#januszex

13
325

Zaloguj się aby komentować

@damw jak pracowałem w browarze to bardzo płakaliśmy jak piwo po terminie trzeba było spuścić w kanał. firma bardzo się starała i szukała jakichś kruczków prawnych, zeby je rozdać pracownikom ale sie nie udało

@damw to i tak miły gest. Jak pracowałem w sklepie to kierowniczka nie pozwalała zabierać przeterminowanych rzeczy, trzeba było je wyrzucać. Ostatecznie robiliśmy tak, że wsadzałem rzeczy do kartonu, zanosiłem karton do wiaty śmietnikowej a stamtąd zabierałem karton.

Zaloguj się aby komentować

A potem i tak wyjdzie jakiś bananek z Józefosławia czy Jabłonny i będzie pi⁎⁎⁎⁎lił że Polska powiatowa nie jest zła i czemu debile się pchają do top 5 miast

A to nie jest tak, że się daje śmieć umowy na oficjalny, a potem na dwa razy lepsze warunki Lecha od Grażyny, bo nikt nie chciał?

Zaloguj się aby komentować

Każdy pracodawca zatrudniający na podstawie umowy o pracę, przy jej zakończeniu, jest zobowiązany do wystawienia świadectwa pracy.

Czy janusz dostarczył mi takowe? No ja nic o tym nie wiem. Na maila nie odpowiada. Po majówce jeszcze sprawdzę skrzynkę na listy, ale śmiem wątpić.


Tak się żyje w januszexach


A, jeszcze taka mała wiadomość, że kompot jest, można brać, bo w poniedziałek idę rozpocząć nową pracę. Mniej obowiązków, niższe stanowisko i te same pieniążki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tylko chcą ode mnie świadectwa pracy, którego nie mam i może będę musiał wydrzeć siłą


#pracbaza #januszex #elektrokolchoz #pijciezemnokompot #chwalesie #zalesie

Możesz złożyć wniosek do sądu pracy i nawet zarządzać odszkodowania za np. utracone szansę zatrudnienia (chyba do 4-6tygodni)

Zaloguj się aby komentować

Opanie... przypomniałeś mi jak janusz z #elektrokolchoz użalał się, że rodzinie zmarłego pracownika musiał wypłacić jakieś ustawowe pieniądze czy coś.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wdrażanie czegokolwiek w dużych januszeksach to dramat. Niby firmy "dojrzałe", długo na rynku, procedury, systemy, a zawsze za każdym je⁎⁎⁎ym razem ponadprzeciętny burdel i powszechna praktyka chodzenia na skróty i obchodzenia procedur "bo tak szybciej", "bo biznes tego wymaga", itp. Oczywiście c⁎⁎ja prawda, ludziom się po prostu nie chce, a światły management nie wymaga, bo i po co.


Najbardziej lubię Grażynki, co bronią swojego sposobu pracy jak życia, ale czemu to już uzasadnić nie potrafią. "Bo tak mnie nauczono jak przyszłam do pracy".


Ale dużo groźniejsze od Grażynek są różne Ziuty i Ziutki, bardzo często cieszące się "zaufaniem " zarządu, czy to ze względu na koneksje rodzinne, czy staż pracy, czy po prostu zwykłe wazeliniarstwo. Jak Ziutki nie skumają, że coś trzeba robić inaczej, bo ogólnie lepiej, to będą pierwszymi co rzucają kłody pod nogi.


Ergo, kto we wdrożeniach robił, to się w cyrku nie śmieje.


#hydepark #gownowpis #biznes #januszex

@kitty95 @nbzwdsdzbcps Przypomniała mi się jedna firma w której mentalność, meble i metody były z początku lat 90-tych, zero softu do ogarniania projektów, wszystko na karteczkach i świstkach.


Zawsze mnie rozwala że te firmy funkcjonują na wolnym rynku.

@kitty95 Bo zarządy często co innego chcą na papierze, a co innego faktycznie.


Takie zarządzanie produkcją wymaga planowania na kilka tygodni w przód, a tu nagle przychodzi dyrektor, że on szkole z koziej wólki coś obiecał i trzeba zrobić tu i teraz.


Also, kiedyś miałem wdrażać i instalować bramki do rejestracji czasu prawcowników - wszystkie piony była za, poza zarządczym - w przypadku kontroli wyszłyby wszystkie nadgodziny, za które pracownicy woleli mieć płacone pod stołem ¯\_(ツ)_/¯


Oczywiście ktoś o tym pomyślał dopiero po tym jak bramki zostały zakupione, ale to na szczęście już nie mój problem

Korpo nie są lepsze pod tym względem. Może nie ma takiego obchodzenia procedur, za to generalnie wszelkie, nawet drobne zmiany, przebiegają w ślimaczym tempie i nawet, jak coś rzeczywiście może przynieść poprawę i usprawnienia, to można zapomnieć, że zostanie prędko wdrożone, no chyba, że góra albo średni szczebel ciśnie temat, żeby się wykazać.


A same procedury to często wygodny pretekst do spychologii stosowanej. Ja miałam case'y, które się potrafiły ciągnąć ponad rok, bo wyższy szczebel i strona klienta uprawiały mailowego ping ponga, a całą sprawę można było przy odrobinie dobrej woli załatwić w parę dni.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a Panie, od około 4 miesięcy średnio jeden nowy vendor na miesiąc we wsparciu. Dokładnie tak patrzę na każdy kolejny interfejs. Zwłaszcza te, co lecą z wiersza poleceń. Oczywiście oficjalnie jestem seniorem z wieloletnim doświadczeniem XD

@A_a gorzej jak faktycznie masz 5 lat doświadczenia w programie, znasz go na wylot i dalej nie rozumiesz tego na co patrzysz, bo jakiś eugeniusz odwalił w nim patologię takiego kalibru, że to nie powinno w ogóle działać.

Zaloguj się aby komentować

W ogóle to mnie zastanawia jakie ludzie mają o sobie mniemanie, że myślą, że to kogokolwiek obchodzi, czy będzie tu przychodził na zakupy czy nie xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing mój pierwszy januszex vibes. Szef, płacz co miesiąc jak trzeba było ludziom wypłatę dać, rozkładał to, przekładał, przekręcał, odkładał, ludzie magicznie migrowali na ułamkach umów między jego 2 wirtualnymi firemkami, żeby robić "optymalizacje" na wszystkim... ale woził się suvem w full opcji, wakacje co roku za granicą i remont chaty co 2 lata. Ale wszystko- auto, remonty, wakacje- na kredyt i leasing, a z domu do biura permanentne przekierowanie poczty. Zapytasz czemu? Ano bo w domu i okolicy zgrywał wielkiego pszetsiembiorce i się go nachwalić nie mogli jaki to geniusz biznesu, a prawda była taka, że nie było tygodnia, żeby do biura rzeczony listonosz nie przynosił kolejnego ponaglenia, pisma o ratach na auto czy remont domu, listu od komornika, przedsądowego wezwania do zapłaty, listów ludzi, którym wisiał kasę, ponagleń od operatorów komórkowych, od dostawców internetu, wkurwionych listów najemcy budynku, który co chwila już odcinał prąd, czy sądowego pisma w sprawie niespłacenia kogoś i wszczęcia sprawy. Po pewnym czasie z listonoszem byliśmy już tak bardzo na ty, że się sami z tego śmialiśmy, że powinien zawnioskować o osobny etat tylko pod ten 1 adres xD Mówię ci, cyrk jak chuj, całe jego biurko zajebane tym miał i to taką realną stertą na kilkadziesiąt centymetrów, a nie tam kilkoma papierami na krzyż. Chyba najlepszym numerem było to jak w końcu do lokalu przyszli komornicy, nie żeby mnie to dziwiło, i musiałem tym młotom udowadniać, że moja komórka i mój portfel są moje i nie pozwolę na ich zabranie.

Zaloguj się aby komentować

@A_a I kończysz z psychozą próbująć podjebać najbardziej rzetelnie pracującego typka o to, że siedzi o minutę za długo w toalecie.


Zdjęcie możliwe, że powiązane. xD

49a8cb6d-2d4b-453b-b70f-3d1bf9ffce2d

Zaloguj się aby komentować