inny. Dlatego w USA nie ma kościołów i sekt, tylko związki wyznaniowe

Znasz kogoś kto uciekł z klasztoru lub seminarium duchownego? Ja tak, tam też piorą mózgi a instytucje dalej istnieją ¯\_(ツ)_/¯

@Wrzoo


Dzisiaj miałem okazję porozmawiać z dwiema kobietami od nich. Oczywiście postanowiłem pośmieszkować sobie twierdząc, że wierzę w Megawęża9, ale w paru przypadkach zadałem poważne pytania.


Na przykład kobieta powiedziała, że piszący w Internecie ludzie kłamią. Więc zapytałem, skąd pewność, że ludzie, którzy napisali Biblię, nie kłamali - skoro według kobiety to najstarsza książka napisana przez ludzi, to moim zdaniem to idealna okazja, żeby napisać to, co chciałoby się, żeby ludzie przeczytali i w to uwierzyli, żeby niczego nie kwestionowali.


I użyła chyba techniki manipulacyjnej, twierdząc, że interesuje się historią oraz geografią, i przeprowadziła badania i sprawdziła, że Biblia mówi o prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w przeszłości.


Ogółem nie przeszkadza mi, że wierzą w to, w co wierzą. Za to przeszkadza mi, że chodzą po domach i wydają się żerować na ludziach słabszych, których łatwiej jest zmanipulować rozmową o Bogu et cetera.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Wydawnictwo Powergraph przygotowuje dodruk szóstego tomu Opowieści z Meekhanśkiego Pogranicza. "Dusza pokryta bliznami" Roberta M. Wegnera wróci do sprzedaży 9 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 402 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Słynny oddział Górskiej Straży, Czerwone Szóstki, zostaje oskarżony o zdradę i zesłany do zamku Langre. Tam, w kamieniołomach kruszy się nie tylko skały, ale przede wszystkim dusze osadzonych.

Imperium ma większe problemy niż los pojedynczego oddziału. Uroczyska w całym Meekhanie plunęły dymem, popiołem i monstrami nie z tego świata. Powietrze i ziemia zostały skażone, ludziom grozi klęska głodu. Imperator Meekhanu – zależnie od tego, w którą z plotek się wierzy – został ranny lub zginął w walce z potworami.

Świat się zmienia, a dla niektórych – kończy.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #powergraph #fantasy #robertmwegner #meekhan

eee7ac74-fcdf-4f51-8d19-670ed63fe43a

Dodruk przesunięty na 12 stycznia 2026 roku.


Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @GEKONIK @Fly_agaric @Schecterro @HerrJacuch @AbenoKyerto @l__p @cyberpunkowy_neuromantyk @fonfi @mannoroth @Astro @bori @bojowonastawionaowca @Hoszin

Zaloguj się aby komentować

Chyba nadszedł czas na małe #podsumowanieroku Rozpisywać się nie będę, bo nie ma za bardzo o czym xd

Niestety jak na starego człowieka przystało, zdrowie już nie te co rok temu, co odebrało mi kawał przyjemności z życia. Do tego spełnił się czarny scenariusz i trzeba było szukać nowej pracy. Z tego ostatniego finalnie wyszłam na lepsze i od tego miesiąca zaczynam nową, fajniejszą robotę.

Z dobrych rzeczy to całkiem sporo czasu spędziłam na rowerze, odkryłam dużo nowych tras no i zakupiłam nowy #rower <3 Na #ksiazki też znalazłam czas, choć może trochę za dużo. Udało mi się również wykończyć #remont łazienki tak w 95%. Najważniejszego - sporego lustra, wciąż nie ma, ale nie spieszy mi się, mam tymczasowe xd Ponadto odwiedziłam 4 kraje i po Polsce też trochę jeździłam, letnie eskapady wrzucałam pod tagiem #wspomnieniazwakacji

Co do hejto, to udało mi się zrealizować plan i wrzucać wszystkie (chyba) przejechane kilometry na #rowerowyrownik oraz przeczytane książki na #bookmeter (nie krzyczcie że wołam xd) W tym roku planuję kontynuować wrzuty pod tymi tagami, bo weszło mi w nawyk 😅

Poza tym założyłam #hejtozeszyt który mam nadzieję będzie mi dane jeszcze przeczytać jak już się zapełni 😁 oraz przypadkowo stałam się organizatorką jesiennego #hejtopiwowroclaw mam nadzieję nie ostatniego, bo super było was poznać ☺️

Zwykle nie robię planów na nowy rok, ale że ostatnie miesiące były wariackie i czytanie to było max co mogłam dla siebie zrobić, to teraz planuję jak najszybciej wrócić do reszty hobby: roweru i dalszych remontów. Ale przede wszystkim chce z maksimum energii rozpocząć nową pracę, bo po 8 latach w jednej firmie zdążyło łapać wypalenie.

Miałam się nie rozpisywać, ale jakoś samo poszło.

Życzę Wam wszystkiego nawzajem w Nowym Roku i widzimy się prawdopodobnie pod koniec stycznia w Łodzi 😁

0ed62472-5a78-4190-a7fc-0007f757dbc0
de5b6ef1-bdd3-4c2d-af9d-a49d13e25800
309d6293-4ed6-4213-a93a-fbd8b1f619d7
6993353f-9edc-474d-9a1f-434215e4fab9
220a5e0a-6aca-47b0-98d7-20ebd3db7654

Zaloguj się aby komentować

7 + 1 = 8

Prywatny licznik: 0 + 1 = 1

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380622227

Liczba stron: 298

Ocena: 10/10


Genialna, przez problemy ze wzrokiem dużo gorzej mi się czyta, ale przy tej książce odzyskałem trochę wiary w siebie. No i w moje urodziny (co za zbieg okoliczności) mam wizytę u okulisty i decydujemy co robimy dalej z moim wzrokiem...


#bookmeter #ksiazki #milaczyta #milaczyta2026

Zaloguj się aby komentować

6 + 1 = 7

Prywatny licznik: 0 + 1 = 1


Tytuł: Czuwając nad nią

Autor: Jean-Baptiste Andrea

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak Koncept

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324095063

Liczba stron: 512

Ocena: 10/10


No i co ja mogę, nic nie mogę. Drugie trafienie autora w samą dziesiątkę i żal, że nie ma więcej wydanych książek w Polsce. A autor błyskawicznie zameldował się w moim top4 autorów.


Tym razem nie muzyka, a rzeźba, tempo wolniejsze niż w poprzedniej opisywanej przeze mnie książce, zamiast mikroświata mamy dużo obszerniejszą krainę, ale jakość pozostała ta sama. Autor trafił też w jeszcze jeden mój czuły punkt - wpasowanie monumentalnej (bo dziejącej się na przestrzeni bez mała 30 lat, a i o drugą 30 delikatnie zahacza) opowieści tak idealnie w ówczesną rzeczywistość i faktyczne postacie, że niejeden raz nerwowo przeszukiwałem internet w poszukiwaniu potwierdzenia. No i te północne i centralne Włochy. No i te bardzo delikatne machnięcia miotełką, zacierające ślady poszczególnych wydarzeń z książki. No cudo po prostu.


Pewne rzeczy były niezmienne - szkatułkowy charakter, bardzo ważna relacja osób z dwóch krańców drabiny społecznej, będąca osią powieści, która jednak rozwija się nie do końca po myśli czytelnika, parę solidnych i absolutnie niespodziewanych zwrotów akcji.


No i jest O N A, która nie jedną osobę doprowadzała do szaleństwa. A co to za O N A, to już trzeba zajrzeć do powieści, do czego bardzo, bardzo zachęcam Miejsce na mojej półce Wielkich Książek absolutnie zasłużone.


#bookmeter #ksiazki

#owcacontent

71cfc95c-a250-4dff-bc35-ff2b0e0071c6

Zaloguj się aby komentować

5 + 1 = 6


Tytuł: Prochy Babilonu

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 6/10


Szósty tom cyklu Expanse


Nie wiem co tu się stało i skąd pomysł na taką formę opowieści, ale tym razem narracja poprowadzona została z bardzo wielu punktów widzenia jednocześnie zamiast 4-5 kluczowych dla danego zbioru wydarzeń jak dotychczas. Niestety sprawiło to, że trudno mi było zaangażować się w którykolwiek z wątków tym bardziej, że te dotyczące Freda Johnssona i hippisowsko-pirackiej komuny Michio Pa jakoś nie bardzo mnie przekonały, a bezmyślność Wolnej Flory była momentami wręcz porażająca.


W kwestii fabularnej jak zwykle dzieje się dużo i dramatycznie, a całość prowadzi do nieco naiwnego, ale też satysfakcjonującego zakończenia. Ponadto wśród tego mnóstwa różnych perspektyw trafiły się też lepsze momenty takie jak krótka lecz błyskotliwa rozgrywka Andersona Dawesa. Podobało mi się również zakończenie wątku Filipa, bo okazało się nie spektakularne, a ludzkie i po prostu zwyczajne.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

fb65d918-cd0d-4e65-b92f-776c875e8cc7

Zaloguj się aby komentować

Dobra, zbierałem się do spamowania # bookmeter na koniec roku, ale oczywiście się nie zebrałem, w tym mam postanowienie dodawania na bieżąco.

Zamiast tego wrzucę sobie okładki tego co przeczytałem i podsumowanie bardziej dla siebie. xD


60 okładek, ale "Sześć światów Hain" i "Trylogia ciągu" to po kilka książek w jednym tomie. A ze zbiorów "Gateway" i Swanwicka czytałem po jednej. Głównie serie sf/fantasy albo pojedyncze książki nagradzanych bądź uznanych autorów. W tym roku chciałbym kontynuować czytanie książek nagrodzonych Hugo, Nebulą i Locusem, ale też przeplatać większą ilością literatury faktu, pięknej, azjatyckiej i walnąć jakieś bydlaki-klasyki (w planach "Anna Karenina" i "Grona gniewu").


Serie które skończyłem/jestem na bieżąco:

Ekspansja - złoto, bardzo mi się ta ostatnia trylogia o marsjańskich faszystach na dalekiej Lakonii podobała, tak samo jak opowiadania, każde coś wnosi, każde ma świeżą, fajną perspektywę

Pierwsze Prawo - jeszcze większe złoto i najlepsze co w tamtym roku czytałem, to jak pan Abercrombie pchnął ten swój świat ku zmianie i jaki rollecoaster zapewnił w drugiej trylogii jest wspaniałe. Pojedyncza "Czerwona kraina" w klimatach westernowych, zadedykowana Clintowi Eastwoodowi, też świetna. Natomiast z opowiadań nic nie pamiętam. xd

Trylogia Ciągu - kolejne złoto xD mieszanka brudnych, gangsterskich klimatów noir z tym jak autor wyobrażał sobie cyberprzestrzeń oraz z bardzo zaawansowaną biologią, styl jak u Dukaja - wrzucenie nas w obcy świat, zasypanie neologizmami i radźcie sobie - ja to bardzo lubię

Natomiast po trylogii czytałem "Wypalić chrom" i opowiadania z tego świata wypadają blado w porównaniu do powieści, natomiast ciekawe były opowiadania niepowiązane z trylogią

Trylogia husycka - zabili go i uciekł uganiać się za babą. Lorem ipsum dolor sit amet. Nie lubię.

Nowy Wiedźmin - bardzo przyjemne zaskoczenie, świetnie się czytało i nawet zakończenie porządne

Bobiverse - tom 5. średni i nic nie wnosi do serii

Diuna - tom 5. to znowu prawdziwa, niezła powieść, a 6. to znowu losowo wrzucane pseudofilozoficzne pierdolety. Jak ktoś zaczyna to radzę zakończyć na części numer 3.

Martwy Dżinn w Kairze + opowiadania - świetne pomysły na świat, słabe fabuły

Mnich i Robot - drugie opowiadanko mieszające sf z buddyjską filozofią równie fajne jak pierwsze


Serie zaczęte/w trakcie:

Saga Vorkosiganów - zacząłem w zeszłym roku i przeczytałem 11 części, więc chyba mi się podoba xd Seria stoi głównie (ale nie tylko) świetnie wykreowanymi bohaterami z Milesem Vorkosiganem na czele. Syn gościa rządzącego feudalną planetą, która od niedawna się dość mocno modernizuje. Poznajemy go jako nastolatka, który chce wstąpić do armii i kontynuować rodzinne żołnierskie tradycje. Niestety 1,40 wzrostu, łamliwość kości i inne defekty skutecznie mu to uniemożliwiają. Za to nadrabia innymi atutami.

Oxford Time Travel - o historykach podróżujących w czasie. "Nie licząc psa" dziejąca się głównie w wiktoriańskiej Anglii świetna. "Księga sądu ostatecznego" - dwa wątki o dwóch epidemiach - jeden w średniowieczu, który był super, drugi w Oxfordzie przyszłości, który był męczący.

Dzieci czasu - część pierwsza o cywilizacji pająków super, część druga o ośmiornicach, którą czytam obecnie, jeszcze lepsza

Hain/Ekumena - "Sześć światów Hain" świetna, w tym roku planuję "Rybaka znad morza wewnętrznego" gdzie są opowiadania i jeszcze jedna powieść z tego świata

Świat Dysku - drugie moje podejście do serii to "Piekło pocztowe". Niestety było to słabe, dziecinne, naiwne i mało śmieszne. Jedynie wątek Golemów dawał radę. W tym roku może zabiorę się za cykl o Straży, bo kiedyś czytałem "Straż straż", która mi się podobała.

Wieczna wojna - świetna pacyfistyczna powieść antywojenna. Ktoś tu mi dwójkę polecał więc i ją przeczytam.

Gateway - pierwsza część to największe rozczarowanie roku, raczej nie będę kontynuował


Pojedyncze sf/fantasy:

W dół do ziemi - jedna z lepszych rzeczy w tamtym roku, o chłopie co zarządzał obcą planetą zamieszkaną przez inteligentne gatunki, które ludzie traktowali jak zwierzęta. A teraz wraca na nią po latach targany wyrzutami sumienia szukać odkupienia. Wariacja na temat Jądra ciemności w klimatach sf i hipisowskich, podlana dziwnymi wizjami, obrzydliwymi scenami body horroru, z ciekawym zakończeniem. W tym roku na pewno więcej Silverberga.

Równi bogom - świetne hard sf o tym jak to ludzkość odkryła źródło darmowej energii, ale okazuje się że wiąże się z nim wielkie niebezpieczeństwo. Podzielona na trzy części, każda ciekawa, a najbardziej środkowa dziejąca się w równoległym wszechświecie wśród mieszkających tam przedziwnych istot. W tym roku na pewno więcej Asimova Tym bardziej że ostatnio ziomek mi polecał "Ja robot" w kontekście AI.

Stacja pośrednia - o weteranie wojny secesyjnej, który od 100 lat prowadzi tajną placówkę przesiadkową dla kosmitów teleportujących się po galaktyce. Bardzo dobra rozrywka w klimatach, które dzisiaj by można opisać jako cozy sf, z pacyfistycznym przesłaniem.

Nauka chodzenia - świetne, poryte gówno o zmiennokształtnym kosmicie, który rozbił się na Ziemi, bardzo ciężko mu się żyje w naszej grawitacji, a żeby przeżyć musi pożerać ludzi

Pokrzywa i kość - bardzo fajna mroczna baśń o księżniczce planującej zabić księcia aby pomścić śmierć jednej siostry i uratować drugą, nad którą ten się znęca. W tym celu zbiera bardzo specyficzną ekipę.

Stacje przypływu - dziwne, intrygujące, dające do myślenia, świetnie napisane

Frankenstein - klasyk, który się mało zestarzał, nadal się świetnie czyta i porusza nadal aktualne tematy

Żołnierze kosmosu - straszna nuda

Alien Clay - fajny pomysł na obcą biologię, męcząca narracja, sporo nudy i powtarzalności

Pan Światła - bardzo dobry pomysł, pięknie napisane (i przetłumaczone), świetne sceny akcji, prosta fabuła

Of monsters and mainframes - niezła rozrywka, ale to miało być sf, a nic tu nie było wytłumaczone. W końcówce dryfuje w dziwne klimaty romantasy i innych bzdetów.

Ptaki, które zniknęły - zaczyna się od intrygującej mieszanki znanych i lubianych motywów sf, a potem okazuje się, że to książka głównie o jednej bardzo słabo wykreowanej relacji

Dawno temu blask - książka jest opisywana jako fantasy, ale całe światotwórstwo chłopa to wzięcie naszego świata i pozmienianie nazw miejsc, państw czy religii xD Fabuła zaczyna się bardzo ciekawie i przez jakiś czas mocno trzyma w napięciu i ciekawości co będzie dalej, dokąd to prowadzi. Im dalej w las tym bardziej okazuje się że donikąd.

Pieśń dla Lyanny - piękne opowiadanko Georga R.R. Martina


Inne:

Null - mocna, brutalna rzecz o wojnie na Ukrainie. Największe wrażenie robi wnikanie w psychikę i różne motywacje walczących, podejście do moralnych dylematów, a także brudny wojskowy slang jakim to jest napisane. Śmieszy natomiast podniecanie się co niektórych w jakim to złym świetle są tu pokazani Ukraińcy, bo autor opisuje tak straszne rzeczy jak zabijanie rannych kacapów dronem czy przesłuchania rosyjskich żołnierzy siedzących z butelką w d⁎⁎ie. Gdzie parę stron dalej mamy opisy kacapskich gwałtów i tortur na cywilach, w tym dzieciach.

Cyganie. Spotkania z nielubianym narodem - niezła książka, zarówno o cygańskich patologiach jak i o przemianach, do których nie potrafili się dostosować. Sporo też narzekania na niemiecką poprawność polityczną, bo autor to Niemiec, co po jakimś czasie nudziło.

Jak przestać się bać - bardzo porządny poradnik pisany przez psycholożkę kliniczną, z sensownym podejściem do tematu, bez motywacyjnych bzdur

Podejrzany X - GÓWNO

Pokonać mur. Wspomnienia - autobiografia Mariny Abramović, kontrowersyjnej artystki od performensów. Bardzo mi się podobała jej historia, chociaż żadnym fanem takiej sztuki nie jestem, a autorkę uważam za jeszcze większą wariatkę niż przed lekturą. xd

Maus. Wydanie zbiorcze - to ten komiks o Holokauście gdzie Polacy są świniami, Niemcy kotami, a Żydzi myszami. Łączy dwie warstwy - przejmującą historię wojny, getta i obozów z masą mocnych kadrów, oraz trudną relację ocalałego z zagłady ojca z synem - autorem komiksu. Ojciec, Władek, jest tu pokazany szczerze jako irytujący i pełen wad człowiek, z którym nie da się wytrzymać.

Inne umysły - książka popularnonaukowo-filozoficzna o ośmiornicach i innych głowonogach, o ich ewolucji i rozważaniach autora na temat możliwości posiadania przez te zwierzęta świadomości. Bardzo ciekawe i dobrze wchodzą po tym "Dzieciu ruiny".

Nie ma co - książka o trzęsieniu ziemi w Teheranie z perspektywy młodej naćpanej dziewczyny z dobrego domu. Ciekawie napisane, ale raczej nie byłem targetem kolejnych narzekań na irańskie społeczeństwo i jego wady i patologie, więc średnio mnie to obeszło.

#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #scifi #fantasy #fantastyka

7021870c-5343-492e-8111-8bb4c42b2bd9

Zaloguj się aby komentować

@cyberpunkowy_neuromantyk Byłem zdecydowanie za młody jak to próbowałem pierwszy raz przeczytać.

A co do postanowienia, to możesz spróbować wypożyczyć w bibliotece

@BiggusDickus


Ile miałeś wtedy lat? : )


Biblioteka to trochę oszukiwanie - chodzi mi o to, żeby skupić się na przeczytaniu tego, co już posiadam.


I tak mam jeszcze biblioteczne Legimi na miesiąc lub dwa. :' )

@cyberpunkowy_neuromantyk Miałem 14 czy 15 lat

A jak nie chcesz oszukiwać z biblioteką, to do postanowień dodaj że dopiero w 2027 roku kupisz/przeczytasz "Robota"

Zaloguj się aby komentować

2 + 1 = 3


Tytuł: Lotniskowce Shōkaku i Zuikaku

Autor: Grzegorz Barciszewski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7339-331-8

Liczba stron: 48

Ocena: 7/10


Licznik #dwanascieksiazek: 1/12


Krótka monografia dwóch bliźniaczych japońskich lotniskowców: Shōkaku ('Szybujący żuraw") i Zuikaku ("Szczęśliwy Żuraw"). Geneza ich powstania, projekt, położenie stępki w 1937 roku, wodowanie w 1939, wejście do służby w 1941 i zatopienie w 1944 roku.


Okręty Shōkaku i Zuikaku, będące wersją rozwojową lotniskowców Sōryū i Hiryū, stanowiły dwa najnowocześniejsze wówczas lotniskowce japońskiej floty, które wzięły udział w najważniejszych bitwach II wojny światowej na Pacyfiku oprócz bitwy o Midway.


Zeszyt numer 237 z serii "Typy Broni i Uzbrojenia", wydawanej z przerwami od 1970 roku. Pozycja mimo niewielkiej objętości bogata w dane, mapy, ilustracje i zdjęcia. Duży plus za sporą ilość danych technicznych oraz rysunków samych okrętów, których w innych opracowaniach często mi brakowało. Na minus sporo błędów edycyjnych, odczuwalnie więcej niż w innych dotychczas czytanych zeszytach.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #historia #iiwojnaswiatowa #lotniskowiec #japonia

56569914-d420-4965-9546-727af6a14d54
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

W już zeszłym roku, zgodnie z postanowieniem, ograniczyłem trochę ilość czytania, by mieć ciut więcej czasu na giereczki - niestety nie mogę powiedzieć, by się udało. Pykły w nim 64 książki, jednakże - wyłączając czytane za dzieciaka pozycje Baccalaria - faktycznych nowości wychodzi zaledwie 44; stron z kolei idzie razem naliczyć 25652. Jeżeli chodzi o podział na wydawnictwa, to brak fajerwerków bądź zaskoczenia: 22 od Olesiejuka (cały Baccalario), 13 od MAGa, po 12 od Vespera i Rebisu, ledwie 3 spod szyldu Literackiego i 2 Zyska. Średnia ocen wyszła widocznie mniejsza niż w 2024 roku (choć wydawało mi się, że będzie podobna), natomiast nieznacznie wyższa niż w 2023.

Poniżej lista książek przeczytanych w roku minionym:


STYCZEŃ

1. Księga Czaszek 3/10

2. Bogowie Pegāny i inne op. fantastyczne 6/10

3. Kroniki Amberu 1 7/10

LUTY

4. Kroniki Amberu 2 5/10

5. Maszyna różnicowa 8/10

6. Grobowiec. Zaraza 7/10

7. Nigdziebądź 7/10

MARZEC

8. Kukułcze jaja z Midwich 8/10

9. Pół króla 5/10

10. Pół świata 3/10

11. Pół wojny 6/10

12. Odwrócony świat 8/10

KWIECIEŃ

13. Krwawy południk 6/10

14. Słuchacz 6/10

15. Cryptonomicon 10/10

16. Powrót z gwiazd 6/10

MAJ

17. Śpiący przebudzony 5/10

18. Walizka pełna gwiazd 7/10

19. Busola snów 5/10

20. Mapa przejść 8/10

21. Złodziejka luster 7/10

22. Wrota czasu 9/10

23. Antykwariat ze starymi mapami 9/10

24. Dom luster 9/10

25. Wyspa masek 10/10

26. Kamienni strażnicy 10/10

CZERWIEC

27. Pierwszy klucz 10/10

28. Ukryte miasto 8/10

29. Mistrz piorunów 7/10

30. Labirynt cienia 7/10

31. Lodowa kraina 7/10

32. Ogród popiołu 7/10

33. Klub podróżników w wyobraźni 7/10

34. Statek czasu 7/10

35. Podróż do Mrocznych Portów 4/10

36. Piraci z Mórz z Wyobraźni 3/10

LIPIEC

37. Wyspa buntowników 2/10

38. Godzina bitwy 3/10

39. Wielkie lato 7/10

40. Viriconium 3/10

41. Jestem legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał 4/10

SIERPIEŃ

42. Jedyni dobrzy Indianie 8/10

43. Więcej niż człowiek 6/10

44. Inwazja porywaczy ciał 7/10

45. Oszczędnego czarodzieja poradnik przetrwania w średniowiecznej Anglii 7/10

46. Zgroza w Dunwich i inne przerażające op. 9/10

WRZESIEŃ

47. Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne 6/10

48. Nemezis i inne utwory poetyckie 7/10

49. Fiasko 10/10

50. Wieki światła 8/10

PAŹDZIERNIK

51. Dom burz 4/10

52. Omen 5/10

53. Diuna 8/10

54. Mesjasz Diuny 6/10

55. Dzieci Diuny 4/10

LISTOPAD

56. Bóg Imperator Diuny 3/10

57. Heretycy Diuny 6/10

58. Kapitularz Diuną 3/10

GRUDZIEŃ

59. Pyłek w Oku Boga 7/10

60. Ballada o Czarnym Tomie 7/10

61. Czas jest najprostszą rzeczą 8/10

62. Wszyscy na Zanzibarze 10/10

63. Solomon Kane 6/10

64. Czerwony śnieg 8/10


Standardowo, kilka zestawień:


NAJLEPSZE KSIĄŻKI (w losowej kolejności):

1. Cryptonomicon

2. Fiasko

3. Wszyscy na Zanzibarze


NAJGORSZE KSIĄŻKI:

1. Wyspa buntowników

2. Księga Czaszek

3. Pół świata


POZYTYWNE ZASKOCZENIA:

1. Wszyscy na Zanzibarze

2. Ogólnie twórczość Lovecrafta

3. Ulysses Moore tomy 1-6 (równie dobre jak za dzieciaka)


NIESPEŁNIONE OCZEKIWANIA:

1. Kroniki Amberu

2. Kroniki Diuny

3. Ulysses Moore tomy 13-17 (równie gówniane jak za dzieciaka)


NAJBARDZIEJ GRZMOCONE WPISY:

1. Maszyna różnicowa

2. Cryptonomicon i Fiasko ex aequo

3. Kapitularz Diuną (ludzie, dlaczego?)


No i tak to wygląda. W tym roku chciałbym zabrać się za jakąś ogromną serię, ale wciąż brak w tej kwestii decyzji.


Wszystkim użyszkodnikom dziękuję za udzielanie się na tagu i życzę jeszcze większej ilości pochłanianych lektur oraz ciągłego poszerzania się biblioteczki, fizycznej czy wirtualnej.


W zeszłym roku nie udało mi się opowiedzieć o moim książkowym mega-pliku, więc może w tym wreszcie się powiedzie.


Obrazek perfidnie zajumany z internetu.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkicerbera #podsumowanieroku #hejtopodsumowanieroku2025

caa0a9d9-7d99-441f-8193-a19fae7867f1

Zaloguj się aby komentować

Jako że mam swój prywatny cel roczny, jakim jest 52 książki w roku (jedna na tydzień) nie jak #dwanascieksiazek to chciałem się pochwalić, że w tym roku się udało (55/52.) Choć oszukiwane, bo większość to audiobooki i nie ma za bardzo się czym chwalić, bo to głównie luźna rozrywka, nie jakieś górnolotne epopeje. Dlatego też za bardzo nie dodaje nic na #bookmeter ale może w tym roku się przekonam. To co wpadło w tym roku na screenach.


#ksiazki

73316f81-e7b5-4819-b627-fa9dc3213ff2
922549ba-7b08-4fd7-80d5-e37e022dbe95

Zaloguj się aby komentować

1 + 1 = 2


Tytuł: Upadek Hyperiona

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 611

Ocena: 8/10


Wpis spóźniony więc w moim prywatnym liczniku liczy się na ubiegły rok.

Druga część zmienia dosyć znacznie ton. Jako że już znamy ten świat więc nie ma już tyle tajemnic. Za to dużo więcej jest polityki i zmagań pomiędzy frakcjami. Miejscami jest intryga jest świetna i nie brakuje zaskoczeń, ale niestety wiele z postępowań bohaterów wydaje się nielogiczne. Dosyć sporym rozczarowaniem jest sam Dzierzba. Miał być super uber killerem który miał zgładzić wszystkich a okazał się trochę wydmuszką.

Książka lekko przynudza w pierwszej połowie, ale za to w drugiej wydarzenia już pędzą tak że ciężko się oderwać od czytania.

Ocena to takie -8 ale mocno naciągane bo liczę razem z pierwszą częścią. Mimo mojego narzekania czyta się świetnie i po przeczytaniu pierwszej części nie ma opcji żeby nie dokończyć drugiej.

Prywatny licznik: 32/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

90afb317-eec0-49bc-bc18-f662fb76139a

@Pstronk mi się tam wszystko podobało, wspaniała powieść przygodowa Za to w czwórce jest spory fragment zamuły gdzieś w środku.

Zaloguj się aby komentować