#januszex

13
325

Hejka,


Wczoraj kolega wysłał mi takie zdjęcie z pracy, podobno przeterminowane o rok. Pomijając ortografię... to jakim trzeba być burakiem żeby coś takiego zrobić własnym pracownikom dzięki którym jego firma prosperuje. Rynce opadajo


#januszex #panieareczeku

1e3c839c-61d0-463b-90a8-36f0e5f28671

@Chunx W pracy to rzeczywiście słabe, ale jakby co, to "termin przydatności" i "najlepiej spożyć przed" to dwie różne rzeczy. W drugim przypadku produkty często się nie psują tak szybko po tej dacie.

@Chunx terminy ważności to nie instrukcja rozbrajania nuka. Otworzyć, powąchać, posmyrac językiem - jak nie wali grzybem, octem albo winem i nie zrobiło się mętne to pić póki darme.


Ech, kiedyś kumpel do mnie dzwoni (na studiach jeszcze),:

— Robisz coś dzisiaj wieczorem?

— W środę? Nie.

— To wpadaj pod ten i ten adres, znajomy pracuje w hurtowni i paleta perełek się przeterminowała i do jutra mają być gotowe puste butelki do zwrotu i zbieramy ekipę żeby nie wylać. Wróciłem do domu z dwoma 5L baniakami jeszcze xD I kazde jedno było dobre :d

Zaloguj się aby komentować

@A_a jak ktos lyka takie uzasadnienia, to jest sam sobie winien - jak uwazasz, ze jestes wiecej warty, to konkirencja za ciebie chetnie zaplaci wiecej, jezeli nie zaplaci, to widocznie nie jestes wiecej warty

Zaloguj się aby komentować

@A_a jedzenie kupuje się za pieniądze które zostają po zapłaceniu kredytów. Więc motywacja jest inna, dobrze że koniec blisko. Gorzej że bardzo lubię obecny zawód.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gnoju niewdzięczny. Jak śmiesz mieć jakiekolwiek wymagania? Ciesz się że pan da popracować za najniższą a na święta rzuci stówkę w kopercie

Januszex się k⁎⁎wa uprze, żeby zmarnować twój czas, nawet jeśli z góry byłoby wiadomo, że to marnowanie. Na całe szczęście, w tym przypadku od razu było to wiadomo.

Zaloguj się aby komentować

Jeśli myśleliście, że tag i temat zdechnie, to nie, przynajmniej jeszcze nie

Mam pewne przecieki, że dzieje się coraz "lepiej", coraz bardziej sterują centralnie, a jeden taki nasprzedawał "górze" swoich niestworzonych historyjek o pracownikach i teraz od tych złych pracowników zbiera manto :3


Nie wiem za ile, ale będę miał coś konkretnego i raczej będzie to taki THE END z kropką na końcu


#elektrokolchoz #pracbaza #januszex #januszebiznesu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Mała paczka informacji z placu budowy.

Uruchomiliśmy transformator 2MVA.

Chociaż jedynym obciążeniem na tem moment jest oświetlenie. Kilkaset lamp w technologii LED.

Zobaczcie jakie są wartości poszczególnych mocy.

Aaa, tak na początek to warto by powiedzieć czym się różnią.

Pierwsza wartość to moc pozorna (S), czyli proste mnożenie prądu przez napięcie.

Druga to moc czynna (P), czyli prąd razy napięcie i razy cosFi. Zawsze będzie mniejsza lub w szczególnym przypadku równa mocy pozornej.

Trzecia to moc bierna (Q), czyli jest to moc która krąży między źródłem energii a odbiornikiem. A wynika to z magazynowania energii w odbiorniku w polu magnetycznym (indukcyjność) lub w polu elektrycznym (kondensatory)

Znacie wzór na trójkąt Pitagorasa? a²+b²=c².

Ma on zastosowanie nie tylko przy budowie domu czy innej szafki. Ale też przy liczeniu tych mocy.

Bo wzór wygląda wtedy tak: P²+Q²=S²

A dlaczego tak? Bo moc bierna zawsze ma wektor pod kątem 90° do mocy pozornej.

A cosFi to stosunek P/S.

Pitagoras ma też zastosowanie w innych aspektach elektryki, np wartość wypadkowa dla połączenia rezystancji i reaktancji, czyli impedancja. Wzór wygląda wtedy tak Z²=R²+X²

Teraz można podstawić dane z wyświetlacza pod wzór. No i okaże się że równanie nie jest spełnione. Dlaczego? Gdyż dane są zaokrąglone i zsumowane dla 3 faz. Dopuszczając spore zaokrąglenia można uznać że wzór jest zgodny ze stanem faktycznym, a raczej odwrotnie.

Drugie zdjęcie to wykresy wektorowe. Znacie jedno z ważniejszych praw elektryki, prawo CIULa? Jest to proste do zapamiętania przedstawienie w którą stronę jest przesunięcie fazowe prądu (I) i napięcia (U) na różnych elementach typu C i L.

Jak to rozumieć? Na kondensatorze (C) prąd (I) płynie przed napięciem (U). Lub od tyłu, czyli na cewce (L), napięcie (U) wyprzedza prąd (I).

No i tu wykres fajnie pokazuje to. Jak go czytać? Wyobraźcie sobie że jesteście wskazówką sekundnika, i patrzycie który wektor napotykacie jako pierwszy, no i tu najpierw jest wektor prądu a potem napięcia. Gdy zostaną uruchomione jakieś silniki to wektor prądu przesunie się na drugą stronę wektora napięcia. A żeby nie odchylił się za bardzo to stosuje się kompensację mocy biernej w postaci kondensatorów.

I jeszcze jedno, dlaczego moc bierna jest ze znakiem minus? Moc przecież nie może być ujemna. Odpowiedź jest prosta, przyjęło się tak że moc bierna indukcyjna ma znak dodatni czyli teoretycznie pobrana, moc bierna pojemnościowa ma znak ujemny czyli teoretycznie oddana. Ogólnie dąży się do tego by cosFi był bliski 1, może być trochę poniżej, zazwyczaj umowy mówią o wartości do 0,94, ale w stronę mocy indukcyjnej. Bo jeśli wchodzimy w cosFi <1 ale pojemnościowy to się okazuje że trzeba płacić ogromne rachunki.


Jak szybko zrobić #remont #elektryka nie psując pół domu? Zrobić instalację natynkową. Po elewacji, bo kto komu zabroni?

#januszex


Żodyn, żodyn nawet nie spróbował odgadnąć zagadki z ostatniego wpisu dlaczego woda z kranu na budowie leciała jak przechodziłem 2m obok.

A odpowiedź jest bardzo prosta.

Kamizelka odblaskowa, jako jedyny na budowie mam kamizelkę z odblaskami. A jak wiadomo odblaski bardzo dobrze odbijają światło żeby w ciemnościach nawet minimalna ilość światła dała informację o obecności kogoś. Dobrze odbijają światło widzialne ale jak się okazuje podczerwień również. Kran ma czujnik zbliżenia dłoni na podczerwień, normalnie trzeba podłożyć dłoń pod kran żeby światło odbite od dłoni było wykryte przez czujnik. A odblask ma dużo wyższe albedo (czyli współczynnik odbicia światła) niż dłoń i to powoduje zadziałanie kranu po przejściu 2m obok.

7045a408-a5bb-4d1c-a936-71190b5b5ef1
e2179f26-7988-46a1-86bb-6fc921155e42
95c7cda4-f0e8-4741-8331-ef834283740e

@myoniwy Ty, to ja już wolę trening siłowy. Spocę się tak samo jak przy czytaniu o ciulach i reak.. reakta.. no czymś tam, a przynajmniej kalorie spalę. A tu kalorii tylko przybyło, bo ośrodek nagrody po zapoznaniu się z treścią wpisu wył o czekoladę. Tabliczkę czekolady. No jak tu żyć?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A właściwie to jest tu kilku zatrudniających. Co sądzicie o takiej postawie kandydata, którego jedyną motywacją jest zarabianie pieniędzy? Zatrudnilibyście?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@xepo - właśnie walczę z nowymi pipelineami do budowy i skanowania kontenerów bo korpo sobie wymyśliło, że mamy nie używać swoich i tylko te "oficjalne" są koszerne by budować kontenery na produkcję. Ten kto pracował z pipelineami zbudowanymi przez inny team bez doświadczenia z kontenerami i dostarczany jako "enterprise grade solution"... ten w cyrku płacze

Zaloguj się aby komentować

Pierwsza praca to zawsze szkoła życia.

Dla mnie, taką szkołą była akurat druga praca.


Jakieś 20 lat temu rozpocząłem swoją przygodę u człowieka, który mógłby wykładać na uniwersytecie kreatywnej księgowości i ekstremalnego cięcia kosztów. Nazwijmy go Januszem, bo inaczej się nie da.


Już pierwsze dni pracy pokazały mi, że jego podejście do finansów balansowało na cienkiej granicy między oszczędnością a absurdem. Na przykład termostat w firmowym aucie. Kiedy się zepsuł, zamiast go naprawić, Janusz znalazł „genialne” rozwiązanie – przez jakiś czas, niestety latem, mieliśmy jeździć z ogrzewaniem na full. Szef zawsze takie usterki naprawiał, ale nigdy od razu, zawsze znajdował jakieś głupie wytłumaczenie, a to inne auto ma awarię, a to mechanik na urlopie itp. Pikanterii dodaje fakt, że to była nauka jazdy, więc prawdziwą szkołę życia mieli również kursanci. Toczenie się po łuku 3 km/h przy 40 stopniach na zewnątrz i atakującym gorącym powietrzem nawiewem w środku przypominało naukę jazdy na pustyni.


Jego oszczędnościowy geniusz sięgał dalej. Przy tankowaniu paliwa wolał zapłacić kilka złotych więcej, byle mieć większą fakturę na koszty. Pan na stacji tylko zacierał ręce, pisał fakturę na 100 zł, choć paliwa było tylko za 47-48, a 2-3 zł brał "do kieszeni" za fatygę.


Najlepsza akcja przyszła jednak z zakupem autobusu. Bo Janusz uznał, że po co oddawać urzędowi skarbowemu więcej niż trzeba? Umówił się więc ze sprzedawcą, żeby na umowie wpisali o 30 tysięcy mniej. Wytłumaczył to urzędową sztuczką: „Panie, napiszemy, że silnik uszkodzony, to się mniej zapłaci!”. Sprzedawca przytaknął, umowa podpisana, wszyscy zadowoleni.


Tyle że po kilku dniach okazało się, że silnik faktycznie był uszkodzony. Janusz zagotował się bardziej niż chłodnica jego samochodu i poleciał z awanturą do sprzedawcy. Ale tamten tylko wzruszył ramionami: „Panie, no przecież w umowie napisane, że silnik uszkodzony. Co pan chciał?”.


Była jeszcze próba zwrócenia autobusu, na którą sprzedający ochoczo się zgodził, ale powiedział, że może oddać tyle, ile jest na umowie.


#pracbaza #januszex #januszebiznesu

@Onestone pisał fakturę na 100 zł, choć paliwa było tylko za 47-48

i co się działo z pozostałym paliwem? stacja sprzedawała po cenie wyższej niz na dystrybutorze mniej paliwa

czy podwojnie to bylo liczone

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@30ohm Popieram pełną jawność wynagrodzeń, serce mi płakało jak widziałem co wstawiał Sikorski i jego przelew za pracę jako minister spraw zagranicznych. Uważam, że ma znacznie bardziej wymagającą pracę ode mnie, a zarabia mniej.

Zaloguj się aby komentować

No i masz trzy miechy urlopu i na dodatek urlop którego nie wykorzystasz Ci zapłacą ideolo. Ja jak się zwalniałam to dwa i pół miesiąca chodziłam do pracy a i tak miałam zapłacone za 18 dni urlopu

Zaloguj się aby komentować