#januszex

13
357

Wdrażanie czegokolwiek w dużych januszeksach to dramat. Niby firmy "dojrzałe", długo na rynku, procedury, systemy, a zawsze za każdym je⁎⁎⁎ym razem ponadprzeciętny burdel i powszechna praktyka chodzenia na skróty i obchodzenia procedur "bo tak szybciej", "bo biznes tego wymaga", itp. Oczywiście c⁎⁎ja prawda, ludziom się po prostu nie chce, a światły management nie wymaga, bo i po co.


Najbardziej lubię Grażynki, co bronią swojego sposobu pracy jak życia, ale czemu to już uzasadnić nie potrafią. "Bo tak mnie nauczono jak przyszłam do pracy".


Ale dużo groźniejsze od Grażynek są różne Ziuty i Ziutki, bardzo często cieszące się "zaufaniem " zarządu, czy to ze względu na koneksje rodzinne, czy staż pracy, czy po prostu zwykłe wazeliniarstwo. Jak Ziutki nie skumają, że coś trzeba robić inaczej, bo ogólnie lepiej, to będą pierwszymi co rzucają kłody pod nogi.


Ergo, kto we wdrożeniach robił, to się w cyrku nie śmieje.


#hydepark #gownowpis #biznes #januszex

@kitty95 @nbzwdsdzbcps Przypomniała mi się jedna firma w której mentalność, meble i metody były z początku lat 90-tych, zero softu do ogarniania projektów, wszystko na karteczkach i świstkach.


Zawsze mnie rozwala że te firmy funkcjonują na wolnym rynku.

@kitty95 Bo zarządy często co innego chcą na papierze, a co innego faktycznie.


Takie zarządzanie produkcją wymaga planowania na kilka tygodni w przód, a tu nagle przychodzi dyrektor, że on szkole z koziej wólki coś obiecał i trzeba zrobić tu i teraz.


Also, kiedyś miałem wdrażać i instalować bramki do rejestracji czasu prawcowników - wszystkie piony była za, poza zarządczym - w przypadku kontroli wyszłyby wszystkie nadgodziny, za które pracownicy woleli mieć płacone pod stołem ¯\_(ツ)_/¯


Oczywiście ktoś o tym pomyślał dopiero po tym jak bramki zostały zakupione, ale to na szczęście już nie mój problem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a Panie, od około 4 miesięcy średnio jeden nowy vendor na miesiąc we wsparciu. Dokładnie tak patrzę na każdy kolejny interfejs. Zwłaszcza te, co lecą z wiersza poleceń. Oczywiście oficjalnie jestem seniorem z wieloletnim doświadczeniem XD

@A_a gorzej jak faktycznie masz 5 lat doświadczenia w programie, znasz go na wylot i dalej nie rozumiesz tego na co patrzysz, bo jakiś eugeniusz odwalił w nim patologię takiego kalibru, że to nie powinno w ogóle działać.

Zaloguj się aby komentować

W ogóle to mnie zastanawia jakie ludzie mają o sobie mniemanie, że myślą, że to kogokolwiek obchodzi, czy będzie tu przychodził na zakupy czy nie xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing mój pierwszy januszex vibes. Szef, płacz co miesiąc jak trzeba było ludziom wypłatę dać, rozkładał to, przekładał, przekręcał, odkładał, ludzie magicznie migrowali na ułamkach umów między jego 2 wirtualnymi firemkami, żeby robić "optymalizacje" na wszystkim... ale woził się suvem w full opcji, wakacje co roku za granicą i remont chaty co 2 lata. Ale wszystko- auto, remonty, wakacje- na kredyt i leasing, a z domu do biura permanentne przekierowanie poczty. Zapytasz czemu? Ano bo w domu i okolicy zgrywał wielkiego pszetsiembiorce i się go nachwalić nie mogli jaki to geniusz biznesu, a prawda była taka, że nie było tygodnia, żeby do biura rzeczony listonosz nie przynosił kolejnego ponaglenia, pisma o ratach na auto czy remont domu, listu od komornika, przedsądowego wezwania do zapłaty, listów ludzi, którym wisiał kasę, ponagleń od operatorów komórkowych, od dostawców internetu, wkurwionych listów najemcy budynku, który co chwila już odcinał prąd, czy sądowego pisma w sprawie niespłacenia kogoś i wszczęcia sprawy. Po pewnym czasie z listonoszem byliśmy już tak bardzo na ty, że się sami z tego śmialiśmy, że powinien zawnioskować o osobny etat tylko pod ten 1 adres xD Mówię ci, cyrk jak chuj, całe jego biurko zajebane tym miał i to taką realną stertą na kilkadziesiąt centymetrów, a nie tam kilkoma papierami na krzyż. Chyba najlepszym numerem było to jak w końcu do lokalu przyszli komornicy, nie żeby mnie to dziwiło, i musiałem tym młotom udowadniać, że moja komórka i mój portfel są moje i nie pozwolę na ich zabranie.

Zaloguj się aby komentować

@A_a I kończysz z psychozą próbująć podjebać najbardziej rzetelnie pracującego typka o to, że siedzi o minutę za długo w toalecie.


Zdjęcie możliwe, że powiązane. xD

49a8cb6d-2d4b-453b-b70f-3d1bf9ffce2d

Zaloguj się aby komentować

Hejka,


Wczoraj kolega wysłał mi takie zdjęcie z pracy, podobno przeterminowane o rok. Pomijając ortografię... to jakim trzeba być burakiem żeby coś takiego zrobić własnym pracownikom dzięki którym jego firma prosperuje. Rynce opadajo


#januszex #panieareczeku

1e3c839c-61d0-463b-90a8-36f0e5f28671

@Chunx W pracy to rzeczywiście słabe, ale jakby co, to "termin przydatności" i "najlepiej spożyć przed" to dwie różne rzeczy. W drugim przypadku produkty często się nie psują tak szybko po tej dacie.

@Chunx terminy ważności to nie instrukcja rozbrajania nuka. Otworzyć, powąchać, posmyrac językiem - jak nie wali grzybem, octem albo winem i nie zrobiło się mętne to pić póki darme.


Ech, kiedyś kumpel do mnie dzwoni (na studiach jeszcze),:

— Robisz coś dzisiaj wieczorem?

— W środę? Nie.

— To wpadaj pod ten i ten adres, znajomy pracuje w hurtowni i paleta perełek się przeterminowała i do jutra mają być gotowe puste butelki do zwrotu i zbieramy ekipę żeby nie wylać. Wróciłem do domu z dwoma 5L baniakami jeszcze xD I kazde jedno było dobre :d

@hejtooszukuje piłem piwa o różnym stopniu przeterminowania, najstarszemu "data przydatności" skończyła się 5 lat wcześniej, smak miało nieco spłaszczony ale z grubsza normalny, nie stało mi się nic złego. Oprócz tego pięciolatka piłem piwa w całym spektrum przeterminowania między miesiącem a 5 latami, nigdy mi nie zaszkodziło. Wszystkie pasteryzowane jakby co

Zaloguj się aby komentować

@A_a jak ktos lyka takie uzasadnienia, to jest sam sobie winien - jak uwazasz, ze jestes wiecej warty, to konkirencja za ciebie chetnie zaplaci wiecej, jezeli nie zaplaci, to widocznie nie jestes wiecej warty

@5tgbnhy6 nie zawsze to działa tak zero-jedynkowo. Czasem warto gdzieś zostać, ale człowiek widzi, jak lecą z nim w chuja. Nie mówię o własnym przykładzie, ale znam taki.

Zaloguj się aby komentować

@A_a jedzenie kupuje się za pieniądze które zostają po zapłaceniu kredytów. Więc motywacja jest inna, dobrze że koniec blisko. Gorzej że bardzo lubię obecny zawód.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gnoju niewdzięczny. Jak śmiesz mieć jakiekolwiek wymagania? Ciesz się że pan da popracować za najniższą a na święta rzuci stówkę w kopercie

Januszex się k⁎⁎wa uprze, żeby zmarnować twój czas, nawet jeśli z góry byłoby wiadomo, że to marnowanie. Na całe szczęście, w tym przypadku od razu było to wiadomo.

Zaloguj się aby komentować

Jeśli myśleliście, że tag i temat zdechnie, to nie, przynajmniej jeszcze nie

Mam pewne przecieki, że dzieje się coraz "lepiej", coraz bardziej sterują centralnie, a jeden taki nasprzedawał "górze" swoich niestworzonych historyjek o pracownikach i teraz od tych złych pracowników zbiera manto :3


Nie wiem za ile, ale będę miał coś konkretnego i raczej będzie to taki THE END z kropką na końcu


#elektrokolchoz #pracbaza #januszex #januszebiznesu

Zaloguj się aby komentować